Bez granic.
Tak. Cierpienie bez granic. Bestialstwo bez granic. Obojętność bez granic. I miłość bez granic.
Czasami zastanawiam się, co ludzie widzą w horrorach. Tych fikcyjnych. Gdzie jakiś psychopata biega z maczetą i rozcina ludzi jak skórzane worki. A później siada wśród szczątków i staje się kanibalem. A później jakiś dobry ścina mu głowę. Naprawdę tak lubią patrzeć na krew.
Po co to oglądać.
Wyreżyserowany, najgorszy koszmar nie jest w stanie przebić obrazu dziecka, które jest tak wygłodzone, że przypomina szkielet. Leży nieruchomo na wysuszonej ziemi, lecz jeszcze żyje. I czającego się obok sępa. Który wcześniej rozszarpał brzuch matki. I ludzi przechodzących obojętnie obok. Ludzi którzy już to dziecko skreślili. Uznali że nie warto się nad nim pochylić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze