Zima odpuszcza już całkowicie. Mamy za sobą topienie Marzanny i pierwsze ciepłe dni ale przed nami szykuje się zmiana czasu.
Wielu z nas, mimo iż rytuał ten odbywa się dwa razy do roku, niekoniecznie pamięta o tych datach. Niestety, to właśnie w ten weekend pośpimy krócej. Z 30 na 31 marca przestawią się wskazówki zegarów z godziny 2.00 na 3.00. Działanie to ma na celu wydłużenie dnia. Takie działania godzinowe będą trwać do 2021 roku w którym to nastąpi odejście od zmian czasu.
- Ja nigdy nie pamiętam dokładnie zmiany czasu. Zawsze przypominają o tym informacje w internecie bądź w telewizji. Zresztą, uważam, że zmiana czasu jest złym pomysłem – mówi nam Krzysztof.
- Mnie podoba się tylko ta zimowa zmiana. Można pospać dłużej. A czy jest to dobry pomysł to nie mam zdania – komentuje zmianę czasu Ala.
- Założeniem zmiany czasu są oszczędności ale nie wydaje mi się, że to coś daje. Można powiedzieć, że więcej z tego problemów niż korzyści. Każdy ma swój ustalony rytm dnia i po takiej zmianie potem trzeba kilka dni na dostosowanie się i to sprawia, że czuje się źle – mówi Marta.
Sochaczewianie jak widać mają różne opinie na temat zmiany czasu. Parlament Europejski przegłosował brak przechodzenia z czasu letniego na zimowy i odwrotnie. Zmiana ta ma obowiązywać od 2021 roku, a kraje będą same decydować czy pozostaną przy czasie zimowym czy letnim.
A Państwo popierają zmianę czasu?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@marcpro-jeden czas -to nie letni ani zimowy,normalny
Docelowo mamy pozostać na stałe przy czasie letnim.
Zmieniamy z zimowego na letni do 2021 roku. A potem robroy jaki mabyć letni czy zimowy?
W naszym sejmie decyzje zapadają przez jedną noc, a europosłowie potrzebują dwa lata?
no nareszcie się doczekałem-jest zmiana czasu-jest fragment powieści "PRÓBA" W.Suworowa,tego od "Akwarium":
""Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli.
Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
- A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
- Trudno się nie zgodzić.
- Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
- Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
- Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
- Masz przykłady takich kretynizmów?
- Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.
- Czym to uzasadnić?
- Oszczędnością energii.
- To prawda?
- Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy - i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
- Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach...
- Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latem i tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
- Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
- Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
- I nikt nie będzie oponować?
- Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.
Wspaniały pomysł: zmusić miliardy ludzi do absurdalnych zachowań wbrew ich woli"
@marcpro-jeden czas -to nie letni ani zimowy,normalny
Docelowo mamy pozostać na stałe przy czasie letnim.
Zmieniamy z zimowego na letni do 2021 roku. A potem robroy jaki mabyć letni czy zimowy?