Nie ustają przypadki instytucjonalnego i prywatnego niszczenia zieleni. W Chodakowie, przed stadionem KS „Bzura” od strony ulicy Chopina zniknął żywopłot, który istniał tu od lat. Jak przypuszczamy, ma to związek z pojawieniem się nowego ogrodzenia wokół stadionu, skądinąd bardzo ładnego i potrzebnego. Widać to (a raczej już nie widać) na pierwszym zdjęciu. Na drugim - ulica Topolowa, na której ostatnio usunięto bardzo spróchniałą topolę. Wandale, ścięte drzewo ułożyli na jezdni. Na tej samej ulicy, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jedna z mieszkanek podlewa tajemniczą cieczą topole. Podobno ma to być nawóz dla drzew. Ale raczej nie posądzamy rzeczonej obywatelki o altruizm. Potrzeba matką wynalazku. Okazuje się, że na Topolowej i Warzywnej nie walczy się z drzewostanem jedynie ogniem i siekierą, ale także przy pomocy chemii. Gratulujemy świetnych pomysłów.
A. G.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze