Reklama

A przystań pięknieje

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
02/09/2009 08:57
Na początku sierpnia pisaliśmy o przystani nad Bzurą, którą postanowili ożywić sochaczewscy motocykliści. Minął zaledwie miesiąc i znowu wiele się zmieniło w tym urokliwym zakątku Sochaczewa.




Przede wszystkim na przystań można dojechać nową drogą prowadzącą od ul. Moniuszki na dół. Dojazd ten został wykonany przez Urząd Gminy Sochaczew, za co szczególne podziękowania należą się wójtowi Mirosławowi Orlińskiemu - mówi pan Tomasz, jeden z członków zarządu stowarzyszenia motocyklistów. – Pan wójt przyjechał tu kiedyś, obejrzał teren, stwierdził, że inicjatywa jest warta poparcia i mamy nowy dojazd do przystani.




„Wcześniej była to droga przetarta spychaczem i podczas brzydkiej pogody wszyscy tonęli tu w błocie. Teraz dojazd został porządnie wykonany. Ułożono bowiem rury drenażowe, które odbierają wodę ze stoku i odprowadzają na dół. Później wyłożono ją grubym tłuczniem, na który wpuszczono walce, a na to znowu tłuczeń, tyle że drobny, który ponownie utwardziła maszyna. Dzięki temu można tu zjechać nie tylko motorem czy samochodem, ale zejdzie tędy także mama z wózkiem i osoby starsze. Już teraz zrobiła się z tego ścieżka spacerowa” – dodają motocykliści.




Dodatkowo zjazd oświetlono, tym razem dzięki Urzędowi Miejskiemu, z kolei firma „Błysk” zainstalowała metalohalogeny, które służą wieczorem, kiedy np. młodzież przychodzi grać w siatkówkę plażową. To kolejny projekt zrealizowany w ramach ożywiania przystani. Nawieziono kilka wywrotek piachu i powstało boisko do siatkówki plażowej. „Jurek Hołoś ze sklepu sportowego przy ul.Wąskiej podarował nam siatkę, dzięki czemu możliwe są rozgrywki, a w najbliższą sobotę planujemy turniej z nagrodami" – opowiadają motocykliści.




Jeszcze jednym ważnym zadaniem było zaizolowanie starego budynku przystani, do którego ciągle wchodziła woda, a ściany przesiąkały. Żeby to zrobić, trzeba było po prostu odkopać budynek ze zwałów ziemi, którymi była obsypana. „W związku z tym jeden z naszych kolegów – Darek Kopka, odkopał spychaczem całą ziemię, po czym okazało się że obiekt ma trzy metry wysokości, a fundament dwa i pół metra. Przy tym jest bardzo solidny, zbudowany z głazów i betonu. Łączna wysokość budynku to 5,5 m – opowiada pan Tomasz. – Po odkopaniu całości, oczyściliśmy ściany do tego stopnia, że można było z nich jeść. Potem zabezpieczyliśmy je specjalnym preparatem, a na to położyliśmy folię bąbelkową, która nie przepuszcza wody. To nam daje gwarancję, że od zewnątrz mury są porządnie zabezpieczone. Ponadto firma „Max-Okna” zamontowała w ramach sponsoringu okna na jednej ze ścian, tak aby była wentylacja.




Do prac porządkowych włączają się spontanicznie kolejne grupy mieszkańców. Ostatnio na przykład członkowie grupy Lomeblico del mondo przebrali, w ocenie motocyklistów, ok. 50 ton kamieni, które służą do brukowania terenu i wzmacniania skarpy. Zadeklarowała się także świetlica Caritas, działająca przy parafii św. Wawrzyńca, a więc inicjatywa ta zyskała ogólną sympatię i wsparcie społeczne.




Wystarczyło kilka miesięcy, przez które przystanią opiekują się motocykliści, aby miejsce to zaczęło nabierać nowego wyglądu. To jednak nie wszystko. Pracy jest jeszcze sporo, a zgodnie z intencją stowarzyszenia, w przyszłym roku przystań powinna ożyć na dobre. Chcieliby, aby ruszył jakiś bar, aby były kajaki, możliwość kąpieli. Jak się okazuje, to wszystko jest możliwe. Nawet budynek starej przystani, co wykazała wykonana ekspertyza, jest tak stabilny, że można na nim nadbudować jeszcze cztery kondygnacje.




Zresztą w czasach przedwojennych obiekt ten był znacznie bardziej rozbudowany w górę. Była tu restauracja, a na części dachu znajdował się taras, na którym ludzie popijali kawę, nad restauracją mieściła się też wieżyczka, z której ratownicy obserwowali kąpielisko. Już dziś na dachu stoi kilka stolików, ławek i można tu posiedzieć, popatrzeć na otaczającą przyrodę, albo powspominać dawne dobre czasy. W takim celu m.in. przystań odwiedzają spacerowicze i dzielą się z motocyklistami swoją wiedzą o tym terenie.




Każda forma pomocy będzie przez organizatorów tego miejsca mile widziana. Trzeba jeszcze zrobić elewację budynku, nawieść na skarpę kilka wywrotek piachu czy podłączyć wodę. Z motocyklistami można się kontaktować na przystani niemal codziennie, bo ciągle się tam coś dzieje, ale najlepiej w czwartki o 18.00, kiedy mają swoje cotygodniowe spotkania. Poza tym można ich znaleźć na forum internetowym: www.moto-socho.pl.




Dotychczasowe dokonania na przystani robią naprawdę imponujące wrażenie. Może więc warto wesprzeć tę inicjatywę w miarę własnych możliwości, a na pewno trzeba zobaczyć przystań.




tekst: Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    santserwis1 2009-09-06 16:03:01

    wspaniale -coś co warte poparcia -niestety na pewno znajdzie sie kilku ormowców jako działaczy kół i związków którzy dopatrzą sie tego i owego .Przykładem może być to że pewien gość zrobił nad Bzurą piękną ogólnodostępną plaże za co dostał mandat 300 zł –dziwne ze tego który sprawę kary zaczął nikt nie rozliczył cóż on robił dotychczas –np. działał w starzy miejskiej lub wcześniej w ORMO

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jansoch - niezalogowany 2009-09-05 19:09:22

    Co Czubacki zrobił to wydał niemałe pieniądze na plany zagospodarowania Bzury jak i zabudowy koło Jutexu. Popieram inicjatywę ale musicie utrzymać przyczółek. Prócz włożonej pracy musicie działać inaczej zaleją was Helmuty Odsyłam do mojego wpisu http://www.sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=12244

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dragon36 2009-09-05 15:14:44

    Fajnie się to czyta a gdzie obiecanki Czubackiego ze zrobi z terenami nad rzeka wielkie cuda i co nic nie robi tylko ludzie sami z własnymi pomysłami i sprzetem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama