Renowacja wzgórza zamkowego w Sochaczewie dobiegła końca. Historyczny symbol naszego miasta wzbudza dziś ogromne zainteresowanie. Miejsce zmieniło się nie do poznania. Uroczyste otwarcie wzgórza z ruinami książąt mazowieckich dla zwiedzających zaplanowano na 11 listopada.
Prace na wzgórzu zamkowych w Sochaczewie trwały nieco ponad 10 miesięcy. Prowadziła je firma SKANSKA, zwycięzca przetargu. Inwestycja, której głównym celem było zabezpieczenie zabytku przed osunięciem, kosztowała 5 milionów złotych, z czego 4,1 miliona pochodziło ze środków Unii Europejskiej.

Zadanie udało się zrealizować dzięki wieloletnim staraniom wielu osób, które walczyły i o odpowiednie, merytoryczne przygotowanie wniosku do UE, i o jego zakwalifikowanie. Byli to urzędnicy miejscy poprzedniej oraz obecnej kadencji, ale w przypadku tej inwestycji szczególnie docenić należy społeczną inicjatywę i zaangażowanie członków Stowarzyszenia „Nasz Zamek”, które już w nazwie podkreśla cele swojej misji, skupionej na historycznym odbudowaniu sochaczewskiego zamku.

Dzięki zabiegom członków „Naszego zamku”, przede wszystkim prezesa Stowarzyszenia Łukasza Popowskiego, zakończoną właśnie renowację wzgórza poprowadzono w ten sposób, że w miejsce współczesnej balustrady, która pierwotnie okalać miała szczyt wzgórza, znacznie zwiększono powierzchnię zamkowych murów, z użyciem przeważnie historycznej cegły, tak, że dziś to ruiny stanowią „naturalną” barierę dla zwiedzających. Przede wszystkim jednak ta rozbudowa wyraziście podkreśliła autentyczny zarys historycznego zamku.
Czy możliwa jest odbudowa zabytku, o co zabiega „Nasz zamek”? - Częściową odbudowę zamku z tego okresu należałoby z przyczyn konserwatorskich oraz użytkowych podzielić na etapy. Ze wszech miar właściwe byłoby rozpoczęcie procesu odtwarzania zamku od najlepiej zachowanego parteru zachodniego skrzydła, tego od strony Bzury. Proces ten należałoby połączyć z uczytelnieniem ważnych elementów architektonicznych na zamku oraz zagospodarowaniem otoczenia wzgórza zamkowego, czyli dawnego Przygródka – mówi prezes Popowski.
A tak wyglądałoby częściowo zrekonstruowane skrzydło zachodnie zamku (bez drugiej kondygnacji) - czyli rozważany powyżej etap I rekonstrukcji zamku zgodnie z wizualizacją własności „Naszego Zamku”:

Zanim to się stanie, a miejmy nadzieję, że się stanie, w pierwszej kolejności trzeba zająć się najbliższym otoczeniem pięknego dziś wzgórza. Jego uroda, podkreślona wielokolorowymi nasadzeniami bluszczu na stokach, zdobna w funkcjonalne podejścia i podjazdy dla osób niepełnosprawnych, zbyt kontrastuje z rozlatującymi się chodnikami parku, a przede wszystkim obskurną, zaniedbaną i nieużytkowaną od kilku lat muszlą koncertową.


Ów kontrast wzbudził żywą dyskusję naszej społeczności, odnotowaną na forum (dziękujemy Wandzi za udostępnienie zdjęć). Niestety, wniosek do Budżetu Obywatelskiego o rozbiórkę muszli i stworzenie w jej miejscu miejskiego placu nie został zakwalifikowany pod głosowanie jako przekraczający koszt 1 miliona złotych, na który opiewa BO. Mimo wszystko mamy nadzieję, że władze miasta mają pomysł na zadbanie (tak w sensie merytorycznym, jak finansowym) o wygląd Podzamcza.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zasadnosc projektu lekko dyskusyjna ale jedno co nie budzi watpliwosci to na pewno zaangazowanie ludzi ktorzy doprowadzili projekt do konca. mowie calkiem powaznie - moze przejmiecie rowniez remont staszica - takich ludzi potrzeba w naszym miescie!
W całej rozciągłości zgadzam się z przedmówcą. Miałem okazję parę razy współpracować z Panem Łukaszem i wiem że we wszystko co robi wkłada ogromną pasję. Graratulacje panie Łukaszu. Myślę że dla mnie i dla wszystkich nauczycieli historii w Sochaczewie będzie to miejsce obowiązkowe. Nareszcie w sposób bezpieczny i godny będę mógł swoim uczniom pokazać to historyczne miejsce.Myślę że wzgórze zamkowe może być przykładem współpracy ponad podziałami. Oby tak stało się też z ulicą Staszica.
Może ja czegoś nie wiem , ale jaki wkład w rekonstrukcje zamku ma Pan Osiecki . Przecież nawet nie ruszył palcem , a zdobyte pieniądze od Pana Struzika to był tylko dla niego kłopot. Inaczej ma się sprawa z urzędnikami , którzy musieli przygotować gro wniosków aby sprawa ruszyła do przodu. I za to pełny szacunek.
W mojej ocenie cały splendor i pochwały powinny spłynąć na Stowarzyszenie „Nasz zamek”. To, że taka fajna inwestycja została zrealizowana jest zasługą tylko i wyłącznie ludzi działających w tym właśnie Stowarzyszeniu. Gdyby nie oni nikt by pewnie nawet palcem nie kiwnął, a ruiny dalej straszyły by swym posępnym i zaniedbanym wyglądem. Oczywiście projekt wspierały również inne instytucje i osoby m.in. Urząd Miasta (obecnej i poprzedniej kadencji) i nasz radny sejmiku wojewódzkiego nie mniej jednak gdyby nie społeczna inicjatywa i zaangażowanie prywatnych osób Sochaczew nie zyskałby nowej, zdecydowanie ładniejszej wizytówki. Na tym przykładzie widać, jak ważne jest zaangażowanie mieszkańców Sochaczewa w rozwój i zmianę miasta. W tym miejscu chciałbym pogratulować Panu Łukaszowi Popowskiemu prezesowi Stowarzyszenia „Nasz zamek” oraz jego przyjaciołom efektu finalnego.
Chapeau bas szanowni Państwo!
Jeszcze miesiąc do imprezy, więc, aby burmistrz nie miał problemu z zaproszeniem na nią ludzi, którzy wnieśli znaczący wkład w uratowanie wzgórza zamkowego, załączam link do mojego ubiegłorocznego artykułu na ten temat. Skąd miliony na wierzchołku zamkowej góry lodowej?
Odczuwam dużą satysfakcję, że mogłem skutecznie współpracować w tym temacie z wymienionymi osobami. Wyrażam wielkie uznanie dla doświadczonych pracowników Urzędu Miejskiego, z którymi zaczynaliśmy kompleksowy temat w poprzedniej kadencji i którzy dopilnowali sprawy do końca. Gratuluję wyboru profesjonalnej firmy, która zadbała o efekt końcowy wszystkich prac. Doceniam zaangażowanie i merytoryczne wsparcie jakiego udzieliło Stowarzyszenie "Nasz Zamek". Dziękuję burmistrzom za ich pomoc w bezproblemowym tym razem dokończeniu historycznej dla Sochaczewa inwestycji. :)
Sochaczewskie wzgórze zamkowe nabiera nowego znaczenia. To już nie sypiąca się ruina ale wreszcie zabytek w pełnej krasie. Wprawdzie nie udało się zrealizować śmiałej wizji stowarzyszenia "Nasz Zamek" w przedmiocie całkowitej odbudowy dawnej warowni, to i tak to, co można dziś podziwiać należy uznać za sukces. Całość trochę psuje zaniedbany teren przy wzgórzu. Muszla koncertowa, która nie raz gościła wielu artystów i tłumy sochaczewian, dziś zapomniana przez samorząd popada w ruinę. Tego smutnego obrazu dopełnia zaniedbany skwer od strony ulicy Tragutta. Sypiące się schody, połamane płyty chodnikowe, a niekiedy ich całkowity brak gdyż ze starości zamieniły się w gruz.Z pewnością dla obsługi turystycznej tak ważnego zabytku Sochaczewa przydałby się parking wraz z nową ulicą. Jednak tego również zabrakło. Jest jedynie wąska dziurawa droga kończąca się przy torze motocrossowym. Być może te niedociągnięcia będą w przyszłym roku usunięte, gdyż obecnie psuje to efekt końcowy. Co istotne, byłoby dobrze aby samorząd dokonał rewitalizacji pobliskiego parku, który jest zielonymi płucami tej części centrum miasta.Podsumowując, 5 milionów złotych , które dzięki determinacji poprzedniej ekipy udało się pozyskać zostało dobrze wydane lecz na końcowy efekt trzeba będzie jeszcze długo poczekać.
Fotografia nr 4 przedstawia muszlę klozetową. Sorki, szalet miejski chyba lepiej wygląda niż ten amfiteatr hehehehe. Na tą szpetną budowlę powinna być pilnie zrzucona mini bomba atomowa, a miejscu powstałego mini-krateru proponuje zrobić sadzawke z ozdobnymi karpiami Koi. ps. zamek nawet ładny
Efekt renowacji (zarówno pod względem wizualnym jak i technicznym - umocnienie wzgórza) uważam za bardzo dobry. Warto mieć marzenia dlatego pozwolę sobie napisać, że chciałbym aby sochaczewianie uszanowali to miejsce i wspólnie dbali o to aby było ono wolne od wszelkiego rodzaju aktów wandalizmu. Warto też wspomnieć o tym, że oprócz urzędników miejskich (poprzedniej i obecnej kadencji) i Stowarzyszenia "Nasz Zamek" bardzo duży wkład w pozyskanie środków z UE miał Adam Orliński - Radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Mocno trzymam kciuki za możliwie jak najszybsze dalsze działania związane z wzgórzem zamkowym i ruinami. Dobrze by było żeby do czasu podjęcia dalszych prac w tym zakresie miastu udało się stworzyć nową koncepcję zagospodarowania najbliższego terenu wokół wzgórza i wcielić ją w życie. Nie wiązałbym tego zadania z budżetem obywatelskim - jest to zadanie przede wszystkim dla burmistrza, radnych miejskich i urzędników (obecnej jak i przyszłej kadencji).
zasadnosc projektu lekko dyskusyjna ale jedno co nie budzi watpliwosci to na pewno zaangazowanie ludzi ktorzy doprowadzili projekt do konca. mowie calkiem powaznie - moze przejmiecie rowniez remont staszica - takich ludzi potrzeba w naszym miescie!
W całej rozciągłości zgadzam się z przedmówcą. Miałem okazję parę razy współpracować z Panem Łukaszem i wiem że we wszystko co robi wkłada ogromną pasję. Graratulacje panie Łukaszu. Myślę że dla mnie i dla wszystkich nauczycieli historii w Sochaczewie będzie to miejsce obowiązkowe. Nareszcie w sposób bezpieczny i godny będę mógł swoim uczniom pokazać to historyczne miejsce.Myślę że wzgórze zamkowe może być przykładem współpracy ponad podziałami. Oby tak stało się też z ulicą Staszica.
Może ja czegoś nie wiem , ale jaki wkład w rekonstrukcje zamku ma Pan Osiecki . Przecież nawet nie ruszył palcem , a zdobyte pieniądze od Pana Struzika to był tylko dla niego kłopot. Inaczej ma się sprawa z urzędnikami , którzy musieli przygotować gro wniosków aby sprawa ruszyła do przodu. I za to pełny szacunek.