Nie tylko pracownicy sochaczewskiego szpitala próbują zwrócić uwagę na jakość swojego codziennego życia związanego z brakiem godziwej pensji. Osoby pracujące w sądach także chcą pochylenia się Ministerstwa Sprawiedliwości nad sytuacją płacową.
W środę 12 grudnia od godzin rannych do 16.00 trwała akcja protestacyjna. Personel zwraca uwagę na fakt, iż przede wszystkim urzędnicy przebywają na zwolnieniach lekarskich. Kiepska sytuacja płacowa przekłada się na możliwości podjęcia skutecznego i szybkiego leczenia.
Praca sochaczewskiego sądu nadal przebiega bez zakłóceń ale jeśli chodzi o przeszłość i brak porozumienia dopuszczają ograniczenie usług.
Jakie są postulaty pracowników sądownictwa?
Przede wszystkim podwyższenia płacy o tysiąc złotych. Wiele lat stagnacji w wysokości pensji sądownictwa było związanych ze zrozumieniem kryzysu. Ale obecnie władza twierdzi, iż kraj ma się dobrze. W związku z tym komunikatem personel sądowy postanowił teraz ukazać swoją sytuację.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sąd w Sochaczewie to porażka na samo wyznaczenie terminu rozprawy cywilnej czeka się prawie dwa lata, wysokości przyznawanych alimentów na dzieci są śmieszne, pracownicy sekretariatów i innych działów nieuprzejmi, jak by wszystkie rozumy pozjadali. Niech idą do magazynów pracować albo do sklepów skoro tak źle zarabiają - tam się przynajmniej kultury nauczą bo tam się trezeba starać żeby pracę utrzymać.
Sąd w Sochaczewie to porażka na samo wyznaczenie terminu rozprawy cywilnej czeka się prawie dwa lata, wysokości przyznawanych alimentów na dzieci są śmieszne, pracownicy sekretariatów i innych działów nieuprzejmi, jak by wszystkie rozumy pozjadali. Niech idą do magazynów pracować albo do sklepów skoro tak źle zarabiają - tam się przynajmniej kultury nauczą bo tam się trezeba starać żeby pracę utrzymać.
Jak im nie pasuje to niech prace zmienia wezmą kredyt
niech pan błaszczyk wam natrzaska :) walczył o obrone sądu i ziomali, skalkulował chyba że utrzymanie i stanowiska kosztuja.. to niech teraz płaci.
protestuja techniczni,ale ilu debili siedzi w togach?
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/paraliz-w-sadach-protest,45,0,2424109.html na łamistrajków kasa jest
@ToTylkoJa
Darmozjady, czyli kto? I co to jest "normalna praca"?
generalnie zarobki w szarej strefie do ***,i tu sie powinno cos robic a nie udawac że podnoszone sa zarobki.
sytuacja ze szpitala i sądu-,w Japonii (nie byłem,słyszałem ze słuchu i widziałem teksty),w jednostkach zawiadowanych przez państwo (i samorządy),stosunek pensji kierownictwa do podległych urzędników -to 1 do 4,-1 do 3,a nie jak u nas 1 do 20-prywaciarz moze regulować jak chce ,zeby dyr szpitala zarabiał ( jak były Szenk ) 400 tys, zł.? a pielęgniarki po 20-30 tys.?
Sąd w Sochaczewie to porażka na samo wyznaczenie terminu rozprawy cywilnej czeka się prawie dwa lata, wysokości przyznawanych alimentów na dzieci są śmieszne, pracownicy sekretariatów i innych działów nieuprzejmi, jak by wszystkie rozumy pozjadali. Niech idą do magazynów pracować albo do sklepów skoro tak źle zarabiają - tam się przynajmniej kultury nauczą bo tam się trezeba starać żeby pracę utrzymać.
Sąd w Sochaczewie to porażka na samo wyznaczenie terminu rozprawy cywilnej czeka się prawie dwa lata, wysokości przyznawanych alimentów na dzieci są śmieszne, pracownicy sekretariatów i innych działów nieuprzejmi, jak by wszystkie rozumy pozjadali. Niech idą do magazynów pracować albo do sklepów skoro tak źle zarabiają - tam się przynajmniej kultury nauczą bo tam się trezeba starać żeby pracę utrzymać.
Jak im nie pasuje to niech prace zmienia wezmą kredyt