Policjanci z Sochaczewa ustalili i zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o postrzelenie z wiatrówki 10-latki. Do zdarzenia doszło kiedy dziewczynka wracała do domu ze szkoły. Funkcjonariusze prowadzą czynności w tej sprawie w kierunku narażenia dziecka na bezpośrednią utratę zdrowia lub życia, za co grozić może do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu przez sochaczewski szpital wczoraj około 17.00, kiedy lekarze stwierdzili, że mają do czynienia z raną postrzałową dłoni u 10-latki.
Jak ustalono, dziewczynka wracała wraz z grupą kilku innych dzieci ze szkoły. W pewnym momencie poczuła ból w prawej dłoni. Kiedy dotarła do domu rodzice widząc zranioną rękę niezwłocznie zawieźli córkę do szpitala.
Policjanci po zebraniu niezbędnych danych szybko wytypowali miejsce, z którego mógł paść strzał. Na terenie jednej z posesji w pomieszczeniu gospodarczym znaleźli wiatrówkę oraz śrut. Broń ta została zabezpieczona procesowo. Funkcjonariusze zatrzymali do wyjaśnienia 28-leniego mężczyznę. Był trzeźwy. Mężczyzna wstępnie wyjaśnił, że chciał przestraszyć wróble. Przez skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie mężczyzny mogło dość do tragedii.
Aktualnie trwają kolejne czynności w tej sprawie w kierunku narażenia dziecka na bezpośrednią utratę zdrowia lub życia, za co grozić może do 5 lat pozbawienia wolności. Najprawdopodobniej dzisiaj zatrzymany mężczyzna usłyszy zarzut za swój czyn.
(KPP)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze