Na pierwszym piętrze Miejskich Kramnic praca idzie pełną parą. W wypożyczalni dla dzieci stoją już meble i kolorowe biało-żółto-pomarańczowe regały, na które panie bibliotekarki wykładają przewiezione z poprzedniej siedziby książki.
Wszystko to za sprawą przeprowadzki do budynku kramnic Miejskiej Biblioteki Publicznej z ul. 1 Maja i jej filii tzw. łącznika przy ul. Żeromskiego. Od ostatniego poniedziałku nieczynna jest również wypożyczalnia dla dorosłych przy 1 Maja 16.
- Wcześniej planowaliśmy, że najpierw przeniesiemy bibliotekę z ul 1 Maja, a później z Żeromskiego, ale doszliśmy do wniosku, że ze względów organizacyjnych, lepiej zamknąć od razu obydwie placówki. Wówczas przeprowadzka pójdzie nam sprawniej - mówi dyrektor Barbara Bronicz. - Zwłaszcza, że jest okres wakacyjny i młodzież nie ma potrzeby wypożyczania lektur. Oczywiście nie będziemy za ten czas naliczać żadnych kar. Książki można więc spokojnie trzymać i oddać, gdy biblioteka zostanie otwarta.
Na pytanie kiedy to nastąpi, słyszymy, że prawdopodobnie 7 września, ale nie ma co do tego żadnej pewności, bo wszystkich czeka jeszcze ogrom pracy. Zwłaszcza że jest to nie tylko przeprowadzka, ale również łączenie. Trzeba bowiem połączyć dwie bazy czytelników, i książek, a to wymaga zdecydowanie więcej pracy. Już podczas pakowanie książek dokonywana jest ich selekcja, żeby był porządek. Ponadto z 40 tys. woluminów trzeba zdjąć naklejkę, nadać nowy numer, przystawić nową pieczątkę, bo będzie to teraz jedna biblioteka .
Niebawem dostarczone zostaną również meble do wypożyczalni dla dorosłych ze stonowanymi szarymi półkami i do czytelni z sześcioma stanowiskami komputerowymi, gdzie będzie można bezpłatnie korzystać z Internetu. Na wystawowej antresoli staną kanapy z fotelami i dużo zieleni. W związku z tą koncepcją pani dyrektor zwraca się z prośbą do mieszkańców Sochaczewa, którzy są w posiadaniu dużych kwiatów, aby o ile mogą, podarowali je bibliotece. Przyszli darczyńcy mogą dzwonić pod nr telefonu 510-261-919.
To naprawdę komfortowe warunki dla tej placówki, bo przypomnijmy, że do jej dyspozycji w obu budynkach było do tej pory łącznie 366 mkw., podczas gdy w nowym Centrum jest to aż 800 mkw. powierzchni. Dodatkowym atutem jest znajdująca się na II piętrze sala konferencyjna, której brak bardzo pracownikom doskwierał. To świetne miejsce na organizowanie spotkań i konferencji.
Barbara Bronicz po prostu kipi optymizmem. - Jest tu tak pięknie, słonecznie, że naprawdę chce się pracować. Dodatkowo cieszą nas sygnały od czytelników, że im również bardzo się podobało, gdy oglądali zdjęcia w Internecie. Ktoś nawet napisał na Facebooku: W takiej bibliotece to bym czytał. To miód na moje serce - dodaje.
Małgorzata Pałuba
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze