Reklama

Zimowa Szkoła Charakteru dla dorosłych

Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej
04/03/2008 19:23

W dniach 18-22 lutego 2008 w POIK odbywały się „Warsztaty zachowań asertywnych i wyrażania siebie poprzez sztukę”. Zajęcia prowadzili wspólnie psycholog Daniel Wróblewski-część poświęconą asertywności i Ewa Kajetaniak, plastyczka i lokalna rzeczniczka praw kobiet-część plastyczną.

Uczestniczkami warsztatów były odważne panie, które bardzo szybko pokonały bariery i angażowały się we wszystkie wpólne działania.
Program zajęć był napięty, trzy godziny mijały niepostrzeżenie. Po każdym ćwiczeniu (asertywne wyrażanie złości, mówienie nie, wyrażanie krytyki i przyjmowanie krytyki) uczestniczki dzieliły się swoimi odczuciami, emocjami, trudnościami w związku z wykonywanym ćwiczeniam, czasem były to burzliwe dyskusje, które trwały jeszcze w drugiej części zajęć –części działań artystycznych. Być może również z tego powodu powstały bardzo interesujące prace wykonane za pomocą różnych technik (rysunki, kolaże, mini płaskorzeźby), prace, które często były zaskoczeniem dla samych autorów.
W trakcie działań artystycznych uczestniczki warsztatów mogły „wypróbować” poznane zachowania asertywne korzystając z pomocy grupy, jej wsparcia i doświadczeń, często z dużą dozą humoru i samokrytyki. Początki były trudne, ale z każdym dniem pozytywnych doświadczeń przybywało coraz więcej.
Zajęcia były dynamiczne, każda z uczestniczek odważnie przedstawiała swoje własne przykłady zachowań nieasertywnych i z pomocą grupy zamieniała je na prawidłowe-asertywne.
Tydzień minął niepostrzeżenie, ostatnie spotkanie było okazją do podsumowania własnej pracy, ale też dzielenia się spostrzeżeniami dotyczącymi innych osób i zmiany ich zachowań w trakcie trwania warsztatów. Wszystkie panie zgodnie stwierdziły, że wprowadzenie w życie asertywnych zachowań poprawi jakość relacji z innymi ludźmi, pozwoli jasno komunikować o swoich potrzebach, uczuciach, przekonaniach tak, żeby drugi człowiek nie musiał domyślać się, co rzeczywiście chcemy powiedzieć.

„Dwie ciężarówki stały do siebie tyłem, a kierowca mozolił się,żeby przeładować olbrzymią skrzynię z jednej ciężarówki na drugą.
Przechodzień, widząc jego rozpaczliwą sytuację, zaofiarował się pomóc. Tak więc obaj sapali i mozolili się przez ponad pół godziny bez skutku.
„obawiam się, że nic z tego” wydyszał przecodzień. „Nigdy jej nie zdejmiemy z tej ciężarówki”.
„Zdejmiemy!” wrzasnął kierowca. „Wielki Boże, ja nie chcę jej zdjąć. Ja chcę ją wsadzić!”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości