Bez hałasu, bez regularnych lotów, małe - do 20 osób, do 10 ton - samolociki, loty wyłącznie rekreacyjne, szkoleniowe i biznesowe – taka jest najnowsza koncepcja funkcjonowania lotniska w Sochaczewie (Bielicach). Fachowo ma to być lotnisko typu GENERAL AVIATION, jedno z najważniejszych w kraju, kluczowe dla stolicy. Lotnisko lokalne – nie regionalne, a to zasadnicza różnica. Lotnisko ze zrównoważonym budżetem, a to między innymi dzięki budowie sprzedającej energię elektryczną farmy fotowoltaicznej.
Nowy prezes
W ostatnich latach niewiele słyszeliśmy o działalności Mazowieckiego Portu Lotniczego Sochaczew. Tymczasem pojawił się w niej nowy prezes Piotr Niewiarowski, a wraz z nim nowa, jak podkreślają środowiska branżowe, RACJONALNA koncepcja funkcjonowania lotniska w Sochaczewie.
Sochaczew nadal na liście
Podstawowym dokumentem, który pozwala rozwijać koncepcję cywilnego wykorzystania sochaczewskiego lotniska jest Rozporządzenie Rady Ministrów z grudnia 2008 roku o wykazie lotnisk wojskowych, które mogą być wykorzystane na potrzeby lotnictwa cywilnego, potwierdzone obwieszczeniem Prezesa Rady Ministrów w kwietniu 2014 roku.
SOCHACZEW NADAL W WYKAZIE ISTNIEJE, A TO OZNACZA, ŻE RZĄD NIE MA PLANÓW CO DO WOJSKOWEGO WYKORZYSTANIA PORTU. Nawet w obliczu istniejącego zagrożenia dla Polski ze Wschodu, nieracjonalne byłoby inwestowanie w obronną rolę lotniska położonego za Warszawą, a nie przed. Także przeprowadzone tu ostatnio ćwiczenia z udziałem Amerykanów i rakiet PATRIOT zdaniem wielu mają charakter pokazowy i epizodyczny, i nawet gdyby dojść miało do ich zintensyfikowania, bielicki port nie ma szans na taki rozwój, jak w sytuacji, gdyby pojawiły się tu loty cywilne.
Lotnisko kontra poligon
Wprawdzie 31 marca 2011 roku w Sochaczewie utworzony został 37. dywizjon rakietowy Obrony Powietrznej, jednak na samym lotnisku praktycznie nie dzieje się nic i wszystko wskazuje na to, że dziać się nie będzie. Plany wojska dotyczą jedynie utworzenia na terenie Bielic poligonu artyleryjskiego, co niestety nie wiąże się w żaden sposób z ożywieniem portu. Tymczasem jak podkreślają entuzjaści lotów cywilnych w Sochaczewie, bielicki port to prawdziwy skarb, który może przynieść znaczące ożywienie gospodarcze naszego regionu. Mało tego, tak jak terenów pod planowany poligon można w Polsce znaleźć wiele, tak drugiej tak dogodnej lokalizacji lotniska General Aviation w pobliżu przeładowanej pod tym względem Warszawy po prostu nie ma.
Pierwszy klucz do sukcesu
Nowa koncepcja Mazowieckiego Portu Lotniczego Sochaczew wychodzi naprzeciw faktycznie istniejącej, w dodatku pilnej potrzebie stworzenia lotniska obsługującego ruch lotniczy General Aviation (GA) dla aglomeracji warszawskiej. Chodzi tu o nieduży port o charakterze lokalnym, służący dyspozycyjnym samolotom wykonującym przede wszystkim loty biznesowe. W Warszawie ruch GA obsługuje lotnisko na Bemowie (Warszawa – Balice), które jednak jest zdecydowanie przeciążone i ze względu na sąsiedztwo miejskiej zabudowy pozbawione możliwości rozbudowy. Zostało ono stworzone przede wszystkim dla celów szkoleniowych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, z czasem pojawili się inni stali przewoźnicy i w tej chwili Warszawa – Balice realizuje ok. 40 tysięcy operacji lotniczych rocznie, czyli przeciążane jest około 3-krotnie.
Gotowi latać w Sochaczewie
Lotnisko w Sochaczewie chce odciążyć ruch GA na Bemowie i rozszerzyć ofertę GA dla Warszawy, co więcej, kluczowi użytkownicy portu Warszawa – Balice deklarują gotowość przeniesienia lotów do Sochaczewa, chodzi o takie podmioty, jak SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, AEROKLUB POLSKICH LINII LOTNICZYCH, Goldwings Flight Academy i inni.
Drugi klucz do sukcesu
Problemy finansowe lotniska regionalnego w Modlinie, oraz wielu innych portów w Polsce, dobitnie dowodzą, że ich utrzymanie nie może być jedynie pokrywane z opłat za starty i lądowania. Tym bardziej w przypadku lotnisk lokalnych dla małych samolotów taka koncepcja finansowania jest wręcz nierealna. Dlatego Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew opracował PROGRAM INWESTYCJI OKOŁOLOTNISKOWYCH, których celem ma być, między innymi, wygenerowanie dodatkowych przychodów.
Lotnisko ekologiczne
Jednym z ciekawszych elementów planowanych inwestycji wokół lotniska ma być farma fotowoltaiczna (patrz - zdjęcia), podobna do tych, które świetnie sprawdzają się na lotniskach GA na Zachodzie (zwłaszcza w Niemczech – patrz zdjęcia). Dochód ze sprzedaży energii generowanej przez fotooptyczne panele mógłby np. zrekompensować gminie utratę pieniędzy z podatków od nieruchomości, jakie w tej chwili płaci wojsko. Mówimy oczywiście o sytuacji, gdy samorząd gminy Sochaczew przejąłby tereny lotniska. A do tego zmierza.
Samorządowa aprobata
Popierając najnowszą koncepcję proekologicznego Lotniska General Aviation w Sochaczewie, w październiku 2014 roku wójt Mirosław Orliński zwrócił się do Ministra Infrastruktury i Rozwoju o nieodpłatne przekazanie na rzecz Gminy Sochaczew na okres 50 lat blisko 400 hektarów bielickiego lotniska. Poparcie dla projektu wyrażają również burmistrz Sochaczewa Piotr Osiecki, wójt Teresina Marek Olechowski oraz marszałek mazowiecki Adam Struzik. Odpowiedź do dziś nie przyszła. Niewątpliwie o jej brzmieniu zaważy stanowisko Ministra Obrony. Sochaczewska spółka lotniskowa nie wyklucza współużytkowania z wojskiem bielickich terenów, uważa, że miejsca starczy dla wszystkich. Nie zapominajmy też, że Sochaczew jest na liście dawno niewykorzystywanych lotnisk wojskowych przeznaczonych do przekształcenia na cywilne, więc MON nie ma merytorycznych i prawnych podstaw do odmowy. Czy koncepcja poligonu pokona szansę na stworzenie tak potrzebnego Warszawie, a i całemu polskiemu lotnictwu publicznemu, oddalonego o 40 km od stolicy, lotniska – zobaczymy w najbliższych miesiącach.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W temacie wszyscy zamilkli, ale ... http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/rok-lotniska-w-radomiu-wciaz-bez-lotow-i-pasazerow,540899.html Tak się kończą wizje samorządowych polityków.
Panie Jerzy, pozostali udziałowcy (Gmina Sochaczew - 10%, Województwo Mazowieckie -12,5%) również nie są wylewni w informowaniu mieszkańców co do losów spółki. Proszę sprawiedliwie rozdzielać razy, a nie tylko w swojego politycznego rywala w UM ;):)
Miasto Sochaczew ma 10% udziałów w Spółce, więc burmistrz mógłby informować Radę Miejską i społeczność co się dzieje w Spółce.
Panie Jerzy, gdybym znał (miał dostęp) do tych liczb, proszę mi wierzyć, już bym je dawno podał - stąd moje pytania. Mam nadzieję, że wkrótce usłyszymy na nie odpowiedzi.
@ Zirgu2 Napisał Pan: "W oczekiwaniu na odpowiedzi prezesa spółki jeszcze dwa dodatkowe pytania: - jakie są roczne koszty utrzymania spółki? - w jakich proporcjach akcjonariusze spółki partycypują w tych kosztach?" Dobre pytania, ale czy Pan jako portalowy propagandysta miejski nie powinien znać na nie odpowiedzi? Proszę je zadać burmistrzowi, który reprezentuje miasto w Zgromadzeniu Wspólników tej Spółki. W jej Radzie Nadzorczej zasiada przedstawiciel burmistrza. Spółka ponosi jakieś koszty i jej udziałowiec nie ma o nich wiedzy? Naprawdę?
W najbliższych dniach opublikujemy odpowiedź prezesa lotniskowej spółki na wszystkie zadane w komentarzach pytania mieszkańców. Pozdrawiamy redakcja [2015-04-15 11:02] W oczekiwaniu na odpowiedzi prezesa spółki jeszcze dwa dodatkowe pytania: - jakie są roczne koszty utrzymania spółki? - w jakich proporcjach akcjonariusze spółki partycypują w tych kosztach? Pozdrawiam.
Wszystko wskazuje że E-CAT Rossiego pracuje a to oznacza że inne żródła energii to przeżytek. W Polsce oczywiście cisza w temacie, trzeba upchnąć stary szajs.
http://www.wprost.pl/ar/503015/Samorzady-wydaly-miliony-na-nierentowne-lotniska/
http://www.wprost.pl/ar/503015/Samorzady-wydaly-miliony-na-nierentowne-lotniska/
Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS Dołącz do nas: Wprost WprostLudzieForum Wprost Aktualności Opinie Biznes Sport Kultura Forum Życie Medycyna Tygodnik E-wydania Prenumerata Nasze serwisy Tylko u nas Kraj Świat Interwencje Kryminalny TOP 7 Wprost Przegląd prasy Wideo Wybuduj z nami dom Ludzie Wprost 100 Najbogatszych Tutaj jesteś: Strona główna | AKTUALNOŚCI TYLKO U NAS Samorządy wydały miliony na nierentowne lotniska autor Autor Paweł Rożyński Samorządy wydały miliony na nierentowne lotniska 2015-04-17 14:44 (fot. Michał Walczak/PAP)(fot. Michał Walczak/PAP) Share on facebookShare on google_plusone_shareShare on twitterShare on wykopShare on pinterest_share 14 Samorządy płacą teraz za mocarstwowe ambicje. Utopiły setki milionów złotych w lotniska, które świecą pustkami. A nóż w plecy wbija im jeszcze Bruksela. Ma długi na 2 tys. metrów pas startowy, pokaźny terminal z kawiarniami, sklepami duty free, granicą celną i VIP-roomem. Obok stoją wozy służb utrzymania ruchu, strażaków i duma wszystkich – najnowocześniejszy sprzęt do odśnieżania norweskiej firmy Øveraasen. W środku 140 pracowników czeka na pasażerów. Tyle że wciąż ich nie ma. I tak już od maja ubiegłego roku, gdy formalnie otwarto Port Lotniczy Radom, lotnisko widmo. – To największy projekt od czasu doprowadzenia do Radomia kolei – zachwalał były już prezydent miasta Andrzej Kosztowniak, pomysłodawca inwestycji. Port miał obsłużyć 100 tys. pasażerów już w pierwszym roku działalności i 600 tys. w roku 2020, odbierając ruch stołecznemu Okęciu i Modlinowi, m.in. za sprawą – tak kalkulowali włodarze miasta – rzadziej występujących tu mgieł. Mało kto wierzy jednak w sukces przedsięwzięcia. – W odległości 100-150 km od Radomia znajdują się cztery już działające lotniska: w Warszawie, Modlinie, Łodzi i Lublinie. Na warszawskie Okęcie można dotrzeć w niewiele ponad godzinę – zauważa Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. Rezonu nie traci rzecznik lotniska Kajetan Orzeł. Jak zapewnia – spółka ma już pięć umów z przewoźnikami i samoloty wystartują w tym roku. Tyle że podobne deklaracje słychać już od dawna. REKLAMA Port lotniczy w Babimoście, blisko 40 km od Zielonej Góry, pięć lat temu również stał pusty. Teraz latają dwie maszyny dziennie – do i z Warszawy. Samoloty niewielkiej firmy SprintAir zabierają łącznie 40 pasażerów, ale zważywszy, że są to w praktyce te same osoby, które wylatują i wracają, liczba podróżnych, którymi może pochwalić się malowniczo położone wśród jezior lotnisko, spadłaby do 20. Obsługuje ich 30 pracowników portu. Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki chwalił się w lokalnej prasie: – Jeszcze kilka lat temu loty mogły się wydawać ekstrawagancją. Dziś są coraz powszechniejsze. To jest nasza przyszłość. A jednak przyszłość wielu portów regionalnych jawi się w czarnych barwach. Teraz okazuje się, że mamy ich za dużo i są za wielkie w stosunku do potrzeb. W efekcie, choć pod względem przewozów pasażerskich ubiegły rok był w Polsce rekordowy, a na lotniskach odprawiono 27,2 mln pasażerów, zyskały tylko największe: w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Mniejsze, jak Szczecin, Bydgoszcz, Lublin i Łódź, ich traciły. Ta ostatnia nawet gwałtownie – spadek ruchu sięgnął 30 proc. To już kategoria lotnisk duchów czy lotnisk widm, jak takie przestrzelone i słabo wykorzystane porty określa się w Unii Europejskiej. STADIONY, AKWAPARKI, LOTNISKA Schemat jest zwykle podobny. Obok miasta stoi wojskowe lotnisko, więc samorząd je przejmuje, dobudowuje terminal, drogi dojazdowe i chce z niego zrobić niemal drugie Heathrow. Będzie duży i nowoczesny port, to zaczną przyjeżdżać biznesmeni, inwestować w okolicy, pojawią się turyści i wydatek z nawiązką się zwróci. Im port większy, tym miasto poważniej się prezentuje. – Po 1989 r. wyrżnięto najważniejsze zakłady: Łucznik, Radoskór, zakłady tytoniowe. Ludzie są bez pracy. Nie ma się co dziwić, że miasto chce się wybić. Trwa poszukiwanie czegoś, co przyniesie sukces i pokaże, że my też coś możemy – tłumaczy Leszek Rejmer, wojewódzki radny SLD w Radomiu. Samorządy ogarnęła gigantomania. – Powinny powstawać małe lotniska do obsługi szybko rosnącego ruchu General Aviation, czyli małych samolotów wożących biznesmenów,a w Polsce wszyscy chcą od razu stawiać przy pasie wielki terminal i liczą, że zaraz pojawi się Lufthansa – ocenia Sałek. Przed lotniskami były wielkie stadiony i akwaparki, które teraz przynoszą równie wielkie straty. Psycholog biznesu Jacek Santorski: – To atawizm, pozostałość po walce o byt, gdzie większy wygrywał.
Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS Dołącz do nas: Wprost WprostLudzieForum Wprost Aktualności Opinie Biznes Sport Kultura Forum Życie Medycyna Tygodnik E-wydania Prenumerata Nasze serwisy Tylko u nas Kraj Świat Interwencje Kryminalny TOP 7 Wprost Przegląd prasy Wideo Wybuduj z nami dom Ludzie Wprost 100 Najbogatszych Tutaj jesteś: Strona główna | AKTUALNOŚCI TYLKO U NAS Samorządy wydały miliony na nierentowne lotniska autor Autor Paweł Rożyński Samorządy wydały miliony na nierentowne lotniska 2015-04-17 14:44 (fot. Michał Walczak/PAP)(fot. Michał Walczak/PAP) Share on facebookShare on google_plusone_shareShare on twitterShare on wykopShare on pinterest_share 14 Samorządy płacą teraz za mocarstwowe ambicje. Utopiły setki milionów złotych w lotniska, które świecą pustkami. A nóż w plecy wbija im jeszcze Bruksela. Ma długi na 2 tys. metrów pas startowy, pokaźny terminal z kawiarniami, sklepami duty free, granicą celną i VIP-roomem. Obok stoją wozy służb utrzymania ruchu, strażaków i duma wszystkich – najnowocześniejszy sprzęt do odśnieżania norweskiej firmy Øveraasen. W środku 140 pracowników czeka na pasażerów. Tyle że wciąż ich nie ma. I tak już od maja ubiegłego roku, gdy formalnie otwarto Port Lotniczy Radom, lotnisko widmo. – To największy projekt od czasu doprowadzenia do Radomia kolei – zachwalał były już prezydent miasta Andrzej Kosztowniak, pomysłodawca inwestycji. Port miał obsłużyć 100 tys. pasażerów już w pierwszym roku działalności i 600 tys. w roku 2020, odbierając ruch stołecznemu Okęciu i Modlinowi, m.in. za sprawą – tak kalkulowali włodarze miasta – rzadziej występujących tu mgieł. Mało kto wierzy jednak w sukces przedsięwzięcia. – W odległości 100-150 km od Radomia znajdują się cztery już działające lotniska: w Warszawie, Modlinie, Łodzi i Lublinie. Na warszawskie Okęcie można dotrzeć w niewiele ponad godzinę – zauważa Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. Rezonu nie traci rzecznik lotniska Kajetan Orzeł. Jak zapewnia – spółka ma już pięć umów z przewoźnikami i samoloty wystartują w tym roku. Tyle że podobne deklaracje słychać już od dawna. REKLAMA Port lotniczy w Babimoście, blisko 40 km od Zielonej Góry, pięć lat temu również stał pusty. Teraz latają dwie maszyny dziennie – do i z Warszawy. Samoloty niewielkiej firmy SprintAir zabierają łącznie 40 pasażerów, ale zważywszy, że są to w praktyce te same osoby, które wylatują i wracają, liczba podróżnych, którymi może pochwalić się malowniczo położone wśród jezior lotnisko, spadłaby do 20. Obsługuje ich 30 pracowników portu. Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki chwalił się w lokalnej prasie: – Jeszcze kilka lat temu loty mogły się wydawać ekstrawagancją. Dziś są coraz powszechniejsze. To jest nasza przyszłość. A jednak przyszłość wielu portów regionalnych jawi się w czarnych barwach. Teraz okazuje się, że mamy ich za dużo i są za wielkie w stosunku do potrzeb. W efekcie, choć pod względem przewozów pasażerskich ubiegły rok był w Polsce rekordowy, a na lotniskach odprawiono 27,2 mln pasażerów, zyskały tylko największe: w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Mniejsze, jak Szczecin, Bydgoszcz, Lublin i Łódź, ich traciły. Ta ostatnia nawet gwałtownie – spadek ruchu sięgnął 30 proc. To już kategoria lotnisk duchów czy lotnisk widm, jak takie przestrzelone i słabo wykorzystane porty określa się w Unii Europejskiej. STADIONY, AKWAPARKI, LOTNISKA Schemat jest zwykle podobny. Obok miasta stoi wojskowe lotnisko, więc samorząd je przejmuje, dobudowuje terminal, drogi dojazdowe i chce z niego zrobić niemal drugie Heathrow. Będzie duży i nowoczesny port, to zaczną przyjeżdżać biznesmeni, inwestować w okolicy, pojawią się turyści i wydatek z nawiązką się zwróci. Im port większy, tym miasto poważniej się prezentuje. – Po 1989 r. wyrżnięto najważniejsze zakłady: Łucznik, Radoskór, zakłady tytoniowe. Ludzie są bez pracy. Nie ma się co dziwić, że miasto chce się wybić. Trwa poszukiwanie czegoś, co przyniesie sukces i pokaże, że my też coś możemy – tłumaczy Leszek Rejmer, wojewódzki radny SLD w Radomiu. Samorządy ogarnęła gigantomania. – Powinny powstawać małe lotniska do obsługi szybko rosnącego ruchu General Aviation, czyli małych samolotów wożących biznesmenów,a w Polsce wszyscy chcą od razu stawiać przy pasie wielki terminal i liczą, że zaraz pojawi się Lufthansa – ocenia Sałek. Przed lotniskami były wielkie stadiony i akwaparki, które teraz przynoszą równie wielkie straty. Psycholog biznesu Jacek Santorski: – To atawizm, pozostałość po walce o byt, gdzie większy wygrywał.
Szukają rynków zbytu dla niemieckich firm i ładują nam te solary, bo przecież słonca to u nas więcej niż w Kuwejcie: http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1052553.html
Wymogi unijne nakładają normy ekologiczne,nigdzie nie jest napisane,że ma to być ogólna kanalizacja czy też wspólny wodociąg.Jak zwykle Zirgu korzystasz z interpretacji swoich kolegów z urzędu.Po prostu pakują nas na siłę w utrzymanie całej infrastruktury administracyjnej i technicznej a koszty będą rosły.
Zgadza się. Unia ma takie wymogi. Tylko dlaczego buduje się kanalizacje na ulicy gdzie jest 5 domów. Dlaczego nie dofinansowało się POŚ na osiedlach domków? Ja wiem dlaczego. Przecież pociotki muszą gdzieś pracować.
Przestańcie pleść bzdury dot. kanalizacji. Taki unijny wymóg "spłynął" na nas gdy wstępowaliśmy do UE i teraz samorządy mają obowiązek go realizować. Tu nie ma miejsca na dowolność interpretacji, a jedynie jest walka z czasem, aby nie płacić horrendalnych kar.
Samorządom trzeba odebrać możliwość wydawania naszych pieniędzy na tego typu inwestycje. Dobrym przykładem jest budowa kanalizacji w Sochaczewie, Jest drogo, jest monopol, jest anarchia jeśli chodzi o zatrudnienie w tej spółce. Tak jak pisał Rafał przyszłością jest samowystarczalność, mam na myśli domki. W blokach jest trochę trudniej, ale też można.
Nie to miałem na myśli,jak najdalej od inwestycji samorządowych,dlatego wspomniałem o kanalizacji.Myślą przewodnią było wsparcie merytoryczne,prawne,pomoc w zdobywaniu funduszy zewnętrznych prze inwestora mniejszego jak gosp.domowe czy trochę większego przedsiębiorcy.Rozwinąłeś moją myśl co zawarłem w słowach o ukierunkowaniu wysiłku samorządu a nie jego funduszy.
@plastek ... To, że samorząd zbuduje elektrownię słoneczną nie zmniejszy ani o grosz ceny energii dla Ciebie jako odbiorcy. Mało tego, przetworzenie energii słonecznej w elektryczną jest zwyczajnie droższe toteż jako odbiorca zapłacisz za ów prąd więcej (już teraz wśród składników końcowej wartości na fakturze za prąd elektryczny wielu odbiorców może znaleźć dopłatę OZE). W rozrachunku końcowym zapłacisz dwukrotnie ... za swój prąd i za to co samorząd zainwestował w elektrownię z której Ty, zysków nie zobaczysz nigdy, a przecież pieniądze samorządu to Twoje pieniądze. Jeśli samorząd chce być proekologiczny zamiast budować taki twór lepiej by sensownie dotował budowę mikroelektrowni prosumenckich. Przyszłością energetyki nie są duże elektrownie tylko samowystarczalność. Prosument łączy w sobie definicje konsumenta i producenta, produkujesz tyle prądu ile zużywasz. Produkujesz go sam, w swojej elektrowni. Odchodzą koszty przesyłu, odchodzi pośrednictwo spółek, spółeczek, zarządów itp. itd. na których pensje wszyscy się składamy.
@RafZielak w tym kierunku powinny podążać samorządy ,dając maksymalne wsparcie mieszkańcom.Tańsza energia ma być priorytetem cywilizacji a u nas topi się fundusze w zbędnej i drogiej w obsłudze następnie konserwacji kanalizacji.Gdyby przekierować cały wysiłek na tanią energię mieszkańcom było by lżej
W swoim poście ani trochę nie krytykowałem idei produkcji prądu dzięki docierającej do ziemi energii słonecznej. Neguję robienie tego przez polityków, przez rząd, samorządy, instytucje im podległe i celowo tworzone by mieć kolejne miejsce do usadowienia cioć, wujków, szwagrów itp. itd. Moim zdaniem władze powinny zapewniać szeroko rozumiane bezpieczeństwo i obniżać koszty, a nie mamić ludzi inwestycjami za ich pieniądze jeśli nikt tych zysków nigdy nie zobaczy. Fotowoltaika to dobry kierunek i koszty uruchamiania takich elektrowni są wysokie jedynie przez mała skalę i zwyczajny wyzysk firm chcących się szybko dorobić. Im skala byłaby większa tym bardziej ceny instalacji by spadały. Koszty kwalifikowane dobrze wykonanej instalacji 1kWp mogą sięgnąć 10.000 PLN netto, 3kWp to już max. 8.000 PLN netto za 1kWp, 10 kWp cena już spada do około 6.000 PLN netto za 1kWp i im więcej (nie wnikając w szczegóły) tym taniej. 11.03.2015 została podpisana prezydenta, a 11.04.2015 weszła w życie ustawa o odnawialnych źródłach energii z dnia 20 lutego 2015, która z perspektywy konsumentów, ale i producentów energii elektrycznej wreszcie reguluje wiele kwestii, a łącząc definicję producenta z konsumentem i definiując taką nową jednostkę jako prosumenta pozwala na wiele, gwarantując również duże wsparcie z budżetów różnych szczebli. Zarobić sie na tym wiele nie da, ale oszczędzić można dużo nie inwestując tak naprawdę. Biznes is biznes i może nie powinienem, ale ... w sprawie szczegółów zapraszam do korespondencji prywatnej [Rafal.Zielinski@RafTec.pl].
