Uporządkowanie terenu po rozebranym w Chodakowie basenie było okazją do porozmawiania z prezesem KS „Bzura” Józefem Szajewskim. Przede wszystkim chcieliśmy się dowiedzieć, jakie są najbliższe plany klubu i oczywiście, co powstanie na miejscu basenu. Zapytaliśmy też o to, jak układa się współpraca pomiędzy klubem a Urzędem Miasta.
- Panie prezesie, czy cieszy się Pan, że basen wreszcie zniknął? - Chyba nie tylko ja jestem z tego zadowolony, ale również mieszkańcy Chodakowa. Tutaj wiele osób przebywało nocami i po prostu zagrażało porządkowi i bezpieczeństwu mieszkańców dzielnicy. - Pamięta pan czasy, kiedy ten obiekt pełnił jeszcze swoją rolę? - Tak oczywiście, było tak, że Chemitex codziennie napełniał basen i codziennie się ludzie kąpali. Była nawet przebieralnia i prysznice, a przede wszystkim ratownik. - Co pojawi się na placu w miejsce basenu? - Na boisku asfaltowym pojawią się urządzenia do jazdy na desce i rolkach, a tutaj jeszcze trochę wyrównamy teren, nawieziemy ziemi i zasiejemy trawy. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, żeby pojawił się tu kort, to trochę za blisko ulicy, jak dla tenisistów. Na kort było miejsce tam, gdzie urządziliśmy boisko do siatkówki plażowej. Chciałem to komuś przekazać, żeby dobrze się tym zajął, ale chętnego nie było i w miejscu po basenie też pewnie nie znajdzie się nikt taki. Nie wykluczam natomiast, że urządzimy tu niewielkie boisko dla najmłodszych piłkarzy. Bo dzieciaki są przeganiane często sprzed bloków. - Panie prezesie, udało się już wymienić stare ławki przy głównym boisku, dużą część ogrodzenia, ale wiadomo, że to dopiero początek przywracania estetycznego wyglądu stadionu. Co dalej? - W tej chwili radni przyznali pieniądze na oświetlenie boiska asfaltowego i niebawem pojawi się firma, która zajmie się jego instalacją. Będzie można dłużej grać i bawić się, bo przecież jesień za pasem. No i koniecznie trzeba zrobić ogrodzenie wokół głównego boiska. Jest ono w fatalnym stanie, bo nie było remontowane od początku istnienia. Ale pracy jest całe mnóstwo, wiadomo, na wszystko potrzebne są pieniądze, często bardzo duże. - A jak pan ocenia współpracę z Urzędem Miasta w tym zakresie? - Myślę, że mimo trudności i braku pieniędzy burmistrz Bogumił Czubacki jako pierwszy od wielu lat podjął w ogóle ten temat. Mam nadzieję, że ta współpraca będzie kontynuowana. - Najbliższe sportowe plany KS Bzura? - Od momentu, kiedy padł zakład, klub boryka się z kłopotami finansowymi. A trzeba by zatrudnić trenerów, na razie działamy społecznie. Chciałbym przede wszystkim wywalczyć awans seniorów do LMS-eski. Ale to niełatwe, bo najlepsi szybko odchodzą. No i oczywiście widziałbym jak najwięcej młodzieży tutaj na boisku, bo drzwi klubu dla niej są zawsze otwarte. Mamy nowe roczniki 93 i 94. Młodzież jest najważniejsza. - Dziękuję za rozmowę.
rozm. Andrzej Gąsiorowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze