Źródło: http://www.pr.pkp.pl/start.php?dzial=rzecznik_tresc&index=0
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
od 6.01. pociąg relacji Kutno - Warszawa (w Sochaczewie 6.21) i Warszawa - Kutno (z Wawy o 16.35) bedzie zatrzymywał sie tylko w Błoniu i dopiero w Sochaczewie - to dla tych Wszystkich z poza Sochaczewa, będzie luźniej i wygodniej. Płock jak otrzyma nowy tabor też tak skończy , będzie to w najbliższym czasie.
Mała uwaga, na która trzeba już teraz zwrócić uwagę .
Dopóki Koleje Mazowieckie (obecny przewoźnik prowadzący pociągi podmiejskie) stosuje te samą taryfę co PKP Przewozy Regionalne (obsługuje pociągi pośpieszne w tym Kutno i Płock) istnieje jeden bilet, gdy nowy twór wprowadzi swoją taryfę co ma nastąpić niedługo o jeden bilet miesieczny może być trudno - to dla tych wzystkich co nie lubią PKP i chca nowego - niech idzie nowe ....
Tłok w podmiejskich pociągach
Gazeta Wyborcza:
Sabina Steckiewicz 03-01-2005 , ostatnia aktualizacja 03-01-2005 23:44
Rozkłady zmieniają się raz na kilka miesięcy, ceny biletów rosną z roku na rok, a jeździ się coraz gorzej - pasażerowie pociągów podmiejskich skarżą się, że ostatnio muszą się gnieść w jednowagonowych składach.
Kolej poratowała wczoraj podróżnych pięcioma dodatkowymi połączeniami. Czy to wystarczy? - Codziennie dojeżdżam do Warszawy pociągami podmiejskimi. Podróżujemy jak bydło - w ścisku i smrodzie. Nie ma ani jednego pociągu, który by przyjechał punktualnie - opowiada Barbara Kortylewska z Woli Grzybowskiej, osiedla w Wesołej.
Po grudniowych zmianach w rozkładzie jazdy w godzinach szczytu często podjeżdżają pociągi tylko z jednym wagonem. Andrzej Joźwiak z Pruszkowa tak opisał swój powrót do domu w liście do "Gazety": "O godz. 16.30 na dworzec Warszawa Ochota przyjechał kompletnie już zatłoczony pociąg do Grodziska. We Włochach część osób nie wsiadła. Następny, też jednowagonowy, przyjechał dopiero po 20 minutach".
Podobnie jest na trasie do Sochaczewa. Martyna Suwała, która dojeżdża codziennie z Błonia, skarży się: - Wcześnie rano, gdy jest najwięcej podróżnych, przyjeżdża tylko jeden wagon. O miejscu siedzącym nie ma nawet co marzyć - mówi.
Za to według pana Wiesława, elektronika z Celestynowa, nie najgorzej się podróżuje na linii Warszawa - Otwock. - Jeżdżę tą trasą już ponad 30 lat. Autobusy prywatne są tańsze, dlatego pociągi na tej trasie nie są tak przeciążone - zauważył.
Do tej pory o tłoku w pociągach zarząd kolei informowali ich kierownicy. To oni liczyli podróżnych i mówili, gdzie należy zwiększyć, a gdzie zmniejszyć liczbę wagonów. Brano też pod uwagę liczne skargi podróżnych i obserwacje konduktorów.
Dotychczasowe zmiany nie poprawiły jednak warunków jazdy tysięcy podróżnych. Grzegorz Kuciński z zarządu Mazowieckiego Zakładu Przewozów Regionalnych zapowiada, że w pierwszych miesiącach nowego roku zatrudni firmę marketingową, która profesjonalnie zbada potrzeby podróżujących. Kolej dostanie z Banku Światowego 100 tys. dol. (ok. 300 tys. zł) i część pieniędzy przeznaczy na badania. Na ich podstawie 13 grudnia 2005 r. powstanie profesjonalnie przygotowany nowy rozkład.
Czy na zmiany trzeba czekać aż cały rok? Kolej regionalna zapowiada korektę rozkładu 7 lutego. A od wczoraj dodano po dwa połączenia na trasie Nasielsk - Ciechanów, Sochaczew - Warszawa i jeden pociąg z Warszawy do Tłuszcza.
Interwencje. Telefon: 841 05 75; e-mail: stoleczna@agora.pl
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,2475886.html
od 6.01. pociąg relacji Kutno - Warszawa (w Sochaczewie 6.21) i Warszawa - Kutno (z Wawy o 16.35) bedzie zatrzymywał sie tylko w Błoniu i dopiero w Sochaczewie - to dla tych Wszystkich z poza Sochaczewa, będzie luźniej i wygodniej. Płock jak otrzyma nowy tabor też tak skończy , będzie to w najbliższym czasie.
Mała uwaga, na która trzeba już teraz zwrócić uwagę .
Dopóki Koleje Mazowieckie (obecny przewoźnik prowadzący pociągi podmiejskie) stosuje te samą taryfę co PKP Przewozy Regionalne (obsługuje pociągi pośpieszne w tym Kutno i Płock) istnieje jeden bilet, gdy nowy twór wprowadzi swoją taryfę co ma nastąpić niedługo o jeden bilet miesieczny może być trudno - to dla tych wzystkich co nie lubią PKP i chca nowego - niech idzie nowe ....
Tłok w podmiejskich pociągach
Gazeta Wyborcza:
Sabina Steckiewicz 03-01-2005 , ostatnia aktualizacja 03-01-2005 23:44
Rozkłady zmieniają się raz na kilka miesięcy, ceny biletów rosną z roku na rok, a jeździ się coraz gorzej - pasażerowie pociągów podmiejskich skarżą się, że ostatnio muszą się gnieść w jednowagonowych składach.
Kolej poratowała wczoraj podróżnych pięcioma dodatkowymi połączeniami. Czy to wystarczy? - Codziennie dojeżdżam do Warszawy pociągami podmiejskimi. Podróżujemy jak bydło - w ścisku i smrodzie. Nie ma ani jednego pociągu, który by przyjechał punktualnie - opowiada Barbara Kortylewska z Woli Grzybowskiej, osiedla w Wesołej.
Po grudniowych zmianach w rozkładzie jazdy w godzinach szczytu często podjeżdżają pociągi tylko z jednym wagonem. Andrzej Joźwiak z Pruszkowa tak opisał swój powrót do domu w liście do "Gazety": "O godz. 16.30 na dworzec Warszawa Ochota przyjechał kompletnie już zatłoczony pociąg do Grodziska. We Włochach część osób nie wsiadła. Następny, też jednowagonowy, przyjechał dopiero po 20 minutach".
Podobnie jest na trasie do Sochaczewa. Martyna Suwała, która dojeżdża codziennie z Błonia, skarży się: - Wcześnie rano, gdy jest najwięcej podróżnych, przyjeżdża tylko jeden wagon. O miejscu siedzącym nie ma nawet co marzyć - mówi.
Za to według pana Wiesława, elektronika z Celestynowa, nie najgorzej się podróżuje na linii Warszawa - Otwock. - Jeżdżę tą trasą już ponad 30 lat. Autobusy prywatne są tańsze, dlatego pociągi na tej trasie nie są tak przeciążone - zauważył.
Do tej pory o tłoku w pociągach zarząd kolei informowali ich kierownicy. To oni liczyli podróżnych i mówili, gdzie należy zwiększyć, a gdzie zmniejszyć liczbę wagonów. Brano też pod uwagę liczne skargi podróżnych i obserwacje konduktorów.
Dotychczasowe zmiany nie poprawiły jednak warunków jazdy tysięcy podróżnych. Grzegorz Kuciński z zarządu Mazowieckiego Zakładu Przewozów Regionalnych zapowiada, że w pierwszych miesiącach nowego roku zatrudni firmę marketingową, która profesjonalnie zbada potrzeby podróżujących. Kolej dostanie z Banku Światowego 100 tys. dol. (ok. 300 tys. zł) i część pieniędzy przeznaczy na badania. Na ich podstawie 13 grudnia 2005 r. powstanie profesjonalnie przygotowany nowy rozkład.
Czy na zmiany trzeba czekać aż cały rok? Kolej regionalna zapowiada korektę rozkładu 7 lutego. A od wczoraj dodano po dwa połączenia na trasie Nasielsk - Ciechanów, Sochaczew - Warszawa i jeden pociąg z Warszawy do Tłuszcza.
Interwencje. Telefon: 841 05 75; e-mail: stoleczna@agora.pl
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,2475886.html