@RefZielak - chyba muszę Ci przyznać rację... Dodam jeszcze, że obecnie nie ma żadnych dobrych zachęt dla fotowoltaiki (PV), ale pamiętajmy o tym, że podpisane przez nasz rząd porozumienia dotyczące zmniejszenia emisji o aż 40% CO2 muszą pociągnąć jakieś działania. Zwolnienie zwolnienie górników i zamknięcie kopalń to jedno, przestawienie produkcji energii z węgla na gaz (przejęcie przez PGNiG znaczącej części aktywów Vattenfalla) to drugie, wzrost zapotrzebowania na energie elekt. to trzecie - wymusi dwa rozwiązania, zakup energii z zewnątrz i wzrost produkcji z OZE. Do czego zmierzam...może ktoś jest przewidujący i ma jakąś wiedzę np... ;) Przypomnijmy sobie jak powstawały pierwsze farmy wiatraków. Biznes is biznes... ;)
Bzdury, bajki, lanie wody ... tyle o tym można powiedzieć, a durne sochaczewskie, zaściankowe społeczeństwo daje się tym mamić. Niech ktoś przedstawi nam koszty funkcjonowania spółki mającej prezesa, zarząd, a która od kilku lat co najwyżej raz na rok zrobi jakąś wrzutę na e-Sochaczew. Nie po to do Bielic została przeniesiona cała BRYGADA by teraz oddali choćby m2 wojskowych terenów. Ograniczyli do minimum możliwość wchodzenia na ten teren nawet zaprzyjaźnionym kołom łowieckim, a niby mieliby się godzić na "współużytkowanie" pasa? Jak długo jeszcze miasto Sochaczew, gmina Sochaczew i samorząd województwa mazowieckiego będą dotować twór i populistyczne koncepcje rozwojowe, którymi już dawno powinny się zająć służby typu CBA? O PV się nie wypowiem bezwzględnie krytycznie, ale o ile sama koncepcja może nie byłaby najgorsza to PV+politycy (i ich pociotki) równa się przede wszystkim korupcja, przekręty, złodziejstwo itp. itd., a za przykład niech posłuży sztandarowy w tym zakresie projekt samorządowy tj. Elektrownia Słoneczna Wierzchosławice http://solaris18.blogspot.com/2015/03/farma-w-wierzchosawicach-obnaza-jakosc.html ; http://www.fotowoltaikainfo.pl/inwestycje/2014/07/04/wierzchoslawice-farma-sloneczna-ledwo-zarabia-na-kredyt ; http://3obieg.pl/fotowoltaika-przyszlosc-czy-klopoty-w-przyszlosci
Reage77, rozumiem Twój niepokój o "opłacalność inwestycji", ale pamiętaj, że tego typu przedsięwzięcia bazują na dotacjach unijnych. Z dostępnych informacji wynika, że koszt budowy farmy fotowoltaicznej o mocy np. 25MW to ok. 225 mln zł z czego ok. 80% pokrywa dotacja (180 mln zł), a reszta to "wkład własny" (45 mln zł). Rocznie wyprodukowany prąd (obowiązek "odkupu" energii z OZE) daje ok. 21 mln zł przychodów, więc biznes ma sens. Większą przeszkodą zdają się być kwestie formalno-prawne dot. przeznaczenia i wykorzystania terenu, które są całkowicie niezależne od lokalnych decydentów.
W najbliższych dniach opublikujemy odpowiedź prezesa lotniskowej spółki na wszystkie zadane w komentarzach pytania mieszkańców. Pozdrawiamy redakcja
Szanowno Pani Redaktor czy ja mógłym otrzymać odpowiedź na pytanie: jaka ma być długość betonowego pasa startowego widocznego na załącz fotce po działaniu programu graficznego?
W zeszłym roku na Bielicach loty szkolne wykonywali studenci z Dęblina. Czy w tym roku będzie tak samo?
Reage77 Co ty rozumiesz pod pojęciem infrastruktury okołolotniskowej?
