Reklama

Bibliotece lokal potrzebny od zaraz

31/03/2005 13:09
W tej bibliotece książki znajdują się wszędzie, nie tylko na regałach sięgających pod sufit, ale również w pokoju kierownika, w korytarzach, a nawet w łazience. Zamontowano tam specjalny regalik, wykonany własnym sumptem i ustawiono na nim segregatory z czasopismami i poradnikami.
Na 90 m2 powierzchni mieści się 40 tysięcy egzemplarzy. Są wśród nich cenne woluminy, albumy, wydawnictwa popularno-naukowe o wyjątkowej wartości. Mowa o Bibliotece Pedagogicznej w Sochaczewie, instytucji z 60-letnią tradycją, która od kilku lat zabiega o większy lokal na swoją działalność.
Przynajmniej od 2 lat głośno mówi się o kolejnych propozycjach lokalizacyjnych, które jednak nie dochodzą do skutku. Najpierw rozeszła się wieść o tym, że nowa siedziba biblioteki zostanie zlokalizowana w modernizowanym budynku przy ul.Żeromskiego, tuż obok obecnej siedziby.
„Właściciel zgodził się na stawkę, jaką płacimy w obecnej siedzibie, później, kiedy uzgodnienia były już poczynione i oczekiwaliśmy zakończenia prac w budynku, cena wzrosła 3-krotnie – mówi rozżalona Mieczysława Karczewska kierownik biblioteki. - Dyrekcja Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej przestraszyła się, że cena tak drastycznie wzrosła, jeszcze zanim się wprowadziliśmy. Istniały obawy, że stawka może rosnąć również później – dodaje M.Karczewska – i dlatego musieliśmy zrezygnować, choć było to dla nas wielkie rozczarowanie.”
We wspomnianym budynku biblioteka miała otrzymać całe piętro, a więc 250 m2. Strop został specjalnie wzmocniony, zgodnie z wymogami technicznymi dla bibliotek. Winda towarowa miała zostać przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. „Był to dla nas szczyt marzeń” – opowiadają bibliotekarki. Kiedy ten pomysł upadł, Urząd Marszałkowski, który za pośrednictwem Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej finansuje sochaczewską filię, rozpatrywał propozycję Starostwa dotyczącą lokalizacji biblioteki w budynku warsztatów szkolnych ZSCKP(dawnej „80”). „Ta propozycja okazała się zbyt kosztowna – mówi dyrektor Biblioteki Wojewódzkiej Robert Miszczuk. – Wstępne wyliczenia określają koszt remontu warsztatów na 400 tys. Nie stać nas na taki wydatek „ - dodaje dyrektor Miszczuk.
Na początku marca pojawiła się z kolei w prasie informacja o planach wspólnego usytuowania biblioteki pedagogicznej i miejskiej w budynkach byłych warsztatów szkolnych. Taką wolę wyraziło miasto, zapewne myśląc o nowym lokalu dla biblioteki publicznej mieszczącej się obecnie w budynku urzędu. Po modernizacji tegoż, biblioteka musi zmienić adres, gdyż cały gmach będzie zagospodarowany na potrzeby Urzędu Miejskiego. Jednak dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki twierdzi, że propozycję tę zna jedynie z prasy, nie było jeszcze żadnych rozmów w tej sprawie.
Interesował się natomiast budynkiem po dawnej przychodni kolejowej na dworcu PKP, ale lokale te nie spełniają oczekiwań nowoczesnej placówki.
Kierownik sochaczewskiej biblioteki, Mieczysława Karczewska myśli tymczasem o jeszcze innej lokalizacji. Chodzi mianowicie o wystawiony na przetarg budynek kotłowni na oś. Victoria. Ma on powierzchnię ok. 300 m2, duży teren obok i dogodną lokalizację w centrum miasta. Potrzebne są jednak pieniądze na zakup budynku i jego adaptację na potrzeby biblioteki. Nie wiadomo w tej chwili, czy transakcja dojdzie do skutku, gdyż Dyrektor Miszczuk wolałby bardziej klarowne propozycje, w których znany jest koszt realizacji zadania, bo Urząd Marszałkowski dysponuje ograniczonymi środkami finansowymi. Liczy także na pomoc lokalnych samorządów, bo, jak twierdzi, biblioteka działa dla sochaczewskiego środowiska. Podaje przykład Legionowa, gdzie w krótkim czasie otrzymali użyczenie 250 m2 powierzchni, właśnie na bibliotekę. Problem w tym, że Sochaczew nie dysponuje takimi lokalami, które można by od ręki oddać w użytkowanie, i które jeszcze posiadałyby lokalizację w centrum miasta.
Czas płynie, a sytuacja biblioteki wygląda coraz gorzej. Ministerstwo Edukacji Narodowej zakupiło dla wszystkich bibliotek szkolnych i pedagogicznych pracownie multimedialne składające się z 6 komputerów wraz z całym oprzyrządowaniem. Mają to być komputery przeznaczone dla czytelników i dodatkowo posiadać dostęp do Internetu. Problem w tym, że sochaczewska Biblioteka Pedagogiczna nie może ich przyjąć, bo nie ma warunków, aby urządzić taką czytelnię z prawdziwego zdarzenia. Jeśli z kolei biblioteka nie przyjmie sprzętu, nie będzie spełniać wymaganych obecnie standardów. To rodzi uzasadnioną obawę pracowników biblioteki, że może zostać po prostu zlikwidowana. Taki los spotkał już dwie placówki tego typu w Warszawie. Tyle, że w Warszawie różnych bibliotek jest wiele. W Sochaczewie taka specjalistyczna placówka, służąca studentom i nauczycielom – jedna z niewielu. W ubiegłym roku korzystało z jej usług ponad 2 tys. czytelników, codziennie obsługuje ona od 70-100 osób, nie licząc innych form edukacyjnych i szkoleniowych realizowanych przez jej pracowników.
Z obecnego lokalu przy ul.Żeromskiego biblioteka powinna się wyprowadzić do końca minionego roku. Zbliża się kwiecień i nadal nie wiadomo, co dalej. A chyba nie wchodzi w grę rozwiązanie, które najbardziej niepokoi pracownice biblioteki. Choć bardziej niż kadra takiej decyzji powinni obawiać się czytelnicy. To oni najwięcej stracą, jeśli wkrótce nie znajdzie się rozsądne rozwiązanie problemu.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości