Do 27 czerwca ratusz zbierał propozycje do II edycji Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego. Przez osiem tygodni wpływały pomysły konkretnych zadań, które mogłyby być sfinansowane w 2015 roku w ramach 1,1 mln złotych zabezpieczonego na ten cel.
Wpłynęło dokładnie 45 wniosków. Podobnie jak w ubiegłym roku, są one bardzo różnorodne. Projekty dotyczą budowy parkingów, modernizacji chodników ale również budowy parku linowego czy poszerzenia księgozbioru Miejskiej Biblioteki Publicznej. Wnioski do SBO składały miejskie jednostki, organizacje społeczne ale również osoby prywatne.
Teraz opiniowane są przez poszczególne wydziały Urzędu Miejskiego. Ich pracownicy sprawdzą, czy mieszczą się w kompetencjach samorządu miasta, czy realizowane mają być na miejskiej działce lub obiekcie oraz czy pomysł uda się zrealizować w jednym roku, a przede wszystkim czy koszt realizacji projektu nie przekroczy 1,1 mln zł. Weryfikacja propozycji mieszkańców i ustalenie przez Zespół Opiniujący ostatecznej listy projektów do głosowania potrwa do 3 września. Od 29 września do 15 października trwać będzie głosowanie nad propozycjami. Na 30 października zaplanowano ogłoszenie wyników. Do 15 listopada nastąpić ma wpisanie zwycięskich przedsięwzięć do projektu budżetu miasta na rok 2015.
W ciągu nadchodzących tygodni postaramy się przybliżyć państwu jak najwięcej propozycji. Ponieważ część z nich się dubluje, skupimy się na tym by zaprezentować jak najwięcej koncepcji i nie powielać tematyki wniosków.
Żywy ogród kultury w Boryszewie
Taka inwestycja mogłaby wprowadzić ożywienie w każdej dzielnicy. Z inicjatywą powstania żywego ogrodu kultury wyszedł tamtejszy MOK. Zdaniem wnioskodawców, niewielkim kosztem można kompletnie odmienić otoczenie placówki. Jak powiedziała nam Jolanta Kawczyńska, kierownik filii Miejskiego Ośrodka Kultury w Boryszewie, projekt dotyczy terenu znajdującego się za budynkiem. Niezagospodarowana działka, biegnąca wzdłuż ul. Stadionowej, ma aż trzy tysące metrów.
- Obszar jest ogrodzony i posiada wjazd od strony ul. 15 Sierpnia. Jego dodatkowym walorem jest dobry dojazd i bliskość przystanku autobusowego oraz uregulowany stan prawny. Nieruchomość to własność MOK - mówi Jolanta Kawczyńska.
Zgodnie z koncepcją wnioskodawców, teren miałby zostać wyrównany i uporządkowany. Dzięki posadzeniu trawy, roślin i krzewów ozdobnych, wytyczeniu ścieżek i ustawieniu siedzisk, powstałby rodzaj ogólnodostępnego skweru.
- Czegoś takiego brakuje w Boryszewie. Tutejsi mieszkańcy cierpią na niedobór terenów zielonych z prawdziwego zdarzenia. Brakuje im centralnego miejsca, do którego mogliby udać się na spacer, przyjść z dziećmi, a nawet usiąść i po prostu poczytać w zaciszu książkę - dodaje Jolanta Kawczyńska.
Jak mówi pani kierownik, pomysł narodził się właściwe sam. 7 czerwca, w ramach happeningu Chodź, pomaluj mój świat odbyło się spotkanie z mieszkańcami Boryszewa.
- Doszło do spontanicznej wymiany pomysłów. Inicjatywa wyszła wiec wprost od ludzi, co czyni ją jeszcze bardziej cenną - dodaje. - Obecnie nie możemy w pełni wykorzystać tego ternu. Jest zaniedbany i wymaga przede wszystkim doinwestowania.
Koszt realizacji projektu oszacowano na 60 tys. zł. Cena obejmuje również odnowienie sceny znajdującej się za budynkiem MOK.
- Jeżeli wytyczymy fragment widowni, powiedzmy na 300 miejsc, wyremontujemy taras i schody, zyskamy wspaniałą scenę plenerową - mówi Jolanta Kawczyńska. - Powstałoby prawdziwe centrum artystyczno-rekreacyjne, służące nie tylko mieszkańcom Boryszewa, ale całemu miastu. Biorąc pod uwagę z iloma stowarzyszeniami, organizacjami i instytucjami współpracujemy, z pewnością tętniłoby ono życiem.
Z uwagi na dużą liczbę przyjaciół placówki, projekt zyskał już wielu nieformalnych ambasadorów, wśród nich znaleźli się harcerze, studenci z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, przedszkola, szkoły i wielu innych.
Agnieszka Poryszewska
Więcej newsów na ziemia-sochaczewska.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
" Teraz opiniowane są przez poszczególne wydziały Urzędu Miejskiego. Ich pracownicy sprawdzą, czy mieszczą się w kompetencjach samorządu miasta, czy realizowane mają być na miejskiej działce lub obiekcie oraz czy pomysł uda się zrealizować w jednym roku, a przede wszystkim czy koszt realizacji projektu nie przekroczy 1,1 mln zł." ale po co sprawdzać - przykład z poprzedniego BO pokazuje że ten wymóg nie jest ważny - można zaniżyć wartość a póżniej pan Osiecki wraz z Małolepszym dołożą z kasy miasta. żeby było jasne - nie neguje faktu ze boiska w Chodakowie być powinny - neguje fakt w jaki sposób zostało to zrobione novjan
" Teraz opiniowane są przez poszczególne wydziały Urzędu Miejskiego. Ich pracownicy sprawdzą, czy mieszczą się w kompetencjach samorządu miasta, czy realizowane mają być na miejskiej działce lub obiekcie oraz czy pomysł uda się zrealizować w jednym roku, a przede wszystkim czy koszt realizacji projektu nie przekroczy 1,1 mln zł." ale po co sprawdzać - przykład z poprzedniego BO pokazuje że ten wymóg nie jest ważny - można zaniżyć wartość a póżniej pan Osiecki wraz z Małolepszym dołożą z kasy miasta. żeby było jasne - nie neguje faktu ze boiska w Chodakowie być powinny - neguje fakt w jaki sposób zostało to zrobione novjan