Kobieta ostatni raz była widziana około godziny 22:00 na ulicy Topolowej w Sochaczewie.
Zaginiona Karolina Michałowska ma 183 cm wzrostu, czarne włosy do ramion i szaro-zielone oczy. Charakterystycznymi znakami rozpoznawczymi są tatuaż z imieniem "Karolina" na prawym przedramieniu oraz duży tatuaż przedstawiający kwiat z motylami na plecach.
W dniu zaginięcia Karolina ubrana była w białą koszulkę w czarne paski, czarne rybaczki oraz różowe japonki. To właśnie taki strój miała na sobie, gdy ostatni raz była widziana przez świadków.
Policja w Sochaczewie prosi o pilny kontakt osoby, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu zaginionej Karoliny Michałowskiej. Wszelkie informacje można przekazać, dzwoniąc do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie pod numerem 477055222 lub na numer alarmowy 112.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proponuje żeby najbliżsi tych osób zastanowiły się dlaczego Ci ludzie "giną" i za jakiś czas się gdzieś odnajdują całe i zdrowe. Może czas odłożyć telefony, wyłączyć telewizory, dać sobie spokój z zakupami. Może lepiej usiąść i wysłuchać najbliższych? Nie przerywać im, nie ocedniać każdego słowa, nie mówić "oj tam gadasz głupoty" tylko wysłuchać a później usiąść i przemyśleć to co się usłyszało. Człowiek to nie kot, że czasami znika na 3-4 dni, wraca i życie toczy się dalej. Człowiek znika bo z czymś nie może sobie poradzić....
Akurat znam tą panią i to nie zły numer tyle mogę powiedzieć..podejrzewam że baluje gdzieś albo zadała się z nie odpowiednim towarzystwem chociaż sama nie jest święta.
Wróciła 800+ się skończyło, ale może będzie kolejne.
Sponsor się skończył i dziewczyna wróci do domu .
Przecież ona znana jest z kilkudniowych baletów pod blokiem na Topolowej i nie tylko. Nie pierwszy raz zniknęła... Zaraz się okaże, że będzie miała kolejne dziecko skazane na widok zachlanej matki...
Proponuje żeby najbliżsi tych osób zastanowiły się dlaczego Ci ludzie "giną" i za jakiś czas się gdzieś odnajdują całe i zdrowe. Może czas odłożyć telefony, wyłączyć telewizory, dać sobie spokój z zakupami. Może lepiej usiąść i wysłuchać najbliższych? Nie przerywać im, nie ocedniać każdego słowa, nie mówić "oj tam gadasz głupoty" tylko wysłuchać a później usiąść i przemyśleć to co się usłyszało. Człowiek to nie kot, że czasami znika na 3-4 dni, wraca i życie toczy się dalej. Człowiek znika bo z czymś nie może sobie poradzić....
Akurat znam tą panią i to nie zły numer tyle mogę powiedzieć..podejrzewam że baluje gdzieś albo zadała się z nie odpowiednim towarzystwem chociaż sama nie jest święta.
Wróciła 800+ się skończyło, ale może będzie kolejne.