Sochaczewski szpital ostrzega przed agresją ze strony pacjentów. Dla jednych to wezwanie dla konfliktu, dla innych to wezwanie do wzajemnego szacunku.
Na okienku rejestracji RTG sochaczewskiego szpitala pojawiła się żółta karteczka. Zamieszczona na niej treść brzmi dość zaskakująco: “ UWAGA !!! W przypadku agresji pacjentów/innych osób oraz zagrożenia bezpieczeństwa zdrowia i życia proszę natychmiast dzwonić i wzywać: 1) POLICJĘ – nr tel. 47 705 52 22 oraz 2) grupę interwencyjną ARGUS – nr tel. 603 765 861. Dyrekcja Szpitala Powiatowego w Sochaczewie.”
Część osób, które odwiedzają sochaczewski szpital potraktowało tę informację jako wezwanie do konfliktu. Dla innych jest to prośba o wzajemny szacunek, komunikację pomiędzy pacjentami a personelem.
Dodajmy, że w ostatnim czasie w Polsce dochodzi coraz częściej do aktów przemocy wobec lekarzy i ratowników. Jeden z nich zakończył się zabójstwem lekarza przez pacjenta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może jakby panie z rejestracji zajęły się pacjentem, a nie z koleżanką plotkowały (za to im płaci szpital?), a pacjent niech stoi i czeka przed okienkiem, aż pani raczy przerwać konwersację z koleżankami, to żółta kartka nie była by potrzebna. Byłem, widziałem, samego mnie krew mało nie zalała.
W niczym nie przeszkadzają te rozmowy wewnątrz rejestracji..często dotyczą spraw ludzi stojących rzed okienkiem….a często tym rzed okienkirm brakuje cierpliwości..widzi tylko swój interes..patrzy na tych co wewnątrz krzywym okiem … świadom swoich praw …traci poczucie spoczywających na nim obowiązków..CIERPLIWOŚCI …KOCHANI PAŃSTWO…NIE NERWAMI….TRZEBA POCZEKAĆ…
Jaśnie Panu przeszkadzają jak widać bo nie padają na kolana przed nim....
Możesz być uczulony na kolor żółty..i stad masz takie reakcje ze mało cię krew nie zalała… wystrzegaj się jajecznicy..żółtka zawarte w niej mogą ci szkodzić.. nie możesz nosić modnych krawatów w żółtym kolorze..nawet jeśli pasują ci do koloru zębów…ŻÓŁTE JEST BE……
Jakie rozmowy o ludziach przed okienkiem, podszedłem do okienka nikogo przy nim nie było, byłem pierwszy i w życiu te panie mnie nie widziały bo pierwszy raz w szpitalu byłem. Panie okiem rzuciły leszcz stoi to niech czeka, bo przeszkadza w konwersacji. Nikogo nie chcę obrazić, bo zapewne są tam inne panie, które swoje obowiązki wykonują należycie. Na kolana, też nikt nie musi padać, wystarczy, że zrobi to za co mu płacą.
Najlepszy jest z tego punkt 2
Gadają o wszystkim i o niczym. Sama słyszałam jak stałam pokornie zanim zwrócą na mnie uwagę. Tam zrobiła się rutyna typowa. Najgorsze jest to ,że wchodzą tam z innych stanowisk pracy i ich zagadują i rozpraszają. Panie dyr. szpitala, proszę założyć im kamerę na stanowisku pracy i zobaczy pan, ze skargi się skończą. I agresji pacjentów też nie będzie bo wezmą się za robotę.
Nie bronię nikogo,ale wydaje mi się ,że do rejestracji wchodzą pracownicy po skierowania żeby przykra paniusia miała zrobione badanie.
Może jakby panie z rejestracji zajęły się pacjentem, a nie z koleżanką plotkowały (za to im płaci szpital?), a pacjent niech stoi i czeka przed okienkiem, aż pani raczy przerwać konwersację z koleżankami, to żółta kartka nie była by potrzebna. Byłem, widziałem, samego mnie krew mało nie zalała.
W niczym nie przeszkadzają te rozmowy wewnątrz rejestracji..często dotyczą spraw ludzi stojących rzed okienkiem….a często tym rzed okienkirm brakuje cierpliwości..widzi tylko swój interes..patrzy na tych co wewnątrz krzywym okiem … świadom swoich praw …traci poczucie spoczywających na nim obowiązków..CIERPLIWOŚCI …KOCHANI PAŃSTWO…NIE NERWAMI….TRZEBA POCZEKAĆ…
Jaśnie Panu przeszkadzają jak widać bo nie padają na kolana przed nim....