Wkrótce na konto miasta trafi kwota 2.524.000 zł przyznana samorządowi za modernizację placu Kościuszki i przemysłowej części targowiska miejskiego przy ul. Pokoju. Zadania te realizowane były w latach 2005-2006 w ramach unijnego programu ZPORR. Dziś już wiadomo, że Wspólnota pokryje 65% kosztów prac modernizacyjnych, a dodatkowo w ich finansowanie włączy się budżet państwa. Sprawa zwrotu części kosztów poniesionych na przebudowę głównego placu miasta i targowiska trwa od ponad dwóch lat. O wsparcie finansowe tych projektów burmistrz wystąpił do ZPORR w listopadzie 2005 roku, a w sierpniu 2006 roku zadania znalazły się na liście rezerwowej Urzędu Marszałkowskiego nadzorującego projekty unijne na Mazowszu. Nadzieja na rychły zwrot pojawiła się w maju 2007 roku, gdy ówczesny wicemarszałek województwa Jacek Kozłowski podczas sesji RM zapowiedział ostateczne rozliczenie się z samorządami. Okazało się jednak, że warto było poczekać i zyskać dodatkowe 300 tys. zł. Zamiast oczekiwanych 2,2 mln na konto miasta wpłynie ponad 2,5 mln, gdyż w finansowanie rewitalizacji włączył się także budżet państwa. Dziś już wiadomo, że plac Kościuszki i targowisko przy ul. Pokoju zostaną sfinansowane w 65% przez Unię Europejską, w 28,5% przez budżet miasta a w 6,5% przez budżet państwa. Po pieniądze unijne sięga wiele samorządów, ale nie każdy ma szansę na dotację. Bywa, że o środki ubiega się kilkadziesiąt gmin, a wsparcie otrzymuje kilka. Gdy brak pieniędzy dla wszystkich chętnych, stosuje się różne chwyty. Oto przykład z ostatnich tygodni. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wykreśliło z listy projektów priorytetowych zadanie po nazwą „Poprawa gospodarki wodno-ściekowej miasta Sochaczewa” zgłoszony przez burmistrza do Funduszu Spójności. Jak napisano w uzasadnieniu, jest to projekt mały o wartości poniżej 25 mln Euro, charakteryzuje się niskim stopniem przygotowania (poniżej 40%) oraz niewystarczającym wpływem na redukcję zrzutu azotu do zlewni. - W pismach kierowanych do ministerstwa podważamy każdy z tych argumentów. Urzędnicy resortu wiedzą, że projekt budowy kanalizacji w całym Sochaczewie był szacowany w 2005 roku na 33 mln Euro, a dziś jest to ok. 50 mln Euro. Wiedzą też, że stopień przygotowania zadania znacznie przekracza 40%, szacujemy go na 50%. Jednak najdziwniejszym kryterium oceny wniosków okazuje się redukcja zrzutu azotu do zlewni. Nigdy wcześniej, w żadnym dokumencie nie wspominano, że ten wskaźnik będzie mieć jakiekolwiek znaczenie – mówi wiceburmistrz Krzysztof Ciołkiewicz. Jaką decyzję podejmie minister i czy kanalizacja dla Sochaczewa wróci na listę - nie wiadomo. Pewne jest, że w marcu ma ruszyć nowy nabór wniosków i miasto ponownie przedłoży swój projekt. Warto dodać, że od początku drugiej kadencji burmistrz Sochaczewa Bogumił Czubacki i podległe mu służby pozyskały z zewnątrz – z programów unijnych, ministerstw, Urzędu Marszałkowskiego - prawie 3,8 mln złotych.
D.Wachowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Sukces artykykułu to w 50% dobry tytuł. Warto zatem składać wnioski o nagrody.