Jak podają służby, wypadek wydarzył się około 75 km trasy, a na miejscu natychmiast pojawiły się jednostki straży pożarnej i pogotowie ratunkowe.
Zaraz po zgłoszeniu na miejsce dotarły zespoły Ochotniczej Straży Pożarnej z Młodzieszyna oraz Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza z Sochaczewa. Ich głównym zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz udzielenie pierwszej pomocy poszkodowanemu przed przyjazdem Zespołu Ratownictwa Medycznego. Niestety pomimo udzielonej pomocy potrącony mężczyzna zmarł.
W trakcie działań służb, Policja wprowadziła ruch wahadłowy, co pozwoliło na częściowe udrożnienie drogi, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa na miejscu zdarzenia. Na miejscu zdarzenia pojawił się również prokurator, który rozpoczął szczegółowe dochodzenie w sprawie okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prokurator? Czyżby śmiertelny wypadek był.....
Poproszę o uzupełnienie wiedzy na temat pisania wiadomości. Zawsze najważniejszy jest człowiek; zarówno ofiara jak i sprawca. Zabezpieczenie ruchu i szczegółowy opis tego jest potrzebny na stronie informacji dla kierowców. Piszecie o pracy prokuratora. Czy była zatem ofiara śmiertelna wypadku? Jeśli udało się uratować życie też należy napisać o pracy ratowników i przewiezieniu rannego do szpitala. Generalnie wasza wiadomość nie spełnia kryteriów podstawowego dziennikarstwa. Ma to miejsce nie pierwszy raz. No i moderator ! Też wskazana jego uważniejsza praca celem usuwania w komentarzach treści obraźliwych i wulgarnych.
nie na temat ale warto pamiętać, z nasłuchu---: Pracuję w jednej z głównych ubezpieczalni na rynku na dziale Autocasco (AC). Po prześledzeniu polis: praktycznie wszystkie dają gwarancję płatności za zalanie powodziowe, pod warunkiem że nie nastąpi próba uruchomienia pojazdu. Więc informacja dla ludzi posiadających AC i dotkniętych powodzią jest taka, żeby pod żadnym pozorem nie próbowali odpalać pojazdów, które były zaparkowane i stały zalane Skąd taki apel? Jak tłumaczy pracownik, próba uruchomienia samochodu zakończy się zaciągnięciem cieczy do komory silnika i to stanie się podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania z AC. Z punktu widzenia ubezpieczyciela, użytkownik świadomie naraża pojazd na większe uszkodzenia – silnik spalinowy, który zassał wodę, nadaje się już tylko do generalnego remontu, a to często koszt rzędu kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Prokurator? Czyżby śmiertelny wypadek był.....
Poproszę o uzupełnienie wiedzy na temat pisania wiadomości. Zawsze najważniejszy jest człowiek; zarówno ofiara jak i sprawca. Zabezpieczenie ruchu i szczegółowy opis tego jest potrzebny na stronie informacji dla kierowców. Piszecie o pracy prokuratora. Czy była zatem ofiara śmiertelna wypadku? Jeśli udało się uratować życie też należy napisać o pracy ratowników i przewiezieniu rannego do szpitala. Generalnie wasza wiadomość nie spełnia kryteriów podstawowego dziennikarstwa. Ma to miejsce nie pierwszy raz. No i moderator ! Też wskazana jego uważniejsza praca celem usuwania w komentarzach treści obraźliwych i wulgarnych.
nie na temat ale warto pamiętać, z nasłuchu---: Pracuję w jednej z głównych ubezpieczalni na rynku na dziale Autocasco (AC). Po prześledzeniu polis: praktycznie wszystkie dają gwarancję płatności za zalanie powodziowe, pod warunkiem że nie nastąpi próba uruchomienia pojazdu. Więc informacja dla ludzi posiadających AC i dotkniętych powodzią jest taka, żeby pod żadnym pozorem nie próbowali odpalać pojazdów, które były zaparkowane i stały zalane Skąd taki apel? Jak tłumaczy pracownik, próba uruchomienia samochodu zakończy się zaciągnięciem cieczy do komory silnika i to stanie się podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania z AC. Z punktu widzenia ubezpieczyciela, użytkownik świadomie naraża pojazd na większe uszkodzenia – silnik spalinowy, który zassał wodę, nadaje się już tylko do generalnego remontu, a to często koszt rzędu kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.