Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak będzie zaraz z mostem w kozłowie ,deski fruwają a kierowcy wjeżdzają z pełną prędkością brak wyobrażni całkowita tylko patrzeć jak się coś stanie
Sam most to pikus, a co z poligonem, jakim jest nawierzchnia od mostu do ronda w chodakowie?
Przeciez tam po pol roku jezdzenia samochodem zawieszenie jest do wymiany :/
Burmistrz (wójt, prezydent) to nie car. Rada ma szerokie kompetencje (ustawa o samorządzie gminnym z 8 marca 1990 roku). Poza tym jeśli radni nie zgadzają się z burmistrzem zawsze mogą nie udzielić mu absolutorium z wykonania budżetu (wymagana bezwzględna większość ustawowego składu) co z kolej jest równoznaczne z podjęciem decyzji o przeprowadzeniu referendum dotyczącym odwołania burmistrza. Poza tym jestem przekonany, że jesienne wybory samorządowe w Sochaczewie, jak i w powiecie mogą przynieść całkiem "nowe rozdanie". Możliwe, że również burmistrz będzie nowy.
Tak, kiedyś kandydowałem. Pewnie jeszcze długo przyjdzie nam poczekać zanim nastąpi zmiana pokoleniowa na stanowisku Burmistrza.
Nie raz radni zwracali się do burmistrza Bogumiła Czubackiego o zezwolenie na uczestnictwo radnego lub przedstawiciela Rady Miejskiej, jako obserwatora w czasie odbioru inwestycji miejskich przez komisje odbiorcze. Nikt takiej zgody z radnych nie dostał.
A szkoda, gdyż na wiele rzeczy można by zwrócić uwagę i jeszcze przed odbiorem uzupełnić lub poprawić.
Cóż inwestycja – każda – zaczyna się na etapie projektu (na projekt i wykonanie pieniądze muszą być zapisane w budżecie), potem mamy SIWZ, przetarg i wykonanie. Jeśli projekt będzie przewidywał np. ścieżkę rowerową z nikąd do nikąd, co 40-50 przejścia dla pieszych to znajdzie to odzwierciedlenie w SIWZ i później mamy inwestycje, która może i budzi mieszane uczucia – wspomniana np. przez Pana ul. Traugutta.
A propos ścieżki rowerowej to ciekawy przypadek….
Na to, z czego będzie wykonana ulica - np. Warszawska - , chodnik itp., jako radni nie mamy żadnego wpływu. O tym decyduje inwestor – Burmistrz.
Rola Rady sprowadza się do zapewnienia środków w budżecie – we wskazanej wysokości przez Burmistrza, jako autora projektu budżetu, w którym to projekcie nie możemy dokonywać zmian bez zgody naszego włodarza - na daną inwestycje. Jeszcze na etapie tworzenia WPI zapisuje się wirtualne kwoty, które potem znajdują odzwierciedlenie w danych roku inwestycji. Choć WPI jest swoistą mapą drogową prowadzonych inwestycji to coraz częściej burmistrz traktuje ten dokument w sposób wybiórczy.
Wieloletni Plan Inwestycyjny jest, bo tak wypada. Życie pisze inne scenariusze.
Prezydent, Burmistrz, Wójt, każdy z wymienionych ma ogromną władzę i pole decyzji.
Często Rada jest stawiana przed faktem dokonanym lub ma podjąć decyzje, których finał jest z góry przesądzony np. regulacja cen wody i ścieków, projekt budżetu, (od którego wszystko, podkreślam wszystko zależy w danym roku inwestycyjnym).
Pan Panie Masłowski wygląda Pan na mądrego faceta... Czy to nie Pan kiedyś kandydował na burmistrza?Szkoda że we władzach mamy mało młodych mądrych ludzi?Ciekawe jak Pan rozwiązałby ten problem i wiele innych w Naszym mieście...Drogi fatalne zastanawiam się kto odbiera prace od firm które robiły np. ul Traugutta - studzienki na wierzchu, nierówna nawierzchnia,śmieszne ścieżki rowerowe na których parkują samochody... fatalny stan mostu na Bzurze, zapomniane osiedla np. wzdłuż 15 sierpnia... nie ma apteki, bankomatu,placu zabaw dla dzieci ...nic, i w końcu kto wpadł na pomysł budowy chodnika na Warszawskiej z takich materiałów? Czy zastanowił się ktoś jak kobieta z wózkiem czy w szpilkach ma się po tym czymś poruszać?Ale takie mamy miasto jakie potrafimy zrobić.Pozdrawiam
Wczoraj nawet w kurierze Mazowieckim na TVP Info mówili o problemie komunikacyjnym w Sochaczewie. Był to temat numer jeden w wydaniu serwisu z 15 lipca, audycja do obejrzenia pod poniższym linkiem. http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-mazowiecki/wideo/15072010/2109166 W materiale reporterów przytaczane były wypowiedzi podróżnych (kierowców) przejeżdzających przez nasze miasto, mieszkańców Trojanowa oraz dyrektora ZKM - pana Sieczkowskiego. Zastanawia mnie fakt, że most leży w mieście a miasto za niego kompletnie nie odpowiada. Pomijając kwestie, że ten fragment to droga wojewódzka (???) dlaczego nikt z włodarzy miasta nie poczuwa się w obowiązku zabezpieczenia takich konstrukcji. Dobrze, że do Chodakowa można dojechać jeszcze inną drogą niż Gawłowska (bo na tej występują dość duże utrudnienia w ruchu). Ciekawi mnie również kiedy powstanie nowa przeprawa do Rozlazłowa i co będzie jeśli obecnie największy most sochaczewski nad Bzurą też zacznie się sypać ? Z pewnością są to raczej pytania retoryczne, gdyż ważniejsza dla rządzących miastem wydaje się być fontanna niż zagadnienie sprawnej komunikacji w obrębie Sochaczewa.
Szanowni Państwo, obowiązkiem miejskich urzędników oraz radnych, jest przede wszytki dbanie o jakość, wygodę i bezpieczeństwo mieszkańców miasta. Szczerze mówiąc dziwi mnie jakikolwiek wcześniejszy brak zainteresowania właśnie ze strony radnych reprezentujących głównie mieszkańców Chodakowa i to zarówno powiatowych jak i miejskich. Czy to, że droga nie jest zarządzana ani przez Miasto ani przez Powiat zwalnia ich z odpowiedzialności i interesowania się tą sprawą? Za co ci państwo biorą pieniądze? Po co chodzą na sesje?
Przypominam sytuację mostu na Utracie na ul. Młynarskiej. Gdyby nie radykalne działania jednego z mieszkańców Chodakowa nie wiadomo jak wyglądała by sprawa przeprawy. Prawdopodobnie temat budowy byłby dopiero teraz, a więc chwilę przed wyborami samorządowymi, kończony i aż strach pomyśleć jak by wyglądał transport w Sochaczewie teraz.
Tak, jak tu wiele osób pisze, drogi ale przede wszystkim mosty w Sochaczewie są w katastrofalnym stanie. Ciekaw jestem kiedy rozsypie się most na Bzurze w Chodakowie za Chemitexem.
A tak swoją drogą, czy ktoś nie powinien zadbać o to, aby sprawą zarwania się mostu w Trojanowie i narażenia życia osób z niego korzystających zajęła się prokuratura?
Na pewno sprawą miasta jest umieszczenie nowego rozkładu jazdy autobusów na Trojanowskiej przy KIM-ie bo ludzie siedzą na przystanku jak otumanieni. Co do rogatki-miałem na myśli taką na pół jezdni żeby z daleka sygnalizowała awarię a miejscowym pozwalała przejechać, albo duży poziomy zakaz wjazdu. Za taką samowolę zarząd wojewódzki głów by Wam nie oberwał- o ile by to zobaczył-bo stanu mostu przez tyle lat nie widział. A swoją drogą nie jest on taki stary-ma ok.41-42 lata, kolejowy na utracie ma więcej, nigdy nie konserwowany a ciuchcia jeżdzi po nim do dziś. drugi stoi wolny , może pomyśleć o w2ykożystaniu wolnego mostu i pasma drogowego po pociągu do Plecewic?
Szanowny Panie kolego, otóż czasami wypowiadam się skrótowo, za co przepraszam, ale cześć takich rzeczy jest przynajmniej dla mnie oczywista.
Po pierwsze: nie ważne który przypadek rozpatrywać, istnieje coś takiego jak ubezpieczenie - czyli Pana opcja, wykłada Pan kasę z kieszeni na remont i czy to wspólnota, czy to zarząd spółdzielni z Pana kasy robi remont, po czym z ubezpieczenia otrzymuje odszkodowanie - więc nic, tylko liczyć na katastrofę budowlaną, czysty zysk:-)
Po drugie: chcąc dołożyć, trzeba mieć żeby dołożyć. Ponieważ jak każdy budżet trzeba planować - a jesteśmy w śrdodku roku, więc albo wziąść z innej puli przeznaczonej na inny cel, albo wziąść kredyt który trzeba spłacić a spłacić można z dodatkowych funduszy - podnieść podatki w celu zwiększenia wpływów do kasy - który wariant Pan wybiera?
Odnośnie ostatniego zdania zgadzam się z Panem w 100%! Winę ponosi ZARZĄDCA! Czyli Zarząd dróg i to on jest odpowiedzialny i on powinien ponosić koszty!
Szanowny mario_1975, przedstawił pan pewien scenariusz nieadekwatny do dróg czy mostów. Nie ma tu związku.
Wprawdzie nie podał pan wariantu tj.
a) mieszkańcy feralnego bloku tworzą wspólnotę mieszkaniową,
b) to blok zarządzany przez spółdzielnie mieszkaniową lub inny podmiot.
Odpowiem twierdząca - TAK. Dołożyłbym się do naprawy dachu, gdyż byłoby to działanie w moim interesie. I chyba wszyscy z tego bloku tak by postąpili. Zarwany dach na IV piętrze pozwala stwierdzić , że sufit nad moim mieszkaniem może stać się cieknącym stropodachem, a moja podłoga nieszczelnym stropodachem parteru. W tym przypadku również środki na naprawę/ wymianę dachu można wziąć z funduszu remontowego, na który wszyscy czy to we wspólnocie czy spółdzielni płacą.
Wspomnę, że zarządca nieruchomości powinien taką nieruchomość ubezpieczyć. Wówczas moje współfinansowanie i pozostałych współmieszkańców byłoby symboliczne.
Gdyby uszkodzenie dachu nastąpiło z winy zarządcy nieruchomości bo np. nie robił okresowych przeglądów to wówczas ponosi odpowiedzialność przewidzianą w kodeksie cywilnym i karnym.
A właśnie że biurokracja... Bo projekt organizacji ruchu musi być (a przynajmniej projektant musi klepnąć że tam ma stanąć znak). A i tak przecież to nie miasto ustawia znaki tylko Zarząd Dróg... A to już inna bajka... Można grzecznie poprosić, pisać, monitować, dzwonić i uprzykrzać życie. Ale oczywiście znak stanie i tak w czasie określonym procedurą:-)
Biurokracja biurokracją, ale czy na tabliczkę "most zamknięty objazd ->" też trzeba studwudziestu narad, pozwoleń i przetargów?
Nareszcie głos rozsądku.
Niestety ale bardzo często demokracja=biurokracja i niektóre procedury są nie do przeskoczenia.
Szanowny Panie kolego. Nie będę bronił żadnej strony. Ale żyjemy w Polsce, przepisy jakie są wszystcy wiemy a i rewolucji nie zrobimy nawet wszystcy razem żeby je zmienić z dnia na dzień a jeśli chodzi o przepisy z zakresu budownictwa to ustawodawca przechodzi sam siebie czasami - wiem, bo jestem z branży:-) Więc papierologii się nie ominie, a gdyby się chciało ominąć to na 100% znajdzie się życzliwy który uprzejmie doniesie:-) Więc nie ma co narzekać, ważne że jednak się coś dzieje, a nie padły słowa typu "niestety, nie nasz zakres, nie mamy pieniędzy, nic się nie da zrobić". A tak nawiasem mówiąc, czy jeśli kolega mieszkałby w bloku na 1 piętrze, a na 4 piętrze zarwałby się dach, to rozumiem, że kolega wyłoży pieniądze z własnej kieszeni i odbuduje dach? Bo właśnie takie porównanie jest adekwatne do sytuacji finansowania wszelkich remontów ulic w mieście. W każdym razie pozdrawiam!:-)
Zgadza się, że to i tamto to zadanie MZDW.A most na Bzurze w ciągu Warszawskiej to już zadanie miasta, a jak wiadomo zaczyna się sypać. Widać odpadający beton od filarów i zbrojenie na wierzchu, które koroduje. Czy będzie Burmistrz czekał jak MZDW z mostem na Utracie?
Pomijam już, kto jest, za co odpowiedzialny, ale doskonale pamiętam, jak burmistrz Bogumił Czubacki mówił, że będzie dbał o interes mieszkańców swojego rodzinnego miasta i reagował bez względu, do kogo należy chodnik czy ulica, gdyż dobro wszystkich jest dla niego, jako gospodarza najważniejsze. Co zrobił w sprawie mostu?
Ul. Senatorska remontowana w poprzedniej kadencji od podsypki do ułożenia kostki. Dziś już jest zdewastowana, zapadnięta kostka, rozjechane chodniki.
Gdzie jest bieżące utrzymanie? Czemu jest tak, że się nie reaguje gdy jest mały problem niż potem wydawać ogromne środki na ponowny remont?
Ale wracając, do MZDW, to po przez brak działań pozbawił mieszkańców Chodakowa dojazdu do Centrum miasta. Za stan i to, co stało się z mostem i to, że omal nie doszło do tragedii, gdy pod przejeżdżającym autem pękło w płycie mostowej zbrojenie odpowiada zarządca - MZDW. Sprawa dla organów ścigania.
Ale żyjemy w Polsce gdzie mówi się o pewnych niezdefiniowanych standardach - powtarza to wkoło Donald Tusk, a w sprawach prostych i oczywistych reagujemy, gdy coś się wydarzy. Wówczas każdy ma pełne usta frazesów.
Tu jest nasz kraj tu za nim podejmie się decyzje i wdroży w życie to mija rok lub więcej.
Most na Utracie już powinien być rozbierany, i z początkiem września stawiany nowy.
Tu nie ma nic trudnego. Prosta konstrukcja.
Mefisto - przebudowa ronda na Wyszogrodzkiej to równiez zadanie Mazowieckiego Zarządu Dróg, które miało byc zrealizowane w tym roku. Miasto trzyma rękę na pulsie, ale niewiele można zrobic, kiedy MZDW, w wyniku "janosikowego" ma może dziesiątą częśc swojego normalnego budżetu na inwestycje. Czynione są w tej chwili intensywne starania, aby chociaż rozpocząc inwestycję w tym roku i dokończyc w przyszłym. Aleja 600-lecia także jest drogą wojewódzką.
Iza Goryniak
Nie podzielam twojego entuzjazmu GRZECH.Ja doskonale wiem że nie wszystkie sprawy dotyczą burmistrza ale to jednak on jest gospodarzem i powinien robić wszystko żeby miasto się rozwijało a nie degradowało czego przykład możemy obserwować.Tego że nie ma oznakowania,wyznaczonych objazdów oraz że ulice na terenie miasta są dziurawe i od lat nie sprzątane nie jesteś w stanie podważyć.A czy będzie most w przyszłym roku to się dopiero okaże.Wspomnij obietnice budowy ronda na Wyszogrodzkiej,przebudowę skrzyżowania Polna-Pokoju-600 Lecia,budowę chodnika na Świerkowej i wiele innych to przestaniesz wierzyć w bajki i wydoroślejesz czego z całego serca ci życzę.
słuchajcie - tak czy owak ten most był stary - nowy o wyższym pułapie niż dotychczasowy oraz nieco szerszy przydałby sie - inaczej jeśli miał by powstać bliźniaczy most obecnego to mogło by to świadczyć o fuszerce
To skandal, że jeszcze nie mamy metra w sochaczewie.
W każdej chwili może przejść trąba powietrzna i zerwać nam asfalt z dróg.
I czemu burmistrz nic z tym nie zrobił jeszcze?
ehh.
A tak na poważnie to zablokowanie mostu w trojanowie wydłuża czas przejazdu o 5 minut max. Nic wielkiego w porównaniu do remontów w Warszawie które wydłużają ludziom czas dojazdu do pracy o 30minut.
Nie zdażyło mi się abym miał problem z przejazdem przez mostek w chodakowie.
Co do oznakowania to rzeczywiście brakuje znaku o objeździe, ale niestety tu nie ma samowolki. Miasto nie może samo postawić tych znaków. Może jedynie próbować naciskać odpowiedzialne jednostki.
Rogatek nie można postawić ponieważ są dalej domki do których ludzie chcą dojeżdzać.
Burza piaskowa? No bez przesady.
Szukajcie pozytywów w życiu.
Na przykład że będzie nowy most w przyszłym roku a nie za dwa lata.
To jest skandal. A gdyby wszystkie mosty zostały zerwane przez powódź np to też byśmy czekali do 2011 ? Zwrócę się o zwrot kosztów za paliwo, za drogę, którą nadrabiam i Wam też to proponuję.
Niech urzędasy biorą się za robotę bo doprowadzili do takich zaniedbań w tym mieście że za sto lat tego nie nadrobimy.Jak można tyle czasu czekać na ustawienie znaków i wyznaczenie objazdów!Na Trojanowskiej od pięciu lat nie sprzątali ulicy to teraz jak zwiększył się ruch to jest burza piaskowa.Kogo my tu mamy za burmistrza i radnych że takich prostych spraw nie mogą załatwić?I proszę tu nie pisać panie Wachowski że to nie wasza droga bo ja o tym wiem,ale wy jesteście od tego żeby te sprawy załatwić .
TIRy nadal zapędzają się na pałę nie widząc mini-znaku stojącego na poboczu i zawracając łamią chodniki i zrywają asfalt. Tak trudno postawić rogatki, a to już parę tygodni.
zaminować,kliknąć wysadzić-uprzątnąć-trzy dni roboty,zlecić budowę firmie remontującej Warszawską i most stanie w miesiąc-tylko żeby nie walnęli takiego jak w Chodakowie-na szerokość półtorej samochodu(albo na dwa rowery)
Przeczytałem ten wywiad z uwagą. Niestety ale jest to jakaś paranoja. Kabaret Monty Pythona. Czy w tym mieście, kraju będzie normalnie?
Czytam i nie dowierzam cyt. ""MZDW zlecił opracowanie ekspertyzy dotyczącej stanu mostu fachowcom z Instytutu Budowy Mostów. Taki dokument został przygotowany i jest w posiadaniu tej jednostki. Natomiast my, jako użytkownicy tej drogi, mogliśmy zaobserwować, że jej stan pozostawia dużo do życzenia.
No tak ekspertyza była i wszyscy czekali, aż coś się wydarzy.
"" W jakimś sensie dzięki naciskom miasta udało się odkryć, jaki jest rzeczywisty stan tego mostu. Nie wierze, to ten most nie przechodził obowiązkowych okresowych przeglądów?
Prawo budowlane mówi wyraźnie. MZDW rzeczywiście dokonał wielkiego odkrycia. TO JEST SKANDL.
Czytamy, że w ciągu tygodnia odbyło się kilka narad. Brzmi to tak poważnie, a do dziś nikt nie zrobił właściwego oznakowania i nie wytyczył objazdów. To aż tyle to zabiera czasu, żeby ustawić odpowiednie znaki. Oznakowanie do 16 lipca!!!? Kolejny SKANDAL i KPINA Z LUDZI.
Widzę pewną niekonsekwencję w wypowiedzi zastępcy burmistrza Krzysztofa Ciołkiewicza albo sam nie wie co w trawie piszczy, gdyż raz mówi cyt.
” To wszystko razem oznacza, że nie będzie już doraźnego remontowania obiektu, tylko wybudowany zostanie całkiem nowy most. Koncepcja tej odbudowy jest praktycznie gotowa, ponieważ – jak już mówiłem – w wyniku nacisków miasta opracowano odpowiednią dokumentację, którą teraz można zastosować. To pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze.
Dalej czytamy, że
Cyt. ” Ponieważ jest już gotowa koncepcja przebudowy całego odcinka drogi od Chodakowa do Trojanowa, więc nie trzeba jej opracowywać od nowa, wystarczy tylko „wyciąć” fragment i dostosować go do aktualnej sytuacji. Projektant zobowiązał się zrobić to do 10 września
I pytanie do burmistrza: To jest ta dokumentacja na ten pechowy most czy dopiero się robi i będzie zrobiona do 10 września?
A co mają własności gruntów do obecnego przebiegu mostu?
Miasto ze swojej strony będzie wpierać inwestora, już prowadzimy prace związane z kwestiami własności gruntów.
Na uwagę zasługuje to jak mocno akcentowane jest zaangażowanie naszych władz cyt. ” dzięki naciskom miasta….w wyniku nacisków miasta…..
Wszystko pięknie, uproszczone procedury, prawie gotowa dokumentacja i niestety MZDW nie ma pieniędzy.
Czekamy, aż radni Sejmiku wrócą z wakacji i w październiku (!!!) dadzą lub nie pieniądze.
W tym tempie to nas zima zastanie i nic nie drgnie.
Mam nadzieje, że budowa nowej przeprawy nie będzie ciągnęła się latami jak mostów w Chodakowie.
Tak będzie zaraz z mostem w kozłowie ,deski fruwają a kierowcy wjeżdzają z pełną prędkością brak wyobrażni całkowita tylko patrzeć jak się coś stanie
Sam most to pikus, a co z poligonem, jakim jest nawierzchnia od mostu do ronda w chodakowie?
Przeciez tam po pol roku jezdzenia samochodem zawieszenie jest do wymiany :/
Burmistrz (wójt, prezydent) to nie car. Rada ma szerokie kompetencje (ustawa o samorządzie gminnym z 8 marca 1990 roku). Poza tym jeśli radni nie zgadzają się z burmistrzem zawsze mogą nie udzielić mu absolutorium z wykonania budżetu (wymagana bezwzględna większość ustawowego składu) co z kolej jest równoznaczne z podjęciem decyzji o przeprowadzeniu referendum dotyczącym odwołania burmistrza. Poza tym jestem przekonany, że jesienne wybory samorządowe w Sochaczewie, jak i w powiecie mogą przynieść całkiem "nowe rozdanie". Możliwe, że również burmistrz będzie nowy.