Reklama

Zamów sobie policjanta - 08.08.2006

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
08/08/2006 11:37
Okazuje się, że akcja, którą tygodnik „Ziemia Sochaczewska” rozpoczął wspólnie z sochaczewską policją, staje się coraz bardziej popularna, i, jak na razie, nie ma tygodnia, aby kolejni czytelnicy nie dzwonili lub pisali, dzieląc się swymi problemami.
Przypomnijmy, że, zgodnie z sugestią nowego komendanta Józefa Sucheckiego, tygodnik nasz przyjmuje od państwa i publikuje zgłoszenia, w których wskazujecie miejsca w mieście i okolicy, które waszym zdaniem wymagają szczególnego zainteresowania funkcjonariuszy. I nie chodzi tylko o rejony obfitujące w przestępstwa, ale również takie, które wolimy omijać, by nie narazić się na niewybredne zaczepki. Właśnie w podobnej sprawie zadzwonił do nas mieszkaniec ulicy Piłsudskiego:
„Mieszkam w bloku spółdzielczym przy ul. Piłsudskiego 22, blok jest duży i ma kilka klatek schodowych. Ostatnio utrapieniem dla mieszkańców są grupy młodzieży, które koczują w piwnicach bloku. Po ich pobytach zostają sterty petów i innych śmieci. Co jeszcze tam robią nie wiadomo, ale boję się, żeby nie podpalili bloku.
Próbowaliśmy zamykać drzwi do piwnicy na klucz, lecz oni odkręcają zamki. Na dodatek zawsze po dwa, w dwóch klatkach naraz, żeby mieli w razie czego którędy uciekać. Myśleliśmy też o oddzieleniu poszczególnych piwnic ściankami, ale ze względu na bezpieczeństwo w szczególnych przypadkach, okazało się to niemożliwe. Gdyby więc, choć raz na jakiś czas, zwłaszcza wieczorem, zajrzał tu jakiś patrol, bylibyśmy wdzięczni.”
Mieszkaniec bloku
Sporo zgłoszeń dotyczy też sochaczewskich ulic, a właściwie zachowania się ich użytkowników. Kolejne jest z ul. Mickiewicza. Jeden z tamtejszych mieszkańców powiedział nam, „że o ile do późnego wieczoru jest tu całkiem spokojnie, bo często pojawiają się patrole policji, to kiedy zapadnie noc, zaczynają dziać się straszne rzeczy. Grupy wyrostków organizują sobie chyba wyścigi samochodowe pod oknami mieszkań, bo czasem ryk silników jest nie do wytrzymania. Dochodzą do tego głośne wrzaski i przekleństwa. Nikt nawet nie próbuje zwracać im uwagi wiedząc, czym może się to skończyć.
Chociaż i w dzień też – mówi nasz rozmówca - dochodzi czasami do nieprzyjemnych sytuacji. Nie tak dawno ktoś wybił tylną szybę w samochodzie córki mojej znajomej, który tylko chwilę stał pod sklepem. Dziewczyna straciła torebkę wraz ze wszystkimi dokumentami. Prosiłbym policję o zwrócenie uwagi na teren ul. Mickiewicza nie tylko w ciągu dnia, ale szczególnie po godzinie 22.”
(se)
I jeszcze jedno zgłoszenie dotyczące ulicy. Tym razem chodzi o ul. Pokoju, która, zdaniem naszego rozmówcy, zwłaszcza w dni targowe i soboty, zamienia się w całodniowy parking dla handlujących na placu.
„W inne dni – mówi sprzedawca z jednego ze sklepów przy ul. Pokoju – jest normalnie, klienci podjeżdżają, robią zakupy i po kilkudziesięciu minutach zwalniają miejsce innym. Jednak gdy przychodzi wtorek, piątek czy sobota, od wczesnego rana cała ulica zastawiona jest pojazdami dostawczymi. Stoją przez wiele godzin, do końca handlu na rynku, uniemożliwiając klientom parkowanie, nie mają też gdzie stanąć samochody przywożące towar do sklepów. Dzieje się tak pomimo tego, że już od dawna ustawiono na tej ulicy znaki zakazu parkowania powyżej jednej godziny. Jednak ci z rynku nie przejmują się, bo nikt tego przepisu nie egzekwuje. A przecież są przy ul. Pokoju dwa parkingi, a trzeci też blisko, obok kotłowni przy Żeromskiego, jednak tam trzeba zapłacić, a jak się stoi na rynku 8-10 godzin, to trochę szkoda. Chciałbym bardzo, aby znaki o których mówię były wreszcie przestrzegane. Jakby policja częściej zaglądała tu w dni targowe, miałaby utarg”.
(b)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości