Tak, tak zgadza się o osuwaniu się zbocza Cmentarza chodziło. Natomiast nie sadze aby to zbocze ul. Warszawskiej było tak poważnie zagrożone i aby miało to związek z budowa Ogrodu Różańcowego. Nie chcę się spierać jeżeli coś jest na rzeczy to ma związek z wiosennymi roztopami i przybraniem wody na Bzurze. Jak sie Pan tak martwisz to napisz pan pismo do Burmistrza, ale nie zdobędzie się pan na to bo nie chodzi panu o dobro miasta czy mieszkańców lecz tylko i wyłącznie bicie piany politycznej. Co pan powie jak niedługo przyjdzie wiosna i może ewentualnie się coś wydarzyć, wiadomo woda żywioł, podmywa nasypy, zabiera ląd, zatapia, a i w tym przypadku skutki mogą być nieprzewidywalne. Będzie pan wtedy grzmiał że ostrzegał pan przed tym ale dlaczego pan nic nie zrobił aby temu jakoś zaradzić. Ja tamtędy rzadko jeżdżę, czasami się zdarza a ponadto w moim przypadku ten most nie jest strategicznym gdyż bliżej mam jadąc innym mostem.
Apelowanie o cokolwiek do proboszcza to tak jak wołanie na puszczy, przez 30 lat mieszkańcy zwracali jemu i poprzednikowi uwagę, że nie należy wywalać ziemi z grobów na skarpę, a tym bardziej na takim wysypisku sytuować nowych grobów. I co ? Musiało dopiero zdarzyć się nieszczęście i groby zaczęły się zapadać, by coś z tym zrobiono.Mimo że to ksiądz proboszcz jest zarządcą terenu i pobiera kasę za kwaterę, to miasto poniosło koszty nowych kwater na cmentarzu i jeszcze ekshumacji. Czyli Pan płaci, Pani płaci. A osoby które dopuszczały do takich praktyk nie poniosły odpowiedzialności. I wzywanie kogokolwiek, do apelowania i pisania, w tej sytuacji jest żałosne. Z inwestycją za Wawrzyńca i nasypem drogi może być podobnie. Czy dopiero nieszczęście na drodze i stan nasypu który spowoduje jej zamknięcie przemówi do wyobraźni decydentów.
jago daj sobie spokój z tym ogrodem,święta ,bo nawet przy stole nie posiedzisz spokojnie tylko ten ogród ci się będzie kojarzył np. z karpiem w galarecie .WESOŁYCH ŚWIĄT.
Szanowny Panie Ruter, nie o ogród tu idzie, a o tą cholerną drogę którą jeżdżę codziennie do roboty i szlak mnie trafia, jak władza nic nie robi żeby pozyskać pieniądze na remont tego nasypu i mostu. Tym bardziej że Burmistrz obiecywał remont mostu. I słyszy się jak okoliczne Gminy pozyskują od Wojewody, środki na drogi i mosty i je remontują, a my jak zwykle pod strachem Boga, czy będzie jak dojechać do pracy. I wbrew pozorom nie jestem żadnym "podjudzaczem" czy oszołomem, jak próbują mnie tu obrażać inni, a jedynie zatroskanym o los mojego miasta mieszkańcem.A za życzenia świąteczne dziękuję i wzajemnie, życzę spokojnych świąt w gronie rodziny.
jago życzę ci abyś choć na święta oderwał się od kompa i spędził je z rodziną a nie na forum. Teraz to niema obawy, ale nie wiadomo co będzie na wiosnę, wiosenne roztopy i woda mogą go nieźle podmyć i osłabić, oby nie naruszyła konstrukcji mostu.
Tak, tak zgadza się o osuwaniu się zbocza Cmentarza chodziło. Natomiast nie sadze aby to zbocze ul. Warszawskiej było tak poważnie zagrożone i aby miało to związek z budowa Ogrodu Różańcowego. Nie chcę się spierać jeżeli coś jest na rzeczy to ma związek z wiosennymi roztopami i przybraniem wody na Bzurze. Jak sie Pan tak martwisz to napisz pan pismo do Burmistrza, ale nie zdobędzie się pan na to bo nie chodzi panu o dobro miasta czy mieszkańców lecz tylko i wyłącznie bicie piany politycznej. Co pan powie jak niedługo przyjdzie wiosna i może ewentualnie się coś wydarzyć, wiadomo woda żywioł, podmywa nasypy, zabiera ląd, zatapia, a i w tym przypadku skutki mogą być nieprzewidywalne. Będzie pan wtedy grzmiał że ostrzegał pan przed tym ale dlaczego pan nic nie zrobił aby temu jakoś zaradzić. Ja tamtędy rzadko jeżdżę, czasami się zdarza a ponadto w moim przypadku ten most nie jest strategicznym gdyż bliżej mam jadąc innym mostem.
Apelowanie o cokolwiek do proboszcza to tak jak wołanie na puszczy, przez 30 lat mieszkańcy zwracali jemu i poprzednikowi uwagę, że nie należy wywalać ziemi z grobów na skarpę, a tym bardziej na takim wysypisku sytuować nowych grobów. I co ? Musiało dopiero zdarzyć się nieszczęście i groby zaczęły się zapadać, by coś z tym zrobiono.Mimo że to ksiądz proboszcz jest zarządcą terenu i pobiera kasę za kwaterę, to miasto poniosło koszty nowych kwater na cmentarzu i jeszcze ekshumacji. Czyli Pan płaci, Pani płaci. A osoby które dopuszczały do takich praktyk nie poniosły odpowiedzialności. I wzywanie kogokolwiek, do apelowania i pisania, w tej sytuacji jest żałosne. Z inwestycją za Wawrzyńca i nasypem drogi może być podobnie. Czy dopiero nieszczęście na drodze i stan nasypu który spowoduje jej zamknięcie przemówi do wyobraźni decydentów.
jago daj sobie spokój z tym ogrodem,święta ,bo nawet przy stole nie posiedzisz spokojnie tylko ten ogród ci się będzie kojarzył np. z karpiem w galarecie .WESOŁYCH ŚWIĄT.
Szanowny Panie Ruter, nie o ogród tu idzie, a o tą cholerną drogę którą jeżdżę codziennie do roboty i szlak mnie trafia, jak władza nic nie robi żeby pozyskać pieniądze na remont tego nasypu i mostu. Tym bardziej że Burmistrz obiecywał remont mostu. I słyszy się jak okoliczne Gminy pozyskują od Wojewody, środki na drogi i mosty i je remontują, a my jak zwykle pod strachem Boga, czy będzie jak dojechać do pracy. I wbrew pozorom nie jestem żadnym "podjudzaczem" czy oszołomem, jak próbują mnie tu obrażać inni, a jedynie zatroskanym o los mojego miasta mieszkańcem.A za życzenia świąteczne dziękuję i wzajemnie, życzę spokojnych świąt w gronie rodziny.
jago życzę ci abyś choć na święta oderwał się od kompa i spędził je z rodziną a nie na forum. Teraz to niema obawy, ale nie wiadomo co będzie na wiosnę, wiosenne roztopy i woda mogą go nieźle podmyć i osłabić, oby nie naruszyła konstrukcji mostu.