Sochaczewskie Centrum Kultury było miejscem uroczystej gali. Wysoki poziom wydarzenia kontrastuje z ograniczonym budżetem sochaczewskiego sportu. Czy warto inwestować nawet w taką imprezę kosztem codziennych potrzeb klubów i sportowej młodzieży?
Nie było przypadku. To nie jest tak, że gala „wyszła” – ona drugi rok z rzędu została zrobiona z rozmachem.
Reaktywacja Gali Mistrzów Sportu w Sochaczewie, inicjatywy zapoczątkowanej przed laty przez Janusza i Jerzego Szostaków, już w 2025 roku pokazała, w jakim kierunku będzie się rozwijać. Tegoroczna tylko to potwierdziła.
Sochaczewskie Centrum Kultury w Boryszewie ponownie stało się miejscem wydarzenia, które spokojnie mogłoby funkcjonować w dużo większym mieście. Całość była dopracowana, nieźle poprowadzona i atrakcyjna dla odbiorców.
Na scenie konkrety, nie półśrodki.
Singin’ Birds wróciły. To trzy urocze i sympatyczne wokalistki wspierane przez sprawnych muzyków. Osiem osób na scenie zrobił dobry show, prezentując standardy muzyki rozrywkowej. Nie mogło obyć się bez grupy Abstrakt. Dziewczyny zaprezentowały kilka efektownych układów choreograficznych.
Galę prowadził Bożydar Iwanow, a wśród gości pojawił się m.in. Maciej Lampe.
Krótko: wydarzenie wyglądało jak produkt z wyższej półki.
Kiedy emocje opadły, pojawiło się pytanie:
Czy ta gala bya adekwatna do realiów sochaczewskiego sportu?
Na sport w Sochaczewie przeznaczono ponad 700 tysięcy złotych. I każdy, kto jest blisko środowiska, wie, że to budżet mocno ograniczony.
Kluby działają na "styku", szukają wsparcia, często dokładają własne środki.
Jednocześnie gala pokazuje zupełnie inny poziom wydatków:
rozbudowany zespół muzyczny,
prowadzący gwiazdor TV,
gość, grający niegdyś w NBA
I trudno nie zadać pytania: Czy naprawdę nas na to stać?
Trudno zakładać, że taki skład – zarówno artystyczny, jak i personalny – pojawił się bez konkretnych kosztów.
Do tego dochodzi forma wyboru zwycięzców.
Głosowanie telefoniczne, jeden głos na osobę – w teorii przejrzyste. W praktyce liczba 27 tysięcy oddanych głosów przy populacji miasta na poziomie około 36 tysięcy mieszkańców budzi spore wątpliwości.
Efekt?
Liczy się nie tylko wynik sportowy, ale też to, kto lepiej zmobilizuje swoje środowisko.
To bardziej konkurs popularności niż realna ocena osiągnięć.
Dla porównania – 26 lutego w Teresinie odbyła się gala sportowa oparta na zupełnie innym podejściu.
Bez znanych nazwisk z telewizji, bez kosztownej oprawy.
Zamiast tego:
lokalna młodzież z ośrodka kultury,
miejscowi prowadzący,
wydarzenie bliższe ludziom i zdecydowanie mniej obciążające budżet.
Można? Można.
Jedno trzeba powiedzieć jasno: sportowcy zasłużyli na wyróżnienie.
Za nimi stoją lata pracy, wyrzeczeń i codziennego wysiłku.
Tylko może właśnie dlatego warto się zastanowić: Czy zamiast inwestować w efektowną oprawę jednego wieczoru,
nie lepiej więcej środków zostawić tam, gdzie sport dzieje się naprawdę?
Bo gala trwa chwilę.
A sport w Sochaczewie – to codzienność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skromna galeria, chyba ktoś zabronił publikowanie zdjęć z niektórymi osobami :)
Od dawna tak jest w Soho że jak akcja harytatyena to nasi ze szkół kółek i inni grają za fri ajak dni Sochaczewa lub gala to się płaci tak się nazywa popieranie młodych artystów coś w tym jest 1000zl do studenta to majątek a dla Wiśniewskiego to kolejna żona przyjedzie do zaluskowa zrobi parę fotek i da dobry. Przyklad a miało być inaczej obłuda
Panie redaktorze, piszecie o sobie jako o niezależnych wolnych mediach lokalnych, a w praktyce staliście się przewidywalnym narzędziem jednej politycznej narracji. Cokolwiek zrobi obecny burmistrz Daniel Janiak, nawet jeśli to gala sportowa zorganizowana w dużej części dzięki prywatnym sponsorom, Wasza reakcja jest zawsze taka sama. Zamiast pochwały od razu atak. Błysk, gwiazdy, wielkie nazwiska, czy Sochaczew na to stać? Gdy poprzednia władza przez lata niewiele robiła, krytykowaliście ją za stagnację i brak inicjatyw. Gdy obecna władza robi wydarzenie na wyższym poziomie, natychmiast wyciągacie budżet sportu i sugerujecie marnotrawstwo. Nic Wam nie pasuje. Nigdy. Festiwal był źle, wcześniejsze gale były źle, teraz ta gala też jest źle. Zawsze znajdziecie sposób, żeby przedstawić działania władz miasta w jak najgorszym świetle. Wyciągacie fakty wybiórczo, manipulujecie kontekstem i budujecie narrację, że wszystko jest złe, bo rządzi niewłaściwa strona. Sochaczew to nie Wasze prywatne pole walki partyjnej. To normalne miasteczko pod Warszawą, którego mieszkańcy zasługują na obiektywne media, a nie na portal, który działa głównie przeciwko obecnej władzy i szuka brudów tam, gdzie ich po prostu nie ma. Zamiast rzetelnie ocenić plusy i minusy wydarzenia, wolicie siać zawiść i polityczną niechęć. Zamiast cieszyć się, że sportowcy dostali eleganckie wyróżnienie, wolicie pytać czy nas na to stać, jakby ambitne wydarzenie w naszym mieście było czymś nagannym. Niestety z takiego podejścia wyłania się smutny obraz. e-Sochaczew.pl przestało być prawdziwym lokalnym medium. Stało się narzędziem konsekwentnej negatywnej narracji wobec obecnego burmistrza, niezależnie od tego co i jak zrobi. I właśnie dlatego coraz więcej mieszkańców traktuje Was nie jako niezależny głos, tylko takie portal plotkarski. Czas najwyższy, żebyście się opamiętali i wrócili do roli rzetelnego lokalnego medium, a nie politycznego opozycyjnego biuletynu. Żenująca robota.
Ciężko nie odnieść wrażenia że sport w tym wydarzeniu jest gdzieś w tle, a głównie chodzi o lans partyjnych klakierów. Zdjęcia miejskich radnych i urzędników wagi ciężkiej przy stołach pełnych słodyczy na innym lokalnym portalu są świetną promocją sportu.
Brawo Panie Jerzy. Pokazał Pan kolejne igrzyska. Lans burmiszcza oczywisty. Prawie na każdym zdjęciu raper..Może niech napiszą ile ta błazenada kosztowała a ile kasy dostała np.bzura czy drugoligowcy koszykarze. Po wała ten prowadzący. Czy w socho nie ma osoby która by to zrobiła społecznie..I ta emerytka czyli tzw naczelnik. Szkoda słów.. A na placu Kościuszki zamiast powaga wszak jesteśmy w okresie wielkiego postu to jakiś radosny festyn bożonarodzeniowy. Co na to.proboszcz i ministrant.
prymityw ze srtrony burmisrrza jajnika ale jego nie stac na nic innego , więc czemu sie diwic , z prostaka Pana nie stworzysz
Artykuł sugeruje marnotrawstwo publicznych pieniędzy, nie podając żadnych konkretnych kosztów ani struktury finansowania gali. jak dla mnie to publicystyka oparta bardziej na wrażeniu niż na faktach. Krytyka bez liczb i bez uwzględnienia wartości wizerunkowej miasta jest uproszczeniem, które bardziej podgrzewa emocje niż wnosi coś do realnej debaty.
Skromna galeria, chyba ktoś zabronił publikowanie zdjęć z niektórymi osobami :)
Od dawna tak jest w Soho że jak akcja harytatyena to nasi ze szkół kółek i inni grają za fri ajak dni Sochaczewa lub gala to się płaci tak się nazywa popieranie młodych artystów coś w tym jest 1000zl do studenta to majątek a dla Wiśniewskiego to kolejna żona przyjedzie do zaluskowa zrobi parę fotek i da dobry. Przyklad a miało być inaczej obłuda
Panie redaktorze, piszecie o sobie jako o niezależnych wolnych mediach lokalnych, a w praktyce staliście się przewidywalnym narzędziem jednej politycznej narracji. Cokolwiek zrobi obecny burmistrz Daniel Janiak, nawet jeśli to gala sportowa zorganizowana w dużej części dzięki prywatnym sponsorom, Wasza reakcja jest zawsze taka sama. Zamiast pochwały od razu atak. Błysk, gwiazdy, wielkie nazwiska, czy Sochaczew na to stać? Gdy poprzednia władza przez lata niewiele robiła, krytykowaliście ją za stagnację i brak inicjatyw. Gdy obecna władza robi wydarzenie na wyższym poziomie, natychmiast wyciągacie budżet sportu i sugerujecie marnotrawstwo. Nic Wam nie pasuje. Nigdy. Festiwal był źle, wcześniejsze gale były źle, teraz ta gala też jest źle. Zawsze znajdziecie sposób, żeby przedstawić działania władz miasta w jak najgorszym świetle. Wyciągacie fakty wybiórczo, manipulujecie kontekstem i budujecie narrację, że wszystko jest złe, bo rządzi niewłaściwa strona. Sochaczew to nie Wasze prywatne pole walki partyjnej. To normalne miasteczko pod Warszawą, którego mieszkańcy zasługują na obiektywne media, a nie na portal, który działa głównie przeciwko obecnej władzy i szuka brudów tam, gdzie ich po prostu nie ma. Zamiast rzetelnie ocenić plusy i minusy wydarzenia, wolicie siać zawiść i polityczną niechęć. Zamiast cieszyć się, że sportowcy dostali eleganckie wyróżnienie, wolicie pytać czy nas na to stać, jakby ambitne wydarzenie w naszym mieście było czymś nagannym. Niestety z takiego podejścia wyłania się smutny obraz. e-Sochaczew.pl przestało być prawdziwym lokalnym medium. Stało się narzędziem konsekwentnej negatywnej narracji wobec obecnego burmistrza, niezależnie od tego co i jak zrobi. I właśnie dlatego coraz więcej mieszkańców traktuje Was nie jako niezależny głos, tylko takie portal plotkarski. Czas najwyższy, żebyście się opamiętali i wrócili do roli rzetelnego lokalnego medium, a nie politycznego opozycyjnego biuletynu. Żenująca robota.