Rysie Sochaczew przegrały w Mińsku Mazowieckim 69:74, choć po słabej pierwszej kwarcie (19:27) wróciły do gry i do końca walczyły o odwrócenie losów meczu. Drużyna poprawiła obronę, zaczęła punktować szybciej i kilka razy zbliżyła się do gospodarzy na jedno posiadanie. Mimo ambitnej pogoni zabrakło skuteczności w kluczowych momentach.
Spotkanie przyćmił jednak brutalny faul zawodnika gospodarzy, Filipa Wicika, który uderzył od tyłu Huberta Lewandowskiego, powalił go na parkiet, a następnie ponowił cios. Sprawą zajmuje się komisja dyscyplinarna PZKosz.
Mimo trudnego boiskowego widowiska Rysie mogły liczyć na mocne wsparcie z trybun. Do Mińska przyjechała grupa sochaczewskich kibiców wraz z burmistrzem miasta Danielem Janiakiem, którzy przez cały mecz wspierali naszych zawodników.
Rysie wracają na własny parkiet już 22 listopada o godzinie 16:00.
W hali MOSiR przy ul. Chopina 101 podejmą Lubliniankę KUL Basketball — czwartą drużynę grupy B, która ma na koncie 8 zwycięstw i 2 porażki. Zapowiada się trudne, ale bardzo interesujące spotkanie dla sochaczewskich kibiców.
Hubert Lewandowski – 28 pkt., 10 zb., 4 as.
Patryk Jankowski – 16 pkt.
Maciej Pieklak – 11 pkt.
Marcin Kubiak – 6 pkt.
Miłosz Liberski – 6 pkt.
Marcin Uliczka – 2 pkt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Raz kryminal a dwa WALKOWER dla RYSI innej opcji nie ma ....
Raz kryminal a dwa WALKOWER dla RYSI innej opcji nie ma ....
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Raz kryminal a dwa WALKOWER dla RYSI innej opcji nie ma ....
Raz kryminal a dwa WALKOWER dla RYSI innej opcji nie ma ....