Jest już przesądzone, że stawki śmieciowe w Sochaczewie wzrosną od 1 stycznia 2016. Pytanie brzmi, o ile. Urząd Miasta winą za podwyżki obarcza zmonopolizowanie naszego miasta przez jedno konsorcjum zajmujące się odbiorem odpadów. Stawka firmy Remondis & Zebra w stosunku do dotychczasowej wzrosła właśnie prawie o 70 %.
Te podwyżki zapowiadały się od dłuższego czasu. Do trzech przetargów na odbiór śmieci w mieście ogłoszonych przez ratusz stanęła tylko jedna firma Remondis & Zebra. W pierwszym przedsiębiorstwo zaproponowało stawkę 540 tysięcy złotych miesięcznie, w drugim 520 tysięcy, a w ostatnim 500 tysięcy. Problem w tym, że do tej pory, a ściślej w okresie od 1 lipca 2013 do 30 czerwca 2015 ratusz płacił tej firmie za tę samą usługę 305 tysięcy złotych.
Od lipca 2013 roku sochaczewianie płacą miesięcznie 8,80 złotych za śmieci posegregowane i 12,00 złotych za nieposegregowane. Rodziny wielodzietne oraz seniorzy powyżej 75 roku życia (którzy posiadają stosowne karty wydawane przez ratusz) mają 50-procentowe zniżki na te ceny.
Wiadomo już, że dotychczasowe opłaty śmieciowe od stycznia 2016 roku wzrosną, ale nie wiadomo, o ile. Burmistrz Piotr Osiecki rozważa zastosowanie dopłat z miejskiego budżetu, by mieszkańcy nie musieli płacić aż o 70 % więcej. Ta sprawa ma być dyskutowana z radnymi na sesji 13 listopada br. – Jeśli trzeba będzie, zastosujemy dopłatę z budżetu. To oczywiście ostateczność, bo teraz samorządy potrzebują pieniędzy na inwestycje, rozwój, wkład własny do projektów unijnych, a nie dopłaty do niewydolnego, narzuconego nam przez ustawodawcę systemu – twierdzi burmistrz Osiecki.
By obniżyć stawki, ratusz chce też zmienić miasto, do którego zgodnie z wojewódzkimi planami środowiskowymi powinien wozić odpady Sochaczew. Zdaniem ratusza, opłaty za korzystanie z instalacji regionalnej w Płońsku są znacznie wyższe niż np. w województwie łódzkim. Dlatego burmistrz wystąpił do marszałka o zgodę na korzystanie z tej drugiej instalacji.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam, moje pytanie o to, czy dotychczasowe opłaty za śmieci zostały prawidłowo skalkulowane zawiera oczywistą pomyłkę przy cenie śmieci zmieszanych. Obecna opłata za śmieci zmieszane wynosi w Sochaczewie 12.00 zł od osoby. Burmistrz zaproponował podwyżkę od stycznia 2016 roku z 12.00 zł do 22.00 zł od osoby. Spodziewać się należy, że taka opłata będzie skutecznie zachęcać do segregacji śmieci. Zapewne wkrótce więc będziemy miastem, gdzie wszyscy mieszkańcy będą deklarować segregację u źródła (dzisiaj to 91% segreguje), a to w efekcie zmniejszy ilość pieniędzy w systemie i utrudni jego finansowe bilansowanie się.
Zapis z projektu uchwały budżetowej na wczorajszą XVI Sesję Rady Miejskiej: "Zwiększa się o kwotę 460.000 zł plan wydatków rozdziału 90002, którą przeznacza się na odbiór od mieszkańców i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Ponadto w ramach rozdziału zmniejsza się, do wysokości zapotrzebowania, tj. o 125.000 zł środki zabezpieczone na prowadzenie prac związanych z rekultywacją zdegradowanego terenu przez zgromadzone odpady komunalne na działkach należących do miasta w miejscowości Kuznocin oraz na prace związane z odbiorem i unieszkodliwianiem odpadów zawierających azbest. Powyższą kwotę również przeznacza się na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Wprowadzenie zmian związane jest ze wzrostem wydatków na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych wynikających z przeprowadzonego przetargu". Czytając uzasadnienie dla dopłaty do śmieci w wysokości 460 tys. zł + 125 tys. zł w ostatnim zdaniu nie dziwię się, że notorycznie serwuje się mieszkańcom populistyczne i nieprawdziwe informacje dotyczące tego obszaru, skoro mają w nie bezkrytycznie wierzyć radni miejscy. Jakim cudem brakuje w systemie odpadowym 585 tys. zł? Miasto dotychczas (wg informacji miejskich) za odbiór i zagospodarowanie śmieci płaciło konsorcjum firm sochaczewskich miesięcznie ok. 300 tys. zł. Po przetargu ma płacić ok. 500 tys. zł miesięcznie, począwszy od listopada. Ponieważ nowe opłaty dla mieszkańców wejdą w życie od stycznia 2016 r., to za listopad i grudzień brakujące 200 tys. zł x 2 miesiące = 400 tys. zł, burmistrz postanowił dopłacić z budżetu miejskiego. Dlaczego więc 585 tys. zł, a nie 400 tys. zł? O to powinni pytać radni!!! Najprawdopodobniej te dodatkowe 185 tyś. zł brakuje, aby zbilansować finansowo dotychczas funkcjonujący system do końca października 2015 r. Czy zatem dotychczasowe opłaty w wysokości 8.80 zł za śmieci segregowane i 15.00 zł za zmieszane zostały prawidłowo skalkulowane? Ustawa mówi, że system powinien się finansowo bilansować. Najwyraźniej również, burmistrz nie ma orientacji w kalkulacji kosztów usługi. Płaci firmom ryczałtowo, nie wiedząc chyba za co i narzeka na złą ustawę. Mieszkańcom zaś publicznie mówi nieprawdę, że jesteśmy przypisani do instalacji w Płońsku. Otóż zgodnie z Wojewódzkim Planem Gospodarowania Odpadami dla Mazowsza, Sochaczew jest przypisany do regionu płockiego, gdzie jest kilka instalacji RIPOK. Wybór instalacji w obrębie regionu należy do gminy i wynika raczej z ekonomii. Pomysł burmistrza z przeniesieniem do regionu łódzkiego świadczy o mizernej znajomości struktury kosztów w gospodarce odpadami. Propozycja nowych opłat dla mieszkańców Sochaczewa od stycznia (12.80 zł i 22.00 zł) wg burmistrza również nie zbilansuje systemu, stąd burmistrz już dzisiaj zapowiada dopłatę z budżetu miejskiego w roku 2016 w wysokości ok. 900 tys. zł na okres do końca czerwca 2016 r. Później burmistrz ma nadzieję na przyjazną nowelizację ustawy. A może lepiej wgłębić się w specyfikę odbioru i gospodarowania odpadami, przestać pohukiwać populistycznie "stop śmieciom" w Sochaczewie i zacząć poważne rozmowy z firmami z branży.
Mówi się, że ponoć "każdy towar ma swojego kupca", dlatego nawet na guano zawsze znajdzie się jakiś smakosz.
mile o każdej porze roku,a co do wpisu to ciekawe i mądre rzeczy napisał.
Tak mnie wzruszyły życzenia @niezależnego, że idę dalej i wszystkim składam z jeszcze większym wyprzedzeniem Wesołego Alleluja z okazji Świąt Wielkanocnych 2016. :):):)
Panie niezalezny, jak się miało zły dzień, to lepiej nie siadać do pisania na forum. Wydusił Pan z siebie tyle żółci w tym recenzenckim tekście, że najlepiej będzie pozostawić ten bigos nietknięty. Zdumiewa mnie łatwość z jaką przyprawił Pan go na koniec grzecznościami i świątecznymi życzeniami. Dlaczego nie podpisze się Pan pod tym wykwintnym produktem swoim nazwiskiem? Kwestia braku odwagi, czy może wstydu? Czy burmistrz doceni to poświęcenie? Czy skorzysta i okaże Panu wdzięczność za wskazanie ustawowego tropu o ochronie konkurencji i konsumentów? Kto wie?
Przepraszam TEAM"owi esochaczew także zdrowych, pogodnych zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego 2016 roku !
Witam ponownie, Szanowny Pan „janek111 (2015-10-31 23:37:)” napisał min.: „…Samorząd nasz ukochany powinien spojrzeć długoterminowo a nie doszukiwać się tutaj zmowy cenowej bo taki jest kapitalizm, o który przede wszystkim ugrupowanie rządzące walczyło (sfs, PIS, solidarność itp. układ systemowy)….” MOIM ZDNIEM GRANIE SKRÓTAMI I STRASZENIEM TO JUŻ NUDNE JEST W ŻUCIU I W POLITYCE. Szanowny Pan Jerzy napisał : (2015-11-05 22:39:) „…Ja tam skromnie i cicho pracuję, starając się rzetelnie wypełniać swoje obowiązki. O moim Sochaczewie mówię zawsze z dumą i troską. Właśnie zatroskanie o miasto jest powodem krytyki wobec decydentów o wątpliwych kompetencjach…” Z TĄ CICHĄ PRACĄ MOŻNA POLEMIZOWAĆ BO AKTYWNIE I GŁOŚNO CO WIDAĆ POWYŻEJ PAN JEDNAK PODWAŻA KOMPETENCJE DZISIEJSZYCH WŁADZ OBRAŻAJĄC SIĘ I NAZYWAJĄC TROLLAMI TYCH KTÓRZY WAŻĄ SIĘ PAŃSKIE PODDAWAĆ W WĄRPLIWOŚCI., (2015-11-05 12:47:) ”Panie adam11111, proszę zachować swoje rady dla siebie… Moje wypowiedzi nie są przeznaczone dla anonimowych hejterów i połykaczy populistycznej propagandy, a dla ludzi, którzy myślą racjonalnie, potrafią to co piszę rozumieć i docenić.”, PAN KWESTIONUJE I RADZI INNI TEŻ TO CZYNIĄ – ZAPOMINA PAN SIĘ – WSZYSCY JESTEŚMY LUDŹMI- BOGACI I BIEDNI ZDROWI I CHORZY, WYKSZTAŁCENI I NIEWYKSZTAŁCENI WSZUSCU TO LUDZIE ! ((2015-11-05 12:19:) „Panie dragon36, na to pytanie nie odpowie raczej nikt z piszących pod tym tekstem. Wiedzę na ten temat mogą mieć decydenci z tamtych czasów, kiedy podzielono ZUK, a dzisiaj niektórzy z nich funkcjonują jeszcze jako radni w otoczeniu p. Osieckiego...”POSTARAM NAPISAĆ COŚ NIE COS W TYM TEMACIE PONIZEJ. (2015-11-03 11:03:) „Jak Pan sądzi, uczęszczam aktualnie na kolejne studia podyplomowe (tym razem z zakresu OZE), bo nie mam co robić z czasem i pieniędzmi?...” POKORY, SKROMNOŚCI, SZACUNKU DO LUDZI W POWYŻSZYM ZA GROSZ, CO DO PIENIEDZY NIECH PAN PRZEŚLE DZIECKU JAKIEMUŚ CHOREMU, ALBO KILKU DZIECIOM BO NIEZNAMY TEGO CO BĘDZIE JUTRO, CZY CZASEM SAMI POMOCY NIE BĘDZIEMY POTRZEBOWAĆ. Pan szanowny Jerzy, wiceburmistrz w latach 2003-2011 zapomniał już, że całkowitej egzekucji odbioru nieczystości płynnych i stałych od ludzi dokonała się właśnie za Jego kadencji i po raz kolejny zaznaczam, że to co dziś zbieramy to żniwa po błędach lat 1998-2011. Nie jest tajemnicą, ZGM był sukcesywnie zadłużany choćby zleceniami za które UM płacił zaniżone stawki, a jak wiadomo usług komercyjnych zgodnie ze statutem nie mógł świadczyć. Działał wg stawek narzuconych przez UM i dział komunalny w UM. Nie neguję Pańskich kompetencji i wiedzy, ale dziwie się i jednak nie potrafię zrozumieć jak mężczyzna do tego wykształcony (nadal kształcący się), taktowny nie umie powiedzieć „tak popełniliśmy pewne błędy, ale nie myli się …..” mówiąc po ludzku nie potrafi przyznać się do błędu, a błądzić jest rzeczą ludzką, wszyscy je popełniamy, ale tylko ludzie honoru umieją się do błędu przyznać! Może i wg Pana osądu dzisiejszy samorząd ma mniejsze kompetencje, ale jak zauważamy na stronie http://www.sochaczew.pl/home/www/1874?title=Wydzialy-Urzedu-Miejskiego&filterId=1&tabId=3 dział zajmujący się kiedyś odpadami podzielono na mieszkaniówkę, goś i gok, jednak znacząca większość osób pracujących w tych trzech działach zajmowała się tym tematem i za Pana kadencji. Panie Janku111 co Panu dało wpisanie tych skautów stowarzyszeń i partii ? Nic to nie daje, mi chodzi o zwykłą ludzką przyzwoitość, kulturę i odrobinę pokory. Nie było problemu dla miasta zainwestować 1 mln zł może nawet 2 mln, kupić 2 śmieciarki z prawdziwego zdarzenia, nawet 1 kontenerowiec, kilka pojazdów (3 – 4) typu „duble” do przewozu załóg, zmienić statut, a złogi oczyszczania miasta i zieleni były BARDZO CHĘTNE do pracy przy odpowiednim nadzorze i odpowiedni traktowane – jak ludzie ! Chętnych na usługi z zakresu sprzątania przy odpowiednim marketingu też by się znalazło, także z zakresu świadczenia usług w zieleni. Kompetentnego szefa zakładu trzeba było „zlikwidować” bo … miał wiedzę, a prasa lokalna, władze jak i zwykli ludzie zapomnieli o jednym –niech rzuca kamieniem ten kto nigdy nie zgrzeszył!? Myślę że łatwiej było „grać szefami” niż zająć się konkretnie i efektywnie zakładem, dać odrobinę samodzielności (oczywiście pod nadzorem i dokładnym rozliczaniu się z przychodów i rozchodów przez zakład i poszczególne załogi) ale byłaby praca – trzeba by było pracować a tak urząd ma spokój – wszystkie te koszty i wskaźniki opłacalności, wydajności itp. robią sobie firmy priv, tyle że teraz my płacimy zwiększone stawki bo firmy się porozumiały. Ciekawe co na to USTAWA o ochronie konkurencji i konsumentów np. w rozdziale 1 - Zakaz porozumień ograniczających konkurencję Art. 6. 1. Zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na: 1) ustalaniu, bezpośrednio lub pośrednio, cen i innych warunków zakupu lub sprzedaży towarów; 6) ograniczaniu dostępu do rynku lub eliminowaniu z rynku przedsiębiorców nieobjętych porozumieniem; 7) uzgadnianiu przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu lub przez tych przedsiębiorców i przedsiębiorcę będącego organizatorem przetargu warunków składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny. DZIAŁ IV Zakaz praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów Art. 24. 1. Zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. 2. Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie bezprawne działanie przedsiębiorcy, w szczególności: 2) naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji; 3) nieuczciwe praktyki rynkowe lub czyny nieuczciwej konkurencji. Nie znam się aż tak na prawie, hmm znam się tylko na tym czym byłem bezpośrednio zainteresowany ale skoro jest taka ustawa a u nas nie konkurencji na rynku bo nastąpiło połączenie firm i jak ktoś pisał „zmowa cenowa” to jest to chyba naruszenie powyższej Ustawy. Mam jeszcze prośbę do Pana Jerzego – prośba od zwykłego mieszkańca – zamiast pisać na forum niech Pan ze swoimi pomysłami i wiedzą fachową jak wyciągnąć miasto z dołka uda się do Burmistrzunia (bo jak Pan pisze kocha pan to miasto, ale nie dodaje że szanuje mieszkańców?!) i przedstawi nam efekt negocjacji, samo pisanie tu nic nie daje tylko jątrzy ludzi przeciw ludziom. To mój ostatni wpis w tym temacie i chyba w ogóle na jakiś czas ostatni na es. a w związku z tym przepraszam za tak bardzo długi wpis i Pozdrawiam serdecznie wszystkich aktywnych a es. życząc zdrowych, pogodnych zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego 2016 roku
@adam11111 Tym razem zagrał Pan mędrca, ale takiego, którego stać tylko na złośliwości. Płońszczanie nie muszą mnie cenić, mają swoich samorządowców. Ja tam skromnie i cicho pracuję, starając się rzetelnie wypełniać swoje obowiązki. O moim Sochaczewie mówię zawsze z dumą i troską. Właśnie zatroskanie o miasto jest powodem krytyki wobec decydentów o wątpliwych kompetencjach, którzy cenią spolegliwość podwładnych, publiczną kasę i podporządkowane media. Dzięki za to jedno dobre zdanie na koniec naszej dyskusji.
Panie Jerzyk ja kolory odróżniam ale Pan na pewno nie odróżnia głupoty od mądrości, a skad wezmie Burmistrz pieniądze proste - pożyczy od "bogatego Płońska" który Pan tak wzmocnił swoją osobą i dzięki temu mieszkańcy za wywóz śmieci nie płacą, woda i ścieki również bezpłatne. Jednak "pocieszę" Pana, że mieszkańcy Płońska niekoniecznie Pana tak cenią. Jednak proszę aby Pan kiedyś coś powiedział pozytywnego o mieście w którym Pan zamieszkuje. Kończę z Panem dyskusję. Mimo wszystko Pozdrawiam i życzę powodzonka.
"Jest już przesądzone, że stawki śmieciowe w Sochaczewie wzrosną od 1 stycznia 2016". Przetarg ogłoszono na okres od 1 listopada do 30 czerwca. Jeśli burmistrz podpisze wkrótce umowę z firmą odbierającą odpady, a raczej nie ma już wyjścia, to za listopad i grudzień br. firmie będzie się należeć po ok. 500 tys. zł miesięcznie, a potem tyle samo każdego miesiąca, aż do czerwca 2016 roku, kiedy skończy się umowa. Natomiast stawki opłat dla mieszkańców mają wzrosnąć od nowego roku. Wówczas burmistrz szacuje, że z nowych opłat (12,80 zł i 22,00 zł) będzie w stanie uzbierać niezbędną kwotę. Teoretycznie, bo w praktyce okaże się to złudne. Jeśli dzisiaj 91% mieszkańców Sochaczewa (wg informacji z SIWZ) segreguje śmieci, kto będzie chciał płacić po 22,00 zł miesięcznie od osoby za śmieci zmieszane? Rada Miejska będzie zmuszona uchwalić kolejne dopłaty z budżetu miejskiego do zbilansowania systemu gospodarowania odpadami, co prawdopodobnie czeka ją jeszcze w tym roku. Pytanie: Skąd burmistrz weźmie brakujące 400 tys. zł (po 200 tys. zł miesięcznie) skoro w budżecie 2015 roku ma uchwalone pieniądze w wysokości po 300 tys. zł miesięcznie, zbierane z dotychczasowych opłat (8,80 zł od osoby za odpady segregowane i 12,00 zł miesięcznie za zmieszane). Rada wyczaruje? Mam nadzieję, że @adam11111 nie będzie miał problemów z kolorami i odróżni białe od czarnego.
A @adam11111 wie swoje i nikt mu nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne :) A że argumentów nie ma, to podokuczać postanowił ... znawca Trylogii ;). Że też ludzie mają takie potrzeby.
Panie adam11111, proszę zachować swoje rady dla siebie. W Płońsku tylko pracuję, a Sochaczew jest moim miastem, gdzie płacę podatki od początku pracy zawodowej (36 lat), gdzie pieniądze publiczne powinny być lepiej wydatkowane, co działo się gdy miałem swoje efektywne samorządowe wg Pana 5 minut, wspierając lojalnie burmistrza. Moje wypowiedzi nie są przeznaczone dla anonimowych hejterów i połykaczy populistycznej propagandy, a dla ludzi, którzy myślą racjonalnie, potrafią to co piszę rozumieć i docenić.
Panie dragon36, na to pytanie nie odpowie raczej nikt z piszących pod tym tekstem. Wiedzę na ten temat mogą mieć decydenci z tamtych czasów, kiedy podzielono ZUK, a dzisiaj niektórzy z nich funkcjonują jeszcze jako radni w otoczeniu p. Osieckiego. Ale oni chyba nie uczestniczą w dyskusjach na portalu.
Panie Jerzyk miałeś swoje 5min.pilnuj Pan Płońska a Socho zostaw w spokoju. Pamiętamy Pana jako Nadburmistrza i to wystarczy. Pana czas w Socho się zakończył na zawsze. I jak mawiał Kmicic skończ Pan te "mądre wypowiedzi" wstydu oszczędź. Dobrego samozadowolenia życzę.
ale mimo wszystko nurtuje mnie pytanie czemu upadła firma a w innych miastach są i mają się dobrze.
@Reage77 Z informacji zawartych w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) w postępowaniu przetargowym na odbiór i zagospodarowanie odpadów w Sochaczewie wynika, że mieszkańcy wytwarzają ok. 12 tys. ton rocznie odpadów zmieszanych i ok. 1,5 tys. ton rocznie odpadów segregowanych. http://www.sochaczew.pl/AppData/Files/SIWZ%20ODPADY%2009.2015.pdf @dragon36 Sensowna konkluzja.
Proponuje zająć się ważniejszymi sprawami takimi jak na załączonym obrazku :)
teraz to już nie ma sensu bym cokolwiek pisał ,panie jerzyk.
A ja mam takie inne pytanie. Ile śmieci produkujemy w Sochaczewie, tak ogółem?
@janek111 Cieszę się, że podkreślił Pan ważny aspekt doskonalenia zawodowego. Jak Pan sądzi, uczęszczam aktualnie na kolejne studia podyplomowe (tym razem z zakresu OZE), bo nie mam co robić z czasem i pieniędzmi? Kwestia dzikich wysypisk ma wiele przyczyn. Wspomniany raport NIK podaje możliwe przyczyny, ale podstawowym powodem są źle pojęte motywy ekonomiczne. Śmieci w nielegalny sposób pozbywają się zarówno osoby prywatne, jak i małe oraz duże firmy. NIK sugeruje, że ustawodawca powinien wprowadzić jednolity system obejmujący zarówno nieruchomości zamieszkałe jak i niezamieszkałe. Dzisiaj to rada gminy ma możliwość podjęcia takiej uchwały. Niestety większość gmin nie skorzystało z tej możliwości. W Płońsku pierwszą uchwałą podjętą przez Radę Miejską była uchwała o objęciu systemem zagospodarowania odpadów również nieruchomości niezamieszkałych. W efekcie mamy szczelny system odbioru śmieci. Od początku reformy śmieciowej nie było na terenie miasta żadnego dzikiego wysypiska. Od początku działa też w Płońsku w dobrej lokalizacji z prawdziwego zdarzenia Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), do którego mieszkańcy miasta każdego dnia roboczego, poza terminową zbiórką workową, mogą dowieźć nieodpłatnie dowolną ilość posegregowanych śmieci. W PSZOKu odbywają się też zajęcia edukacyjne z dziećmi i młodzieżą szkolną. @Router Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dragon podzielił się z czytelnikami swoją wiedzą. Moim zdaniem nie ma ona nic wspólnego z dzisiejszą sytuacją gospodarki odpadami w Sochaczewie, gdzie od początku nie było legalnego składowiska odpadów. To warunkowało rozwój tego sektora gospodarki komunalnej. Dowodem jest sytuacja wielu samorządów, gdzie istniejące zakłady budżetowe zostały wyeliminowane z przetargów na odbiór odpadów komunalnych.
jane111 dragon poruszył kilka pytań,i nic nie wiadomo co by było,kto i dlaczego rozwiązał firme śmieciowa
Doceniam Panie Jerzy Pana wiedzę i doświadczenie ale trzeba dążyć do perfekcji tak w życiu osobistym jak i zawodowym. Aha i merytorycznie Pan mnie nie rozczarowuje. Jeśli mowa jest o odpadach lądujących w lasach to rzeczywiście trzeba to nazwać wysypiskiem śmieci. To co mnie zastanawia w sprawie całej tej reformy to: jakim cudem dalej komuś się opłaca wyrzucać "śmieci" do lasu? Skoro teoretycznie każdy miał mieć z góry narzuconą opłatę za odbiór odpadów. Czy jest to brak dobrej woli urzędników w uszczelnianiu systemu czy po prostu naród polski to naród brudasów i śmieciarzy? Panie Jerzy czy mógłby Pan wytłumaczyć jak to jest rozwiązane w Płońsku? Czy tam też tak nagminnie występuje problem zanieczyszczania lasów, rowów jak w naszym pięknym powiecie? Router na jakie pytania brakuje Ci odpowiedzi?
temat drążony ale na kilka pytań nadal brak odpowiedzi.
Obdzieliłbym życzliwie nawet tych, którzy mają teraz krótką pamięć, a pnąc się zapalczywie na decydenckie stołki, depczą starych znajomych, którym wiele zawdzięczają. Takie przyszły czasy.
@ janek111 Zgadzam się z Pańską oceną krótkowzrocznej i populistycznej polityki obecnych władz samorządowych Sochaczewa w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi, która prowadzi do drastycznego wzrostu opłat za ich odbiór i zagospodarowanie. Natomiast muszę polemizować z Pańskim post scriptum. Zarzuca mi Pan dyletanctwo przy terminie "wysypisko śmieci". Proszę zajrzeć do raportu NIK na temat samorządowej gospodarki odpadami komunalnymi. Pisząc komentarze na temat sochaczewskiej gospodarki odpadami nie mogę używać terminu "składowisko odpadów", jeśli śmieci lądują w lesie czy rowie lub też były zwalane na zagrażające środowisku naturalnemu pryzmy. Poza tym co do rozczarowującego poziomu merytorycznego moich komentarzy na portalu, to proszę nie oczekiwać referatów naukowych i nie mieć egoistycznych wymagań. Sporo już wiem na temat dobrej gospodarki komunalnej, ale nie śmiem uważać się za fachowca w tej dziedzinie. Mogę raczej powiedzieć, że potrafię już dostrzec fachowość w tym zakresie. Nie wstydzę się swojej wiedzy i doświadczenia samorządowego, bo one są faktem. Proszę zajrzeć w moje CV. Obdzielił bym nimi naszych decydentów miejskich i powiatowych, a jeszcze by coś zostało. Wiem, że żyjemy w czasach bylejakości i ignorancji w samorządzie lokalnym. Wiedza nie jest wyróżnikiem, liczą się układy i koniunkturalizm, a mnie jest trudno to zaakceptować.
Wzrost ceny za odbiór odpadów był łatwy do przewidzenia odkąd burmiszcz uchwalił miejscowy plan nakazujący wyprowadzkę z chodakowa i żyrardowskiej firmom odpadowym, co kolejny raz powtarzam jest totalną głupotą. Ale zaraz się odezwie chodakowski głos sumienia i będzie dym... Firmy z konsorcjum mają pełne prawo do ustalania cen na poziomie takim jakim sobie życzą. Taka jest jest demokracja i kapitalizm. Burmiszcz cokolwiek by nie zrobił to tutaj nie ma nic do rzeczy - no chyba że zmieni z powrotem miejscowy plan. W 2020 (a to już za 4 lata prawie) będziemy płacić z 5 razy więcej bo każda śmieciarka będzie musiała jechać bezpośrednio do Płońska, Płocka czy Łodzi wywieźć odpady. Samorząd nasz ukochany powinien spojrzeć długoterminowo a nie doszukiwać się tutaj zmowy cenowej bo taki jest kapitalizm, o który przede wszystkim ugrupowanie rządzące walczyło (sfs, PIS, solidarność itp. układ systemowy). Burmiszcz jeśli chce ograniczyć wzrost cen za odbiór odpadów powinien jak najszybciej znaleźć tereny na nową sortownię, może nawet uchwalić miejscowy plan na te tereny i szukać inwestorów którzy by chcieli na nowym terenie utworzyć takie zakłady. Inwestorzy na 110 % by się znaleźli bo to jest żyła złota, prawda panie Jerzy? Wiec magistrat do roboty! Weźcie się za robotę bo do zrobienia jest naprawdę dużo... PS. Panie Jerzy, jakoś ma Pan kontakt ze zorganizowaną gospodarką komunalną a nie wie Pan że w Polsce nie ma czegoś takiego jak "wysypiska śmieci". Wymagam od profesjonalistów profesjonalnego podejścia do dyskusji publicznej więc od Pana chciałbym słyszeć odpowiedzi na najwyższym poziomie merytorycznym;). Nie chcę Pana atakować, ponownie powtarzam, ale za każdym razem jak Pan piszę jakim Pan jest fachowcem to coś mi nie pasuje w Pana wypowiedzi.
Panie dragon36, szczerze nie wiem. To stara historia , która miała miejsce w kadencji 1998 - 2002, albo jeszcze wcześniej. Prostuję tylko te kwestie, które znam ze współpracy z Kolegami wiceburmistrzami odpowiedzialnymi za gospodarkę komunalną w latach 2002 - 2010. Z dobrze zorganizowaną gospodarką komunalną mam kontakt od czterech lat, więc przedstawiam Państwu argumenty pochodzące z z tego okresu. A ponieważ rzecz dotyczy nie tylko budżetu, ale dodatkowo naszych kieszeni, to proszę na tym koncentrować uwagę. Czy Panowie zabierający głos w tej dyskusji oprócz zainteresowań historycznych mają jakieś zdanie na temat proponowanych podwyżek? Miasto płaciło ok. 300 tys. zł miesięcznie, a teraz ma płacić ponad 500 tys. zł miesięcznie. Czy to tylko dyktat cenowy jak miasto próbuje nam sugerować?
niezalezny cos tam wylewa żale ,jerzyk prostuje ,ale panowie pytanie ,czy firma musiała upaść ,czy było tak żle że SOEKO musiało ratowac sytuację ,firma spadła sama z księżyca za chwile zwinęła ogon,czemu wszystko szlag trafił,ZGM do dziś jest i robi robotę to czemu nie mogli dalej wozić tych śmieci wywalać do zebry w Chodakowie i było by wszystko oki.
"Jeśli trzeba będzie, zastosujemy dopłatę z budżetu. To oczywiście ostateczność, bo teraz samorządy potrzebują pieniędzy na inwestycje, rozwój, wkład własny do projektów unijnych, a nie dopłaty do niewydolnego, narzuconego nam przez ustawodawcę systemu – twierdzi burmistrz Osiecki". Ustawodawca stworzył ramy prawne nowego systemu, a reszta należy do gmin, które są właścicielami strumienia wszystkich odpadów komunalnych na ich terenie. Irytujące jest zwalanie winy na kogoś innego, co czyni burmistrz Osiecki, podczas gdy wiele gmin bezproblemowo rozwiązuje odbiór i zagospodarowanie odpadów. Kiedy w 2013 roku próbowałem podzielić się z Radą Miejską przykładem Płońska, zakrzyczano mnie, abym radnych nie pouczał. Byłem wówczas radnym powiatowym, nie pozwolono mi zabrać głosu na sesji miejskiej. W Płońsku uchwalono wówczas opłaty w wysokości 11 zł od osoby za segregowane i 15 zł od osoby za śmieci zmieszane.Przetarg wygrała miejscowa spółka komunalna za te ceny na dwa lata. Takie ceny po kolejnym przetargu obowiązują przez następne 2 lata. Populistyczna propozycja 6 zł od osoby w Sochaczewie przyjęta początkowo przez Radę Miejską w Sochaczewie była oderwana od rzeczywistości i miała niewiele wspólnego z rachunkiem ekonomicznym. To nie ustawodawca wymyślił opłatę w takiej wysokości. Pamiętam, że taka opłata miała być we wszystkich gminach powiatu sochaczewskiego. Kto to wymyślił? Zapomnieliśmy? Teraz burmistrz zaproponuje dopłaty do śmieci, żeby uniknąć irytacji mieszkańców. Ten sam burmistrz zabrał mieszkańcom kilka lat wcześniej dopłaty do wody i ścieków, a czy unijny projekt kanalizacyjny osiągnął już zakładany efekt ekologiczny? Propaganda wszystko wygładzi.
Panie niezależny, doceniam Pańskie zaangażowanie w tę dyskusję, odniosłem wrażenie, że szczere. Jednak Pański trzyletni okres pracy w ZGM, to zbyt krótki czas, aby obiektywnie ocenić 8 lat pracy samorządowej poprzedniej ekipy, pamiętając, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wspomniana sortownia z Melton jest dobrym przykładem. Pisze Pan, że nasze miasto dostało ją w prezencie. Tak, zabiegałem o to osobiście z dobrym skutkiem, bo relacje z miastami bliźniaczymi były moim konikiem. Wiceburmistrz Brymora zorganizował transport sortowni, potem jej konserwację, i kiedy była jak nowa i gotowa do instalacji, rozpoczęły się inspirowane protesty społeczne. W tym czasie skradziono newralgiczne części sortowni, czyniąc ją złomem. Obecny burmistrz sprzedał sprezentowaną przez Melton sortownię prywatnej firmie za niewielkie pieniądze. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej zgodnie z załączonym przez Pana sprawozdaniem miał szereg innych zadań do realizacji. Gospodarkę odpadami przejął po upadku SOEKO i wiele słyszałem od Kolegów nadzorujących gospodarkę komunalną w mieście o problemach sprzętowych, kadrowych i organizacyjnych w gospodarce odpadami. Budżet miasta zaangażowany był już wtedy mocno w kosztowną gospodarkę wodno-ściekową. Wprowadzenie na rynek sochaczewski firm specjalistycznych okazało się dla mieszkańców korzystne. Firmy konkurowały cenowo i jakościowo. Mieszkańcy byli zadowoleni. Wprowadzenie 2013 roku reformy śmieciowej spowodowało w wielu gminach konieczność zamknięcia dotychczasowych wysypisk śmieci, a odbiór i zagospodarowanie odpadów gminy powierzają w drodze zamówień publicznych. W procedurze przetargowej wygrywają silne finansowo firmy specjalistyczne. W efekcie wiele małych i słabych firm zniknęło już z rynku odpadowego. Wciąż nie można powierzać takich usług bez przetargu własnym firmom komunalnym, a na opróżnianiu koszy ulicznych biznesu się nie zrobi. Respektując Pańskie rozżalenie, apeluję o zapoznanie się ze specyfiką nowego systemu gospodarowania odpadami, bo niestety w założeniach niewiele ma on wspólnego ze starymi metodami zagospodarowania odpadów komunalnych, a jeśli, to poprzez wciąż jeszcze powstające dzikie wysypiska śmieci w lasach i rowach. Dziękuję za pozdrowienia. Uprzejmie odwzajemniam. :)
Dodam że w 2008 roku byliśmy na „pokazówce” w m. Warka, trzeba było jak tam – zatrudnić na dyrektora specjalistę za odpowiednie pieniądze nie bacząc na krytykę medialną w mieście, a taki fachowiec jak tam jest, a może był bo nie mam aktualnie kontaktu z ludźmi stamtąd, zagospodarowałby odpowiednio dane środki i możliwości – tam miasto od min. 2007 roku ma własne wysypisko, samo odbiera śmieci, sprząta miasto, działy oczyszczania i zieleni oddzielne i extra wyposażone, działają również komercyjnie po zmianie statutu, mają śmieciarki i zamiatarki oraz inny sprzęt z prawdziwego zdarzenia, nie jeżdżącą w suche dni "kurzarkę". Jak się przez Warkę przejeżdża to widać ich sprzęt i pracę, czy nie można było tak w Sochaczewie ? Szkoda, wielka szkoda.
Szanowny Panie Jerzy, z całym szacunkiem dla Pana i pańskich kolegów rządzących miastem naszym - nie mam zamiaru w dalszych swoich wypowiedziach ani nigdy nie było w poprzednich dyskredytowanie kogokolwiek, ani zmniejszania Jej/Jego kompetencji, czy podważanie kogoś wiarygodności. Miałem przyjemność osobiście poznać Pana oraz Burmistrza Bogumiła i „drugiego” wice Pana Brymorę, jak i poźniejszego wicka z Żyrardowa (będzie Pan uprzejmy zauważyć użyte słowo „przyjemność”), wydaliście się Panowie grzecznymi i taktownymi ludźmi więc osobistych ansów także nie mam do Panów. Jednakże z zaniechania lub jak ja to nazywam „niechciejstwa” lub „tumiwisizmu”, to niestety Panowie ale nie macie jak się usprawiedliwić, a tym bardziej atakować rozmówcy. Słusznie, choć ironicznie zauważył Pan „..(i nie mający nic wspólnego z ZGM?),…”, owszem dziś nie mam nic wspólnego z ZGM, ale w latach 2006 – 2009 miałem sporo wspólnego z zakładem stad też moja niewielka ale za to z samego źródła znajomość tematu min. od starszych ówczesnych pracowników biurowych, fizycznych zakładu i urzędników naszego urzędu oraz związkowców. Oprócz tego wiem też, że Panowie jako władze miasta, byliście (dzisiejsze także) nie tylko władzą, ale i GOSPODARZAMI ! zaś urzędniczki i urzędnicy miejscy jak Wasze dzieci – wszyscy żyjecie z tego gospodarstwa i wszyscy macie z niego pieniądze, a one pochodzą z ludzkich podatków – ciężko pracujących kobiet, żon, matek, babć, oraz mężczyzn, mężów, ojców i dziadków, pracujących niejednokrotnie po 16h/dobę w ***ch należących do zachodnich koncernów magazynach, płacących w/w dziś często 7 zł / godzinę brutto, co 3 miesiące wymieniających załogi zatrudnione na umowy śmieciowe, a pracujący tam mają często 3kę i więcej dzieciaczków. Ta wiedza, a wiemy , ze i Wy o tym wiecie powinna Was gospodarzy motywować do wielkiego wysiłku nie tylko będąc w opozycji lub w czasie kampanii wyborczej. To cholernie przykre gdy dziś człowiek czyta Pana rzeczywiście pisanym językiem fachowca wpisy, ale dlaczego dopiero teraz, dlaczego nie za czasu Pana „wickowania”? Zna Pan właściciela firmy który niszczy jej część by sprzedać ja za grosze ? Ja nie miałem zaszczytu nikogo takiego poznać ! a działania ówczesnych władz właśnie tak wyglądały z punktu widzenia zwykłego podatnika. Świat już zarabiał na śmieciach, na segregacji ich, a nasze miasto, gospodarze zamiast szukać miejsca na wysypisko wolały „oddać śmieci” w ręce prix firm i mieć spokój. Tak spokój bo Wasze apanaże to 10 000 zł < , a tego z magazynu 1300 zł > i dla Was podwyżki za wywóz to jak splunąć. To co mamy dziś to tylko konsekwencja Waszych działań, a raczej wówczas braku chęci działań tym bardziej, że w prezencie z Melton nasze miasto dostało sortownię ! i to taką z prawdziwego zdarzenia – A GDZIE SORTOWNIA JEST DZIŚ ? Wystarczyła odrobina chęci ze strony gospodarzy i ich dzieci, wcale nie dużych w porównaniu z dziś płaconą kasą firmom priv, a Sochaczew miałby i swoje wysypisko (pracownicy ZGM na własną rękę też szukali działek pod wysypisko), tabor i oddaną miastu załogę, ale trzeba było chęci ! chęci do działania i pracy nie tylko brania gaży. Przykro mi ale ja tak to odbieram i byłem częściowo niemym świadkiem wyżej opisanego, a jak zabrałem głos to zgasiło (zgasiła) mnie jedno z „Waszych dzieci”. Tyle co miałem do powiedzenia w temacie napisałem, nie jestem exportem w tej dziedzinie, ale wiem z własnego doświadczenia – jak się czegoś nie chce to jest to nie do zrobienia. Przepraszam za zbyt długi wpis. Pozdrawiam serdecznie Pana oraz szanowne forumowiczki i forumowiczów – kłaniam.
"By obniżyć stawki, ratusz chce też zmienić miasto, do którego zgodnie z wojewódzkimi planami środowiskowymi powinien wozić odpady Sochaczew. Zdaniem ratusza, opłaty za korzystanie z instalacji regionalnej w Płońsku są znacznie wyższe niż np. w województwie łódzkim. Dlatego burmistrz wystąpił do marszałka o zgodę na korzystanie z tej drugiej instalacji". Dzisiaj Płońsk jest droższy niż instalacje w łódzkim, więc Sochaczew chce być w regionie łódzkim. A jeśli tam będą inwestować w RIPOK, a będą, wówczas opłaty też wzrosną. Gdzie Sochaczew znowu się przeniesie? Dotychczas, czyli od początku reformy śmieciowej, Sochaczew radził sobie bez instalacji w Płońsku. Panie burmistrzu, czy nie można tak dalej? Dlaczego Płońsk ma być kojarzony z indolencją sochaczewskich władz? Mamy przecież jeszcze instalację w Płocku. Czy burmistrz z Sochaczewa widział którąś z nich? Czy zadał sobie trud, żeby je odwiedzić, próbować nawiązać współpracę? Przecież zagospodarowanie odpadów to jest teraz problem gmin, nie firm!!!
Panie niezależny,to może za czyjej kadencji burmistrzowskiej upadla firma śmieciowa?czemu tak się stało ,czemu miasto nie ma własnej jak inne miasta firmy?,czemu wszystko muszą robić ludzie z zewnątrz ,szpital nie ma karetek itd,co się dzieje ....
O kiepskiej orientacji w realiach gospodarki odpadowej świadczy naiwne wystąpienie władz samorządowych Sochaczewa do marszałków o zgodę na korzystanie z instalacji w województwie łódzkim. Jeśli już, to burmistrz powinien uwzględnić fakt bycia Sochaczewa w metropolii warszawskiej i starać się o włączenie miasta do regionu warszawskiego i możlwości korzystania z RIPOKów zlokalizowanych w tym regionie. Wczoraj odbyła się w Płocku konferencja dotycząca aktualizacji Wojewódzkiego Planu Gospodarowania Odpadami dla gmin regionu płockiego. W planach Zarządu Województwa Mazowieckiego Teresin będzie w regionie warszawskim, a Sochaczew ma pozostać w tzw. regionie północnym (utworzonym z połączenia regionów płockiego i ciechanowskiego). W efekcie powiat sochaczewski będzie w trzech regionach gospodarki odpadami ( Nowa Sucha - region łódzki, Teresin - region warszawski i reszta gmin powiatu - region północny)? Czy to nie dziwne?
Panie niezależny, nie mam wątpliwości, że kieruje Panem awersja do poprzedniej władzy, dlatego do dyskusji o bieżącym systemie gospodarowania odpadami wrzuca Pan nie mające nic wspólnego wątki historyczne, z których nic konkretnego nie wynika. Wiceburmistrzowie odpowiedzialni za obszar gospodarki komunalnej w tamtych czasach obecnie w samorządzie sochaczewskim nie funkcjonują, co nie znaczy, że można ich działania dyskredytować. Pracowałem z nimi na co dzień i wiem ile wysiłku i starań włożyli, aby ten niewydolny system usprawnić. Więc przyzwoitość nie pozwala mi milczeć. Pisze Pan, że miasto miało swoje wysypisko. To było nielegalne wysypisko zlokalizowane na prywatnej, dzierżawionej przez miasto działce. Zamknięto go w 2000r., a w 2006 r. odkupiono od właściciela, aby nie płacić mu wysokich kar za brak rekultywacji w zapisanym w umowie terminie. Obecny burmistrz zamiast teren zrekultywować za ewentualnie pozyskane unijne pieniądze, próbuje działkę sprzedać za pół ceny. Panie niezależny (i nie mający nic wspólnego z ZGM?), nie czuję się urażony za "nożyce". Zabieram głos w temacie nowego systemu gospodarowania odpadami, ponieważ jest to teraz również obszar moich codziennych obowiązków zawodowych. W 2011 roku burmistrz Płońska powierzył mi funkcję koordynatora zespołu wdrażającego oraz monitorującego nowy system gospodarowania odpadami w mieście Płońsku. Nieskromnie przyznam, że znam system zarówno od strony samorządu jak i firmy odbierającej i zagospodarowującej odpady komunalne. Od trzech lat współorganizuję konferencję dla samorządów dzieląc się z nimi dobrymi płońskimi praktykami. Płoński system uważany jest za wzorowy w skali kraju. Nie mam więc trudności w ocenie działań i wypowiadanych opinii władz miejskich Sochaczewa w zakresie gospodarki odpadami w ostatnich trzech latach. Niestety w działaniach tych zbyt wiele jest populizmu, zarówno przy kalkulacjach cenowych jak i relacjach z firmami odbierającymi odpady. Zmiana ceny z proponowanej przez burmistrza na początku reformy śmieciowej - 6,00 zł za osobę za śmieci segregowane na obecne 12,80 zł plus ulgi i jakieś dopłaty z budżetu są ekonomicznie wymowne. Pamiętam dezaprobatę doświadczonych samorządowców z Grodziska, Mszczonowa dla pierwotnych sochaczewskich kalkulacji. Wówczas firmy walczyły o wejście na rynek, zaniżały więc koszty. Teraz w większości są już racjonalne. Biuletyn miejski zastanawia się, czy to nie dyktat firm śmieciowych. A może lepiej sprawdzić i policzyć koszty obsługujących firm. Uchwala się plany ograniczające działalność tych firm, nie dając im innych alternatywnych możliwości. Takie działania nie są w interesie mieszkańców miasta. Ewentualne dopłaty z budżetu miejskiego do cen śmieci z pewnością nie spowodują, że system będzie dla nas tańszy.
Panie Jerzy nie zamierzam polemizować, gdyż jak mi się wydaje sochaczewski Związek Zawodowy "S" któremu wówczas przewodziła Pani Danuta była radna oraz szef związków w niedawnym jeszcze zgm znają doskonale historię pozbywania się kłopotu przez sochaczewski UM w latach jak można mi w połowie laikowi domniemywać 2004- 2010, może nawet wcześniej. Raport o działalności ZGM - 2007-09-17 "......Na dzień 31.08.2007 r. ZGM posiada 2568 szt. czynnych umów na wywóz odpadów komunalnych stałych. Od 1.05.2007r ZGM dostosował swą działalność do warunków zawartych w Regulaminie Czystości Miasta Sochaczewa wprowadzając harmonogram odbioru odpadów. Od początku 2007 r Urząd Miasta rozpoczął poszukiwania firm, które byłyby zainteresowane przejęciem odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców i wywozem ich do utylizacji. Z rozesłanych zapytań ofertę współpracy złożyły trzy firmy. W dalszym toku prowadzonego postępowania mającego na celu wyłonienia najlepszej firmy ustalono, że ZGM ogłosi przetarg zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych w celu wyłonienia firmy, która za najniższą cenę zastąpi ZGM w tych czynnościach na okres trzech miesięcy. W ramach przetargu wyłoniono firmą, która dała najkorzystniejsza ceną – REMONDIS sp. z o.o. Oddział Sochaczew. Z firmą tą podpisano umowę i od 03.09.2007 r. obsługuje ona klientów ZGM. Od dnia 1.04.2007 r. ZGM zawiesił wykonywanie usług wywozu odpadów płynnych......" Kończąc mój wpis dodam, że jak to mawiali ludzie dziś po 70-tce (na marginesie - bardzo mądrzy, inteligentni i uczciwi ludzie) przysłowia nie biorą się znikąd, a jak mawia przysłowie "uderz w stół a nożyce się odezwą" ja "uderzyłem w stół pisząc cokolwiek o śmieciach w wykonaniu publicznym, a "nożyce" (przepraszam Pana za porównacie z nożycami lecz tak to wygląda)w tym przypadku Pan wice burmistrz w tamtych latach niekoniecznie za to bezpośrednio odpowiedzialny, ale pośredni także. Pozdrawiam, ja już zakończyłem swoja polemikę. Są ludzie w Sochaczewie którzy znają sprawę od podszewki, jeszcze dziś pracujący w UM i zakładach miejskich i mogą to dokładnie przedstawić ze szczegółami. Pozdrawiam
Hmmm, cała sprawa z tymi śmieciami śmierdzi. Na początku reformy tuska w Młodzieszynie np. do przetargu stanęły trzy firmy. We wszystkich ościennych gminach do przetargów stanęła tylko jedna firma - dotychczas wywożąca. Ceny wszędzie poszły tak samo w górę. Młodzieszyn np. segregowane np z 6 na 10 zł/os. Były dwa przetargi i zawsze tylko jeden oferent. Tak samo w innych gminach... Przecież to jawna zmowa cenowa przedsiębiorstw! Dlaczego nie utworzyć np. związku gmin, żeby móc rozbić ten chory układ?
Może wreszcie faktycznie by ktoś napisał czemu upadła firma od lat oczyszczająca miasto ,spółki itd czy tak musiało być.Może by teraz było taniej ,jak by była nadal miejska firma itd......
Panie niezależny, proszę napisać, kto, co i kiedy, bo trudno odpowiadać na sugestie, że gdzieś dzwonili. Chętnie podejmę rzeczową polemikę. Tymczasem mamy już jakieś konkrety. Burmistrz rozpoczął konsultacje z mieszkańcami propozycji projektu uchwały Rady Miejskiej w kwestii wysokości opłat za śmieci. 12,80 zł od osoby za odpady segregowane i 22,00 zł od osoby za odpady zmieszane. A jakie będą dopłaty z budżetu do śmieci, aby zbilansować system?
Ja bym tak nie wieszał psów na obecnych władzach. Chciałem tylko przypomnieć, że miasto miało swoje wysypisko i miejską firmę odbierającą i wywożącą śmieci. Nie chcę pisać kto w których latach i za czyjej kadencji pozbył się wysypiska, za czyjej władzy nad zakładem sukcesywnie "oddawano śmieci" wraz ze zwalnianiem ludzi jako nierentowny biznes w czasie gdy np. Skierniewice organizowały sobie wysypisko i sortownię (sochaczewska sortownia została ponoć w części rozkradziona w roku 2008 lub 2009) , a na świecie prywatne firmy już zbijały majątek na odbieraniu i sortowaniu śmieci, ale jak to w życiu - urzędnik i tak swoje zarobi a po co mu dodatkowy kłopot w postaci nadzoru. Czy ktoś odpowie za tamte decyzje - my mieszkańcy sak a ówcześni urzędnicy - oczywiście ze NIE !?
ZWIK tak mocno zachęca, że już kilka miesięcy czekam na kontakt wykonawcy przyłącza. Umowę podpisałem kilka miesięcy temu. Fakturę zapłaciłem tego samego dnia i czekaaaaaaam. Ciekawe czy się szanowny Pan wykonawca przyłącza odezwie przed zimą.
podwyżka śmieci,wody i ścieków,ZWiK zachęca na siłę do podłączenia.A wypłaty od lat w miejscu.
Przepraszam, moje pytanie o to, czy dotychczasowe opłaty za śmieci zostały prawidłowo skalkulowane zawiera oczywistą pomyłkę przy cenie śmieci zmieszanych. Obecna opłata za śmieci zmieszane wynosi w Sochaczewie 12.00 zł od osoby. Burmistrz zaproponował podwyżkę od stycznia 2016 roku z 12.00 zł do 22.00 zł od osoby. Spodziewać się należy, że taka opłata będzie skutecznie zachęcać do segregacji śmieci. Zapewne wkrótce więc będziemy miastem, gdzie wszyscy mieszkańcy będą deklarować segregację u źródła (dzisiaj to 91% segreguje), a to w efekcie zmniejszy ilość pieniędzy w systemie i utrudni jego finansowe bilansowanie się.
Zapis z projektu uchwały budżetowej na wczorajszą XVI Sesję Rady Miejskiej: "Zwiększa się o kwotę 460.000 zł plan wydatków rozdziału 90002, którą przeznacza się na odbiór od mieszkańców i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Ponadto w ramach rozdziału zmniejsza się, do wysokości zapotrzebowania, tj. o 125.000 zł środki zabezpieczone na prowadzenie prac związanych z rekultywacją zdegradowanego terenu przez zgromadzone odpady komunalne na działkach należących do miasta w miejscowości Kuznocin oraz na prace związane z odbiorem i unieszkodliwianiem odpadów zawierających azbest. Powyższą kwotę również przeznacza się na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Wprowadzenie zmian związane jest ze wzrostem wydatków na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych wynikających z przeprowadzonego przetargu". Czytając uzasadnienie dla dopłaty do śmieci w wysokości 460 tys. zł + 125 tys. zł w ostatnim zdaniu nie dziwię się, że notorycznie serwuje się mieszkańcom populistyczne i nieprawdziwe informacje dotyczące tego obszaru, skoro mają w nie bezkrytycznie wierzyć radni miejscy. Jakim cudem brakuje w systemie odpadowym 585 tys. zł? Miasto dotychczas (wg informacji miejskich) za odbiór i zagospodarowanie śmieci płaciło konsorcjum firm sochaczewskich miesięcznie ok. 300 tys. zł. Po przetargu ma płacić ok. 500 tys. zł miesięcznie, począwszy od listopada. Ponieważ nowe opłaty dla mieszkańców wejdą w życie od stycznia 2016 r., to za listopad i grudzień brakujące 200 tys. zł x 2 miesiące = 400 tys. zł, burmistrz postanowił dopłacić z budżetu miejskiego. Dlaczego więc 585 tys. zł, a nie 400 tys. zł? O to powinni pytać radni!!! Najprawdopodobniej te dodatkowe 185 tyś. zł brakuje, aby zbilansować finansowo dotychczas funkcjonujący system do końca października 2015 r. Czy zatem dotychczasowe opłaty w wysokości 8.80 zł za śmieci segregowane i 15.00 zł za zmieszane zostały prawidłowo skalkulowane? Ustawa mówi, że system powinien się finansowo bilansować. Najwyraźniej również, burmistrz nie ma orientacji w kalkulacji kosztów usługi. Płaci firmom ryczałtowo, nie wiedząc chyba za co i narzeka na złą ustawę. Mieszkańcom zaś publicznie mówi nieprawdę, że jesteśmy przypisani do instalacji w Płońsku. Otóż zgodnie z Wojewódzkim Planem Gospodarowania Odpadami dla Mazowsza, Sochaczew jest przypisany do regionu płockiego, gdzie jest kilka instalacji RIPOK. Wybór instalacji w obrębie regionu należy do gminy i wynika raczej z ekonomii. Pomysł burmistrza z przeniesieniem do regionu łódzkiego świadczy o mizernej znajomości struktury kosztów w gospodarce odpadami. Propozycja nowych opłat dla mieszkańców Sochaczewa od stycznia (12.80 zł i 22.00 zł) wg burmistrza również nie zbilansuje systemu, stąd burmistrz już dzisiaj zapowiada dopłatę z budżetu miejskiego w roku 2016 w wysokości ok. 900 tys. zł na okres do końca czerwca 2016 r. Później burmistrz ma nadzieję na przyjazną nowelizację ustawy. A może lepiej wgłębić się w specyfikę odbioru i gospodarowania odpadami, przestać pohukiwać populistycznie "stop śmieciom" w Sochaczewie i zacząć poważne rozmowy z firmami z branży.
Mówi się, że ponoć "każdy towar ma swojego kupca", dlatego nawet na guano zawsze znajdzie się jakiś smakosz.