I tym razem organizatorzy "Pożegnania lata" w Iłowie nie zawiedli. Oczywiście niekwestionowaną gwiazdą wieczoru był zespół Ich Troje. Pogoda dopisała, publiczność i gwiazdy polskiej sceny muzycznej również. W ubiegłym roku występ Beaty Kozidrak zgromadził ponad 6 tysięcy widzów, w tym roku liczba ta była większa. Jedyna tego typu impreza w naszym powiecie, wpisała się już na stałe do kalendarza imprez kulturalnych - to już VI "Pożegnanie lata" w Iłowie. W miniony czwartek na stadionie sportowym, na wielkiej scenie wystąpiły zespoły disco polo, m.in. Boys, Classic, The Dox, Toledo. Przez prawie godzinę zgromadzonych swoim występem zabawiała Eleni, której piosenki wprawiły wszystkich w miły i przyjemny nastrój. Występy kolejnych zespołów były przeplatane konkursami, m.in. przeprowadzonym przez radio Fama. Festyn poprowadził, tradycyjnie już, Marek Sierocki, który po raz kolejny wójta nazwał burmistrzem i przekręcając nieco nazwę gminy. Swoje kilkuminutowe występy na scenie miał też Konjo, który zabawiał publiczność, przeprowadzając kilka konkursów. Jednak wszyscy czekali na Michała Wiśniewskiego. Jego koncert rozpoczął się po 22.00. Sam gwiazdor przyjechał do Iłowa na kilkanaście minut przed występem. Wcześniej dojechał jego zespół taneczny i Jacek Łągwa. Uczestniczyliśmy w prawdziwym show. Było na co popatrzeć i przy czym się pobawić. Przez ok. dwie godziny zespół z powodzeniem zabawiał publiczność. Nawet ci, którzy za Michałem i jego formacją nie przepadają, mogli popatrzeć choćby na świetny występ 8-osobowego zespołu tancerzy, który towarzyszył gwieździe. Prawie przy każdym nowym utworze czy to Michał, Jacek, czy też nowa wokalistka, Ania, pokazywali się w innych - ciekawych i oryginalnych strojach, które ubarwiały show. Na początek Michał wystąpił w czerwonym, skórzanym kostiumie z maską na twarzy, która miała wprowadzić w klimat piosenki "Jestem jaki jestem". Dodatkowo do każdej piosenki była przygotowana inna choreografia. Nie zabrakło rekwizytów - raz na scenie stało łóżko, innymi razem stół, przy którym Michał i Jacek "pili za cały babski świat". Występowi towarzyszył pokaz sztucznych ogni. Ogólnie koncert był bardzo dobrze przygotowany, organizacja była bardzo dobra. Nie było żadnej tandety, to nie był pokaz z serii - zaśpiewamy kilka kawałków i spadamy do domu. Ci, którzy nie mogli przedrzeć się pod scenę mogli oglądać wszystko na dwóch dużych telebimach. Były też liczne stoiska z różnościami. Można było kupić np. gadżety związane z grupą Ich Troje. Nie zapomniano o najmłodszych uczestnikach zabawy. Dla dzieci przygotowano m. in. zjeżdżalnię i wesołe miasteczko, a podświetlane nocą karuzele dawały niesamowite efekty. Nad sprawnym przebiegiem czuwała ochrona, a także straż i policja. Nie było też problemów z miejscami parkingowymi dla pojazdów. Niestety, organizatorzy po raz kolejny nie zadbali o utrzymanie czystości - brakowało koszy na śmieci. Jedynie przy szkole i wokół namiotów producenta piwa Kasztelan (głównego sponsora imprezy) można było znaleźć foliowe worki. Swoje stoisko miała też firma Bakoma, która rozdawała swoje wyroby. Szkoda tylko, że zabrakło form świadczących o tym, że nasza gazeta była patronem medialnym imprezy. Wszystkie media zostały potraktowane dokładnie tak samo! as
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze