O planach uruchomienia przez sochaczewską policję systemu monitoringu wizyjnego mówi się już prawie półtora roku. Ówczesny Komendant Powiatowy Policji Andrzej Starbała prosił radnych miasta o dotację na zakup kamer, monitorów i łączy, niestety bez efektu. Obecny Komendant Krzysztof Lubiński o pomoc prosi radnych powiatu a dokładnie Komisję Bezpieczeństwa. Wszyscy są zgodni, że obserwacja najbardziej niebezpiecznych miejsc w mieście to świetny pomysł, dlaczego więc lata mijają, a kamer jak nie było, tak nie ma? Wydaje się, że jedyną przyczyną jest brak chęci. Ale od początku. Na jej ostatnie posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa zaproszono przedstawiciela firmy, która chce bezpłatnie na 3-4 miesiące wypożyczyć policji jedną kamerę. Zainstalowana np. na budynku komendy (w pobliżu dwa młodzieżowe lokale, ulica Warszawska), na dachu jednego z domów przy ulicy Senatorskiej, Traugutta, Żeromskiego, Pokoju czy Placu Kościuszki kontrolowałaby wszystko, co złego dzieje się w zasięgu jej wzroku. Ustawienie kamer w każdym punkcie miasta nie wchodzi w grę, kosztów przedsięwzięcia nie udźwignęłaby żadna gmina, poza tym trzeba obywatelom zostawić trochę prywatności. Rozważany jest zakup 5-6 kamer, które obserwowałyby najniebezpieczniejsze miejsca. Sprzęt, łącza i wykonanie systemu to wydatek ok. 60-70 tysięcy złotych.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze