Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Crow jak byś chciał to mogę ci wskazać jeszcze parę miejsc w Polsce gdzie jeździ się korytami rzek. Jak chcesz to podeślę jeszcze zdjęcia. Prokuratura się ucieszy bo tam też pewnie nie mieli zezwoleń a i ty będziesz dumny że zrobiłeś coś dla środowiska. Co ty na to ?
Crow złożyłeś już to doniesienie do prokuratury czy jeszcze nie ? Czas leci sprawa się przedawni i będzie po ptokach. Siedzisz przed tym kompem, piszesz, piszesz i żadnego pożytku z tego nie ma.
teraz się zastanawiam po co wogóle odpowiadałem. Widzę że nie warto. Jak będzie za rok taka impreza też jąbędę chwalił i tez w niej wystartuję. A nawet (jeżeli mnie poproszą) to pomogę w organizacji i udostępnie swoje podwórko. Dziękuję bardzo, więcej głosu nie zabieram, bo nie warto.
Cały czas widzę, że dla wielu osób są to szczegóły. A właśnie przysłowiowy "Diabeł" tkwi w tych szczegółach.
Dawanie przykładu w ten sposób młodzieży i dzieciom jest godne pożałowania. Przecież oni to obserwują i zapamiętują a w efekcie będą to naśladować. Dlatego też uważam, że jest to WAŻNE.
Jak czytam wypowiedz poprzednią ( AK ) to generalnie rzeka i rosnące tam drzewa, krzewy to kałuże i chaszcze. Śladu może i nie będzie, ale ja nie mówie o śladach widocznych tylko tych, które mają wpływ na odrodzenie sie fauny i flory ( o przepraszam: środowiska zwierząt i swiata roslin ) tych naszych biednych rzek i ich nadbrzeży.
ŻAŁOSNA WYPOWIEDŹ !!! , POPROSTU PONIŻEJ POZIOMU MORZA .
Globalnie to możemy sie zjednoczyć w tej sprawie żeby działać przeciwko takiemu postepowaniu, takiemu WANDALIZMOWI, jednakże należy najpierw zacząć od "własnego podwórka" (czytaj naszego miasta Sochaczewa) a nie odrazu od całego świata.
Pozdrawiam z wyrazami ubolewania dla takiego toku rozumowania.
Ps.
A tak na przyszłośc proponuje organizatorom zorganizowanie takiego rajdu w Puszczy Kampinowskiej, tam są tereny bagienne. Będzie się rewelacyjnie jeździć, itd. Pewnie tam też nie będzie wymagane pozwolenie a i wszyscy będą szcześliwi. No bo czym że ta Puszcza sie różni od naszych rzek ??, tym że nazywa się Parkiem ?? Jeśli tylko tym, to może warto okolice naszych rzek nazwać Parkiem Sochaczewskim ??
A chronić środowisko warto ale chyba trzeba się zabrać za tych co globalnie zatruwają i niszczą go ale oni są nie do ruszenia, bo tak naprawdę zaoranie kołami samochodów terenowych trochę trawy nie ma najmniejszego wpływu na zachwianie równowagi biologicznej Ziemi.
Ludzie a jakich zniszczeniach wy piszecie ??? O jakiej ochronie środowiska ??? Czy przejazd przez rzekę kilku samochodów raz w roku więcej jej zaszkodzi niż setki a nawet miliony samochodów przejeżdżających przez most, z którego spływają wraz z deszczem różne syfy wydostające się z samochodów ??? Nie popadajmy w jakąś paranoje, bo trzeba by przestać wogóle korzystać z samochodów, autobusow, pociągów itp., zrezygnować z elektryczności, ciepłej wody w domach itd.
Po zniszczonej trawie i jakiś chaszczach na nabrzeżach naszych sochaczewskich rzek za parę dni nie będzie nawet śladu a pisania na ten temat to nie będzie końca. Na przyszły rok proponuję się dołączyć do organizatorów i wskazać miejsca, w których bez problemu można zrobić taką imprezę, bo siedzieć w domu w ciepełku przed komputerem i narzekać to najłatwiej.
A co do zezwoleń to czy jest jakiś problem żeby zadzwonić do właściwych władz miejscowych i zapytać ??? A może rzeczywiście od razu do prokuratury przecież oni nie mają lepszych zajęć to sprawdzą czy były te zezwolenia czy nie.
też staram się walczyć z zaśmiecaniem środowiska. Próbowałem oczyścić strumień z którego ludzie sobie zrobili dzikie wysypisko, ale uważam że taka impreza w bardzo niewielkim stopniu (o ile w ogóle) zmieni środowiako. Gdybym ja był włąścicielem i gdzyby się mnie zapytano o możliwość przejazdu przez moją właśność to bym się zgodził.
Nie trzeba bardzo wysilać umysłu, żeby pojąć.
Polacy to taki naród ( w pewnym % ), który wie, że jak nie zabronione to znaczy że dozwolone.
Krótko mówiąc = tu pisząc, mentalność nasza jest ZŁA.
Niestety, zanim ulegnie poprawie minie wiele lat.
Nie rozumiem tylko DLACZEGO ??, nie chcemy nic zmienić, tylko nadal niszczyć.
Odpowiedz sobie sam internetowy Samuraju, jeśli to by był Twój teren prywatny, czy pozwolił byś tak jeździć i to wszystko niszczyć ??
Pomińmy tu kwestie posiadania Czasu ( czyt. Pieniędzy ).
Ja bym nie pozwolił. Wytłumaczę Ci dlaczego.
Bo ponieważ to że te rzeki są własnością państwa to nie znaczy że nie są naszą własnościa : Twoja, moją i milionów Polaków.
Myśle, że dalsze wyjaśnienia są zbędne, natomiast będę oczekiwał cały czas wyjaśnień co do pozwoleń, po to tylko, żeby takie sytuację w przyszłości nie musiały mieć miejsca.
Ps.
Owszem, sam nie uzdrowię świata, ale jeśli będzie nas coraz więcej, to mamy szanse. Co prawda może dla naszych wnuków ale warto.
nie jestem zwolennikiem jeżdżenia po drzewkach itp. jak się udawało to omijałem. Ciekawe dlaczego Ci tak przeszkadza jeden przejazd przez rzekę skoro nonstop są tam wylewane ścieki?
Widzę, że uczestnicy są zwolennikami niszczenia wszystkiego co nas otacza a widzowie czynni i bierni przeciwnikami.
Ja też jestem przeciwnikiem jeżdżenia po korycie rzek. To, że te nasze biedne rzeki nie są najczystsze to fakt, ale nie jest to powodem do tego żeby jeszcze bardziej je syfić. Chciałbym zobaczyć przynajmniej w internecie, zezwolenia na jeżdżenie po korycie rzeki Utraty, Bzury i Pisi, które powinni posiadać organizatrzy tego rajdu. Oczywiście zezwolenia wydane przez właściwe władze miejscowe.
W przeciwnym razie trzeba będzie to zgłosić do prokuratury.
Niestety nie sama trawa i pokrzywy. Jazda po drzewach tez sie odbywala. widzialem jak samochod terenowy jezdzil po malych drzewkach. Szkoda ze nie zrobilem zdjec. Co do smieci to polecam lekture dotyczaca referendum smieciowego. Na temat sciekow i wypalania trawy to jestem za karaniem osob postepujacych w ten sposob. Jestem ciekaw czy jesli ja swoim samochodem zryję trawe w okolicy Twojego domu to bedziesz zadowolony. Dziwi mnie tez Twoja argumentacja dotyczaca terenow pod ochrona. Rozumiem ze jesli teren nie jest pod ochrona to mozna go niszczyc ile dusza zapragnie w imie dobrej zabawy. Ciekawe czy organizatorzy posiadali wszystkie zgody na przeprowadzenie tej imprezy.
Do "PPP"... zielen i srodowisko trzeba szanowac a w Sochaczewie jest wiele miejsc gdzie mozna zorganizowac taka impreze nie niszczac zieleni. Co do paru zlotych to dziekuje ale mnie nie sa potrzebne.
---------------------------
(c) ADD
" The Show Must Go On ... "
Taki zielony z "ccie" jak by dostał pare złoty to by przyznał że te pokrzywy i tak trzeba by wyciąć a trawa to były chwasty !!!
Ta zieleń to była sama trawa i pokrzywy. Zresztą trawa odrośnie. Jakoś nic nie mówisz o ludziach którzy wypalają trawy, wyrzucają śmieci, szkło, zatruwają rzeki ściekami... Rajd był bardzo dobrze zorganizowany i nie było przejazdów po terenach chronionych.
O zniszczonej zieleni
---------------------------
(c) ADD
" The Show Must Go On ... "
Rajd "4x4 Bzura” I Amatorski Rajd Samochodów Terenowych to ciekawa impreza tylko mam pytanie do organizatorów i urzędów wydających zgodę na przeprowadzenie takiej imprezy. Kto zapłaci za szkody i zniszczenia wyrządzone podczas rajdu ? Organizator, uczestnicy, ubezpieczyciel czy my mieszkańcy Sochaczewa ?
---------------------------
(c) ADD
" The Show Must Go On ... "
Crow jak byś chciał to mogę ci wskazać jeszcze parę miejsc w Polsce gdzie jeździ się korytami rzek. Jak chcesz to podeślę jeszcze zdjęcia. Prokuratura się ucieszy bo tam też pewnie nie mieli zezwoleń a i ty będziesz dumny że zrobiłeś coś dla środowiska. Co ty na to ?
Crow złożyłeś już to doniesienie do prokuratury czy jeszcze nie ? Czas leci sprawa się przedawni i będzie po ptokach. Siedzisz przed tym kompem, piszesz, piszesz i żadnego pożytku z tego nie ma.
teraz się zastanawiam po co wogóle odpowiadałem. Widzę że nie warto. Jak będzie za rok taka impreza też jąbędę chwalił i tez w niej wystartuję. A nawet (jeżeli mnie poproszą) to pomogę w organizacji i udostępnie swoje podwórko. Dziękuję bardzo, więcej głosu nie zabieram, bo nie warto.