Prawdopodobnie za dwa miesiące mieszkańcy Sochaczewa przejadą autostradą A2 do Warszawy. Najbliższy wjazd na drogę znajdzie się w Wiskitkach. Autostrada A2, którą w ostatniej chwili, mimo odejścia Chińczyków, udało się przed Euro 2012 oddać do użytku, wzbudza nadal wiele emocji, również w Sochaczewie. Mogłaby bowiem stanowić wygodny dojazd do stolicy, gdyby oczywiście powstały na nią wjazdy i zjazdy.
Z tym jest na razie kłopot, bo najbliższy obecnie zjazd znajduje się w Nieborowie, około 10 kilometrów od Bolimowa, co powoduje dodatkowe kilometry. Trzeba tam dojechać i wrócić przez Bolimów do Sochaczewa. Natomiast zjazd w okolicach Bolimowa, który byłby najkorzystniejszy dla sochaczewian wracających autostradą ze stolicy, planowany nie jest. Jak nam powiedział sekretarz gminy Bolimów Andrzej Czarnota, jest natomiast w miejscowości Wola Szydłowiecka, w połowie trasy z Bolimowa do Wiskitek, tzw. MOP, czyli miejsce postoju dla kierowców. MOP-y przy autostradach to miejsca, gdzie miały się znaleźć stacje benzynowe, bary, sklepiki, punkty usługowe, a nawet małe motele dla zmęczonych długą drogą. Niestety, na razie na terenie MOP-u w Woli Szydłowieckiej znajduje się jedynie budynek, w którym można odpocząć. Nie ma tam jeszcze żadnej infrastruktury gastronomicznej, hotelowej czy choćby stacji paliw. Jest natomiast zjazd z autostrady na teren MOP-u. Istnieje co prawda droga dojazdowa, która ma służyć awaryjnie, w razie potrzeby wezwania karetki pogotowia czy policji, ale jest ona zamknięta dla zwykłego ruchu. Może warto więc powalczyć o to, aby tę trasę udostępnić wszystkim. Zwłaszcza że w naszym przypadku, pokonując prostą kilkunastokilometrową drogę do Kurabki, już jesteśmy prawie w Nowej Suchej. Najprostszy i najkrótszy dojazd z Sochaczewa do autostrady A2 będzie trasą żyrardowską do Wiskitek. Tam bowiem, jak nam powiedział wójt gminy Franciszek Grzegorz Miastowski, powstaje bardzo wygodne i obszerne włączenie do ruchu na autostradzie. Z wiedzy wójta wynika, że oddane ono zostanie do użytku na przełomie sierpnia i września. A więc już za około dwa miesiące będziemy mogli pomknąć do stolicy wygodną trasą, zamiast pchać się zatłoczoną i wąską, jak na dzisiejsze normy, szosą warszawską. Jak pamiętamy jednak, na tym właśnie odcinku, który przebiega w niedalekiej odległości od naszego miasta i powiatu, były z budową autostrady kłopoty. Zeszła z budowy chińska firma, trzeba było szukać innych wykonawców, z czym także był duży problem. Mówiło się i pisało o wynikających z pośpiechu niedoróbkach, pokazywano w mediach pękający asfalt. Jednak, jak nam powiedziała rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Małgorzata Tarnowska, nic jej nie wiadomo, aby nawierzchnia miała być poprawiana. Wcześniejsze uchybienia zostały przez wykonawców usunięte i odebrane przez nadzór budowlany. Więcej w najnowszym numerze. Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze