Muzułmanie wracają nad Bzurę

/ 24 zdjęć
+19


Wtorkowy poranek dnia 24 czerwca br. na malowniczej wysokiej skarpie Bzury na terenie Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Fryderyka Chopina tylko z pozoru wyglądał jak każdy inny leniwy początek dnia. Gdy jednak wśród szumu okolicznych drzew zabrzmiały zdwojone echem dźwięki tego egzotycznego języka, było w tej chwili coś symbolicznego, jakby czas zatrzymał się w miejscu i wbrew zdrowemu rozsądkowi zaczął płynąć wstecz. Skąd bowiem w samym środku Polski i Europy arabskie słowa Azanu – islamskiego wezwania do modlitwy, odśpiewywane zwykle przez muezinów przy meczetach? Przecież odkąd służący w armii carskiej północnokaukascy Czerkiesi jeszcze w 2. poł. XIX w. opuścili Sochaczew, krótki epizod muzułmański w naszym mieście miał zakończyć się raz na zawsze i tylko ruina tzw. „baszty tatarskiej” wskazuje dziś miejsce dawnego cmentarza wyznawców Allaha. Od tego też czasu również żadnej z arabskich sur Koranu nie wygłaszano w intencji spoczywających tu zmarłych. Tymczasem...
„W imię Boga Miłosiernego, Litościwego! Chwała Bogu, Panu światów, Miłosiernemu, Litościwemu, Królowi Dnia Sądu. Oto Ciebie Czcimy i Ciebie prosimy o pomoc. Prowadź nas drogą prostą, drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami; nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą” – wersety sury 1. Koranu, zwanej Al-Fatiha (Otwierającą) brzmiały niezwykle dostojnie i jak najbardziej realnie. W chwilę potem usłyszano różne fragmenty z sur 112. i 114., wreszcie zaś najważniejszą część świętej księgi islamu – surę 36., zwaną Ja Sin, wygłoszoną w intencji zmarłych wszystkich wyznań z Sochaczewa i okolic...
Wyjaśnienie genezy tego niecodziennego wydarzenia wymaga cofnięcia się do początków istnienia Stowarzyszenia „Nasz Zamek”. Idea odbudowy sochaczewskiej warowni w jej historycznej formie, która legła u podstaw powołania do życia naszej organizacji, wzbudza duże zainteresowanie i skupia uwagę mieszkańców miasta. Nie ma w tym nic w tym dziwnego, chodzi wszak o najbardziej znane materialne świadectwo przeszłości grodu nad Bzurą. Cele Stowarzyszenia, ujęte w statucie organizacji, obejmują jednak również inicjowanie i wspieranie akcji na rzecz rewitalizacji innych zaniedbanych zabytków Sochaczewa. Jednym z takich obiektów jest ruina wspomnianej „baszty tatarskiej”. Budowla ta, wbrew popularnej nazwie, była pomnikiem nagrobnym nieznanego z imienia duchownego muzułmańskiego (imama lub mułły), niosącego posługę żołnierzom stacjonującego w XIX w. nad Bzurą pułku kawalerii armii carskiej, złożonego w większości z wyznających islam a pochodzących z północnego Kaukazu Czerkiesów. Jest to zarazem ostatnie materialne świadectwo po funkcjonującym sto kilkadziesiąt lat temu sochaczewskim cmentarzu muzułmańskim – mizarze, jak nazywali swoje nekropole wyznawcy Allaha. Fatalny stan „baszty tatarskiej” skłonił Stowarzyszenie do podjęcia działań na rzecz konserwacji i odbudowy zabytku. Akcję tę wspólnie z naszą organizacją realizuje Stowarzyszenie Jedności Muzułmańskiej, związek wyznaniowy zarejestrowany w 1989 r. a funkcjonujący na terenie Polski od 1937 r.
W tym miejscu zbliżamy się również do istoty wydarzenia na terenie ZSO. Wersety świętej księgi islamu w obrębie dawnego sochaczewskiego mizaru wygłaszał w języku Proroka Mahmud Taha Żuk, Naczelny Imam Stowarzyszenia Jedności Muzułmańskiej, cała zaś uroczystość była punktem kulminacyjnym jego wizyty w naszym mieście, do którego przybył na zaproszenie Stowarzyszenia „Nasz Zamek”. Ten muzułmański teolog i absolwent Wydziału Teologii byłej Akademii Teologii Katolickiej jest twórcą i kierownikiem Instytutu Muzułmańskiego w Warszawie, redaktorem naczelnym „Rocznika Muzułmańskiego” i czynnym członkiem kilku towarzystw naukowych. Znany jest również m.in. jako tłumacz i kopista islamskich ksiąg religijnych, autor szeregu publikacji z zakresu teologii muzułmańskiej i dialogu międzyreligijnego, uczestnik wielu spotkań międzyreligijnych w kraju i za granicą. Mahmud Taha Żuk to wreszcie inicjator i patron szeregu projektów, których celem jest ocalenie od zapomnienia i upamiętnienie muzułmanów żyjących na terenie ziem dawnej Rzeczypospolitej.
Sochaczewska inicjatywa jest dla imama Żuka swoistym powrotem do przeszłości, gdyż to właśnie on już w latach 90. na łamach popularnych „Spotkań z Zabytkami” zwracał uwagę na sochaczewski zabytek i jego stale pogarszający się stan, próbując z nieudanym skutkiem zainteresować ówczesne władze jego odbudową.
Świadkami sochaczewskiej modlitwy, w której imamowi asystował przygotowywany również do posługi duchownej współwyznawcom 10-letni wnuk Jan Żuk, był pełniący rolę gospodarza Dyrektor ZSO im. F. Chopina Mirosław Szczepanowski oraz reprezentanci Stowarzyszenia „Nasz Zamek” – Prezes Łukasz Popowski oraz Tomasz Karolak.
Dotychczasowe osiągnięcia i plany dalszych kroków na rzecz ocalenia zabytku były tematem dyskusji po zakończeniu uroczystości. W trakcie dyskusji, która odbyła w murach ZSO, imam Żuk jeszcze raz w imieniu Stowarzyszenia Jedności Muzułmańskiej zadeklarował wolę objęcia opieką uporządkowanego terenu mizaru, przekonany zaś o realności odbudowy „baszty”, wystąpił z propozycją ufundowania już teraz kamiennej tablicy, na wzór tej opisywanej w XIX-wiecznych relacjach, która przymocowana była pierwotnie do wschodniej ściany „baszty”. Na tablicy ma zostać wyryta zaczerpnięta z Koranu inskrypcja, której tekst został na podstawie analogii zrekonstruowany przez imama. Na ostateczną rewitalizację obiektu tablica oczekiwać będzie w siedzibie Stowarzyszenia „Nasz Zamek”.
Fatalny stan „baszty tatarskiej” grozi w każdej chwili najgorszym! Wszyscy uczestnicy dyskusji zgodnie podkreślali najpilniejsze obecnie potrzeby, dotyczące zabytku:

  • obiekt wymaga natychmiastowych działań, które powinny powstrzymać jego całkowitą degradację;
  • do czasu podjęcia pierwszych prac konserwatorskich należy stale monitorować kondycję „baszty”;
  • celowe byłoby zwrócenie się do właściwych władz konserwatorskich o objęcie grobowca oficjalną opieką poprzez wpis do rejestru zabytków.
    Jak przypominali przedstawiciele Stowarzyszenia „Nasz Zamek”, o dobrym klimacie wokół idei odbudowy zabytku świadczy duże zainteresowanie mieszkańców miasta materiałami informacyjnymi dotyczącymi „baszty”, prezentowanymi na stoisku organizacji podczas Dni Sochaczewa. Fakt ten dowodzi jednocześnie ogromnej potrzeby poszukiwania przez naszą lokalną społeczność materialnych śladów przeszłości swojej małej ojczyzny, choćby były one odległe kulturowo od powszechnie przyjętych wzorców. Jest to kapitał, którego nie warto zmarnować. Gród nad Bzurą, naznaczony przez tragiczną historię utratą większości zabytków, zasługuje na odzyskanie choć jednego z nich. Jeśli nie teraz, to kiedy?
    Zgromadzeni, zadowoleni z owocnej dyskusji, zaplanowali już kolejne spotkanie po wakacjach.

    Tomasz Karolak


    Założenia programowe akcji odbudowy „baszty tatarskiej” wraz z garścią ciekawych informacji na temat historii obiektu opisano na łamach tygodnika „Ziemia Sochaczewska”, R. XIX, Nr 18 (874) z dn. 29. 04. 2008. Tekst artykułu do pobrania tutaj. Więcej już wkrótce na przebudowanej stronie internetowej Stowarzyszenia „Nasz Zamek”.

  •  

    0
    Oceń
    (0 głosów)

     

    Opinie i komentarze użytkowników (0)

    skomentuj ten artykuł

    e-Sochaczew.pl poleca filmy