I Sochaczewski Majowy Rajd Rowerowy okazał się strzałem w dziesiątkę. Dopisała pogoda i frekwencja. W sobotę 4 maja 32-kilometrową trasę pokonało około 600 sochaczewskich rowerzystów.
Szpaler rowerzystów, który wyjechał z pl. Kościuszki punktualnie o 10.00 robił imponujące wrażenie. Wszyscy uczestnicy otrzymali jednakowe, czerwone koszulki z logo wydarzenia oraz plakietki z certyfikatem uczestnictwa. Na starcie stawili się praktycznie wszyscy, którzy zgłosili wcześniej chęć uczestnictwa w ratuszu. W rajdzie brały udział całe rodziny, grupy przyjaciół czy sąsiadów. Również ci, którzy pojawili się na pl. Kościuszki sami, szybko nawiązywali kontakty w innymi rowerzystami i dołączali do grup.
- Po tym jak włączyliśmy się w organizację rajdu rowerowego im. Tadeusza Krawczyka, zauważyliśmy, jak duże jest zapotrzebowanie mieszkańców na podobne wydarzenia - mówi burmistrz Piotr Osiecki. - Skłoniło nas to stworzenia kolejnej rowerowej imprezy. Tegoroczna majówka to niewątpliwy sukces. Przy okazji zdobyliśmy wiele doświadczeń, które wykorzystamy przy organizacji następnych rajdów.
W to, że będą się one odbywać nie wątpi też kierownik referatu kultury, sportu i organizacji pozarządowych Agata Kalińska.
- Skala zainteresowania tym wydarzeniem zaskoczyła nas. Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu ze strony sochaczewian - mówi. - Do Tułowic jest 16 km. Pomimo że cały czas utrzymywaliśmy typowo rekreacyjne tempo, trasę pokonaliśmy bardzo szybko. W przyszłym roku z pewnością zwiększymy liczbę osób, które prowadzić będą gry plenerowe dla uczestników oraz liczbę ognisk, przy których będzie można upiec kiełbaski. W tym miejscu chciałabym podziękować prowadzącemu Osadę Puszczańską Maciejowi Brażukowi. Dzięki jego wsparciu uczestnicy mogli spędzić sobotę w naprawdę urokliwym zakątku.
- Doświadczenia, jakie wyciągnęliśmy z rajdu, stanowią w zasadzie drobne korekty, które usprawnią wspólną zabawę - dodaje naczelnik wydziału promocji i aktywizacji Robert Małolepszy. - I Sochaczewski Majowy Rajd Rowerowy uważam za naprawdę świetną imprezę. W jego przeprowadzeniu nieocenioną pomocą służyła nam policja oraz załoga karetki udostępniona przez sochaczewski szpital.
- Co prawda obyło się bez najmniejszych przygód, ale zapewnienie wszystkim bezpiecznego wypoczynku było dla nas priorytetem - powiedział wiceburmistrz Marek Fergiński. - Osobiści obawiałem się trochę o pogodę. Dni poprzedzające majówkę były chłodne i deszczowe. My mieliśmy natomiast idealną aurę do rowerowych wycieczek. Kiedy wracaliśmy pojawiło się nawet słońce.
Rajd zorganizował Urząd Miejski, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Obchodząca w tym roku 40-lecie istnienia placówka, przygotowywała go z udziałem swojej Muzealnej Grupy Rekonstrukcji Historycznych.
Agnieszka Poryszewska
foto: UM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze