Co najmniej 17 drzew przeznaczono do wycinki nad boryszewskim zalewem. Wedle zgromadzonych przeze mnie informacji, o wycinkę miał się zwrócić Polski Związek Wędkarski. Drzewa mają utrudniać zarzucanie długich wyczynowych wędek. Ale nie wszystkim wędkarzom podoba się ten pomysł.
W dniu jutrzejszym zwrócę się do Urzędu Miejskiego o przesłanie mi kopii decyzji administracyjnych w przedmiotowej sprawie. Sprawdzimy, czy Urząd Miejski naliczył przewidziane ustawą o ochronie przyrody opłaty za wycinkę drzew. Większość z nich jest bowiem całkowicie zdrowa, niezbyt wysoka i rozłożysta. W oczywisty sposób nie zagraża bezpieczeństwu czegokolwiek i kogokolwiek.
Warto przypomnieć, iż - aby nie naliczać przewidzianych prawem opłat - urzędnicy kwalifikują drzewa jako chore lub zagrażające bezpieczeństwu.
Drzewa przeznaczone do wycinki można obejrzeć na załączonych fotografiach i filmie. Proszę zwrócić uwagę, iż wiele drzew nad zalewem już wycięto, ale okazuje się, że to mało.
Już niebawem zaprezentuję również czytelnikom pismo, jakie
otrzymałem z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, w którym
Zarząd udzielił mi relatywnie dokładnej odpowiedzi na pytania w przedmiocie
wycinki drzew przy moście na Bzurze w Chodakowie w okolicach ulic Pięknej,
Sikorskiego i 18 stycznia. Nadal nie otrzymałem odpowiedzi w tej sprawie od Urzędu
Miejskiego w Sochaczewie.
Jak widać, wycinkowe szaleństwo trwa w najlepsze. Cieszy natomiast, że coraz większy odzew ze strony mieszkańców Sochaczewa, którzy – podobnie jak autor bloga – nie zamierzają się temu bezczynnie przyglądać.
W sprawach zieleni i ekologii miejskiej proszę pisać na adres: jedrek.gasior@gmail.com.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ważne!! W dniu dzisiejszym tj.02.10.2014 r rozmawiałem telefonicznie z kierownikiem Wydziału Ochrony Środowiska UM gdzie zostałem poinformowany,że znakowania drzew nie dokonał nikt z w/w wydziału.Natomiast PZW Koło Sochaczew-Miasto wystąpiło z wnioskiem o usunięcie drzew z tego terenu ( w jakiej ilości w danej chwili kierownik nie była w stanie określić-mam w tej sprawie otrzymać odpowiedź).Wniosek PZW został zwrócony celem uzupełnienia.Na dzień dzisiejszy nie zostały wszczęte przez UM żadne czynności w powyższej sprawie.Tak więc to ktoś z władz PZW samowolnie dokonał oznakowania drzew.Pytanie kto ich do tego upoważnił?
Nieoficjalnie dotarła do mnie informacja,że drzewa te przeszkadzają obecnym władzom koła które samowolnie oznakowały wszystkie te drzewa.W chwili obecnej nie posiadają oni zgody Urzędu Miasta Wydział Ochrony Środowiska na usunięcie tych drzew. Tak więc jest to typowa samowolka. Mam prośbę do wszystkich którzy uczęszczają nad zalew.Czy ktoś widział kto znakuje te drzewa.Można pisać na priv. Mariusz Bajurski "Sochaczewski Wędkarz"
Bardzo ciekawe będzie uzasadnienie tych decyzji. Większość drzew jest ewidentnie zdrowa i nie zagraża bezpieczeństwu. Jeśli naliczono opłaty za ich wycięcie, to ok. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach je otrzymam.
Sytuacją zalewu interesuję się od kilku lat.W mojej ocenie nie jest to takie proste cokolwiek na tym terenie zrobić .W czym tkwi problem.Ano w tym ,że ok 2/3 terenu należy do Skarbu Państwa czyli włada tym Wojewoda Mazowiecki ,a przedstawicielem jego na Nasz teren jest Starosta Sochaczewski,dwie działki należą do RSP Kozłów Biskupi i jedna mała część należy do zakładu Vawin.Jak nie będzie jednego władającego całym tym terenem ewentualnie zgodnego działania wszystkich stron to będzie zawsze jakiś problem . Tu trzeba po prostu trochę zdrowego rozsądku i zgody w działaniu wszystkich zainteresowanych stron. W chwili obecnej jedynymi którzy starają się utrzymać tam jako taki porządek ( systematycznie raz w miesiącu sprzątają śmieci pozostawione przez nie tylko wędkarzy ) jest miejscowe PZW Koło Sochaczew-Miasto.Natomiast działania jakie tam to Koło podejmuje nie upoważnia ich do nadmiernego bezmyślnego usuwania zdrowych drzew. Ale nie ma spraw niemożliwych.Tak i w tym przypadku przy odrobinie dobrej woli oraz mądrego i rozsądnego podejścia do sprawy można by zrobić z tego terenu świetne miejsce do wypoczynku zarówno mieszkańców Sochaczewa jak i wędkarzy.Mam nadzieję że się to kiedyś uda.
Mariusz Bajurski"Sochaczewski Wędkarz"
Zgadzam się z Plastkiem, może w przyszłym roku ktoś rzuci pomysł, żeby z budżetu obywatelskiego zacząć coś działać nad zalewem, chociaż nawet cała pula 1mln pln, nie wystarczyłaby na wiele po tylu latach zaniedbań, szkoda że teraz już tylko wędkarze mają pożytek z tego zbiornika, bo ja np pamiętam jeszcze czasy gdy w zalewie pływałem. Ostatni raz byłem tam chyba w marcu i wyglądało to tragicznie...
Najlepiej było by gdyby jedyny zamkinęty zbiornik wodny oddano całej społeczności Sochaczewa.Wszyscy w okresie szkolnym uczestniczyli w zagospodarowaniu tego wyrobiska zwanego póżniej Zalewem.Okoliczne miasta posiadają takie zbiorniki,miasto dba o ich stan ,robi plaże ,życie w okresie letnim kwitnie w takich miejscach.U nas jest przeznaczone dla małej grupy fascynatów wędkarstwa.Zamiast tego są kosztowne plany równie kosztownych adaptacji terenu zalewanego regularnie przez Bzurę,niewspominając o kawałkach ścierzek rowerowych bez początku i końca ,przytym niebezpiecznych dla rowerzystów i oczywiście chodników zwanych promenadami.Wystarczył by ułamek tych funduszy na zadbanie o Zalew z którego wszyscy mogli by korzystać i nie było by tematu wycinania drzew,które były sadzone tam przez nas aby upiększyć okolice zalewu a ryby mogą pływać w rzece naturalnym ich środowisku,nie w glinianym pocegielnianym wyrobisku i drzwa niech rosną na nabrzeżu.
A ci zawodowcy o których mowa to pewnie tyczkarze co meczą drobnice
Ehhh i po co te drzewa wycinać komu one przeszkadzają. Sam jestem wędkarzem i te drzewa mi w niczym nie przeszkadzają. Dla mnie to debilizm i tyle. Ci co chcą je wyciąc to chyba ci co chcą z samochodów łowić i podjeżdżać do samej wody.
Oznakowanych i przeznaczonych do wycinki jest ok.30 drzew plus dodatkowo oznakowano 9 drzew do tzw.decyzji.W ubiegłym roku również znakowano tak wielkie ilości ,ale dziwnym trafem nie wszystkie usunięto( była sprawa w Prokuraturze i może dlatego). Ciekawe czy prowadzono jakieś nowe nasadzenia w zamian za te wycinki, bo z tego co wiem to ostatnie nasadzenia były robione w pp. 3-4 lata wstecz.Jestem wędkarzem z 35 letnim stażem i jak wielu wędkarzy nie wyobrażam sobie wędkowania na tak "ogolonym"terenie.Każdy z nas wie ,że najładniejsze ryby to przebywają w miejscach trudno dostępnych. Cień nad wodą jest potrzebny wszystkich zarówno ludziom jak i zwierzętom.Wycinanie drzew jak i trzciny z wody jest po prostu degradacją naturalnego środowiska.A na to to ja się nie zgadzam.Pozdrawiam.Mariusz Bajurski"Sochaczewski Wędkarz"
Byłem przekonany że Novoosieccy zapasy opału na zimę sobie uzupełnili przy okazji chodnika w Chodakowie .... Może nowa koncepcja powstała budowy drewnianej łaźni parowej jakiegoś spa... w Nowej Suchej....
Generalnie każdy powód jest dobry. Ale część wędkarzy, również zawodowców biorących udział w zawodach mówi, że teraz jest naprawdę OK.
wycianc drzewa bo wedki sie o nie zaczepiaja??? przeciez to niedorzecznosc! moze wytnijmy wszystkie drzewa w lesie bo chodzacym na grzyby kleszcze spadaja na glowy!
Ważne!! W dniu dzisiejszym tj.02.10.2014 r rozmawiałem telefonicznie z kierownikiem Wydziału Ochrony Środowiska UM gdzie zostałem poinformowany,że znakowania drzew nie dokonał nikt z w/w wydziału.Natomiast PZW Koło Sochaczew-Miasto wystąpiło z wnioskiem o usunięcie drzew z tego terenu ( w jakiej ilości w danej chwili kierownik nie była w stanie określić-mam w tej sprawie otrzymać odpowiedź).Wniosek PZW został zwrócony celem uzupełnienia.Na dzień dzisiejszy nie zostały wszczęte przez UM żadne czynności w powyższej sprawie.Tak więc to ktoś z władz PZW samowolnie dokonał oznakowania drzew.Pytanie kto ich do tego upoważnił?
Nieoficjalnie dotarła do mnie informacja,że drzewa te przeszkadzają obecnym władzom koła które samowolnie oznakowały wszystkie te drzewa.W chwili obecnej nie posiadają oni zgody Urzędu Miasta Wydział Ochrony Środowiska na usunięcie tych drzew. Tak więc jest to typowa samowolka. Mam prośbę do wszystkich którzy uczęszczają nad zalew.Czy ktoś widział kto znakuje te drzewa.Można pisać na priv. Mariusz Bajurski "Sochaczewski Wędkarz"
Bardzo ciekawe będzie uzasadnienie tych decyzji. Większość drzew jest ewidentnie zdrowa i nie zagraża bezpieczeństwu. Jeśli naliczono opłaty za ich wycięcie, to ok. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach je otrzymam.