Chciałbym zobaczyć analizę opłacalności takiej inwestycji - mam na myśli lotnisko z infrastrukturą okołolotniskową...
Słuchajcie, Jesteśmy zainteresowani połączeniami pomiędzy lotniskami lokalnymi Sochaczew i Bagicz - Kołobrzeg. Informacja o możliwości rozwoju Sochaczewa wywołała spore zainteresowanie w społeczności kołobrzeskiej. Poniżej link do FB Bagicza. https://pl-pl.facebook.com/BagiczAirport
To ile ( m ) ma zostać na planowanym lądowisku betonowego pasa i jak mają być ułożone panele słoneczne?
A czemu tabela już nie pokazuje lat 2012-2014? Czyżby wtedy pokazana była stagnacja albo zmniejszanie ilości energii produkowanej ze słońca? Jedno to moc z fotowoltaiki a inna rzecz to porównanie kosztów inwestycji do zysków. To niestety nie jest tak wspaniałe w polsce. Już lepiej wychodzą farmy wiatrowe.
"Wartością najbardziej przydatną podczas szacowania uzysku energii jest nasłonecznienie. Interpretować je należy, jako sumę natężenia promieniowania słonecznego w danym czasie dla danej powierzchni np. suma natężenia promieniowania słonecznego w czasie godziny, dnia lub roku na powierzchni 1m². Nasłonecznienie jest wielkością opisującą ilość energii słonecznej przypadającej na powierzchnię w danym okresie czasu. Nasłonecznienie najczęściej wyrażane jest w kWh/m² na rok. Dla Polski zawiera się w przedziale od 1050 – 1150 kWh/m²/rok". "Często można spotkać się z opiniami, że wykorzystanie energii słonecznej w Polsce nie ma większego sensu, ponieważ „za mało u nas świeci słońce”. Jest to błędna opinia. Zasoby energii słonecznej w Polsce są prawie identyczne do istniejących w Niemczech, które są światowym liderem w produkcji elektryczności z energii słońca. Wynika to z położenia na takiej samej szerokości geograficznej. Dla porównania w Wielkiej Brytanii, gdzie nasłonecznienie jest nawet do 25% mniejsze niż w Polsce, zainstalowano w 2011 roku ponad 1000 megawatów systemów fotowoltaicznych. Polska pod koniec 2012 roku posiadała niewiele ponad 2 megawaty". Poniższa tabela przedstawia rozwój fotowoltaiki w krajach europejskich na przełomie ostatnich lat: Moc zainstalowana w fotowoltaice w Europie [MWp] Pozycja Kraj 2007 2008 2009 2010 2011 1 Niemcy 3846 6019 9959 17370 24875 2 Włochy 120 458 1157 3478 12763 3 Hiszpania 733 3421 3438 3808 4214 4 Francja 47 104 335 1054 2831 5 Czechy 4 55 463 1953 1959 6 Belgia 22 71 574 787 1812 7 Wlk. Brytania 19 23 30 75 1014 8 Grecja 9 19 55 205 631 ... 23 Polska 0.6 1 1 2 2 24 Łotwa 0 0.004 0.008 0.008 1.5 25 Irlandia 0.4 0.4 0.6 0.6 0,7 źródło: http://czysty-zysk.pl/naslonecznienie
zwracam uwagę na jeden fragment "" do Europejskiej Agencji Kosmicznej Polska płaci ok. 60 mln euro rocznie składki"",jacy jesteśmy bogaci,żydom będziemy płaciić 5 milionów euro miesięcznie jako emerytury za holokaust, (na razie ) dajemy na kosmiczną europę 60 milionów euro ,,pobudowaliśm kilka portów lotniczych we wschodniej Polsce ,utrzymujemy obsługę chociaż nie lądował tam żaden samolot i teraz otwieramy (albo chcemy otwierać) Mazowieckie coś w Sochaczewie,a rodzice-dziadkowie-emeryci dostają po 20-30 zł podwyżki do emerytury
lotnisko ? lądowisko ?a może od razu kosmodrom?-cytat-""tymczasem pojawił się w niej nowy prezes-Piotr Niewiarowski...",czyli załoga Mazowieckiego Portu Lotniczego Socvhaczew - była i działała--za frico? mamy latawce a walimy kasą nSejm RP zdecydował - powstanie Polska Agencja Kosmiczna UTWORZONO: SOBOTA, 26, LIPIEC 2014 15:49 MARCIN MAZUR Share Sala plenarna Sejmu RP (Credits: wikipedia.org)Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 lipca bieżącego roku podczas 71 posiedzenia przyjął Ustawę o Utworzeniu Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Nad ustawą głosowało 434 posłów, 3 było przeciw a jeden wstrzymał się od oddania głosu. Wcześniej, 11 lipca odbyło się drugie czytanie projektu ustawy, który pomiędzy 66 a 71 posiedzeniem Sejmu RP analizowany był przez Komisję Gospodarki oraz Komisję Obrony Narodowej. W uzasadnieniu projektu wskazano, że do Europejskiej Agencji Kosmicznej Polska płaci ok. 60 mln euro rocznie składki, natomiast polski sektor kosmiczny, mimo potencjału i chęci, w minimalnym stopniu uczestniczy w programach ESA. Dlatego Polska Agencja Kosmiczna (POLSA od Polish Space Agency) ma się przyczynić do usuwania barier w rozwoju firm i instytucji badawczo-rozwojowych z sektora kosmicznego. Polska Agencja Kosmiczna w skrócie POLSA (ang. Polish Space Agency) koordynować będzie działania w sferze eksploracji i wykorzystania przestrzeni kosmicznej, poprzez wsparcie instytucji akademickich, naukowych i przemysłowych. Zgodnie z przedstawionym w czwartek projektem, działalność Agencji ma podlegać prezesowi Rady Ministrów. W skład Rady agencji wejdzie po jednym przedstawicielu administracji rządowej (Kancelarii Premiera oraz ministrów: gospodarki, obrony narodowej, nauki, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, administracji publicznej, rolnictwa i środowiska) i po czterech przedstawicieli świata nauki oraz przemysłu. Koszt powołania agencji ma wynieść ok 10 miliona złotych. Prezes POLSA wybierany będzie drogą konkursu. W pracach nad projektem ustawy zaangażowani byli przedstawiciele wszystkich ugrupowań parlamentarnych. PEŁNA TREŚĆ PROJEKTU USTAWY POD LINKIEM: PROJEKT USTAWYa Agencje Kosmiczne
Na tej wielkości poligonie to chyba z rac sylwestrowych można strzelać. A co do fotowoltaiki w Polsce to mądrze wypowiedział się Max. Niemcy umoczyli kupę szmalu i teraz pchają to do Polski gdzie mamy poniżej 2500 godzin słonecznych w roku.
Jestem ciekaw o jakich pieniądzach my w ogóle rozmawiamy? Moim zdaniem to lotnisko jeszcze ożyje, ale jako ...wojskowe..
Dla mnie to strasznie dziwna sprawa, że prywatni inwestorzy nie kwapią się do wyłożenia pieniędzy na taki "dochodowy" interes, a pchają się do tego żebrujące i wyciągające pieniądze od mieszkańców samorządy? O co tu chodzi....? ;)
a po wyborach propozycja budowy lotniska nadal będzie aktualna?
jerzyk oczywiscie sam pomysl jest super. popieram wszelkiego rodzaju inicjatywy ktore moga cos zmienic w naszej okolicy i szacun ze ktos sie tym zajmuje i o to walczy. po prostu kłują mnie w oczy takie dodatki w wypowiedziach politykow "jak to dana rzecz nam do kieszeni nie napcha dolarow" :) do ktorych kieszeni napycha zazwyczaj to wiemy z doswiadczenia :)
Popieram w pełni racjonalne działania wójta, który nie hałasuje w temacie lotniska i nie robi sobie taniego PR, a konsekwentnie realizuje cele samorządowej spółki lotniskowej. Cieszę się, że dotychczasowe wieloletnie starania lotniskowe nie poszły na marne, a elastyczność pomysłu gwarantuje jego ekonomiczną efektywność. Pomimo aktualnej kilkuletniej bierności władz miejskich w temacie funkcjonowania lotniskowej spółki docenić należy wyrażone przez burmistrza poparcie dla projektu proekologicznego Lotniska General Aviation w Sochaczewie. Ten projekt jest również szansą rozwojową dla miasta i pozostałych udziałowców spółki.
Nie, chodzi przede wszystkim o inwestycje, które planowane są wokół lotniska, a wiem, że wójt prowadzi już dość zaawansowane rozmowy z kilkoma poważnymi firmami, zainteresowanymi lokalizacją blisko lotniska.
tak tak... take slowa zachwytu oraz wizje krainy miodem i mlekiem plynacej jak utworzy sie w sochaczewie port lotniczy juz przerabialismy :) co sie ozywi? w bialostockiem tez jest mnostwo lotnisk.. jak to nazwaliscie ladnie... general aviation czyli po naszemu aeroklubow.. szkoda ze autor nie opisal w jakis sposob powstanie takiego tworu ozywi lokalna gospodarke? podatki itp.. pewnie tak ale to przeżre rozbudowana administracja publiczna.... i na tym sie skonczy.
W temacie wszyscy zamilkli, ale ... http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/rok-lotniska-w-radomiu-wciaz-bez-lotow-i-pasazerow,540899.html Tak się kończą wizje samorządowych polityków.
Panie Jerzy, pozostali udziałowcy (Gmina Sochaczew - 10%, Województwo Mazowieckie -12,5%) również nie są wylewni w informowaniu mieszkańców co do losów spółki. Proszę sprawiedliwie rozdzielać razy, a nie tylko w swojego politycznego rywala w UM ;):)
Miasto Sochaczew ma 10% udziałów w Spółce, więc burmistrz mógłby informować Radę Miejską i społeczność co się dzieje w Spółce.