Reklama

柔道 Judo znaczy „szlachetna droga”

06/09/2014 21:39

Ze wszystkich sportów świata największym sentymentem darzę judo.  Bo po pierwsze sama trenowałam pół podstawówki, po drugie wschodnie sztuki walki są mi bliskie ze względu na całą swoją filozofię.  

Dlatego dziś słów kilka o 6. Międzynarodowym Turnieju Judo o Puchar Polski Juniorów im. Tadeusza Naskręta, który odbył się w ten weekend na Chodakowskiej hali. Przypadkiem znałam pana Tadka, uznanego judokę, który przez wiele lat pełnił funkcję Przewodniczącego Głównej Komisji Sędziowskiej. I był jednym z „ojców założycieli” sochaczewskiej/chodakowskiej sekcji judo. Przypadkiem znam jednego z organizatorów turnieju – Jerzego Szymańskiego, który wieki temu był moim trenerem. I przypadkiem znam Monikę Skibińską Zwolińską, która wprowadza w arkana nauk Jigoro Kano najmłodszych w naszych mieście, bo chodziłyśmy razem do klasy. I chociaż życiowo rozminęłam się nie tylko z judo, ale w ogóle ze sportem (niestety),  to gdzieś tam z tyłu mojej głowy nadal żywe są wspomnienia z obozu na Białorusi, strachu przed przegraną na zawodach i ekscytacji towarzyszącej zakładaniu kimono.

Reklama

Wszystkie te wspomnienia (przepraszam, że brzmię jakbym była swoją własną babcią) napawają mnie dumą, że byłam malutką częścią fenomenu, jakim jest judo w Sochaczewie. Ma ono już u nas pięćdziesięcioletnią historię i przez tatami w Chodakowie i na Orkanie przewinęło się mnóstwo wspaniałych  ludzi.

Sam turniej był po raz kolejny świetnie przygotowaną imprezą, przybyli nań zawodnicy z kraju, Włoch, Rumunii, Ukrainy. Szkoda tylko, że pomimo widowiskowych walk, na trybunach było nadal stosunkowo niewielu mieszkańców, nie licząc zawodników i ich rodzin. Jeszcze nie ma u nas nawyku kibicowania w czasie takich dużych imprez, choć nieustannie mam nadzieję, że się kiedyś takiej kultury sportowej doczekam.

Reklama

Judo jest tym rodzajem sportu, który niesamowicie dużo uczy. Koncentracji uwagi, wytrwałości w dążeniu do celu, pewności siebie, przyjmowania porażki z godnością, szacunku dla przeciwnika i jego umiejętności, wzmacnia siłę woli. (Sama posyłam od tego roku moje starsze dziecko na treningi, co polecam także innym rodzicom. ) Życzyłabym sobie nawet, aby co poniektórzy miejscy notable wzięli sobie do serca do serca zasady judo. Jedną z nich jest „Know when to stop”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fiołka 2014-09-07 21:13:54

    Tak, to jest niesamowite, bo judo to jest taki jakby endemiczny na tych terenach gatunek sportu. Myślę, że niewiele jest miejsc w kraju, które mogą się pochwalić tak długą i ciągłą historią tego sportu, który 50 lat temu wcale nie był popularny, a jednak tu u nas znalazł dla siebie żyzny grunt. No i ludzie, którzy tworzą tę sekcję! Co za świetne postacie! A już Jerzy Szymański to chyba jeden z najbardziej pozytywnych ludzi na planecie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2014-09-07 20:07:42

    Wspaniała i długa historia judo w Chodakowie i Sochaczewie. Cała lista zawodników, działaczy trenerów. Na zdjęciu p. Jerzy Szymański - pozytywny fanatyk judo ze świetnym podejściem do najmłodszych. Fajnie, żeś napisała o tym. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama