Kazimierz Dolny uważany jest za miasto artystów, w którym zatrzymał się czas. Gród ten i nam - 14 czerwca, zabłysnął " swoistym pięknem". Tego dnia my - uczniowie klas: I, II, III wraz z paniami: Madzią, Anią, Ewą, Marzeną odwiedziliśmy " tę perłę między wzgórzami". Ochrzczeni przez pana przewodnika Jacka uroczym mianem " Felusie" wyruszyliśmy odkrywać tajemnice miasta. Ahoj przygodo! Nawet najmłodsi i najmniejsi wdrapali się bez marudzenia, jęczenia na Górę Trzech Krzyży,bo pragnęli podziwiać panoramę miasteczka, jego niepowtarzalny charakter. Kiedy nasyciliśmy oczy widokiem renesansowych kamieniczek i spichlerzy, wyruszyliśmy "parostatkiem w wielki rejs". No dobrze! Może trochę poniosła nas fantazja. Przesadziliśmy z określeniem wielkości naszej podróży i środka lokomocji. Jednak płynąc statkiem z nurtem Wisły mogliśmy podziwiać m.in. urokliwy Mięćmierz, majestat zamku w Janowie. Okolica zachwyciła nas tak bardzo, że przez chwilę nikt "nie puścił pary z ust". Trwało to jednak tylko do momentu, kiedy nasz "protagonista" zaczął rzucać kawałki bułki za burtę. Nagle dziesiątki mew i rybitw otoczyły naszą łajbę. Zniżyły swój lot i wydawało się, że dotykają głów pasażerów. Aaaaa.... Poczuliśmy się jak bohaterowie słynnego filmu brytyjskiego reżysera, mistrza suspensu. By przedłużyć ekscytujące doznania sami potem zaczęliśmy dokarmiać ptaki. Równie niesamowitym przeżyciem była podróż meleksami do Wąwozu Korzeniowego. Oczywiście "zaliczyliśmy" obowiązkowy punkt wycieczki. Kupiliśmy" w kształcie kogutów bułeczki" i inne pamiątki. To był cudowny dzień. Poczuliśmy przedsmak nadchodzącej kanikuły. Podpisujemy się pod słowami piosenki: " Choć przyjdzie stąd odjechać, bo szkoła, bo dom, bo praca, w sercu będziemy zawsze czekać i znów będziemy tu wracać". Kto wie może już w te wakacje?! Kazimierzu czekaj! Wkrótce powrócimy! Felusie mówią : do zobaczenia!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze