Pani Aldona ani przez chwilę nie uznała decyzji o rozstaniu z mężem za błędną. Po rozwodzie bezużyteczną już obrączkę i pierścionek zaręczynowy mogła sprzedać u jubilera, ale z rozmysłem wybrała lombard – miało być oczyszczająco i symbolicznie – kupione w drogim markowym salonie, teoretycznie na zawsze, ostatecznie jednak sprzedane po kosztach – szybko i bez sentymentów.
W dniu rozwodu Pani Aldona miała w głowie cały plan swojego przyszłego życia – no może prawie cały…Od miesiąca rozkręcała biznes renowacji starych mebli; wynajęła już pracownię, od przyjaciół, znajomych i „znajomych znajomych” dostała na start trochę mebli pamiętających Gierka. Jednak szybko okazało się, że żeby na ich odnawianiu i sprzedaży zarobić, trzeba mieć odpowiedni sprzęt. Szlifowanie ręcznie papierem ściernym fornirowanej serwantki jest zabawne przez pierwszą godzinę. Potrzebowała szlifierki, wiertarko-wkętarki, nagrzewnicy, wyrzynarki etc…
Pani Aldona doznała olśnienia, gdy zobaczyła niemal cały niezbędny sprzęt na półkach lombardu, w czasie gdy jej biżuteria była ważona i wyceniana. Kupiła w dobrej cenie większość potrzebnych urządzeń i tym sposobem jej były już mąż został poniekąd sponsorem jej nowego biznesu! W krótkim czasie firma prężnie się rozwinęła, więc uproszczając temat – Pani Aldona zaczęła zarabiać na własnym rozwodzie!
Tak naprawdę Pani Aldona nie istnieje, tak samo jak nieprawdziwy jest jej rozwód i biznes. To tylko historia, ale takich pracownicy lombardu mogliby opowiedzieć sto dziennie.
Jak jest w praktyce? Najprościej mówiąc lombard to taki komis, można tu sprzedać, kupić lub zamienić niemal wszystko.
Dzisiejszy lombard to nie szemrane, podpite towarzystwo sprzedające jedynie kradzione lub wyniesione z domu fanty. Oczywiście nadal idea pożyczania pod zastaw jest podstawą. Sporo osób szuka tutaj drobnej elektroniki – tabletów, telefonów, laptopów. Jest również spora grupa stałych klientów kupujących i sprzedających złoto i srebro. Lombard to także obowiązkowy adres dla szperaczy i kolekcjonerów, którzy szukają „perełek” z wszelkich dziedzin.
Wracając…Nie musisz być Panią Aldoną, by korzystać z usług lombardu. Nie musisz też być szperaczo-kolekcjonerem. Często w życiu jest znaczniej prozaiczniej – dziecko utopi Twój telefon w toalecie i musisz mieć aparat zastępczy na już! Ewentualnie szef nie płaci na czas, a rata kredytu mimo, że wymownie na nią patrzysz, nie chce się zapłacić sama…
GOLDENLOMBARD w Sochaczewie oferuje pożyczki krótkoterminowe, najwyższe ceny skupu złota i srebra, zegarki, perfumy, portfele, cuda!... żeby dowiedzieć się więcej musisz po prostu przyjść!
GOLDENLOMBARD ul. Żeromskiego 26e, tel. 881 963 828
(pawilon na blokach obok starej TP, obok baru u Szwejka i fryzjera Jacka).
/Tekst sponsorowany/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze