Hollywood u schyłku lat 20.XX wieku.Gwiazdor kina przygodowego, George Valentin, w filmach walczy ze złem,nie tracąc jednocześnie ani odrobiny wdzięku.Poznajemy go u szczytu sławy.Jest idolem - publiczność go kocha,kobiety za nim szaleją.Ma wszystko oprócz prawdziwej miłości. Dźwięk uważa za niepotrzebną nowinkę i uważa,że wciąż może pozostać artystą kina niemego i dyktować warunki w branży filmowej...
Reżyser filmu M. Hazanavicius to niezwykle odważny człowiek i dodajmy, utalentowany.W epoce internetu i kina cyfrowego 3D zrobił film niemy. Szaleństwo? Nie! "Artysta" zrealizowany w manierze hollywoodzkiego melodramatu z przełomu lat 20. i 30. znakomicie bawi,wzrusza,uwodzi właśnie poprzez wykorzystanie dawno zapomnianej już estetyki i stylizacji.
Od pierwszych minut,dzięki świetnie zarysowanym charakterom gwiazd, nie ma najmniejszych problemów z wejściem w magiczny świat starego kina,gdzie wszystko wydaje się teatralnie przerysowane i nierzeczywiste.
Klasyczny melodramat w nieklasycznym (współcześnie) podejściu do formy.Wyśmienite aktorstwo, kapitalna muzyka. A znawcy starego kina ucieszą się za dziesiątki ujęć odwołujących się do klasyki ( od Bustera Keatona do Charliego Chaplina).
Film zdobył 10 nominacji do Oscara i otrzymał aż 5 nagród Akademii Filmowej w 2012 roku.
fantastyczne kino!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze