Często słyszymy, że złość jest zła, że prowadzi do agresji, do przemocy. Staramy się wyeliminować złość z naszego życia, dzieci, które się złoszczą odsyłamy na karnego jeżyka albo do kąta. Wielu rodzicom wydaje się, że problemem jest fakt, że dziecko się nadmiernie złości: tupie nóżkami, krzyczy, bije. Zwracają się po pomoc do psychologa, żeby usunąć te zachowania z repertuaru zachowań malucha. Nie jest to najlepszy pomysł. Złość podobnie jak inne trudne emocje (gniew, wściekłość, irytacja, zdenerwowanie) jest wpisana w nasze człowieczeństwo i pełni w życiu człowieka ważną rolę. Pojawia się wtedy, kiedy coś nam odebrano, pozbawiono, kiedy nie zaspokojono jakiejś naszej potrzeby, potraktowano niesprawiedliwie, oceniono negatywnie. Zaczynamy krzyczeć, czasem walić pięścią w stół, pojawiają się niecenzuralne słowa, obrażamy drugą osobę – wszystko po to by uzyskać to co „nam się należy”, żeby zmusić kogoś do uległości, do posłuszeństwa. Jeśli tak się dzieje, jeśli takie zachowanie zadziałało – już małe dziecko uczy się, że jeśli za pomocą wyrażonej w taki sposób złości osiągnęło sukces – będzie podobne zachowania stosować częściej. Na każde „NIE” ze strony kogokolwiek będą wpadać w furię i może się zdarzyć, że z takim bagażem umiejętności wchodzą w dorosłe życie.
Problemem nie jest sama złość, ale niewłaściwe jej wyrażanie. Wychowujemy dzieci tak, aby uczyły się wyrażać emocje (czyli także złośi) w taki sposób, aby nie raniły innych, aby nie działo się to za pomocą agresji i ataku. Najważniejszą umiejętnością jest kontrolowanie swojej złości, nie powinniśmy jej tłumić i udawać, że nie mamy problemu ze złością, bo to także może mieć negatywne dla nas skutki. Jakie:
- zaczynamy się zachowywać destrukcyjnie w stosunku do siebie i innych, nawet najbliżsi zaczynają nas unikać z obawy przed wybuchem
-przestajemy myśleć racjonalnie, wyolbrzymiamy sytuacje i zachowania innych, wydaje się nam, że wszyscy czyhają na nasze potknięcie, błąd, że traktująnas niesprawiedliwie i gorzej niż innych
- przesadnie reagujemy na zachowania innych ludzi, często z błahych powodów potrafimy rozkręcić awanturę, wystarczy iskra
-dostrzegamy zagrożenie tam, gdzie go naprawdę nie ma, mamy zniekształcony obraz rzeczywistości
- działamy bez zastanowienia się nad konsekwencjami
A co się dzieje wtedy, kiedy potrafimy w sposób właściwy „zarządzać” naszą złością?:
-daje nam energię potrzebną do osiągnięcia celu
- motywuje do rozwiązania problemu
- może dawać nam odwagę
- pomagać zachować szacunek do siebie, kiedy czujemy, że jest naruszany
- pomaga zachować bezpieczeństwo, które mobilizuje np. do ucieczki
Jak radzić sobie ze złością?
Radzić sobie to korzystać z tej energii jaką daje złość i wykorzystanie jej z pożytkiem dla siebi i innych:
Jeśli czujesz, że to uczucie cię ogarnia zrób coś co cię uspokoi:
1. Policz do dziesięciu, weż kilka głębokich oddechów, policz od dziesięciu do jednego, jeśli możesz pospaceruj, spróbuj rozluźnić mięśnie
2. Kiedy opanujesz ciało zastanów się co naprawdę się dzieje:
- co cię złości?
- czy rzeczywiście ciebie ktoś obraża, atakuje?
- czy jest jakaś prawdą w tym co do ciebie mówi?
- czy może złości cię to, że ktoś nie chce zrobić tego co ty chcesz?
- czy są pozytywne strony tej sytuacji?
3. Szukaj wyjścia z sytuacji:
- co jest teraz dla mnie ważne?
- co mogę zrobić?
- jakie mam możliwości? Która z nich jest najlepsza?
4. jeśli nie potrafisz rozwiązać tego problemu:
- pamiętaj, że nie wszystko zależy od cioebie, nie wszystko możesz zmienić
- spróbuj sobie odpuścić
- nie pozwól by ten problem przesłonił ci całe życie
5. Jeśli udało się rozwiązać problem:
- możesz sobie pogratulować, daj sobie prawo do zadowolenia, satysfakcji
- nie dałeś się ponieść emocjom
- zadbałeś dzięki temu o lepsze relacje z innym człowiekiem, to będzie procentować w przyszłości.
Zastosowanie tych pięciu kroków może być trudne na początku, ale naprawdę daje korzyści. Zachęcamy do wprowadzenia ich w życie po to, by nie wpaść w pułapkę własnej złości, a także pomóc dzieciom w jej przeżywaniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze