Menedżerowie z trzech spółek powiązanych kapitałowo z Petrolinvestem Ryszarda Krauzego wręczali łapówki urzędnikom Ministerstwa Środowiska. W zamian dostali koncesje na wydobycie gazu łupkowego. Tak podejrzewają warszawska prokuratura apelacyjna i ABW". "Zarzut przyjęcia największej w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości łapówki [ok. 5 mln zł - dopisek AZ] postawili warszawscy prokuratorzy Andrzejowi M., byłemu dyrektorowi Centrum Projektów Informatycznych MSWiA" - te dwa cytaty pochodzą z czwartkowego "Dziennika. Gazety Prawnej" (11 stycznia 2012 r.). W ten sam czwartek podano, że mężczyzna, który we wrześniu 2011 r. podpalił się przed kancelarią premiera, miał rację, pisząc, że w skarbówce były poważne nieprawidłowości. Czy te informacje warto brać pod uwagę, interpretując postrzelenie się w ostatni poniedziałek płk. Mikołaja Przybyła z prokuratury wojskowej? Gdy obserwuję medialnych komentatorów spraw publicznych w Polsce, bardzo często przypomina mi się porzekadło: "Widzimy poszczególne drzewa, a nie widzimy lasu". Drzewa to poszczególne zdarzenia, takie np. jak strzał płk. Przybyła, konferencje prasowe szefów prokuratury, śledztwa korupcyjne, żenujące przewlekanie procesów peerelowskich zbrodniarzy, nieprawidłowości w skarbówce, ale także pani minister od przeciwdziałania korupcji w ubiegłej kadencji Sejmu, tak aktywną w mediach. Pamiętajmy: w polskim lesie jest wiele innych podobnych drzew, nie wszystkie są chore. A co jest lasem? Jest nim ogólny kontekst społeczny, w którym poszczególne zdarzenia się pojawiają. Mówiąc językiem socjologii - las to strukturalne, systemowe uwarunkowania ludzkiego działania. Właśnie za rozpoznanie kontekstu zjawisk korupcyjnych była odpowiedzialna specjalnie powołana pani minister w kancelarii premiera Donalda Tuska. Czy ukazała nam kształt lasu? Nie wiadomo, by chociaż trochę przyczyniła się do odsłonięcia systemowych uwarunkowań korupcji w Polsce. Ale jeszcze przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi publicznie wygłoszono pogląd, że na tym właśnie, by tego nie robić, polegało jej zadanie. Jak w ubiegłym roku publicznie stwierdził były wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej: "To kompletnie dekoracyjna postać. Ma być dokładnie taka, jaka jest. Ma dobrze udawać, że walczy z korupcją, i tyle" (Kulisy Platformy, Warszawa 2011). Nie chodzi tu o krytykę pani, którą wyborcy ponownie wybrali do Sejmu z listy PO. Idzie o to, że ta dekoracyjność jej postaci i urzędu jest częścią całości, którą jest las.
Las, czyli system Jak najlepiej opisać faktyczne cechy systemu władzy, jakim jest III RP? Zacznijmy od pochodzącej z 2003 r. wypowiedzi gen. Tadeusza Rusaka, w latach 1997-2001 szefa Wojskowych Służb Informacyjnych, zresztą jedynego próbującego te służby reformować. "Kiedy przyszedłem do WSI w grudniu 1997 r., natknąłem się na tak poważne afery, że właściwie one uzasadniały złożenie wniosku o rozwiązanie służb". Pytany przez dziennikarkę: "Zatem pomysł rozwiązania WSI nie jest zły?", Rusak rozwija: "Politycy, którzy tego chcą, myślą przede wszystkim o pozbyciu się ludzi, których nie boję się nazwać kryminalistami. - Czyli w WSI ciągle są kryminaliści? - Tak. Potwierdza to fakt, iż niedawno jeden z wysokich oficerów WSI dostał wyrok za groźby karalne wobec prokuratora. Mimo to nadal pobiera pensję". Generał Rusak mówi, że sprawę nielegalnego handlu bronią zgłosił "przecież do prokuratury, bodajże w 1998 r., i jaki jest efekt pracy organów ścigania? Żaden. A z materiałów, jakie mi wówczas pokazano, wynikało jednoznacznie, iż popełniano przestępstwa. Prokuratura, umarzając sprawy, nawet nie raczyła mnie, czyli składającego doniesienie o przestępstwie, o tym poinformować. Nie miałem zatem szans na odwoływanie się od tej decyzji. Tak samo działa prokuratura wojskowa dzisiaj. Problem dotyczy zatem nie tylko WSI, ale i wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza w zielonych mundurach. Nie było tam przecież żadnej weryfikacji, nawet takiej jak w UOP. Jak można wierzyć w skuteczność pracy prokuratury, jeżeli niedawno złożyłem do niej doniesienie o przestępstwie - wymuszaniu na oficerach WSI fałszywych zeznań pod groźbą wyrzucenia z pracy, a prokuratura umorzyła sprawę, mimo że groźba została spełniona? Oficerowie zostali zwolnieni ze służby. Potwierdza takie groźby dziewięć osób, a uzasadnienie decyzji prokuratury brzmi: brak znamion czynu przestępczego. To ta sama prokuratura, która umarzała śledztwa dotyczące nielegalnego handlu bronią. Jak zatem można mówić o praworządności w armii?" ("Dziennik Polski", 12 września 2003 r.).
Nie tylko w wojsku chory system trwa To wypowiedź z 2003 r. - WSI kieruje wtedy gen. Marek Dukaczewski. Tadeusz Rusak mówi: "Problem w tym, że grupa, która w tej chwili kreuje politykę WSI, ma duży wpływ na działalność prokuratury. Ta sama z siebie pewnych rzeczy nie robi. WSI szukają możliwości wpływania na decyzje prokuratury i innych organów poprzez lokowanie tam swoich ludzi, poprzez łapanie osób pracujących w tych organach na czynach nie całkiem zgodnych z prawem, szukanie haków". Chociaż, o ile wiem, nikt nie podważył tych wypowiedzi gen. Rusaka, to mediom nie przeszkadza, by gen. Dukaczewskiego często zapraszać w roli komentatora. W poniedziałek (9 stycznia) gen. Dukaczewski wystąpił w programie "Fakty po Faktach" jako komentator wydarzenia w Poznaniu. Pół godziny później gościem Moniki Olejnik był Janusz P., którego Ruch zgłosił tego generała jako eksperta do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Dwie osoby z jednego środowiska dostają okazję wystąpienia w roli osobnych, pozornie niezwiązanych ze sobą głosów. Szczęśliwym trafem komisja sejmowa wniosek odrzuciła. Informacje docierające do opinii publicznej, nie tylko w związku ze strzałem płk. Przybyła, wskazują, że po krótkim okresie prób zmian za rządów PiS bieg spraw w prokuraturze wojskowej wrócił w stare koleiny.
Czy prokuratura cywilna wyłamuje się z III RP? Obecne oddzielenie prokuratury od rządu ma wiele słabości. Są jednak oznaki tego, iż niektóre postępowania znalazły się, przynajmniej częściowo, poza zasięgiem nieformalnych grup interesów. Tylko dwa, wymowne, przykłady z ubiegłego roku: postawienie zarzutów Ryszardowi Krauzemu oraz byłemu szefowi UOP, gen. Gromosławowi Czempińskiemu. Prokuratura podjęła zatem działania wobec oligarchy biznesu oraz ważnej postaci środowiska tajnych służb. Obecny establishment czuje się zaniepokojony sytuacją, w której jego członkowie mogą być przez prokuraturę potraktowani tak samo jak zwykli obywatele. Wygląda, jakby niektórzy prokuratorzy zachowywali się nieodpowiedzialnie, zupełnie tak, jakby w Polsce już nie było "autorytetów" wielce dla kraju zasłużonych. Nie tak miały wyglądać standardy Tuskokraju, jako wyższej fazy III RP! Planowane już przed strzałem płk. Przybyła włączenie prokuratury wojskowej do cywilnej mogłoby spowodować dalsze uniezależnienie części postępowań od nieformalnych grup interesu. Jednak publiczne nasilenie napięcia pomiędzy prokuraturą cywilną a wojskową może osłabić tę pierwszą. Prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta nie trzeba nawet usuwać ze stanowiska, by uniemożliwić mu skutecznie działanie. Wystarczy wywołać wokół niego publiczne kontrowersje, a właśnie z tym mamy teraz do czynienia. Szef, którego autorytet publicznie jest podważany przez podwładnego, ma ograniczone pole działania. Nagle może okazać się, iż w wielu sprawach, mimo formalnych uprawnień, ma związane ręce.
Niepokój prezydenta Powstaje wrażenie, że aktywność prezydenta Bronisława Komorowskiego po incydencie w Poznaniu jest ponadstandardowa. W mojej ocenie, prezydent jest nie tyle zaniepokojony biegiem spraw państwowych, ile raczej obawia się, iż wydarzenie w Poznaniu może niekorzystnie wpłynąć na jego osobiste położenie. Jakie są przesłanki takiego rozumowania? Kluczową częścią politycznej drogi Bronisława Komorowskiego w III RP były funkcje wiceministra i ministra obrony narodowej - w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego, Hanny Suchockiej i Jerzego Buzka. Bronisław Komorowski odpowiadał m.in. za nadzór nad WSI. W świetle publicznie dostępnej wiedzy o WSI, a zwłaszcza z raportu z weryfikacji przygotowanego przez zespół kierowany przez Antoniego Macierewicza, należy uznać, że B. Komorowski - podobnie jak inni b. szefowie MON - ponosi odpowiedzialność polityczną za nieprawidłowości w działaniu WSI. Nie jest też jasna jego rola w okresie, gdy sprawował funkcję marszałka Sejmu, w tzw. aferze aneksowo-marszałkowej, związanej z rzekomym korupcyjnym wyciekiem treści Aneksu do raportu z weryfikacji WSI. Gdyby media i inne instytucje odpowiedzialne za jakość państwa działały rzeczowo i bezstronnie, to sprawa odpowiedzialności B. Komorowskiego za nieprawidłowości w WSI już dawno byłaby dobrze znana wyborcom. I niewielkie byłyby szanse, by polityka odpowiedzialnego za zaniedbania w systemie bezpieczeństwa państwa wybrano na prezydenta RP. Można przyjąć, że sprawy wojska to dla obecnego prezydenta coś w rodzaju pola minowego - stąd obawa, że ciąg zdarzeń zainicjowanych incydentem w Poznaniu wymknie się spod kontroli i wyzwoli reakcję łańcuchową, w efekcie której niewygodne dla obecnego prezydenta informacje zostaną ujawnione. Pamiętajmy też, że śledztwo smoleńskie prowadzone przez wojskową prokuraturę - gdyby prawidłowo przebiegało - rzuciłoby światło na poważne nieprawidłowości rządów Platformy Obywatelskiej. Słowem, B. Komorowski może mieć interes polityczny w tym, by śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej było pod kontrolą polityczną, by nie odsłoniło odpowiedzialności PO za jakość instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo tragicznie zmarłego prezydenta.
Pełnia władzy rozzuchwala Pełnia władzy PO utwierdzona po katastrofie smoleńskiej najwyraźniej ośmieliła niektóre grupy interesów do rozmaitych nielegalnych przewłaszczeń. Ale po strzale w Poznaniu w środowisku obecnej władzy mogła powstać obawa, że dociekania wokół spraw wojska mogą uzyskać dynamikę odsłaniania kulis władzy podobną do tej, jaka miała miejsce po ujawnieniu rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem. Gdyby dotychczasowy system medialnego, "słusznego" naświetlania spraw publicznych obywatelom pękł, lawinowo mogłyby się odsłonić zakulisowe, brudne wymiary rządzenia w Tuskokraju. I wydarzenie z zupełnie innego - wydawać by się mogło - zakresu zjawisk społecznych. W dwudziestym trzecim roku transformacji ustrojowej, w trzeciej dekadzie III RP, sąd wreszcie skazuje jednego z twórców stanu wojennego. Po upływie ponad trzech dekad od 13 grudnia 1981. Można przyjąć, iż jeśli w trzeciej dekadzie III RP nie uporamy się z systemem III RP, to marzenia o Polsce jako państwie prawa nadal będą tam, gdzie są dzisiaj: na papierze.
gdybyś przeczytał wszystko co napisałam odkryłbyś,że to co napisałeś w swoim ostatnim poście również pisałam wcześniej. uważasz, że oszczędność na ludziach 1 mln z hakiem rocznie jak w tym przypadku na sądach, a zysk rzędu kilku miliardów przez podnoszenie podatków są równoznaczne? Ja nie życzę nikomu utraty pracy, szczególnie nikomu w Sochaczewie. Dla mnie zamknięcie takiej ilości sądów to wydłużenie oczekiwania na rozprawy do kilkunastu lat. Przypomnę Ci, że w 2008 roku był taki sam projekt i upadł. czemu to Państwo nie weźmie się za firmy i przede wszystkim korporacje, które zatrudniają na umowy śmieciowe? w tym kraju kroi się albo najbiedniejszych, albo najważniejsze instytucje. spójrz jak wyglądają szpitale. a posłowie i ministrowie powinni zacząć cięcia od siebie.
karol997, żal czcionki by Ci cokolwiek odpisywać :) sochaczewskie dno.
Troche mnie zaczeło to zastanawiać, jezeli zgodnie z założeniem sad w sochaczewie ma być "reorganizowany" nie oznacza to jednoznacznie zamknięcia???? Z tego co sie orientuje w temacie to ma być część wydziałow przeniesiona do żyrardowa (dlaczgo tam akurat to sie domyslam) wiec, logocznie w sochaczewie likwiduje sie etaty - tworzy w żyrardowie???? CZY TAK????? Istotą tematu nie jest tu budyek sam w sobie, bo on nadal bedzie istniał i nie ma opcji wyburzenia nieczynnego wydziału KW. WIĘC GDZIE TY TU WIDZISZ OSZCZEDNOŚCI W ADMINISTRACJI??? To jakies chore.....
mks, nie pisałem o oszczędnościach tylko grzecznie tłumaczyłem że ta grupa ludzi sama powinna walczyć o swoje( im nie wolno strajkować ani podpisywać petycji) i to mnie dalej nie interesuje...czy jesteśmy w stanie coś zmienić jeśli minister Gowin już tak zadecydował?
Karolu - moja dopiska jest odpowiedzą na post "soire" i zaczyna sie od ... Troche mnie zaczeło to zastawiac....
Na dobrą sprawę przy likwidacji i tak stanowska pracy dla sędziów muszą sie znależć - choćby w żyrarowie. Ja na temat patrze z punktu widzenia szarego obywatela, najwiecej spraw w sądzie załatwia sie w wydziale KW, dziwi mnie akurat to...
... ze przenosi sie wydział, w którym na dobrą sprawę obsługuje sie mnóstwo petentów. Zastanawiąjce są również statystyki, chyba musze sie zagłębić w temat, bo ktoś kiedys powiedział cos takiego, ze w sochaczewie jest 9 sędziow, w żyrardowie 15, a statystycznie w soachaczewie przeprowadza sie wiecej spraw.... Ciekawa sprawa, ale do dokładnego zbadania, bo nie chce tu radosnej twórczości uprawiac...
No racja , w sumie to niewiele bo będzie tak jak tam na górze zdecydują. Mimo to uważam że należy przynajmniej próbować , protestować , zbierać podpisy , pisać petycje,itd. Jest takie stare Polskie przysłowie " Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!"
mks, nie widzisz tu jakieś aspekty łamania prawa?. No Rysiek jest bardzo agresywny i zawsze mnie atakuje ale póki co nie byłem jeszcze w prokuraturze w tej spawie. Mam nadzieję że nie pzegnie, notabene Doda została skazana wyrokiem na 50 tyś. grzywny za obrazę uczuć religijnych. Ją stać, przeciętnym śmiertelnikom nie radził bym podążać jej śladem.
Olafie, wszystko było by Ok, gdyby nie fakt ze tu poruszamy problem sochaczewiskiego sądu i w tej kwesti nalezało by sie wypowiedzieć, a tu toczy sie jakaś światopoglądowa wojna słów. Dosłownie jak DONEK z JAROSŁAWEM, a co my zwykli śmiertelnicy z tej wojny mamy???????
Jakie ma znaczenie czy ktoś jest po lewej czy po prawej stronie (choć zawsze myślałam ze obie są prawe) i kto w jakiego Boga wierzy i jakiego radia słucha, i tak wszyscy powinniśmy stanąć po jednej stronie barykady, aby bronić tego co chcą nam zabrac.....
Czy naprawde warto rozpętać taką afere o to że kilka panienek, będzie dojeżdżało do pracy do żyrardowa i kilku sędziów straci dodatki do pensji z powodu zmiany statusu sądu.
Po co te listy społeczne, jakieś wiece, o co tu k...wa chodzi.
Gdzie byli nasi samorządowcy, gdzie był burmistrz jak trzeba było podjąć skuteczne rozmowy z kim trzeba - a teraz to jest po herbacie.
Nawet bym się z tobą zgodził tylko czy mieli jakieś możliwości? Obecna władza rodem z SB załatwia wszystko wg. starego wyuczonego scenariusza z PRL CZYLI ODGÓRNIE
Widzisz Ryśku - ja nie mysle o tych kilku panienkach i sędziach, tylko jak zasrany egoista myśle o sobie. Juz pisałam to wcześniej i nadaj zadaję sobie to pytanie dlaczego PRZENOSI SIE WYDZIAŁ KSIĄG WICZYSTYCH????, a nie np. WYDZIAŁ CYWILNY lub RODZINNY.Ktoś kiedys tutaj napisał ze można sobie w systmie elektronicznym ksiąg wieczystych wydrukować odpis KW, oczywiście ze można, tylko kto i gdzie honoruje taki wydruk, bo z tego co wiem to w żadnej instytucji nie przyjmą takiego świstka, na dobrą sprawę nie uśmiecha sie zwykłemu śmiertelnikowi pędzić PKS-em do Zyrardowa aby dostac taki odpis z okrągłą pieczecią sądu. (jeżdzą 2 dziennie, nie każdy moze jechac samochodem). Tak Rysiu zauwazyłam juz ze Ciebie to mało intere-re, ale uwież jest naprawde gro ludzi którym na tej sprawie zalezy. Nie chcesz walczyc, bo uważasz ze nie ma sensu - to nie walcz oK, tylko moja prośba taka serdeczna - nie odbieraj ochoty innym.
A Olaf ma rację, to ne była decyjza wypracowywana przez lata, ktoś zadecydował na górze i samorząd również stanął przed faktem dokonanym, nie tylko w naszym mieście tak sie dzieje, a z tego co widze - NIE SĄ BIERNI w tej sprawie.
mks w tym co piszesz jest dużko racji tylko ja nie wierzę w niespodzianki, oni napewno spodziewali się takich decyzji. W tym proteście liczą na poparcie mieszkańców a sami co robią, czym argumentują pozostawienie tego wydziału? Nie sądzę by minister Gowin uwzględnił jako podstawowy argument odległość miasta Żyrardowa i kursowanie autobusów...słyszałem o większych odległościach. Sam protest dla protestu nic nie da jak sądisz? Gowin nie wspomniał o likwidacji powiatu a tu czytam, że jest to możliwe. Pytam dlaczego nikt nie protestował jak przeniesiono wydzial ZUS do Żyrardowa i też tam pracownice dojeżdźają i petenci? Czy może ktoś to wyjaśnić?
Petenci mają w Sochaczewie informację ZUS i nie muszą jeźdżić do Zyrardowa. Albo jest od ręki załatwione u nas albo to sam ZUS przesyła między sobą. To tylko sprawa pracowników, którzy muszą dojeżdżać. To ich dotyczyła zmiana, a nie wszystkich sochaczewianinów. I może tu jest różnica. Pracownicy ZUS-u mimo że niezadowoleni znieśli to z godnością i nie prowadzili głupich protestów, wmawiając mieszkańcom, że to dla ich dobra czy ich zła jest przenoszenie.
Zresztą widzę, że dwa razy już tutaj był cytowany link, ale ludzie wolą w ciemno dyskutować i pisać często bzdury.
Tekst z linku:
"Sądy nie będą likwidowane, lecz ich prezesi"
Szef resortu sprawiedliwości odniósł się do szeroko komentowanej rewolucji w sądownictwie, która zakłada przekształcenie ponad setki sądów rejonowych.
– Nie są likwidowane żadne sądy: najmniejsze sądy są przekształcane w filie większych sądów, przy tej okazji nie zniknie żaden wydział, w związku z tym te sądy będą równo blisko obywateli, jak do tej pory – tłumaczył Jarosław Gowin w sobotnich Tematach Dnia w TVP Info.
Minister przyznał, że zniknie natomiast ponad 120 prezesów sądów – czytamy na łamach Gazety Wyborczej. – To pewna przykrość dla samych prezesów, a nie dla obywateli – stwierdził szef resortu sprawiedliwości."
Petentów to nie dotknie pewnie podobnie jak w przypadku ZUS-u. Pracownicy boją się o swoją pracę i innych w to wciągają?
A moim zdaniem może jakaś odmiana się przyda, a nie ciepłe posadki od lat dla tych samych. Tyle młodych wykształconych ludzi jest bezrobotnych, może jakieś zmiany w zatrudnianiu wyjdą na dobre.
Tak do końca to sie nie zgodze z KAJKAA, jestem czesto ze wzgledu na charakter pracy w ZUS-ie i z własnego doświadczenia wiem ze wsztstkie sprawy są załatwiane naprawde bardzo długo i gramotnie, od momentu własnie kiedy wiekszość działów ZUS została przeniesiona do Zyrardowa. Na obecną chwile jezeli chodzi o SAD, idziesz do wydziału KW, wypisujesz wniosek, wnosisz opłate i otrzymyjesz odpis, jezeli bedzie tylko jak sądzisz punkt, to obieg dokunentu bedzie taki - idziesz do punktu KW, wypisujesz wniosek, dygasz na poczte lub do banku opłacic (bo na cholere kasa jak nie ma wydzaiałów) wracasz dajesz opłate, i za tydzień znowu dygasz do sądu do odpis, bo jak sami wiemy, kurier lub pracownik sadu musi sie po takowy udac do cudownego Żyrardowa, gdzie takich kurierów w kolejce jest kilku. Bardzo wierze ze tak własnie bedzie. A jak juz wspomiałam fizycznie budynek nie zniknie, wiec koszty administracyjne nadal bedą ponoszone, rownież p. Krysia czy Marysia zachowa swój stołeczek, bo zminią sie tylko i wyłącznie jej kompetencje.
Ależ, ja nikomu nic nie odbieram, tylko irytuje mnie sytuacja, że ludzie którzy przespali okres załatwiania tematu, teraz chcą wciągnąc nas w jakieś protesty, które nic nie dadzą oraz chcą jakoś wybrnąć z oskarżeń o niekompetencje.
Dam sobie ręke uciąć, że w odpowiednim czasie ktoś z żyrardowa, wydeptał ścieżke do odpowiednich instytucji, żeby nie przenosić czegoś z żyrardowa do sochaczewa tylko odwrotnie.
Gdzie był w tym czasie burmistrz, starosta i ich doradcy za 12 000 tys. miesięcznie ???!!!
Pewnie przed wyborami się obudzą i znowu naobiecuję, a po wyborach powiedzą sami do siebie, mam robote na kolejne 4 lata i nic nie muszę robić, no prawie nic :)
A zresztą niech ludzie pojadą do żyrardowa i zobaczą jak to miasto jest remontowane, stare kaminice rewitalizowane i wtedy zobaczą, że u nas, tak naprawdę, nic się nie dzieje. Porównując burmistrza żyrardowa do naszego, to tak jak byś porównał, dobrze rozwijającą się firmę do firmy w której nic się nie dzieje i wszyscy mają wszysko i wszystkich, gdzieś - niestety.
Tak do końca to sie nie zgodze z KAJKAA, jestem czesto ze wzgledu na charakter pracy w ZUS-ie i z własnego doświadczenia wiem ze wsztstkie sprawy są załatwiane naprawde bardzo długo i gramotnie.
Ale nie trzeba jeździć do Żyrardowa, o to chodziło. A poza tym szybkość spraw to też zależy od obsługi. Z tym różnie bywało i bywa i będzie zapewne. Mnie się zdarzało, że lata temu jak był w Sochaczewie czekałam za długo na wszystko po kolei, a teraz już po przeniesieniu - szybko i od ręki. Na to to reguły nie ma, ja szybko pracownik się spręży i czy od razu przekaże sprawę dalej czy nie. A nawet jeśli by tak było, to chyba każdy wie, że spraw się nie załatwia na ostatnia chwilę. Meritum sprawy jednak, że się nie jeździ do Zyrardowa, tak jak teraz straszą o sądzie.
......Minister podkreślił, że po reformie nie zniknie żaden wydział, ani etat sędziowski, a obywatele będą mogli wszystkie sprawy tak jak do tej pory rozstrzygać w dawnych miejscach. - To, co znika, to pewna liczba etatów prezesów sądów; głównym celem nie są oszczędności tylko zwiększenie efektywności sądów, co będzie możliwe pod warunkiem elastycznego wykorzystania kadry sędziowskiej - zaznaczył. Gowin dodał, że "nigdy nie słyszał o planach likwidacji, bądź scalania powiatów"......
....W ocenie samorządowców, którzy w piątek przybyli do ministerstwa, reorganizacja sądów została przygotowana "z perspektywy Warszawy" i w części przypadków nie uwzględnia lokalnych warunków - na przykład sieci połączeń komunikacyjnych. - Być może zmiany te są wstępem do reformy administracyjnej i likwidacji powiatów - mówił starosta złotoryjski Józef Sudoł.....
czuje gdzieś w kościach ze wszystko to mydlenie oczu i sprawdzi sie czarny scenariusz jak juz wsponiałam Krysi i Marysi w SOCHACZEWSKIM ODDZIALE SĄDU REJONOWEGO W ŻYRARDOWIE.
Ryśku - co tu było dreptac, juz pisałam o tym w żyrardowie jest 15 sedziów, w socho - 9, reorganizacja dotyczy sądów gdzie jest 10 etatów sędziowskich.
Był jeden burmistrz, jest drugi i lipa, przyjdzie trzeci i tez bedzie lipa....cudów nie ma... A co do żyrardowa to sądze ze duzo do powiedzenia ma tam p. Palwak..
Będę moźe okrutny swierdzając, że nie obchodzi mnie ani Krysia czy Marysia a nawet sam prezes sądu Jacek Woźnica. Nie będę też płakał za staroswem w którym nic nie załatwiam i nie załatwiałem i myślę że jest zupełnie zbędną placówką...
Obchodzi mnie moje MIASTO jego rozwój i życie w nim...
Cóż jeśli nikt nie potrafi wytłumaczyć mi po co ta afera... czy ma na celu obronę kilku stanowisk w tym prezesa? To nie poprę protestu.... nie muszę nikomu dogadzać.
Ciekawe dlaczego nikogo nie bulwersował fakt zamknięcia większych zakładów pracy, rosnące bezrobocie w naszym mieście, brak perspektyw na rozwój...jesteśmy sypialnią W=wy!
.....Coż, trwa „zwijanie Polski”. Mieli rację ci, którzy trawestowali przedwyborcze hasło Tuska (mające zresztą usprawiedliwić stan totalnego bałaganu; co jak co, ale PR mają mistrzowski – to jedno) „Polska w budowie” na „Polska w demontażu”. Likwidowane są lokalne ośrodki zdrowia, szkoły, stacje kolejowe, placówki pocztowe, nawet posterunki energetyczne. Z mniejszych miasteczek do „cywilizacji” coraz częściej można się dostać tylko piechotą, albo okazją, bo już nie autobusem bądź koleją (Euro 2012 to świetny pretekst, aby przesunąć większość środków na komunikację na połączenie największych aglomeracji, kosztem całej reszty). A teraz sądownictwo: likwidacja sądów rejonowych, wcześniej wydziałów pracy (w 74 sądach rejonowych), wydziałów rodzinnych… Co jeszcze?
Czy Polska ma zostać ograniczona do kilku aglomeracji i sieci połączeń między nimi, a reszta („starsi, gorzej wykształceni, z mniejszych ośrodków”) to godna pogardy prowincja przeznaczona na wymarcie bądź wegetację bez perspektyw? Aż się ciśnie na usta, że to polityka rozwoju typowa dla kolonii. Polska to nie tylko to, co widać z Warszawy! Dbanie o Polskę to coś więcej, niż rozwój centrum i degeneracja ośrodków prowincjonalnych!......
Na co dzień, dużo sie mówi o fatalnie pracującym wymiarze sprawiedliwości, Gowin rozpoczyna reforme, a tu mam od razu sprzeciwy, manifestacje, strajki i fałszywie rozumiany lokalny patriotyzm.
Jak będą likwidowali powiat, króry kompetencjami pokrywa się z gminą, też tak będzie ???
Rysiu - to nie zaden wywód, troche przeanalizowałam słowa Karola, zobacz czy Miasto Sochaczew (ujmę okrunie) "schodzi na psy"???? Własnie taki obraz naszego miasta mam przed oczami, karetki dysponowane z Grodziska, Insprektorat ZUS, po paszporty do Ożarowa... same oddziały, inspektoraty etc etc. (ciekawe kiedy po pozwolenia na budowe bedziemy jeździec do Skierniewic) A na załatwienie małej sprawy czekamy wieki...
Nic tu sie nie dzieje dosłownie i w przenośni, a perpektywy rozwoju uciekają sprzed nosa, wszyscy wokól sa ważniejsi, lepsi, godniejsi...... Prawda robimy sie zakichaną prowincją!!!! Moze była nadzieja na rozwój (lotnisko) ale ktoś gdzies powiem grzecznie to spi.......ył. Teraz kiedy jest moze choć cień nadzieji cos załatwic, pokazac je jestesmy i walczymy o nasze miasto, to jakie są kometarze - ble, a po co,bo klika, bo oni mają stołki, to dupy gdzie indziej posadza.....
Zamykane są szkoły, nie tylko u nas, wszedzie trąbią w radiu w TV, i kto o te szkoły walczy - nauczyciele??????? O nie - dzieciaki i ich rodzice.....
Sochaczew jest dziurą - a będzie jeszcze większą, przy takich, a nie innych samorządowcach.
Nic tu się nie dzieje - coś się dzieje, ale dla ludzi po 40 i 50 -tce, jakieś występu ludowe, jakieś patriotyczne imprezy, rowerowe rajdy, zamienione w spotkania z księżmi, itp.
Akurat miasta, które wymieniłeś rowijają się i to dobrze, tylko w sochaczewie prawie zero inwestycji, inicjatyw, pomysłów na rozwój miasta.
Racja- tak własnie jest, dyrdymały dla emerytów. I racje masz ze wina lezy po stronie samorządu, bo siedzą cicho jak myszy, "jedza z państowej miski" i gdzie im bedzie lepiej???? Po co sie wysilac, skoro ludziom i tak jest dobrze. O NIE, chyba własnie czas podnieść dupy z krzeseł i zrobić cos dla tego miasta, a kto moze zmusic samorządowców do działnia???? Tylko i wyłącznie mieszkancy.... A zauważyłam ze aby coś zmienic to potrzeba REWOLUCJI.
mks, czy ten protest będzie taką REWOLUJA? Kogo mamy wywalać ze stołków? Przed każdymi wyborami są obiecanki a potem co....cisza. Trzeba zmniejszyć im pensje a praca w radzie powinna być dla społeczików, inaczej każdy nierób będzie się pchał do koryta...
A ile tych dup ty tam masz , może raptem chodzi o kilka czy kilkanaście osób. Gorzej będzie kiedy będziesz chciał sprzedać jakieś nieruchomości. Klient popostu się ozmyśli i nie pomoże tłumaczenie że tzeba po księgę wieczystą tj jechać np. do Żyrardowa, po prostu będzie podejrzewał jakiś szwindel i nie kupi od nikogo z Sochaczewa tylko wybierze coś w innym mieście
A jak mu powiesz że na nową nieruchomość bierzesz hipotekę w warszawie to już w ogóle do kryminału od razu... Oj Olaf Olaf. Fantazja ponosi ;)
Co kogo obchodzi czy KW jest w Sochaczewie czy w Żyrardowie. Fakt faktem w Sochaczewie było wygodnie i szybko. Ale robisz wyciąg raz na kilka lat. Zawsze możesz go zlecić przez internet, pieniądze zapłacić przelewem i otrzymać doręczony pocztą jeżeli nie chce Ci się jechać do innego miasta.
mks, czy ten protest będzie taką REWOLUJA? Kogo mamy wywalać ze stołków? Przed każdymi wyborami są obiecanki a potem co....cisza. Trzeba zmniejszyć im pensje a praca w radzie powinna być dla społeczików, inaczej każdy nierób będzie się pchał do koryta...
Karol
Karolu - ja odnosze wrażenie, ze nasi radni naobiecywali - dostali sie do żłobu - i w d.... maja obietnice, bo - a co tam, przecież nik sie rzucał nie bedzie, a za 4 lata i tak wybiorą bo wolą mniejsze zło. I caly problem polega na tym - jak im pokazać to ze nie jest własnie tak, ze my w Sochaczewie pamiętamy o tych obietnicach???????? Wyjśc na ulice z transparentami, zablokować ruch, przykuć się do drzew?????
A ile tych dup ty tam masz , może raptem chodzi o kilka czy kilkanaście osób. Gorzej będzie kiedy będziesz chciał sprzedać jakieś nieruchomości. Klient popostu się ozmyśli i nie pomoże tłumaczenie że tzeba po księgę wieczystą tj jechać np. do Żyrardowa, po prostu będzie podejrzewał jakiś szwindel i nie kupi od nikogo z Sochaczewa tylko wybierze coś w innym mieście
NIE SIEJ PROPAGANDY,,,niczym Ziobro!!!
a nie słyszałaeś o czymś takim jak księgi wieczyste do sprawdzenia w internecie -w warszawie juz to działa dojdzie i do nas!
TEZ mi się wydaję ze tu nie o dobro obywateli chodzi tylko o stołki które szkoda stracić!
Można sobie to różnie interpretować, czy o obywateli czy nie. Minister zaplanował likwidację 120 sądów Rejonowych , i powiedział że się nie ugnie przed niczym , następnie ma iść poczta, policja , straż Pożarna,itd. Więc co pozostanie? Ludzie , Urząd Miejski i kilka supermarketów. Tylko mieć nadzieję że banków nie ruszą bo są prywatne. Obecnie jest sytuacja taka że Sochaczew się wyludnia bo ludzie się stąd wyprowadzają. No w sumie to jest jakiś pomysł.Każdy sobie znajdzie jakieś miejsce we wszechświecie a likwidując to miasto jakieś oszczędności pewnie będą. Tylko co nam po tym? Najwięcej stracą ludzie którzy tu zainwestowali licząc na rozwój tego miasta, notabene gołodupcy nie mają się czym martwić bo jak gówno mają to gówno stracą ale satysfakcja dla zawistnych niektórych Sochaczewian będzie ogromna bo komuś się noga powinęła i stracił dobrze płatną pracę i więcej .Niestety biorąc pod uwagę taką mentalność Sochaczewian sam mam wątpliwości czy to miasto jest potrzebne. Można przecież wócić do tradycji , zaorać i posadzić cebulę jak było kiedyś.
Ten jak zwykle czarnowidztwo uprawia, ale gdyby rządził jarek to sochaczew czekałaby świetlana przyszłość. Nawet natura, okazywałaby radość z tych pięknych i nieulotnych chwil.
Tak owszem poczta będzie reformowana, poprzez nowe systemy informatyczne i część placówek będzie likwidowana, przecież mamy internet.
Do policji akurat przyjmują, nie zwalniają.
Straż pożarna ma być likwidowana / Olaf / Dobry, coś o tym wiesz.
Czekam, aż zaczną zamykać kościoły, przecież liczba wiernych każdego roku jest coraz mniejsza - gdzie będziesz spędzał niedzielne przedpołudnia. Do tego skrajna telewizja Trwam, nie dostała koncesji - koniec świata będzie, mówie wam :)
Olaf wypowiadaj się za siebie a nie wszystkich sochaczewian...nie każdy jest takim zawistnym snobem który myśli o sobie. Nadal uważam że sprawa sądu jest przesądzona a cała ta popelina związana z jego obroną to lipa. Czekam jak pokażą ich w TV....
Telewizja trwam nie dostała koncesji na multipleksie cyfrowym , w analogu nadal będzie, notabene procedura odwoławcza jeszcze się nie zakończyła także nie wiadomo. Reformy w stylu Po zawsze wyglądają tak samo ze ludzie tacą pracę.W Sochaczewie przecież rządzą ludzie z ramienia Jarosława, no i niestety tyle co mogą to organizować protesty , pisać petycje, zbierać podpisy i odwoływać się. No chyba mnie źle zrozumiałeś . Jak zwykle nie czytasz ze zrozumieniem . Muszę ci to jednak wytłumaczyć łopatologicznie . Miałem na myśli jeśli mamy takich jak ty w Sochaczewie to że miasto takich durniów to będzie lepiej że powoli zostanie zlikwidowane.
W Sochaczewie przecież rządzą ludzie z ramienia Jarosława, no i niestety tyle co mogą to organizować protesty , pisać petycje, zbierać podpisy i odwoływać się. ( OLAF)
WIESZ CO CI NAPISZĘ: LUDZIE Z RAMIENIA JAROSŁAWA tylko to potrafią: protestować, zbierać podpisy, odwoływać się!!! siać popłoch, strach, sądzić się w sądach, manipulować i skłócać ze sobą roadków, WSTYD mi że masz tego orzełka - patriota się znalazł - wklej sobie zdjęcie PIS a nie godło państwowe. Wstyd mi również że jesteś sochaczewianinem - oby tak skrajnych pisowców było jak najmnie w moim rodzinnym mieście!
No chyba mnie źle zrozumiałeś . Jak zwykle nie czytasz ze zrozumieniem . Muszę ci to jednak wytłumaczyć łopatologicznie . Miałem na myśli jeśli mamy takich jak ty w Sochaczewie to że miasto takich durniów to będzie lepiej że powoli zostanie zlikwidowane..." (OLAF)
WIESZ CO OLAF, PRZEMAWIA Z CIEBIE PYCHA I CHAMSTWO w każdym słowie. Kim jesteś? i za kogo się uważasz, żeby wygłaszać takie poglądy? Żeby publicznie nazywać kogoś "durniem" Żeby mówić co bedzie lepsze dla Sochaczewa? ZAJMIJ SIĘ SWOIM DOMEM, PODWÓRKIEM!!! KTO dał ci prawo wypowiadać się w iminiu mieszkańców Sochaczewa? MÓW za siebie , proszę !!!
Olaf / Dobry,
Chyba się nie wyspałeś, zawsze musisz wtrącić wątki o ue i pis-rach ?!
Albo masz wyrażne braki w inteligencji ?
Sam się wyśpij niedorobiony człowieku!!!
Za kulisami Tuskokraju
Menedżerowie z trzech spółek powiązanych kapitałowo z Petrolinvestem Ryszarda Krauzego wręczali łapówki urzędnikom Ministerstwa Środowiska. W zamian dostali koncesje na wydobycie gazu łupkowego. Tak podejrzewają warszawska prokuratura apelacyjna i ABW". "Zarzut przyjęcia największej w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości łapówki [ok. 5 mln zł - dopisek AZ] postawili warszawscy prokuratorzy Andrzejowi M., byłemu dyrektorowi Centrum Projektów Informatycznych MSWiA" - te dwa cytaty pochodzą z czwartkowego "Dziennika. Gazety Prawnej" (11 stycznia 2012 r.). W ten sam czwartek podano, że mężczyzna, który we wrześniu 2011 r. podpalił się przed kancelarią premiera, miał rację, pisząc, że w skarbówce były poważne nieprawidłowości.
Czy te informacje warto brać pod uwagę, interpretując postrzelenie się w ostatni poniedziałek płk. Mikołaja Przybyła z prokuratury wojskowej? Gdy obserwuję medialnych komentatorów spraw publicznych w Polsce, bardzo często przypomina mi się porzekadło: "Widzimy poszczególne drzewa, a nie widzimy lasu". Drzewa to poszczególne zdarzenia, takie np. jak strzał płk. Przybyła, konferencje prasowe szefów prokuratury, śledztwa korupcyjne, żenujące przewlekanie procesów peerelowskich zbrodniarzy, nieprawidłowości w skarbówce, ale także pani minister od przeciwdziałania korupcji w ubiegłej kadencji Sejmu, tak aktywną w mediach.
Pamiętajmy: w polskim lesie jest wiele innych podobnych drzew, nie wszystkie są chore. A co jest lasem? Jest nim ogólny kontekst społeczny, w którym poszczególne zdarzenia się pojawiają. Mówiąc językiem socjologii - las to strukturalne, systemowe uwarunkowania ludzkiego działania.
Właśnie za rozpoznanie kontekstu zjawisk korupcyjnych była odpowiedzialna specjalnie powołana pani minister w kancelarii premiera Donalda Tuska. Czy ukazała nam kształt lasu? Nie wiadomo, by chociaż trochę przyczyniła się do odsłonięcia systemowych uwarunkowań korupcji w Polsce. Ale jeszcze przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi publicznie wygłoszono pogląd, że na tym właśnie, by tego nie robić, polegało jej zadanie. Jak w ubiegłym roku publicznie stwierdził były wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej: "To kompletnie dekoracyjna postać. Ma być dokładnie taka, jaka jest. Ma dobrze udawać, że walczy z korupcją, i tyle" (Kulisy Platformy, Warszawa 2011). Nie chodzi tu o krytykę pani, którą wyborcy ponownie wybrali do Sejmu z listy PO. Idzie o to, że ta dekoracyjność jej postaci i urzędu jest częścią całości, którą jest las.
Las, czyli system
Jak najlepiej opisać faktyczne cechy systemu władzy, jakim jest III RP? Zacznijmy od pochodzącej z 2003 r. wypowiedzi gen. Tadeusza Rusaka, w latach 1997-2001 szefa Wojskowych Służb Informacyjnych, zresztą jedynego próbującego te służby reformować. "Kiedy przyszedłem do WSI w grudniu 1997 r., natknąłem się na tak poważne afery, że właściwie one uzasadniały złożenie wniosku o rozwiązanie służb". Pytany przez dziennikarkę: "Zatem pomysł rozwiązania WSI nie jest zły?", Rusak rozwija: "Politycy, którzy tego chcą, myślą przede wszystkim o pozbyciu się ludzi, których nie boję się nazwać kryminalistami. - Czyli w WSI ciągle są kryminaliści? - Tak. Potwierdza to fakt, iż niedawno jeden z wysokich oficerów WSI dostał wyrok za groźby karalne wobec prokuratora. Mimo to nadal pobiera pensję".
Generał Rusak mówi, że sprawę nielegalnego handlu bronią zgłosił "przecież do prokuratury, bodajże w 1998 r., i jaki jest efekt pracy organów ścigania? Żaden. A z materiałów, jakie mi wówczas pokazano, wynikało jednoznacznie, iż popełniano przestępstwa. Prokuratura, umarzając sprawy, nawet nie raczyła mnie, czyli składającego doniesienie o przestępstwie, o tym poinformować. Nie miałem zatem szans na odwoływanie się od tej decyzji. Tak samo działa prokuratura wojskowa dzisiaj. Problem dotyczy zatem nie tylko WSI, ale i wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza w zielonych mundurach. Nie było tam przecież żadnej weryfikacji, nawet takiej jak w UOP. Jak można wierzyć w skuteczność pracy prokuratury, jeżeli niedawno złożyłem do niej doniesienie o przestępstwie - wymuszaniu na oficerach WSI fałszywych zeznań pod groźbą wyrzucenia z pracy, a prokuratura umorzyła sprawę, mimo że groźba została spełniona? Oficerowie zostali zwolnieni ze służby. Potwierdza takie groźby dziewięć osób, a uzasadnienie decyzji prokuratury brzmi: brak znamion czynu przestępczego. To ta sama prokuratura, która umarzała śledztwa dotyczące nielegalnego handlu bronią. Jak zatem można mówić o praworządności w armii?" ("Dziennik Polski", 12 września 2003 r.).
Nie tylko w wojsku chory system trwa
To wypowiedź z 2003 r. - WSI kieruje wtedy gen. Marek Dukaczewski. Tadeusz Rusak mówi: "Problem w tym, że grupa, która w tej chwili kreuje politykę WSI, ma duży wpływ na działalność prokuratury. Ta sama z siebie pewnych rzeczy nie robi. WSI szukają możliwości wpływania na decyzje prokuratury i innych organów poprzez lokowanie tam swoich ludzi, poprzez łapanie osób pracujących w tych organach na czynach nie całkiem zgodnych z prawem, szukanie haków".
Chociaż, o ile wiem, nikt nie podważył tych wypowiedzi gen. Rusaka, to mediom nie przeszkadza, by gen. Dukaczewskiego często zapraszać w roli komentatora. W poniedziałek (9 stycznia) gen. Dukaczewski wystąpił w programie "Fakty po Faktach" jako komentator wydarzenia w Poznaniu. Pół godziny później gościem Moniki Olejnik był Janusz P., którego Ruch zgłosił tego generała jako eksperta do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Dwie osoby z jednego środowiska dostają okazję wystąpienia w roli osobnych, pozornie niezwiązanych ze sobą głosów. Szczęśliwym trafem komisja sejmowa wniosek odrzuciła.
Informacje docierające do opinii publicznej, nie tylko w związku ze strzałem płk. Przybyła, wskazują, że po krótkim okresie prób zmian za rządów PiS bieg spraw w prokuraturze wojskowej wrócił w stare koleiny.
Czy prokuratura cywilna wyłamuje się z III RP?
Obecne oddzielenie prokuratury od rządu ma wiele słabości. Są jednak oznaki tego, iż niektóre postępowania znalazły się, przynajmniej częściowo, poza zasięgiem nieformalnych grup interesów. Tylko dwa, wymowne, przykłady z ubiegłego roku: postawienie zarzutów Ryszardowi Krauzemu oraz byłemu szefowi UOP, gen. Gromosławowi Czempińskiemu. Prokuratura podjęła zatem działania wobec oligarchy biznesu oraz ważnej postaci środowiska tajnych służb. Obecny establishment czuje się zaniepokojony sytuacją, w której jego członkowie mogą być przez prokuraturę potraktowani tak samo jak zwykli obywatele. Wygląda, jakby niektórzy prokuratorzy zachowywali się nieodpowiedzialnie, zupełnie tak, jakby w Polsce już nie było "autorytetów" wielce dla kraju zasłużonych. Nie tak miały wyglądać standardy Tuskokraju, jako wyższej fazy III RP!
Planowane już przed strzałem płk. Przybyła włączenie prokuratury wojskowej do cywilnej mogłoby spowodować dalsze uniezależnienie części postępowań od nieformalnych grup interesu. Jednak publiczne nasilenie napięcia pomiędzy prokuraturą cywilną a wojskową może osłabić tę pierwszą. Prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta nie trzeba nawet usuwać ze stanowiska, by uniemożliwić mu skutecznie działanie. Wystarczy wywołać wokół niego publiczne kontrowersje, a właśnie z tym mamy teraz do czynienia. Szef, którego autorytet publicznie jest podważany przez podwładnego, ma ograniczone pole działania. Nagle może okazać się, iż w wielu sprawach, mimo formalnych uprawnień, ma związane ręce.
Niepokój prezydenta
Powstaje wrażenie, że aktywność prezydenta Bronisława Komorowskiego po incydencie w Poznaniu jest ponadstandardowa. W mojej ocenie, prezydent jest nie tyle zaniepokojony biegiem spraw państwowych, ile raczej obawia się, iż wydarzenie w Poznaniu może niekorzystnie wpłynąć na jego osobiste położenie. Jakie są przesłanki takiego rozumowania?
Kluczową częścią politycznej drogi Bronisława Komorowskiego w III RP były funkcje wiceministra i ministra obrony narodowej - w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego, Hanny Suchockiej i Jerzego Buzka. Bronisław Komorowski odpowiadał m.in. za nadzór nad WSI. W świetle publicznie dostępnej wiedzy o WSI, a zwłaszcza z raportu z weryfikacji przygotowanego przez zespół kierowany przez Antoniego Macierewicza, należy uznać, że B. Komorowski - podobnie jak inni b. szefowie MON - ponosi odpowiedzialność polityczną za nieprawidłowości w działaniu WSI. Nie jest też jasna jego rola w okresie, gdy sprawował funkcję marszałka Sejmu, w tzw. aferze aneksowo-marszałkowej, związanej z rzekomym korupcyjnym wyciekiem treści Aneksu do raportu z weryfikacji WSI.
Gdyby media i inne instytucje odpowiedzialne za jakość państwa działały rzeczowo i bezstronnie, to sprawa odpowiedzialności B. Komorowskiego za nieprawidłowości w WSI już dawno byłaby dobrze znana wyborcom. I niewielkie byłyby szanse, by polityka odpowiedzialnego za zaniedbania w systemie bezpieczeństwa państwa wybrano na prezydenta RP. Można przyjąć, że sprawy wojska to dla obecnego prezydenta coś w rodzaju pola minowego - stąd obawa, że ciąg zdarzeń zainicjowanych incydentem w Poznaniu wymknie się spod kontroli i wyzwoli reakcję łańcuchową, w efekcie której niewygodne dla obecnego prezydenta informacje zostaną ujawnione.
Pamiętajmy też, że śledztwo smoleńskie prowadzone przez wojskową prokuraturę - gdyby prawidłowo przebiegało - rzuciłoby światło na poważne nieprawidłowości rządów Platformy Obywatelskiej. Słowem, B. Komorowski może mieć interes polityczny w tym, by śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej było pod kontrolą polityczną, by nie odsłoniło odpowiedzialności PO za jakość instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo tragicznie zmarłego prezydenta.
Pełnia władzy rozzuchwala
Pełnia władzy PO utwierdzona po katastrofie smoleńskiej najwyraźniej ośmieliła niektóre grupy interesów do rozmaitych nielegalnych przewłaszczeń. Ale po strzale w Poznaniu w środowisku obecnej władzy mogła powstać obawa, że dociekania wokół spraw wojska mogą uzyskać dynamikę odsłaniania kulis władzy podobną do tej, jaka miała miejsce po ujawnieniu rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem. Gdyby dotychczasowy system medialnego, "słusznego" naświetlania spraw publicznych obywatelom pękł, lawinowo mogłyby się odsłonić zakulisowe, brudne wymiary rządzenia w Tuskokraju.
I wydarzenie z zupełnie innego - wydawać by się mogło - zakresu zjawisk społecznych. W dwudziestym trzecim roku transformacji ustrojowej, w trzeciej dekadzie III RP, sąd wreszcie skazuje jednego z twórców stanu wojennego. Po upływie ponad trzech dekad od 13 grudnia 1981.
Można przyjąć, iż jeśli w trzeciej dekadzie III RP nie uporamy się z systemem III RP, to marzenia o Polsce jako państwie prawa nadal będą tam, gdzie są dzisiaj: na papierze.
skończ z nagminnym obrażaniem ludzi
Olaf / Dobry,
Tworzylibyście wspaniały tandem z Macierewiczem :)
A co ty taki pyskaty jesteś tuskolizodupie?
bartolini,
gdybyś przeczytał wszystko co napisałam odkryłbyś,że to co napisałeś w swoim ostatnim poście również pisałam wcześniej. uważasz, że oszczędność na ludziach 1 mln z hakiem rocznie jak w tym przypadku na sądach, a zysk rzędu kilku miliardów przez podnoszenie podatków są równoznaczne?
Ja nie życzę nikomu utraty pracy, szczególnie nikomu w Sochaczewie. Dla mnie zamknięcie takiej ilości sądów to wydłużenie oczekiwania na rozprawy do kilkunastu lat. Przypomnę Ci, że w 2008 roku był taki sam projekt i upadł. czemu to Państwo nie weźmie się za firmy i przede wszystkim korporacje, które zatrudniają na umowy śmieciowe? w tym kraju kroi się albo najbiedniejszych, albo najważniejsze instytucje. spójrz jak wyglądają szpitale. a posłowie i ministrowie powinni zacząć cięcia od siebie.
karol997, żal czcionki by Ci cokolwiek odpisywać :) sochaczewskie dno.
Troche mnie zaczeło to zastanawiać, jezeli zgodnie z założeniem sad w sochaczewie ma być "reorganizowany" nie oznacza to jednoznacznie zamknięcia???? Z tego co sie orientuje w temacie to ma być część wydziałow przeniesiona do żyrardowa (dlaczgo tam akurat to sie domyslam) wiec, logocznie w sochaczewie likwiduje sie etaty - tworzy w żyrardowie???? CZY TAK????? Istotą tematu nie jest tu budyek sam w sobie, bo on nadal bedzie istniał i nie ma opcji wyburzenia nieczynnego wydziału KW. WIĘC GDZIE TY TU WIDZISZ OSZCZEDNOŚCI W ADMINISTRACJI??? To jakies chore.....
mks, nie pisałem o oszczędnościach tylko grzecznie tłumaczyłem że ta grupa ludzi sama powinna walczyć o swoje( im nie wolno strajkować ani podpisywać petycji) i to mnie dalej nie interesuje...czy jesteśmy w stanie coś zmienić jeśli minister Gowin już tak zadecydował?
Karol
Karolu - moja dopiska jest odpowiedzą na post "soire" i zaczyna sie od ... Troche mnie zaczeło to zastawiac....
Na dobrą sprawę przy likwidacji i tak stanowska pracy dla sędziów muszą sie znależć - choćby w żyrarowie. Ja na temat patrze z punktu widzenia szarego obywatela, najwiecej spraw w sądzie załatwia sie w wydziale KW, dziwi mnie akurat to...
... ze przenosi sie wydział, w którym na dobrą sprawę obsługuje sie mnóstwo petentów. Zastanawiąjce są również statystyki, chyba musze sie zagłębić w temat, bo ktoś kiedys powiedział cos takiego, ze w sochaczewie jest 9 sędziow, w żyrardowie 15, a statystycznie w soachaczewie przeprowadza sie wiecej spraw.... Ciekawa sprawa, ale do dokładnego zbadania, bo nie chce tu radosnej twórczości uprawiac...
mks, mnie dziwi bezradność naszych samorządów jak i samych zaiteresowanych(pracowników)...a co my szaraki możemy...
Karol
No racja , w sumie to niewiele bo będzie tak jak tam na górze zdecydują. Mimo to uważam że należy przynajmniej próbować , protestować , zbierać podpisy , pisać petycje,itd. Jest takie stare Polskie przysłowie " Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!"
Dobry / Olaf,
To nie jest polskie przysłowie, to jest cytat ze św. Augustyna, coś kiepsko słuchasz audycji ojca dyrektora.
Nie podejrzewałem cie o to ale za to ty dobrze podsłuchujesz RM, tylko uważaj bo koledzy z peło się dowiedzą i będziesz miał przerypane
W przeciwieństwie do ciebie, słucham i czytam ze zrozumieniem.
Aha, nie słucham radia maryja, taką wiedze mam z innych żródeł.
Hallo. Kochani - pali sie tak wam do tego sądu zanim go zamkną??????
mks, nie widzisz tu jakieś aspekty łamania prawa?. No Rysiek jest bardzo agresywny i zawsze mnie atakuje ale póki co nie byłem jeszcze w prokuraturze w tej spawie. Mam nadzieję że nie pzegnie, notabene Doda została skazana wyrokiem na 50 tyś. grzywny za obrazę uczuć religijnych. Ją stać, przeciętnym śmiertelnikom nie radził bym podążać jej śladem.
Olafie, wszystko było by Ok, gdyby nie fakt ze tu poruszamy problem sochaczewiskiego sądu i w tej kwesti nalezało by sie wypowiedzieć, a tu toczy sie jakaś światopoglądowa wojna słów. Dosłownie jak DONEK z JAROSŁAWEM, a co my zwykli śmiertelnicy z tej wojny mamy???????
Jakie ma znaczenie czy ktoś jest po lewej czy po prawej stronie (choć zawsze myślałam ze obie są prawe) i kto w jakiego Boga wierzy i jakiego radia słucha, i tak wszyscy powinniśmy stanąć po jednej stronie barykady, aby bronić tego co chcą nam zabrac.....
A co nam chcą zabrać ???
Czy naprawde warto rozpętać taką afere o to że kilka panienek, będzie dojeżdżało do pracy do żyrardowa i kilku sędziów straci dodatki do pensji z powodu zmiany statusu sądu.
Po co te listy społeczne, jakieś wiece, o co tu k...wa chodzi.
Gdzie byli nasi samorządowcy, gdzie był burmistrz jak trzeba było podjąć skuteczne rozmowy z kim trzeba - a teraz to jest po herbacie.
Nawet bym się z tobą zgodził tylko czy mieli jakieś możliwości? Obecna władza rodem z SB załatwia wszystko wg. starego wyuczonego scenariusza z PRL CZYLI ODGÓRNIE
Widzisz Ryśku - ja nie mysle o tych kilku panienkach i sędziach, tylko jak zasrany egoista myśle o sobie. Juz pisałam to wcześniej i nadaj zadaję sobie to pytanie dlaczego PRZENOSI SIE WYDZIAŁ KSIĄG WICZYSTYCH????, a nie np. WYDZIAŁ CYWILNY lub RODZINNY.Ktoś kiedys tutaj napisał ze można sobie w systmie elektronicznym ksiąg wieczystych wydrukować odpis KW, oczywiście ze można, tylko kto i gdzie honoruje taki wydruk, bo z tego co wiem to w żadnej instytucji nie przyjmą takiego świstka, na dobrą sprawę nie uśmiecha sie zwykłemu śmiertelnikowi pędzić PKS-em do Zyrardowa aby dostac taki odpis z okrągłą pieczecią sądu. (jeżdzą 2 dziennie, nie każdy moze jechac samochodem). Tak Rysiu zauwazyłam juz ze Ciebie to mało intere-re, ale uwież jest naprawde gro ludzi którym na tej sprawie zalezy. Nie chcesz walczyc, bo uważasz ze nie ma sensu - to nie walcz oK, tylko moja prośba taka serdeczna - nie odbieraj ochoty innym.
A Olaf ma rację, to ne była decyjza wypracowywana przez lata, ktoś zadecydował na górze i samorząd również stanął przed faktem dokonanym, nie tylko w naszym mieście tak sie dzieje, a z tego co widze - NIE SĄ BIERNI w tej sprawie.
mks w tym co piszesz jest dużko racji tylko ja nie wierzę w niespodzianki, oni napewno spodziewali się takich decyzji. W tym proteście liczą na poparcie mieszkańców a sami co robią, czym argumentują pozostawienie tego wydziału? Nie sądzę by minister Gowin uwzględnił jako podstawowy argument odległość miasta Żyrardowa i kursowanie autobusów...słyszałem o większych odległościach. Sam protest dla protestu nic nie da jak sądisz? Gowin nie wspomniał o likwidacji powiatu a tu czytam, że jest to możliwe. Pytam dlaczego nikt nie protestował jak przeniesiono wydzial ZUS do Żyrardowa i też tam pracownice dojeżdźają i petenci? Czy może ktoś to wyjaśnić?
Karol
Petenci mają w Sochaczewie informację ZUS i nie muszą jeźdżić do Zyrardowa. Albo jest od ręki załatwione u nas albo to sam ZUS przesyła między sobą.
To tylko sprawa pracowników, którzy muszą dojeżdżać. To ich dotyczyła zmiana, a nie wszystkich sochaczewianinów.
I może tu jest różnica.
Pracownicy ZUS-u mimo że niezadowoleni znieśli to z godnością i nie prowadzili głupich protestów, wmawiając mieszkańcom, że to dla ich dobra czy ich zła jest przenoszenie.
Zresztą widzę, że dwa razy już tutaj był cytowany link, ale ludzie wolą w ciemno dyskutować i pisać często bzdury.
Tekst z linku:
"Sądy nie będą likwidowane, lecz ich prezesi"
Szef resortu sprawiedliwości odniósł się do szeroko komentowanej rewolucji w sądownictwie, która zakłada przekształcenie ponad setki sądów rejonowych.
– Nie są likwidowane żadne sądy: najmniejsze sądy są przekształcane w filie większych sądów, przy tej okazji nie zniknie żaden wydział, w związku z tym te sądy będą równo blisko obywateli, jak do tej pory – tłumaczył Jarosław Gowin w sobotnich Tematach Dnia w TVP Info.
Minister przyznał, że zniknie natomiast ponad 120 prezesów sądów – czytamy na łamach Gazety Wyborczej. – To pewna przykrość dla samych prezesów, a nie dla obywateli – stwierdził szef resortu sprawiedliwości."
Petentów to nie dotknie pewnie podobnie jak w przypadku ZUS-u. Pracownicy boją się o swoją pracę i innych w to wciągają?
A moim zdaniem może jakaś odmiana się przyda, a nie ciepłe posadki od lat dla tych samych. Tyle młodych wykształconych ludzi jest bezrobotnych, może jakieś zmiany w zatrudnianiu wyjdą na dobre.
Tak do końca to sie nie zgodze z KAJKAA, jestem czesto ze wzgledu na charakter pracy w ZUS-ie i z własnego doświadczenia wiem ze wsztstkie sprawy są załatwiane naprawde bardzo długo i gramotnie, od momentu własnie kiedy wiekszość działów ZUS została przeniesiona do Zyrardowa. Na obecną chwile jezeli chodzi o SAD, idziesz do wydziału KW, wypisujesz wniosek, wnosisz opłate i otrzymyjesz odpis, jezeli bedzie tylko jak sądzisz punkt, to obieg dokunentu bedzie taki - idziesz do punktu KW, wypisujesz wniosek, dygasz na poczte lub do banku opłacic (bo na cholere kasa jak nie ma wydzaiałów) wracasz dajesz opłate, i za tydzień znowu dygasz do sądu do odpis, bo jak sami wiemy, kurier lub pracownik sadu musi sie po takowy udac do cudownego Żyrardowa, gdzie takich kurierów w kolejce jest kilku. Bardzo wierze ze tak własnie bedzie. A jak juz wspomiałam fizycznie budynek nie zniknie, wiec koszty administracyjne nadal bedą ponoszone, rownież p. Krysia czy Marysia zachowa swój stołeczek, bo zminią sie tylko i wyłącznie jej kompetencje.
W sumie Karolu to nie wiem co napisać, czytam te posty i trudno się w tym wszystkim odnaleźć, walczyć - źle, nie walczyć - źle.
"jeszcze sie taki nie urodził, co by wszystkim dogodził"
Ależ, ja nikomu nic nie odbieram, tylko irytuje mnie sytuacja, że ludzie którzy przespali okres załatwiania tematu, teraz chcą wciągnąc nas w jakieś protesty, które nic nie dadzą oraz chcą jakoś wybrnąć z oskarżeń o niekompetencje.
Dam sobie ręke uciąć, że w odpowiednim czasie ktoś z żyrardowa, wydeptał ścieżke do odpowiednich instytucji, żeby nie przenosić czegoś z żyrardowa do sochaczewa tylko odwrotnie.
Gdzie był w tym czasie burmistrz, starosta i ich doradcy za 12 000 tys. miesięcznie ???!!!
Pewnie przed wyborami się obudzą i znowu naobiecuję, a po wyborach powiedzą sami do siebie, mam robote na kolejne 4 lata i nic nie muszę robić, no prawie nic :)
A zresztą niech ludzie pojadą do żyrardowa i zobaczą jak to miasto jest remontowane, stare kaminice rewitalizowane i wtedy zobaczą, że u nas, tak naprawdę, nic się nie dzieje. Porównując burmistrza żyrardowa do naszego, to tak jak byś porównał, dobrze rozwijającą się firmę do firmy w której nic się nie dzieje i wszyscy mają wszysko i wszystkich, gdzieś - niestety.
Tak do końca to sie nie zgodze z KAJKAA, jestem czesto ze wzgledu na charakter pracy w ZUS-ie i z własnego doświadczenia wiem ze wsztstkie sprawy są załatwiane naprawde bardzo długo i gramotnie.
Ale nie trzeba jeździć do Żyrardowa, o to chodziło.
A poza tym szybkość spraw to też zależy od obsługi. Z tym różnie bywało i bywa i będzie zapewne. Mnie się zdarzało, że lata temu jak był w Sochaczewie czekałam za długo na wszystko po kolei, a teraz już po przeniesieniu - szybko i od ręki.
Na to to reguły nie ma, ja szybko pracownik się spręży i czy od razu przekaże sprawę dalej czy nie.
A nawet jeśli by tak było, to chyba każdy wie, że spraw się nie załatwia na ostatnia chwilę.
Meritum sprawy jednak, że się nie jeździ do Zyrardowa, tak jak teraz straszą o sądzie.
......Minister podkreślił, że po reformie nie zniknie żaden wydział, ani etat sędziowski, a obywatele będą mogli wszystkie sprawy tak jak do tej pory rozstrzygać w dawnych miejscach. - To, co znika, to pewna liczba etatów prezesów sądów; głównym celem nie są oszczędności tylko zwiększenie efektywności sądów, co będzie możliwe pod warunkiem elastycznego wykorzystania kadry sędziowskiej - zaznaczył. Gowin dodał, że "nigdy nie słyszał o planach likwidacji, bądź scalania powiatów"......
....W ocenie samorządowców, którzy w piątek przybyli do ministerstwa, reorganizacja sądów została przygotowana "z perspektywy Warszawy" i w części przypadków nie uwzględnia lokalnych warunków - na przykład sieci połączeń komunikacyjnych. - Być może zmiany te są wstępem do reformy administracyjnej i likwidacji powiatów - mówił starosta złotoryjski Józef Sudoł.....
czuje gdzieś w kościach ze wszystko to mydlenie oczu i sprawdzi sie czarny scenariusz jak juz wsponiałam Krysi i Marysi w SOCHACZEWSKIM ODDZIALE SĄDU REJONOWEGO W ŻYRARDOWIE.
Ryśku - co tu było dreptac, juz pisałam o tym w żyrardowie jest 15 sedziów, w socho - 9, reorganizacja dotyczy sądów gdzie jest 10 etatów sędziowskich.
Był jeden burmistrz, jest drugi i lipa, przyjdzie trzeci i tez bedzie lipa....cudów nie ma... A co do żyrardowa to sądze ze duzo do powiedzenia ma tam p. Palwak..
Będę moźe okrutny swierdzając, że nie obchodzi mnie ani Krysia czy Marysia a nawet sam prezes sądu Jacek Woźnica. Nie będę też płakał za staroswem w którym nic nie załatwiam i nie załatwiałem i myślę że jest zupełnie zbędną placówką...
Obchodzi mnie moje MIASTO jego rozwój i życie w nim...
Cóż jeśli nikt nie potrafi wytłumaczyć mi po co ta afera... czy ma na celu obronę kilku stanowisk w tym prezesa? To nie poprę protestu.... nie muszę nikomu dogadzać.
Ciekawe dlaczego nikogo nie bulwersował fakt zamknięcia większych zakładów pracy, rosnące bezrobocie w naszym mieście, brak perspektyw na rozwój...jesteśmy sypialnią W=wy!
Karol
.....Coż, trwa „zwijanie Polski”. Mieli rację ci, którzy trawestowali przedwyborcze hasło Tuska (mające zresztą usprawiedliwić stan totalnego bałaganu; co jak co, ale PR mają mistrzowski – to jedno) „Polska w budowie” na „Polska w demontażu”. Likwidowane są lokalne ośrodki zdrowia, szkoły, stacje kolejowe, placówki pocztowe, nawet posterunki energetyczne. Z mniejszych miasteczek do „cywilizacji” coraz częściej można się dostać tylko piechotą, albo okazją, bo już nie autobusem bądź koleją (Euro 2012 to świetny pretekst, aby przesunąć większość środków na komunikację na połączenie największych aglomeracji, kosztem całej reszty). A teraz sądownictwo: likwidacja sądów rejonowych, wcześniej wydziałów pracy (w 74 sądach rejonowych), wydziałów rodzinnych… Co jeszcze?
Czy Polska ma zostać ograniczona do kilku aglomeracji i sieci połączeń między nimi, a reszta („starsi, gorzej wykształceni, z mniejszych ośrodków”) to godna pogardy prowincja przeznaczona na wymarcie bądź wegetację bez perspektyw? Aż się ciśnie na usta, że to polityka rozwoju typowa dla kolonii. Polska to nie tylko to, co widać z Warszawy! Dbanie o Polskę to coś więcej, niż rozwój centrum i degeneracja ośrodków prowincjonalnych!......
MKS,
Co to za pseudointelektualny wywód !!!
Na co dzień, dużo sie mówi o fatalnie pracującym wymiarze sprawiedliwości, Gowin rozpoczyna reforme, a tu mam od razu sprzeciwy, manifestacje, strajki i fałszywie rozumiany lokalny patriotyzm.
Jak będą likwidowali powiat, króry kompetencjami pokrywa się z gminą, też tak będzie ???
Rysiu - to nie zaden wywód, troche przeanalizowałam słowa Karola, zobacz czy Miasto Sochaczew (ujmę okrunie) "schodzi na psy"???? Własnie taki obraz naszego miasta mam przed oczami, karetki dysponowane z Grodziska, Insprektorat ZUS, po paszporty do Ożarowa... same oddziały, inspektoraty etc etc. (ciekawe kiedy po pozwolenia na budowe bedziemy jeździec do Skierniewic) A na załatwienie małej sprawy czekamy wieki...
Nic tu sie nie dzieje dosłownie i w przenośni, a perpektywy rozwoju uciekają sprzed nosa, wszyscy wokól sa ważniejsi, lepsi, godniejsi...... Prawda robimy sie zakichaną prowincją!!!! Moze była nadzieja na rozwój (lotnisko) ale ktoś gdzies powiem grzecznie to spi.......ył. Teraz kiedy jest moze choć cień nadzieji cos załatwic, pokazac je jestesmy i walczymy o nasze miasto, to jakie są kometarze - ble, a po co,bo klika, bo oni mają stołki, to dupy gdzie indziej posadza.....
Zamykane są szkoły, nie tylko u nas, wszedzie trąbią w radiu w TV, i kto o te szkoły walczy - nauczyciele??????? O nie - dzieciaki i ich rodzice.....
Pytanie do kogo można mieć o to pretensje.....
MKS,
Z tym się zgadzam.
Sochaczew jest dziurą - a będzie jeszcze większą, przy takich, a nie innych samorządowcach.
Nic tu się nie dzieje - coś się dzieje, ale dla ludzi po 40 i 50 -tce, jakieś występu ludowe, jakieś patriotyczne imprezy, rowerowe rajdy, zamienione w spotkania z księżmi, itp.
Akurat miasta, które wymieniłeś rowijają się i to dobrze, tylko w sochaczewie prawie zero inwestycji, inicjatyw, pomysłów na rozwój miasta.
Racja- tak własnie jest, dyrdymały dla emerytów. I racje masz ze wina lezy po stronie samorządu, bo siedzą cicho jak myszy, "jedza z państowej miski" i gdzie im bedzie lepiej???? Po co sie wysilac, skoro ludziom i tak jest dobrze. O NIE, chyba własnie czas podnieść dupy z krzeseł i zrobić cos dla tego miasta, a kto moze zmusic samorządowców do działnia???? Tylko i wyłącznie mieszkancy.... A zauważyłam ze aby coś zmienic to potrzeba REWOLUCJI.
mks, czy ten protest będzie taką REWOLUJA? Kogo mamy wywalać ze stołków? Przed każdymi wyborami są obiecanki a potem co....cisza. Trzeba zmniejszyć im pensje a praca w radzie powinna być dla społeczików, inaczej każdy nierób będzie się pchał do koryta...
Karol
w tym całym temacie to chyba bardziej chodzi o wlane urzędnicze dupy niż o nas obywateli załatwiających tam sprawy .
A ile tych dup ty tam masz , może raptem chodzi o kilka czy kilkanaście osób. Gorzej będzie kiedy będziesz chciał sprzedać jakieś nieruchomości. Klient popostu się ozmyśli i nie pomoże tłumaczenie że tzeba po księgę wieczystą tj jechać np. do Żyrardowa, po prostu będzie podejrzewał jakiś szwindel i nie kupi od nikogo z Sochaczewa tylko wybierze coś w innym mieście
A jak mu powiesz że na nową nieruchomość bierzesz hipotekę w warszawie to już w ogóle do kryminału od razu...
Oj Olaf Olaf. Fantazja ponosi ;)
Co kogo obchodzi czy KW jest w Sochaczewie czy w Żyrardowie. Fakt faktem w Sochaczewie było wygodnie i szybko. Ale robisz wyciąg raz na kilka lat. Zawsze możesz go zlecić przez internet, pieniądze zapłacić przelewem i otrzymać doręczony pocztą jeżeli nie chce Ci się jechać do innego miasta.
mks, czy ten protest będzie taką REWOLUJA? Kogo mamy wywalać ze stołków? Przed każdymi wyborami są obiecanki a potem co....cisza. Trzeba zmniejszyć im pensje a praca w radzie powinna być dla społeczików, inaczej każdy nierób będzie się pchał do koryta...
Karol
Karolu - ja odnosze wrażenie, ze nasi radni naobiecywali - dostali sie do żłobu - i w d.... maja obietnice, bo - a co tam, przecież nik sie rzucał nie bedzie, a za 4 lata i tak wybiorą bo wolą mniejsze zło. I caly problem polega na tym - jak im pokazać to ze nie jest własnie tak, ze my w Sochaczewie pamiętamy o tych obietnicach???????? Wyjśc na ulice z transparentami, zablokować ruch, przykuć się do drzew?????
w tym całym temacie to chyba bardziej chodzi o wlane urzędnicze dupy niż o nas obywateli załatwiających tam sprawy .
Święta racja
A ile tych dup ty tam masz , może raptem chodzi o kilka czy kilkanaście osób. Gorzej będzie kiedy będziesz chciał sprzedać jakieś nieruchomości. Klient popostu się ozmyśli i nie pomoże tłumaczenie że tzeba po księgę wieczystą tj jechać np. do Żyrardowa, po prostu będzie podejrzewał jakiś szwindel i nie kupi od nikogo z Sochaczewa tylko wybierze coś w innym mieście
NIE SIEJ PROPAGANDY,,,niczym Ziobro!!!
a nie słyszałaeś o czymś takim jak księgi wieczyste do sprawdzenia w internecie -w warszawie juz to działa dojdzie i do nas!
TEZ mi się wydaję ze tu nie o dobro obywateli chodzi tylko o stołki które szkoda stracić!
Można sobie to różnie interpretować, czy o obywateli czy nie. Minister zaplanował likwidację 120 sądów Rejonowych , i powiedział że się nie ugnie przed niczym , następnie ma iść poczta, policja , straż Pożarna,itd. Więc co pozostanie? Ludzie , Urząd Miejski i kilka supermarketów. Tylko mieć nadzieję że banków nie ruszą bo są prywatne. Obecnie jest sytuacja taka że Sochaczew się wyludnia bo ludzie się stąd wyprowadzają. No w sumie to jest jakiś pomysł.Każdy sobie znajdzie jakieś miejsce we wszechświecie a likwidując to miasto jakieś oszczędności pewnie będą. Tylko co nam po tym? Najwięcej stracą ludzie którzy tu zainwestowali licząc na rozwój tego miasta, notabene gołodupcy nie mają się czym martwić bo jak gówno mają to gówno stracą ale satysfakcja dla zawistnych niektórych Sochaczewian będzie ogromna bo komuś się noga powinęła i stracił dobrze płatną pracę i więcej .Niestety biorąc pod uwagę taką mentalność Sochaczewian sam mam wątpliwości czy to miasto jest potrzebne. Można przecież wócić do tradycji , zaorać i posadzić cebulę jak było kiedyś.
Ten jak zwykle czarnowidztwo uprawia, ale gdyby rządził jarek to sochaczew czekałaby świetlana przyszłość. Nawet natura, okazywałaby radość z tych pięknych i nieulotnych chwil.
Tak owszem poczta będzie reformowana, poprzez nowe systemy informatyczne i część placówek będzie likwidowana, przecież mamy internet.
Do policji akurat przyjmują, nie zwalniają.
Straż pożarna ma być likwidowana / Olaf / Dobry, coś o tym wiesz.
Czekam, aż zaczną zamykać kościoły, przecież liczba wiernych każdego roku jest coraz mniejsza - gdzie będziesz spędzał niedzielne przedpołudnia. Do tego skrajna telewizja Trwam, nie dostała koncesji - koniec świata będzie, mówie wam :)
Olaf wypowiadaj się za siebie a nie wszystkich sochaczewian...nie każdy jest takim zawistnym snobem który myśli o sobie. Nadal uważam że sprawa sądu jest przesądzona a cała ta popelina związana z jego obroną to lipa. Czekam jak pokażą ich w TV....
Karol
Telewizja trwam nie dostała koncesji na multipleksie cyfrowym , w analogu nadal będzie, notabene procedura odwoławcza jeszcze się nie zakończyła także nie wiadomo. Reformy w stylu Po zawsze wyglądają tak samo ze ludzie tacą pracę.W Sochaczewie przecież rządzą ludzie z ramienia Jarosława, no i niestety tyle co mogą to organizować protesty , pisać petycje, zbierać podpisy i odwoływać się. No chyba mnie źle zrozumiałeś . Jak zwykle nie czytasz ze zrozumieniem . Muszę ci to jednak wytłumaczyć łopatologicznie . Miałem na myśli jeśli mamy takich jak ty w Sochaczewie to że miasto takich durniów to będzie lepiej że powoli zostanie zlikwidowane.
W Sochaczewie przecież rządzą ludzie z ramienia Jarosława, no i niestety tyle co mogą to organizować protesty , pisać petycje, zbierać podpisy i odwoływać się. ( OLAF)
WIESZ CO CI NAPISZĘ: LUDZIE Z RAMIENIA JAROSŁAWA tylko to potrafią: protestować, zbierać podpisy, odwoływać się!!! siać popłoch, strach, sądzić się w sądach, manipulować i skłócać ze sobą roadków, WSTYD mi że masz tego orzełka - patriota się znalazł - wklej sobie zdjęcie PIS a nie godło państwowe. Wstyd mi również że jesteś sochaczewianinem - oby tak skrajnych pisowców było jak najmnie w moim rodzinnym mieście!
No chyba mnie źle zrozumiałeś . Jak zwykle nie czytasz ze zrozumieniem . Muszę ci to jednak wytłumaczyć łopatologicznie . Miałem na myśli jeśli mamy takich jak ty w Sochaczewie to że miasto takich durniów to będzie lepiej że powoli zostanie zlikwidowane..." (OLAF)
___________________________________________________________________________
WIESZ CO OLAF, PRZEMAWIA Z CIEBIE PYCHA I CHAMSTWO w każdym słowie. Kim jesteś? i za kogo się uważasz, żeby wygłaszać takie poglądy? Żeby publicznie nazywać kogoś "durniem" Żeby mówić co bedzie lepsze dla Sochaczewa? ZAJMIJ SIĘ SWOIM DOMEM, PODWÓRKIEM!!! KTO dał ci prawo wypowiadać się w iminiu mieszkańców Sochaczewa? MÓW za siebie , proszę !!!
Po prostu Olaf / Dobry nauczył się od swojego wadza i powtarza przy każdej okolicznośći - MY POLACY.