W zeszłym roku, na początku lipca, Zakład Komunikacji Miejskiej skończył 10 lat. Przez ten czas stał się sprawnie działającym zakładem, który bez przerwy szuka oszczędności i zabiega o pieniądze na rozwój. Mimo ogólnego spadku zainteresowania komunikacją zbiorową autobusy nadal codziennie przewożą kilka tysięcy pasażerów, a awarie zdarzają się wyjątkowo rzadko. Działa 12 linii, którymi da się dojechać prawie wszędzie w mieście i najbliższej okolicy.
Panie Dyrektorze, od 30 stycznia obowiązuje nowy rozkład jazdy autobusów. Czy może Pan powiedzieć, jak się sprawdza? - Z jego wprowadzeniem zeszło się tym razem wyjątkowo długo. Gdyby tylko byłoby to możliwe, to najlepiej, stworzyć taki rozkład jazdy, którego w ogóle nie trzeba by było zmieniać. Niestety życie jest płynne - do zmian jesteśmy zobligowani m. in. zmianami w rozkładach jazdy pociągów. Te z kolei, następują w grudniu każdego roku, co podobno ma związek z unią. My więc, czy chcemy, czy nie chcemy, musimy się do tego dostosować. Tym razem jest chyba dobrze, bo nie ma już prawie żadnych uwag. Wzorem lat ubiegłych rozkład jazdy autobusów został wydany w formie książeczki, którą każdy za jedyne 5 zł może kupić w kiosku. Na pewno będzie on obowiązywał do końca roku.
Zbliżają się wakacje. Zgodnie z informacją zamieszczoną w książeczkowym rozkładzie jazdy zastrzegacie sobie prawo zmiany kursowania w czasie przerw w nauce szkolnej. Jak to wygląda? - Akurat jesteśmy w trakcie analizowania tego zagadnienia. Prawdopodobnie na czas wakacji zostanie całkowicie zawieszona linia nr 8. Przeprowadzone tam badania pokazują, że z linii tej korzysta głownie młodzież szkolna w czasie trwania nauki. Oficjalny komunikat w tej sprawie podamy po uzgodnieniu z władzami.
Jak wygląda stan techniczny taboru jeżdżącego po naszych ulicach? - Mamy dobrą załogę, która dba o autobusy. Dlatego też mimo zaawansowanego wieku pojazdów wszystko działa jak należy. Jesteśmy zresztą do tego zmuszeni przepisami, które mówią, że każdy pojazd komunikacji zbiorowej musi dwa razy do roku przechodzić przeglądy techniczne. Proszę mi wierzyć, że są one traktowane bardzo poważnie i aby uzyskać pieczątkę diagnosty w dowodzie rejestracyjnym, naprawdę wszystko musi być w jak najlepszym porządku.
Jakie są szanse na odmłodzenie taboru? - W tym roku w budżecie zostało zapisane 720 tys. zł z przeznaczeniem na zakup nowych autobusów. Część pieniędzy ma pochodzić z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Fundusz ma swoje wymagania. Pożyczy tylko na autobusy, spełniające najnowsze normy i to pod warunkiem, że w zamian za nowe, stare zostaną z eksploatacji wycofane. Nowe autobusy, to nowe technologie, a więc mniejsze zanieczyszczenie środowiska i niższe zużycie paliwa, to znacznie wyższy komfort podróżowania. Działania w kierunku sfinalizowania tej sprawy cały czas trwają. Mam nadzieję, że niedługo zakończą się pomyślnie.
Jaka jest rentowność waszych przewozów? - ZKM został powołany przez Radę Miejską w celu zaspokajania zbiorowych potrzeb mieszkańców Sochaczewa w dziedzinie Komunikacji Miejskiej. Działamy w formie zakładu budżetowego, co oznacza, że co najmniej połowę środków przeznaczonych na sfinansowanie kosztów działalności musimy wypracować sami. Wpływają pieniądze za bilety i z reklam na autobusach i przystankach. Płynność finansową ułatwia grupa drogowa, która w tej chwili buduje parking koło poczty na ul. 1-ego Maja. Ze względu jednak na to, że podstawowe nasze usługi powinny docierać do jak najszerszej liczby mieszkańców, ich cena ustalana jest celowo poniżej kosztów, co powoduje że muszą one być dotowane z budżetu miejskiego. W latach 2002 – 2007, które oceniam jako dobre, dotacja do ZKM była stabilna i utrzymywała się na tym samym poziomie. Od roku 2007, podobnie jak w całej Polsce, notujemy jednak systematyczny spodek zainteresowania komunikacją miejską na rzecz komunikacji indywidualnej, a w Sochaczewie dodatkowo - na rzecz międzymiastowego transportu autobusowego do Warszawy. W tej sytuacji zrozumiałe jest, że rentowność transportu publicznego spada, pomimo, że jak Pan na wstępie zauważył, nadal odgrywa on istotna rolę w życiu mieszkańców naszego miasta. Zapewnienie realizacji satysfakcjonującego pasażerów rozkładu jazdy wymaga jednak obecnie ponad dwukrotnie większej dotacji, niż miało to miejsce w tym dobrym okresie. Choć wskaźnik dotacji w planie na ten rok liczony w stosunku do całości obrotów wynosi 32 %, co do wielkości granicznej 50 % daje jeszcze pewną rezerwę, to jednak ze względu na dynamiczny charakter zjawiska, ZKM będzie nadal analizował wielkość i kierunki przepływów pasażerskich. Pozwoli to w przyszłości zoptymalizować rozkład jazdy w taki sposób, aby przy zachowaniu dotychczasowego poziomu zadowolenia większości mieszkańców, koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej byłyby jak najmniejsze.
Ile paliwa zużywają wasze autobusy? - Dla przeciętnego użytkownika to ilości olbrzymie. Miesięcznie to ponad 20 tys. litrów. Rocznie grubo ponad 200 tys. litrów. Całe szczęście, że paliwo kupujemy w drodze przetargu hurtowo do naszej stacji garażowej, dzięki czemu jest ono tańsze o kilkadziesiąt groszy, niż na stacjach w mieście, unikamy w taki sposób również kosztów dojazdu do stacji zewnętrznej.
Jak wyglądają kontrole biletów? - Nie będę zdradzał ich częstotliwości ani miejsc, ale mogę powiedzieć, że jeszcze dwa lata temu wykonywała je zewnętrzna firma. Ponieważ były z tym problemy, obecnie kontrolę wykonuje kilka osób zatrudnionych na umowę- zlecenie pod pełnym nadzorem kierownictwa zakładu. Zgodnie z przepisami osoby te posiadając nasze identyfikatory mają prawo żądać okazania dokumentów, a także ująć niezdyscyplinowanego pasażera i przekazać go w ręce policji. Chciałem przypomnieć, że zgodnie z naszym regulaminem, prawo kontroli biletów mają także kierowcy autobusów. Zjawisko jazdy na gapę jest poważnym problemem nie tylko w Sochaczewie, choć odsetek pasażerów, u których osoby kontrolujące stwierdziły brak ważnego biletu lub uprawnień jest pozornie niewielki. Od stycznia do tej pory wystawiliśmy 264 mandaty. Ujawniliśmy także 14 „recydywistów”. To tacy, którzy w pewnym okresie zostali złapani trzykrotnie. Zgodnie z kodeksem wykroczeń, ich sprawy kierowane są na policję, a następnie do sądu, niezależnie od konieczności uregulowania zaległych opłat dodatkowych. Warto zwrócić uwagę, że znaczna grupa pasażerów, którzy skończyli 70 lat, korzysta z komunikacji miejskiej bezpłatnie.
Pozostaje nam tylko życzyć Panu Dyrektorowi pięknych, nowych autobusów i jak najwięcej pasażerów.
Piotr Gadziński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze