Reklama

…Na pewno, coś niedługo nadjedzie…

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
03/03/2004 11:43
Z dyrektorem ZKM, Krzysztofem Sieczkowskim, rozmawia Zbigniew Bonalski
- Firma kierowana przez Pana, jest z natury pod ciągłą oceną mieszkańców. Jak się czuje dyrektor pod nieustanną presją recenzentów ?
- Dyrektor czuje się różnie, w zależności od recenzji oraz od sposobu jej przedstawiania. Jasne, że spotykanie się z opiniami pozytywnymi jest zawsze przyjemniejsze, niestety - jak to w życiu bywa – oceny takie przedstawiane są nieporównywalnie rzadziej i to niekoniecznie dlatego, że ich nie ma. Na ogół ludzie na coś, co wykonywane jest w porządku po prostu nie reagują, uważając to za sytuację normalną. Zgadzam się z takim podejściem, toteż dlatego nie dziwi mnie, że uwagi kierowane pod naszym adresem są na ogół krytyczne. Cieszę się, że jest ich w sumie niewiele, a na pewno nieporównanie mniej, niż miało to miejsce dwa lata temu. Najbardziej irytują uwagi czynione przez osoby słabo zorientowane w komunikacji miejskiej, uwagi ironiczne i to w dodatku przekazywane w taki sposób , który pozbawia nas szybkiej reakcji. Chciałbym mocno podkreślić, że ZKM powstał m.in. i po to, aby sprawy dot. problemów komunikacji miejskiej mogłyby być rozwiązywane kompetentnie, bezpośrednio u samego źródła, a więc szybciej i skuteczniej, a nie w urzędzie miejskim lub w mediach bez jakiejkolwiek wcześniejszej konsultacji. Dawno przyzwyczaiłem się do tego, że jako zakład użyteczności publicznej jesteśmy “wystawieni” na ciągłą krytykę ze strony mieszkańców i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Z całym szacunkiem, uprzejmie jednak proszę Państwa, aby krytyczne uwagi, przynajmniej w pierwszej instancji. – kierować przede wszystkim do nas.
- Na pewno wpływa dużo wniosków na temat funkcjonowania ZKM. Jeśli uzna je Pan za słuszne, to czy możliwe są bieżące weryfikacje nie naruszające budżetu Zakładu ?
- Jasne, że jest wiele pomysłów na komunikację miejską, tym bardziej że większości mieszkańców wydaje się to dziedziną bardzo prostą. Otóż mogłoby tak być, gdybyśmy mieli ze dwadzieścia chociażby kilkuletnich autobusów i nieograniczone środki na ich eksploatację, a zewnętrzne warunki wpływające na przemieszczanie się pasażerów byłyby w miarę stabilne. Pomarzyć można, choć życie jest zupełnie inne. Większe przedsięwzięcia , jak np. zakup nowych autobusów, są możliwe, ale tylko pod warunkiem dużo wcześniejszego ich zaplanowania na szczeblu miejskim i podjęcie przez radnych stosownej uchwały. Jest to kluczowa sprawa, jeśli chodzi o rozwój, ponieważ ze środków, które firma pozyskuje np. ze sprzedaży biletów, finansowane są wydatki związane z prowadzeniem bieżącej działalności. Jeżeli ma Pan na myśli przeprowadzenie w trakcie roku kalendarzowego pewnych zmian w rozkładzie jazdy lub np. gruntowną naprawę przystanku, to są to przedsięwzięcia możliwe do przeprowadzenia bez specjalnego “przewracania” budżetu firmy. Jako przykład mogę tu podać niedawne zagospodarowanie na potrzeby komunikacji miejskiej placu przed dworcem PKP, które odbyło się “bezboleśnie” i całkowicie ze środków własnych.
- Przejdźmy do szczegółów... Jest kilka przypadków, kiedy różnica między przyjazdem pociągu a odjazdem autobusu wynosi minutę. Dwukrotnie spóźniłem się o tę minutę i wraz z pasażerami PKP szliśmy na piechotę...
- Na początek chciałbym zwrócić uwagę na liczbę i częstotliwość kursowania pociągów i autobusów stacji PKP Sochaczew. Otóż w normalny dzień roboczy na stacji tej zatrzymuje się, podążając w obydwu kierunkach, łącznie137 pociągów i aż 163 autobusy miejskie. Pierwszy autobus wyjeżdża z zajezdni już o godzinie 3.40 i na stacji jest o 4.05, dowożąc podróżnych z okolic Chodakowa i Centrum. Ostatni, który kursuje w każdy dzień tygodnia, opuszcza stację PKP ok. godz. 24.00, w zależności od faktycznego czasu przyjazdu ostatniego pociągu.
W celu zmniejszenia uciążliwości oczekiwania na autobus w godzinach szczytu, podróżnym przyjeżdżającym z Warszawy uruchomiliśmy od 1 stycznia 2003 specjalne kursy, gdzie autobus ma obowiązek oczekiwania na spóźniony pociąg. Ze zrozumiałych względów jednak, oczekiwanie to nie może być nieograniczone i wynosi 10 minut, licząc od planowanej godziny odjazdu autobusu. Jeżeli pociąg przyjedzie o czasie, autobus tych 10-ciu minut już nie musi czekać i powinien odjechać niezwłocznie po zajęciu miejsc przez podróżnych z tego pociągu. Z tych właśnie względów planowana godzina odjazdu takiego autobusu musi być maksymalnie zbliżona do planowanej godziny przyjazdu pociągu. Wszystko “gra” wówczas, jak pociąg przyjedzie tylko z niewielkim opóźnieniem, a podróżni z tego pociągu sprawnie zajmą miejsca w oczekiwanym na nich autobusie. Gorzej jest, jeśli opóźnienia pociągów są dłuższe i zdarzają się częściej. Może wówczas dojść do sytuacji, gdy na dany autobus ledwo zdążą ludzie z opóźnionego pociągu poprzedzającego ten planowany. Zjawisko to na pewno nasiliło się po wprowadzeniu od 14 grudnia ub. r. nowego rozkładu jazdy PKP. Na stację w tym samym czasie zajeżdża więcej pociągów. Podróżni, którym z powodu znacznego opóźnienia pociągu odjedzie autobus, nie muszą koniecznie iść pieszo. Proszę spokojnie popatrzeć w rozkład, przy tej częstotliwości kursowania, na pewno “coś” niedługo nadjedzie.. Myślę, że przy niedogodnościach, których po prostu nie sposób uniknąć i tak sytuacja na stacji jest lepsza niż rok temu. Reprezentuję pogląd, że rozkład jazdy powinien być zjawiskiem dynamicznym, choć zmieniać go powinno się tylko w przypadkach naprawdę uzasadnionych. Szacuję, że rocznie naszymi autobusami przemieszcza się ok. dwóch milionów podróżnych. Przy takiej liczbie nie sposób jest zaspokoić wszystkie Państwa potrzeby w jednakowym stopniu. Staramy się jednak optymalizować nasze usługi, stąd otwarci jesteśmy zawsze na wszelkie, kierowane pod naszym adresem, uwagi.
- Bilety są u kierowców o 50 gr droższe niż w kiosku. Jak konsumujecie te dodatkowe dochody?
- Chciałbym przypomnieć, że na przestrzeni prawie 10 lat przed powstaniem ZKM sprzedaż biletów w autobusach miejskich w ogóle nie była prowadzona. Powrót do tej formy sprzedaży nastąpił w celu ułatwienia nabycia biletu pasażerom w sytuacjach, kiedy kupno w normalnej sieci jest ograniczone. Dodatkowe 50 groszy powinno skłaniać pasażerów do zaopatrywania się w bilet wcześniej, aby nie zakłócać normalnej jazdy autobusu. Dochody z tego tytułu nie są duże i są przeznaczone na zwiększenie finansowania naszych wydatków oraz wynagrodzenie kierowcy. Sytuację tę należy traktować jako przejściową. Celem strategicznym firmy jest maksymalizacja sprzedaży biletów w autobusach bez tej dodatkowej dopłaty, tym bardziej, że do końca tego roku autobusy powinny być wyposażone w kasy fiskalne. Zdajemy sobie jednak sprawę, że swobodna sprzedaż biletów w autobusach musi wiązać się ze zwiększeniem częstotliwości ich kursowania w godzinach szczytu, to z kolei ma związek z ilością i jakością posiadanego taboru oraz ze sposobem jego wykorzystywania pod kątem potrzeb mieszkańców. Temu celowi m.in. ma służyć modyfikacja rozkładu jazdy, którą planujemy wprowadzić od 1maja b.r.
- Po mieście “chodzą głosy”, że już niebawem sochaczewianie zapłacą więcej za bilety...
- Jeżeli głosy te dotyczą biletów komunikacji miejskiej, to są zupełnie nieprawdziwe.
Chociaż ceny naszych biletów ostatecznie ustala rada miejska, to mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że niczego takiego się nie planuje. Biorąc pod uwagę politykę władz miejskich oraz wyniki ekonomiczne ZKM za ostatnie dwa lata, nie ma takiej potrzeby. Należy pamiętać, że ceny biletów na lokalną komunikację zbiorową są skalkulowane w taki sposób, aby autobusami w sposób legalny mogło jeździć jak najwięcej osób. Zdajemy sobie sprawę, że podwyżka opłat za przejazdy oznaczałaby dla wielu z nich przymusową rezygnację z tego udogodnienia, a przecież nie o to nam chodzi.
- ZKM to zakład budżetowy, otrzymujecie więc pieniądze z miejskich podatków. Na jakie cele zostają przeznaczone ?
- Istotnie, ZKM jest zakładem budżetowym i jako taki nie prowadzi swojej działalności w oparciu o zysk, bo polega ona na zaspokajaniu określonych potrzeb, jakie miasto ma wobec swoich mieszkańców. Zakład budżetowy ma jednak obowiązek pokrywania swoich wydatków przynajmniej w 50 proc. dochodami własnymi. Dlatego też nie świadczy on usług całkiem za darmo, lecz na zasadzie odpłatności ( tylko częściowe pokrycie kosztów). Różnicę między osiągniętymi przychodami a wydatkami pokrywa mu miasto w postaci dotacji budżetowej przeznaczonej na działalność eksploatacyjną. Na tym polega sens działalności zakładu budżetowego, co chciałbym bardzo mocno podkreślić, ponieważ w potocznym rozumieniu, dotacja niesłusznie kojarzona jest zazwyczaj z pokrywaniem strat, których powstawanie tłumaczy się z kolei niegospodarnością danego podmiotu. W komunikacji miejskiej dotacja bierze się stąd, że cena biletów autobusowych w sposób zamierzony nie pokrywa kosztów przejazdów, o czym już mówiłem oraz ze względu na stosowanie wielu ulg, które są następnym elementem charakterystycznym dla publicznego transportu zbiorowego i w zdecydowanej większości zależą od władz miejskich. W przypadku ZKM Sochaczew niezbędne wydatki finansowane są w 80 proc. własnymi przychodami, co jest wynikiem bardzo dobrym nawet w skali całego kraju. Otrzymywanie dotacji nie zwalnia firmy z prowadzenia właściwej gospodarki finansowej. Podobnie jak inne podmioty, zakład budżetowy ma także obowiązek rozliczać się z urzędem skarbowym ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami. I jeszcze coś. Dotacja, którą otrzymuje ZKM od miasta, wynosi mniej więcej połowę wartości ulg, z jakich mogą korzystać mieszkańcy podróżujący autobusami ZKM w Sochaczewie. Stąd prosty wniosek – miasto daje pasażerom dwa razy tle, niż od nich bierze. Wartość ulg jest niebagatelna i wynosi ok. miliona złotych rocznie.
- Wszędzie mówi się o redukcjach i zwolnieniach... Was ominęła ta plaga ?
- W ciągu niecałych trzech lat działalności ZKM zmniejszył zatrudnienie o trzy osoby. Chciałbym zauważyć, że zwolnienia w firmach następują na ogół wskutek ograniczenia możliwości zbywania swych wyrobów, czy też usług. O ile w latach 1993-2001 spadały w Sochaczewie przychody ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej, to ta niekorzystna tendencja została zatrzymana w r.2002, a w r. 2003 odnotowano z tego tytułu odczuwalny kilkuprocentowy wzrost. Jednocześnie, zarówno w r.2002 jak i 2003, prowadząc oszczędną gospodarkę, nie wykorzystano w całości przyznanej dotacji, którą miasto mogło przeznaczyć na inne cele. Oprócz wożenia ludzi ZKM prowadzi również działalność związaną głównie z utrzymywaniem w sprawności dróg miejskich; dysponuje poważnym zapleczem warsztatowym. Roboty nam nie brakuje. Nie myślimy o zwolnieniach, staramy się za to prowadzić właściwą politykę kadrową i edukacyjną, zmieniać organizację pracy oraz podejmować działania zmierzające do zwiększenia jakości i zakresu naszych usług. Chciałem poinformować, że możemy już naprawiać drogi i place przy wykorzystaniu nowego urządzenia przerabiającego zerwany asfalt.
- Nasz wywiad jest okazją, aby poinformować pasażerów ZKM o tym , co ich czeka w najbliższym czasie...
- Jak wcześniej informowano, najpóźniej w połowie kwietnia zakład nasz wzbogaci się o dwa nowe autobusy. Będą to nowoczesne wozy mogące zabrać ok. 50 osób każdy. Autobusem takim może podróżować również osoba na wózku inwalidzkim. Wprowadzenie do ruchu autobusów niewielkich i oszczędnych znajdzie zastosowanie w godzinach pozaszczytowych i w miejscach, gdzie natężenie ruchu jest niewielkie. Pozwoli to “zaoszczędzić” na znacznie droższych autobusach dużych i wykorzystywać je do zwiększenia częstotliwości w godzinach szczytu. Mniejsze autobusy pozwolą na rozszerzenie zakresu działania komunikacji miejskiej na rejony bardziej odległe i takie, gdzie duży autobus po prostu nie może wjechać. Mam tu na myśli np. Masterfoods czy ul.Trojanowską. Oczywiście, uruchomimy linię Nr 9 i to w wydaniu rozszerzonym. Projekt nowego rozkładu chcemy opracować przez miesiąc marzec, a w kwietniu dać go do konsultacji mieszkańców.
Zapraszamy już teraz do składania swoich uwag i postulatów.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    brandy2 2004-03-03 00:00:00

    Ależ bardzo chętnie ! Rozkład jest dostosowany do pociągów :) buhaha !!!! baaaaaardzo śmieszne ! Szanownemu panu dyrektorowi polecam przestawienie się z auta - na autobusy....MNIEJ WINA !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama