Reklama

Zarządca pilnie poszukiwany

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
20/01/2005 12:19
W trwającym ponad rok sporze między Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad a władzami naszego miasta o to, czyje są drogi dawne krajowe zastąpione obwodnicą, pojawił się nieoczekiwany element.
Przykry wyjątek
Otóż, jak mówi Julian Zasuwa, pełnomocnik burmistrza do spraw obwodnicy, na początku grudnia Sejmik Województwa Mazowieckiego podjął uchwałę o zaliczeniu niektórych dróg do kategorii dróg wojewódzkich i ustaleniu ich przebiegu. Wśród nich powinno znaleźć się także część spornych dróg przebiegających przez Sochaczew. I nawet tak było. Wyznaczono bowiem, jak potencjalnie przebiegać powinny wojewódzkie drogi. Chodzi w naszym przypadku o drogę 705 Śladów – Sochaczew – Skierniewice obejmującą fragment ul.Warszawskiej oraz ul.Traugutta. Gdyby tak się stało, do naszego sporu wszedłby trzeci uczestnik, co niewątpliwie zwiększyłoby szansę Sochaczewa na sukces. Jednak tak się ostatecznie nie stało, gdyż władze wojewódzkie zrobiły dla naszego miasta przykry wyjątek, nie włączając na razie wyznaczonych sochaczewskich odcinków do sieci dróg wojewódzkich. Tym bardziej przykry, że ulice te są jednymi z najbardziej zniszczonych głównych traktów miasta i ich remont wymaga dużych nakładów.
Kiedy oddano obwodnicę?
Nic w tym jednak ostatecznie dziwnego, skoro od początku sporu marszałek województwa podzielał stanowisko GDDKiA, czyli uznawał, że te drogi mocą ustawy z 2003 r. z dniem oddania do użytku obwodnicy, czyli 9 grudnia 2003 , stały się drogami gminnymi. Chociaż władze samorządowe uważają i pewnie słusznie, że moment oddania obwodnicy to nie 9 grudnia a 5 grudnia 2003 r., kiedy owa ustawa o drogach publicznych jeszcze nie działała, bo dziewiątego było tylko przecięcie wstęgi, natomiast decyzja o dopuszczeniu do użytkowania obwodnicy wydana została 5 grudnia i tego dnia doręczona Generalnej Dyrekcji, z decyzją jej natychmiastowej wykonalności. Dlatego też władze miasta, prezentują stanowisko, że wszystkie sporne drogi są nadal krajowe.
Czy sąd znajdzie zarządcę?
W tej trudnej sytuacji władze Sochaczewa, jak twierdzi Julian Zasuwa, pragną przeciąć ten spór na drodze sądowej. Jest bowiem przepis, który określa, że spór taki może rozstrzygnąć Sąd Administracyjny. Trzeba tylko wyselekcjonować z całości jedną, indywidualną sprawę, która dotyczyłaby spornego odcinka drogi i skierować ją do sądu. Aby wydać wyrok, sąd zmuszony zostanie do ustalenia przede wszystkim właściciela owej drogi, a żeby to zrobić, do określenia dnia oddania obwodnicy do użytku. Wówczas, na podstawie takiego precedensowego wyroku w indywidualnej sprawie, można będzie rozciągnąć prawnie jego skutki na cały spór.
Gdybyśmy w takiej sprawie wygrali, to znaczy, jeśli sąd uznałby, że dniem oddania obwodnicy był 5 grudnia 2003 r., co zdaniem Juliana Zasuwy jest realne, sporne drogi zachowałyby wówczas nadal status dróg krajowych.
Aby jednak doszło do takiego procesu, trzeba znaleźć właściwą indywidualną sprawę i tym, jak twierdzi nasz rozmówca, zajmuje się już Wydz. Rozwoju Miasta, do którego trafiają indywidualne prośby obywateli lub firm (choćby o zajęcie pasa drogowego). Wymaga to decyzji zarządcy drogi, którego właśnie będzie musiał ustalić sąd.
Rozmawiał
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości