Reklama

98 milionów złotych z UE na budowę kanalizacji w Sochaczewie

17/06/2011 16:07
To wielki sukces Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Sochaczew i Urzędu Miasta. Komisja Europejska podjęła ostateczną decyzję o przyznaniu ponad 98 milionów złotych na skanalizowanie naszego miasta. Sukces oznacza jednak również poważne wyzwanie dla beneficjenta. Bo koszt zadania jest znacznie większy i trzeba będzie znaleźć brakujące 60 milionów złotych. ZWiK musi też zrealizować objęty dotacją projekt do września 2013 roku, a to oznacza budowę 200 metrów sieci sanitarnej dziennie. Sprawdzamy, jak inwestycja przełoży się na jakość życia, ale i koszty ponoszone przez mieszkańców.


Na decyzję Unii Europejskiej w sprawie tego wniosku czekano… 3 lata. Dokładnie 26 maja 2008 roku Urząd Miasta wystąpił do Funduszu Spójności o dofinansowanie dużego zadania poprawy gospodarki wodno-ściekowej w Sochaczewie w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Wprawdzie w 2010 roku wiedziano „już” o wstępnym zakwalifikowaniu wniosku, władze miasta zawarły nawet stosowną umowę na dofinansowanie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ale kwota dotacji, na jaką opiewał dokument, wymagała ostatecznej zgody komisarza europejskiego. 20 maja br. Komisja Europejska taką zgodę wydała, przyznając Sochaczewowi ponad 98 milionów złotych dofinansowania.

- To ogromny sukces, na wiadomość o decyzji komisarza zareagowaliśmy wręcz euforycznie, bo kwota jest naprawdę znacząca, dzięki niej gospodarka wodno-ściekowa naszego miasta ulegnie zasadniczej poprawie. Ale po tej pierwszej radości szybko musieliśmy ochłonąć, bo pieniądze oznaczają ogrom pracy do wykonania, na barkach ZWiK-u spoczywa odpowiedzialność za wykonanie projektu dobrze i w terminie – mówi prezes ZWiK Sochaczew Stanisław Grażka.

W ramach objętego dotacją projektu poprawy gospodarki wodno-ściekowej Sochaczewa wybudowanych zostanie 93 kilometry nowej sieci sanitarnej. Biorąc pod uwagę narzucony projektem termin wykonania tego zadania do września 2013 roku, prezes Grażka oblicza, że trzeba będzie budować jakieś 200 metrów sieci dziennie. To naprawdę sporo. W tej chwili trwają postępowania przetargowe, które wyłonią wykonawcę tej budowy. Nadzór nad robotami inżynieryjno-montażowymi sprawować będzie Inżynier Kontraktu.

Projekt obejmuje cztery kontrakty: dwa mniejsze już zrealizowane (remont i rozbudowa Miejskiej Oczyszczalni Ścieków w Trojanowie oraz modernizacja kanalizacji sanitarnej w centrum) i dwa duże do zrobienia: rozbudowa kanalizacji sanitarnej na osiedlu Rozlazłów i Karwowo (blisko 36 km nowej sieci sanitarnej) oraz rozbudowa kanalizacji sanitarnej w północnej części osiedla Wypalenisko i w Chodakowie (ponad 45 km nowej sieci sanitarnej). Zatem to te dzielnice Sochaczewa muszą się liczyć z intensywnymi pracami budowlanymi w ulicach, ale też mogą mieć nadzieję na poprawę jakości życia w sferze gospodarki wodno-ściekowej.

Musimy dodać w tym miejscu, że w tej chwili współczynnik skanalizowania Sochaczewa wynosi 66%. Oznacza to, że w niektórych rejonach miasta odbiór i oczyszczanie ścieków jest niemożliwe. Niestety, nie jest tajemnicą, że część ścieków trafia tym samym do Bzury, Utraty i Pisi. Nowa, wybudowana w ramach dotowanego projektu, sieć kanalizacji sanitarnej umożliwi odbiór ścieków od dodatkowo ponad 11 tysięcy mieszkańców.

Przed władzami miasta i ZWiK-iem, poza terminowością i solidnością wykonania prac, stoi też inne wyzwanie. Realizacja projektu wymaga bowiem od beneficjentów znalezienia brakujących 60 milionów złotych - całe zadanie kosztować ma 158 milionów złotych. By pozyskać środki, spółka, jaką jest Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Sochaczewie, wypuścić ma komunalne obligacje dochodowe.

Z ponoszonymi wysokimi kosztami wiąże się też inne kwestia. Wyższy standard usług i cena, jaka zostanie zań zapłacona, będą oznaczały dla mieszkańców wyższe koszty użytkowania z sieci kanalizacji i wodociągów. – Trzeba to powiedzieć uczciwie, rozbudowa kanalizacji sanitarnej w ramach tego projektu oznacza wzrost taryf dla mieszkańców. Rolą miasta i naszej spółki jest to, by dotkliwość ta była jak najmniejsza – podsumowuje prezes Stanisław Grażka.

Cieszmy się więc, że Sochaczew będzie bardziej cywilizowany, czyściejszy, i miejmy nadzieję, że beneficjenci zdołają dotkliwość wzrostu taryf zminimalizować.

figa


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Daniel5 2011-06-20 08:23:00

    Witam Zeby nie wyszło tak jak z ogrzewaniem. Jest ekologicznie i pięć razy drożej !!!! Choć ogrzewanie gazowe czy olejowe nie ma nic wspólnego z ekologią. Pozd

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karol997 2011-06-18 20:09:13

    To rusz swoje cztery litery i sprawdź gdzie cuchnie i czy powinno a gdzie pachnie ( tak na marginesie to chyba bez już przekwitł, jaśmin chyba jeszcze nie...:))) ) Nikt nie wspominał o przeniesieniu oczyszczalini na księżyc....tylko o smrodzie jaki zatrówa życie mieszkańcom i świadczy o naszym mieście... Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Carrie 2011-06-18 17:51:31

    Ależ skąd, ma pachnąć bzem i jaśminem :-) 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama