Do niecodziennego zdarzenia doszło na pasażu w ciągu ulicy Żeromskiego. Jak poinformowali nas czytelnicy, kierowca taksówki wjechał na deptak oraz trawnik. Tłumaczył podczas interwencji mieszkańców, że przyjechał na chwilę zebrać śliwki.
Mieszkańcy ulicy Żeromskiego kilka dni temu spotkali się z niecodzienną sytuacją. Na pasażu w ciągu tej drogi poruszała się taksówka. Na zdarzenie natychmiast zareagowali przechodnie. Zwrócili uwagę, że po deptaku nie można jeździć samochodem. Kierowca taksówki miał odpowiedzieć, że przyjechał tylko po śliwki z drzewa rosnącego w ciągu pasażu. To nie jest oczywiście zabronione, jednak na uwagę zasługuje fakt, że zaraz obok deptaka jest parking i tam można było zostawić samochód.
Po pasażu w ciągu ulicy Żeromskiego codziennie poruszają się dzieci oraz wielu pieszych. Droga nie jest przeznaczona dla pojazdów.
Jak relacjonują świadkowie zdarzenia:
Wjechał na ulice wyłączoną z ruchu samochodowego. Jeździł po trawniku mówiąc, że jemu wolno. Dopiero po uświadomieniu, że policja mu to wytłumaczy odjechał. Interweniował przechodzień,który zrobił zdjęcia i uprzedził kierowcę taksówki o tym, że idzie z nagraniem i zdjęciami na policję.
Apelujemy o rozsądek. Pasaż przy ulicy Żeromskiego jest przeznaczony dla pieszych i warto przestrzegać przepisów. To bezpieczeństwo nas wszystkich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To chyba ten sam ( ten z 600lecia) co kiedyś zaparkował na górce między blokami. Tzw szalony taksówkarz
Ten co zaparkował na górce na 600 lecia, to nie był przecież Krzyś, tylko jakiś stary dziadek. Nawet merc był innego koloru. A wy wszyscy jak zwykle na mojego sąsiada :)
Dupsko przyrosło do fotela już mu się ruszyć parę metrów nie chciało.
chyba trzeba omijac szerokim łukiem tego taksówkarza.
Wcale mu się nie dziwię. W tej dziurze wszędzie korki. A tu cała droga pusta i jechać się da. Hahahahha
Niestety to nie ten sam co na 600 - lecia. Ten który wjechał na pasaż to niejaki Włodek ze sztuczną noga. Swoją droga mieszka jakieś 200 metrów dalej mógł się przejść dla rozruszania...
To chyba ten sam ( ten z 600lecia) co kiedyś zaparkował na górce między blokami. Tzw szalony taksówkarz
Ten co zaparkował na górce na 600 lecia, to nie był przecież Krzyś, tylko jakiś stary dziadek. Nawet merc był innego koloru. A wy wszyscy jak zwykle na mojego sąsiada :)
Dupsko przyrosło do fotela już mu się ruszyć parę metrów nie chciało.