W nocy 24.06.2009r. policjanci Referatu Patrolowo-Interwencyjnego w czasie patrolu na jednym z parkingów w Sochaczewie zauważyli samochód z włączonymi światłami i uruchomionym silnikiem. Podjechali bliżej przy aucie zastali dwóch mężczyzn. Obydwaj nie byli mieszkańcami naszego powiatu i nie bardzo potrafili wytłumaczyć co robią w tym miejscu. Funkcjonariusze byli dociekliwi sprawdzili auto, którym przyjechali mężczyźni i znaleźli wewnątrz dwa koła wraz z kołpakami. Dziwne było to, że koła wyglądem odbiegały od tych znajdujących się w samochodzie. Po sprawdzeniu parkingu okazało się, że jeden z samochodów stoi „na kołkach” ponieważ wymienieni mężczyźni odkręcili od niego koła. Tłumaczyli policjantom, że przy swoim „złapali gumę” i nie mieli zapasu. Obydwaj zostali zatrzymani i przekazani do dyspozycji prokuratora. Za przestępstwo, którego się dopuścili grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No właśnie takie uproszczenia mnie niepokoją. Ale tutaj raczej nie dojdziemy do porozumienia. Z pobiciem ze skutkiem śmiertelnym jest tak, że z jednej strony jest je łatwiej udowodnić, a z drugiej sądy pewnie go trochę nadużywają. Moim zdaniem wyrok, w którym ktoś za kradzież kół dostałby 5 lat to rzeczywiście jest przesada. Ale, jeszcze raz podkreślam, to jest tylko zagrożenie, a nie rzeczywista kara w każdym przypadku kradzieży dwu kół.
Zaś na pobicie ze skutkiem śmiertelnym od 2 do 12 lat.
Paranoja.
Gąsior - sorki, ale i ten co ukradnie zapałki i ten co ukradnie samochód, to są złodzieje. Nawet ten, co ukradnie, żeby przeżyć, jest nazywany złodziejem, ponieważ ukradł. Chodzi mi o sam fakt przywłaszczenia cudzego mienia. Powody i konsekwencje, to temat dyskusję-rzekę. Irytuje mnie tylko stwierdzenie, że za ukradzenie dwóch kół kara 5 lat to przesada...
W tekście (tak jak i w kodeksie) jest mowa o zagrożeniu karą. To nie to samo co kara orzeczona w konkretnym postępowaniu. Można i dożywocie za kradzież dawać, ale tu nie ma takich prostych przełożeń. Sprowadzając argument do absurdu, za każde przestępstwo można dawać karę śmierci, a przestępstwa będa popełniane. Ale prawo, to nie tylko to, co zapisano w ustawie, ale także to co dalej dzieje się z prawem, jak ono funkcjonuje w społeczeństwie, jak podchodzą do niego sądy.
Przestrzegałbym też przed skrótami myślowymi - złodziej to złodziej. Wiem, jak to jest być okradzionym i jest to trudne przeżycie, mimo to upraszczanie zagadnień etycznych i prawnych prowadzi często do zanegowania tak etyki, jak prawa.
A czemu przesada? Jakby było dwa lata z możliwością zawiasów, to nie byłoby to "odstraszaczem" dla złodzieja (chociaż widzę, że 5 lat też nie jest...). Złodziej to złodziej, czy ukradnie paczkę zapałek, czy samochód. I niech się cieszy, że nie mamy prawa "oko za oko"...
To już trzeba być ułomnym, żeby wpaść na taki pomysł...żaaaaalll :)
No właśnie takie uproszczenia mnie niepokoją. Ale tutaj raczej nie dojdziemy do porozumienia. Z pobiciem ze skutkiem śmiertelnym jest tak, że z jednej strony jest je łatwiej udowodnić, a z drugiej sądy pewnie go trochę nadużywają. Moim zdaniem wyrok, w którym ktoś za kradzież kół dostałby 5 lat to rzeczywiście jest przesada. Ale, jeszcze raz podkreślam, to jest tylko zagrożenie, a nie rzeczywista kara w każdym przypadku kradzieży dwu kół.
Zaś na pobicie ze skutkiem śmiertelnym od 2 do 12 lat.
Paranoja.
Gąsior - sorki, ale i ten co ukradnie zapałki i ten co ukradnie samochód, to są złodzieje. Nawet ten, co ukradnie, żeby przeżyć, jest nazywany złodziejem, ponieważ ukradł. Chodzi mi o sam fakt przywłaszczenia cudzego mienia. Powody i konsekwencje, to temat dyskusję-rzekę. Irytuje mnie tylko stwierdzenie, że za ukradzenie dwóch kół kara 5 lat to przesada...