Dogtrekking – tak brzmi nazwa dość młodej, bo istniejącej na świecie od zaledwie dziesięciu lat, dyscypliny sportu, należąca do sportów psich zaprzęgów. Dogtrekking to bieg na dystansach maratońskich (25 lub 50 km), odbywa się w warunkach leśnych i zależności od pory roku i pogody w dzień lub nocy. Jedyną nowością jest fakt, że w biegu bierze udział dość oryginalna para – pies i jego właściciel. Józef Maciej Brzezina (członek zarządu Klubu Maratończyka Aktywni) jest jedynym sochaczewianinem biorącym udział w tego typu zawodach. - Dogtrekkingiem zająłem się od tegorocznej wiosny. Od zawsze biegam z psami, więc zacząłem poszukiwać takiej dyscypliny sportu, żebym mógł brać udział w zawodach razem z nimi. Zawodnik z psem pokonuje trasę dostosowując tempo marszu (biegu) do swoich możliwości oraz kondycji fizycznej zwierzaka. Dogtrekking przypomina marsz na orientację, ponieważ przebieg trasy nie jest jednoznacznie określony, a jedynie ograniczony punktami kontrolnymi, które nanosi się na mapę. Należy jednak pamiętać, że startując w dogtrekkingu trzeba choć trochę znać się na mapie i kompasie. - Jest to dyscyplina, która ma umocnić w człowieku w miłość do psa – mówi J. M. Brzezina - Wzbudzić chęć przeżycia przygodę. Często na zawodach słyszę powiedzenie, że zmęczony pies to jest pies szczęśliwy. Na zawodach nie zaobserwowałem, żeby psy były przemęczone. Organizatorzy dbają o to, żeby miały wodę. Każdy zawodnik jest sprawdzany pod względem ilości pokarmu i wody zabranej na trasę. Do tego miski, bandaże i inne akcesoria, które będą potrzebne w razie kontuzji psa. By ułatwić sobie i czworonogowi marsz, przymocowuje się go specjalną smyczą z amortyzatorem do odpowiedniego pasa biodrowego. Zwierzę ma na sobie szelki treningowe (ewentualnie szeroką obrożę). Bardzo istotną sprawą jest używanie odpowiedniego sprzętu. Pozwoli uniknąć nam urazów człowiekowi i jego pupilowi. W przypadku tego sportu, można udać się na zawody bez psa, organizatorzy zapewniają w takim przypadku czworonoga, najczęściej ze schroniska. Do udziału w Dogtrekkingu dopuszcza się wszystkie psy bez względu na wielkość, rasę lub jej brak. Wszystkie psy biorące udział w Dogtrekkingu muszą posiadać aktualne zaświadczenie o szczepieniu przeciw wściekliźnie. Przez cały czas trwania zawodów, zawodnik ma obowiązek trzymać psa na smyczy. Podczas zawodów zabronione jest zmuszanie psa do marszu oraz jakiekolwiek działanie powodujące ból lub stres u zwierzęcia. - Moim kompanem jest Diana, owczarek niemiecki. Był to pies bezdomny, znalazłem go nad zalewem w Boryszewie. Podczas naszego debiutu na zawodach, udało nam się zająć drugie miejsce, przegraliśmy o minutę z mistrzem w tej dyscyplinie sportu – dodaje Józef Maciej Brzezina. Najważniejszy w zawodach jest ich cel. Całość dochodu z kwot wpisowych zawodników zostaje zawsze przeznaczona na zakup niezbędnego wyposażenia (karma, miski, smycze, szelki itp.) dla psów schronisk danego miasta gdzie odbywa się edycja zawodów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na stronę: www.dogtrekking.maszer.com.pl , tam można znaleźć wszystkie najważniejsze informacje o Dogtrokkingu. mb
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze