Rozmowa z Mistrzem Polski
W dniach 1-2 maj 2010 roku w miejscowości Golub-Dobrzyń w hali Szkoły Podstawowej nr 2 im. Orła Białego odbyły się XXXIV Mistrzostwa Polski w Kulturystyce i Fitness Kobiet, Mężczyzn, Par i Osób Niepełnosprawnych. Organizatorami tej imprezy byli: Polski Związek Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego, Urząd Miasta w Golubiu - Dobrzyniu oraz właściciel firmy Fitness Authority, pan Tadeusz Zarębski. Mistrzostwa Polski są najważniejszym wydarzeniem w kraju dla osób czynnie uprawiających sporty sylwetkowe i prawdziwym rajem dla oczu miłośników kulturystyki i fitness. W tegorocznej edycji wziął udział również rodowity sochaczewianin Tomasz Winnicki, który zajął pierwsze miejsce w kategorii kulturystyka klasyczna + 180 cm, zdobywając tym samym złoty medal oraz tytuł Mistrza Polski w tej kategorii.
Tomku, jakie czynniki, według Ciebie, składają się na sukces sportowy w kulturystyce?
Moim zdaniem najważniejszą cechą determinującą każdego zawodnika trenującego kulturystykę i chcącego startować w zawodach jest: wytrwałość, żelazna konsekwencja w przestrzeganiu diety przedstartowej, regularne i dobrze przemyślane treningi (aerobowe i siłowe) z obciążeniem, prawidłowa suplementacja i przede wszystkim pozytywne nastawienie psychiczne. Myślę, że wymieniłem wszystkie fundamentalne czynniki składające się na sukces w tym pięknym sporcie.Co chciałbyś jeszcze osiągnąć w sportach sylwetkowych?
Może nie będę teraz zbyt skromny, ale chciałbym osiągnąć w tym sporcie jak najwięcej... Teraz już wiem, że "chcieć to móc". Jeżeli czegoś bardzo się pragnie, ma określony cel, a wokół siebie choćby kilka życzliwych osób – to można sięgnąć po najwyższe laury.Czy są jakieś gwiazdy na polskiej lub zagranicznej scenie kulturystycznej za którymi chciałbyś podążać?
Jeżeli miałbym powiedzieć, że na kimś się wzoruje, to są to kulturyści sprzed lat. Oczywiście jedyny i niepowtarzalny Arnold Schwarzenegger, Frank Zane lub choćby gwiazda kulturystyki i kina z lat 60-tych Steve Revees. A z naszego rodzinnego podwórka mój trener – Marcin Jabłoński.Jaki stosunek mają Twoi bliscy do tego co robisz?
Gdyby nie moi najbliżsi, mam na myśli moje dzieci i żonę Magdę, która zawsze kiedy trzeba stawała na wysokości zadania, dodawała otuchy, sił, wspierała do dalszych przygotowań, prawdopodobnie nie osiągnąłbym takiego sukcesu! Jeżeli chodzi o pozostałych bliskich - gratulują mi.Jak zachęciłbyś inne osoby do uprawiania tego wciąż jeszcze niezbyt popularnego sportu w naszym kraju?
Z tego co widzę sport ten, a szczególnie kulturystyka klasyczna, jest coraz bardziej popularny. Powiem nieco z przymrużeniem oka, jeżeli ktoś chce sprawdzić siłę swego charakteru, powinien tym sportem zainteresować się na poważnie. A tak na serio kulturystyka – to przede wszystkim piękno i dbałość o własne ciało, które ma się jedno na całe życie.Którą z sochaczewskich siłowni poleciłbyś innym i dlaczego?
Dla mnie w dobrym klubie kulturystycznym liczy się przede wszystkim miła, koleżeńska atmosfera i panujący tam duch koncentracji i skupienia na treningu. Oczywiście nie bez znaczenia jest też możliwość przebierania w urządzeniach i maszynach do ćwiczeń. Wszystko to, co wymieniłem znalazłem w Dragon Fitness Club.Dziękuję za wywiad i życzę kolejnych sukcesów już na arenie międzynarodowej.
Arvena
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze