Reklama

Aż po grób

Sochaczewski Klub Filmowy / św.Dominik
04/01/2013 22:13

Kolejna sobota, 5 stycznia, w Ostoi św. Dominika, miłośnikom kina upłynie z filmem „Aż po grób” z 2009 roku.

„Aż po grób” to pełnometrażowy debiut Aarona Schneidera. Reżyser ukazuje nietypową historię, którą stworzyło życie. Opowieść ta jest bowiem oparta na faktach.

Akcja filmu rozgrywa się w stanie Tennessee w 1938 roku. Bohaterem jest Felix „Bush” Breazale (Robert Duvall), dziwak i samotnik, który 40 lat mieszka w chatce usytuowanej w środku lasu. Stroni od kontaktów z mieszkańcami pobliskiego miasteczka, zdaje się nie dbać o ich opinie, przepędza też dzieci, które myszkują w okolicy jego domu.

Reklama

Owiany czarną legendą swoich niegdysiejszych przewin – prawdziwych czy domniemanych – przeczuwając że czas jego życia się kończy, trafia do zakładu pogrzebowego prowadzonego przez rzutkiego Franka Quinna (Bill Murray) z zamiarem zorganizowania swojego pogrzebu i stypy. Chce by na ceremonię, okraszoną mianem przyjęcia, przyszli wszyscy okoliczni mieszkańcy mający w zanadrzu historie bezpośrednio z nim związane. W jej trakcie zaproszeni (mieszkańcy czterech okolicznych hrabstw) mają wziąć udział w loterii, której zwycięzca odziedziczy jego posiadłość.

Zamówienie jest o tyle niezwykłe, że stypa ma odbyć się za życia Felixa…

Reklama

Właściciel zakładu pogrzebowego gotów jest podjąć się nietypowego zadania. Każdy sposób na zarobienie pieniędzy wydaje się dobry, zwłaszcza że czasy są ciężkie, bo to Ameryka Wielkiego Kryzysu.

Z połączenia sił starego pustelnika, przedsiębiorcy pogrzebowego o aparycji chicagowskiego cwaniaczka i jego młodego, nieskażonego jeszcze złem i cynizmem asystenta, Buddy’ego, rodzi się pomysł na przyjęcie pogrzebowe, z pompą, przemowami i kampanią medialną na miarę ówczesnych możliwości.

Oryginalność zdarzenia, ludzka ciekawość i chęć wygranej przyciąga na stypę prawdziwe tłumy. W tym niecodziennym wydarzeniu uczestniczyło 12 tysięcy osób, które przybyły z około 14 stanów

Reklama

Konstrukcja filmu jest prosta. Całość rozwija się spokojnie, bez większych zaskoczeń fabularnych. Obserwujemy zdjęcia w klimacie "jesiennej melancholii", słuchamy doskonale dobranej muzyki Jana A.P. Kaczmarka. Oglądamy genialnie grających Duvalla i Murray’a (wspólnie zostali uhonorowani nagrodą dla najlepszego aktora na festiwalu w Turynie). Do tego jest jeszcze Sissy Spacek, jedna z niewielu kobiet, która w wieku 60+ wygląda ładniej, niż jako dwudziestoparolatka.

Film jest dobrze wyważony jeśli chodzi o relację komedia-dramat. Nostalgiczną niemal atmosferę rozładowują momenty czarnego humoru. Dostajemy poprowadzoną w staromodnym stylu opowieść z morałem.

Reklama

To obraz dla każdego, kto szuka w kinie humoru, wzruszenia, wartościowego przeżycia.

Ciekawostką jest że film powstał przy udziale kapitału amerykańskiego, niemieckiego i polskiego, a w obsadzie filmu jest nazwisko Tomasza Karolaka.

Zapraszamy na godz. 17.00, film trwa 99 minut. Wstęp wolny. Przyprowadźcie znajomych. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kaz 2013-01-09 16:47:34

    Film ciekawy, specyficzny i nie dla wszystkich. Trzeba posiadać odpowiednią wrażliwość, by go docenić. A fakt, że powstał przy udziale polskiego producenta Konrada Wojterkowskiego, który stawia swoje pierwsze kroki w Hollywood, czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama