Do redakcji „Ziemi Sochaczewskiej” zgłosiła się czytelniczka z na pozór banalnym pytaniem: jaki jest cennik opłat za przejazdy taksówką w Sochaczewie? Okazało się, że pani ta regularnie korzysta z usług taksówkarzy z postoju przy Lux-ie na ul. Pokoju. Ze względu na godziny pracy, jeździ zawsze w dni powszednie, na tej samej trasie, późnym wieczorem, często z tym samym kierowcą. Logika podpowiadała jej, że za każdym razem powinna zapłacić tyle samo, jednak każdego dnia płaciła coraz to inną kwotę. W końcu opłata za przejazd okazała się tak wygórowana, że podróż do domu zakończyła się kłótnią z kierowcą. Postanowiliśmy ustalić, w jaki sposób naliczane są opłaty i czy istnieje jakiś oficjalny cennik. Teoretycznie sprawa jest prosta. W każdej taksówce jest kasa fiskalna która drukuje paragon, każdy taksometr musi posiadać świadectwo legalizacji wydawane przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar. Suma widniejąca na rachunku jest wypadkową przejechanej odległości, opłaty za 1 kilometr i opłaty za tzw. ”trzaśnięcie drzwiami”. W Sochaczewie działają dwie korporacje: MPT i Taxi Fama, oprócz nich są jeszcze taksówkarze niezrzeszeni. Podział postojów pomiędzy nimi jest stały: MPT – ulica Farna, koło kościoła św. Wawrzyńca i dworzec PKP, Taxi Fama – ul. Pokoju przy Lux - ie. Od czerwca nie ma większego znaczenia, z czyich usług korzystamy, ponieważ ceny w obydwu firmach są takie same (w lutym, pierwsza podwyżki wprowadziła Fama). Opłaty mają znaczenie również dla niezrzeszonych taksówkarzy – zgodnie z podstawowymi zasadami konkurencji, nie powinny być wyższe niż u pozostałych. W korporacji Taxi Fama opłata początkowa (za trzaśnięcie drzwiami) wynosi 6 złotych. Sochaczew wraz z najbliższą okolicą podzielony jest na 4 strefy, oznaczone tabliczkami informacyjnymi, którym odpowiadają cztery taryfy opłat za jeden przejechany kilometr. W strefie pierwszej jest to 2,50 zł, w drugiej 3,75 zł, trzeciej 5,00 zł i czwartej 4,50 zł. Płatny jest również postój – w każdej strefie jest to 40,00 zł za godzinę. Jak dowiedzieliśmy się od kierowców z Taxi Fama, różnice w opłatach mogą mieć związek np. z tempem jazdy, pasażer płaci bowiem również za stanie na światłach lub w korku. Twierdzą, że bardzo często na tej samej trasie pobierają od klientów różne sumy i mało prawdopodobne jest, by osoba jeżdżąca taksówką codziennie, cały czas płaciła tyle samo. Zastanawiający jest jednak fakt, że podróżując wieczorem, tak jak nasza czytelniczka, mamy małe szanse, by utknąć w korku. Inną kwestią wymagająca przemyślenia – ale już przez samych taksówkarzy, jest dostęp do informacji o ich usługach. Żadna z korporacji nie posiada bowiem np. strony internetowej, na której można by znaleźć cennik i mapkę z zaznaczonymi strefami, również nie wszystkie taksówki mają umieszczoną w widocznym miejscu tabelę opłat. Ponieważ ich usługi nie należą do najtańszych, taksówkarze mogliby pomyśleć też o zniżkach dla stałych klientów. W wielu miastach premiowane są kolejne przejazdy np. dziesiąty – 25 proc. taniej, a za częste korzystanie z usług klienci honorowani są również kartami rabatowymi. Autorka tekstu, nieoczekiwanie sama znalazła się w sytuacji, w której 5 – 6 razy w tygodniu będzie musiała korzystać z taksówek – postanowiła więc znaleźć kierowcę, który będzie ją woził, po cichu licząc na zniżkę. Podczas rozmowy z jednym z taksówkarzy usłyszała jednak, że raczej nie znajdzie chętnych, bo to zobowiązujące, a nie wiadomo czy w tym czasie nie trafi się jakiś lepszy kurs. Lepiej stać na postoju? Może się trafi… ap
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze