Reklama

Biskup zlekceważył ludzi

Tygodnik Echo Powiatu
05/07/2012 10:20
W miniony czwartek, 28. czerwca do parafii pw. Najświętszej Maryi panny w Boryszewie przyjechał Ordynariusz Diecezji łowickiej, ksiądz biskup Andrzej Franciszek Dziuba. Miało się tu odbyć spotkanie wspólnoty parafialnej z udziałem Jego Ekscelencji. Przed kościołem czekało na biskupa około 100 osób, które chciały przekazać petycję w sprawie proboszcza Andrzeja Gałaja. Może trudno w to uwierzyć, ale biskup nie znalazł ani chwili na rozmowę z oczekującymi przed świątynią parafianami. Wraz z proboszczem i grupką wiernych zniknął w podziemnej części kościoła.

- Wszedłem do środka i usłyszałem muzykę zza którychś drzwi. Zajrzałem do środka, a tam grupka ludzi śpiewała, dziewczyna grała na skrzypcach, a na wprost drzwi siedział biskup i proboszcz. Nie chciałem przeszkodzić w trakcie modlitwy, więc powoli cofnąłem się. Wtedy zerwał się proboszcz i zamknął drzwi na klucz.- mówił mocno zdziwiony starszy pan.

- Jak to, nie zaprosił pana do środka, tylko zamknął drzwi? - zdziwiła się pani w szarym sweterku.

- Przecież mówię, zamknął drzwi na klucz.- nieco zdenerwował się starszy pan.

- Chcieliśmy tylko chwileczkę porozmawiać, bo w kurii nie ma z kim.- mówili ludzie

- Mamy problem, proboszcz nie rozumie nas, robi co chce, a nas nikt nie słucha.- denerwowali się. - Będziemy czekać, aż stąd wyjdzie, to może z nami porozmawia.- mówili.
Zdesperowani ludzie sprawdzili wszystkie możliwe wejścia do kościoła, ale żadnych z nich nie dało się otworzyć. Były zamknięte.

- Jak to, przyjeżdża biskup, ale tylko garstka jest godna, by się z nim spotkać? A inni to co, tego Jezus nie naucza. - mówili starsi i młodsi. - Przecież kościół jest dla wszystkich, a nie tylko dla jakiejś tam grupki. A biskup powinien rozmawiać z nami, a nie jak proboszcz, lekceważyć nas. Poczekamy, w końcu przecież wyjdzie.- większość zdecydowała, że poczeka tak długo, jak długo będzie trzeba.

Kilkugodzinne oczekiwanie zmęczyło szczególnie starsze osoby. Ustawione więc zostały paczki styropianu, by można było na nich przysiąść. Część ludzi postanowiła pilnować srebrnej Skody Superb, którą przyjechał biskup Dziuba.

Wszyscy mówili, że to nie może tak być, by proboszcz stosował dyktat absolutny, a jego władze zwierzchnie za nic miały zdanie parafian.

- Nam jest potrzebny pasterz, to chcemy powiedzieć biskupowi. Chcemy chodzić do kościoła i nasze dzieci też chcą. Ale one się boją proboszcza.- cały czas było słychać takie zdania. - Przecież my nie walczymy z kościołem, my tylko chcemy, żeby nas szanować i liczyć się z naszym zdaniem. - tłumaczyli.

Co jakiś czas ktoś próbował zajrzeć do kościoła, czasem poruszyć klamką. Nic się jednak nie zmieniło – kościół był zamknięty na wszystkie spusty.

Wreszcie, przed godziną 22. z kościoła wyszli biskup z proboszczem i grupka tych, którzy dostąpili zaszczytu wspólnej modlitwy. Oczekujący przed świątynią próbowali porozmawiać z biskupem. Na próżno – jedyne co usłyszeli to: - proszę nie naruszać mojej cielesności, proszę mnie nie dotykać – i jeszcze – to nie czas i miejsce na rozmowę.- To kiedy mamy rozmawiać, jak nikt nie chce dialogu? - pytali mieszkańcy Boryszewa.

- Czujemy duży niesmak, bo dowiedzieliśmy się o wizycie biskupa przypadkiem, proboszcz nas nie poinformował. A to zawsze przeciez jest wydarzenie, święto w parafii, jak przyjeżdża biskup.- mówili – nie możemy tego tak zostawić, dlaczego biskup też nas zlekceważył?

mg
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Troja 2012-07-05 12:32:42

    Tylko dudki, dudki. Czemu mnie to nie dziwi :) A kazania to się prawi jak być dobrą owieczką, a przykład dać to co?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xyx 2012-07-05 10:44:05

    A to dlatego ze prezentu zadnego nie dostał jak przyjechał. Ludzie przyszli i mysleli ze biskup za darmo bedzie z nimi rozmawiał!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości