Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam, ale część tekstu zrobiła się wbrew mojej woli niebieska, mieszając moje myśli z cytowanymi burmistrzowskimi (niebieskimi). Ponieważ nie mogę już tego skorygować, zamieszczam poniżej prawidłową wersję:
Przykład? " Pierwszy z brzegu to prowadzenie Urzędu Stanu Cywilnego, zadania z zakresu obrony cywilnej czy prowadzenia ewidencji ludności. Zlecone nam przez wojewodę, czyli administrację rządową. Koszty jakie musimy ponieść to blisko 900 000 zł zł. A dotacja jaką dostajemy na ten cel to niecałe 300 tys". Takie małe dotacje Sochaczew dostaje od dawna i nie przeszkadzało to przeznaczać w poprzednich kadencjach ok. 30% budżetu na inwestycje. Teraz miasto przeznaczy 11,7%, to ewidentny dowód, że obecna ekipa traktuje budżet miejski konsumpcyjnie! Potwierdzają to słowa burmistrza: " Ten budżet ma zapewnić mieszkańcom komfort. Chcę by nie odczuli, że jest kryzys. Oczywiście w wymiarze, który zależy od władz samorządowych".
Dużo niekonsekwencji w tej wypowiedzi. " K r yzys staje się faktem, a Sochaczew nie jest zieloną wyspą, choć wciąż udaje nam się utrzymać nasz statek na kursie i omijać lodowe góry. Dochody miasta nie spadają, ale wydatki niestety, rosną szybciej". Dochody miasta nie tylko nie spadają, a rosną o kilka milionów w porównaniu z rokiem 2012! Ale za to wydatki rosną o wiele szybciej i to wcale nie z powodu narzucanych przez rząd nowych zadań. Przykład? " Pierwszy z brzegu to prowadzenie Urzędu Stanu Cywilnego, zadania z zakresu obrony cywilnej czy prowadzenia ewidencji ludności. Zlecone nam przez wojewodę, czyli administrację rządową. Koszty jakie musimy ponieść to blisko 900 000 zł zł. A dotacja jaką dostajemy na ten cel to niecałe 300 tys". Takie małe dotacje Sochaczew dostaje od dawna i nie przeszkadzało to przeznaczać w poprzednich kadencjach ok. 30% budżetu na inwestycje. Teraz miasto przeznaczy 11,7%, to ewidentny dowód, że obecna ekipa traktuje budżet miejski konsumpcyjnie! Potwierdzają to słowa burmistrza: " Ten budżet ma zapewnić mieszkańcom komfort. Chcę by nie odczuli, że jest kryzys. Oczywiście w wymiarze, który zależy od władz samorządowych". Dlatego tak mało zostaje na inwestycje." Ale jeśli chcemy realizować inwestycje, to musimy znaleźć na nie finansowanie. W naszych domach też tak jest. Moglibyśmy odkładać kilka lat i dopiero wówczas zacząć budowę sali przy SP 4, albo wziąć kredyt i budować od razu " mówi burmistrz. Czy miasto zaciągnie kredyt na tę inwestycję? Okazało się, że nie. " Miasto weźmie kredyt w wysokości 5 800 335 zł, z tego 4 943 177 złotych pójdzie na obsługę naszego zadłużenia" . Na pytanie czy miasto będzie zaciskać pasa? burmistrz odpowiedział: " Wszędzie gdzie się da. Nasze wydatki rosną, ale wiele jednostek zwiększy je tylko o poziom inflacji. Tak naprawdę większą dotację dostanie zaledwie kilka jednostek – ZKM, bo koszty paliwa rosną dramatycznie, MOSiR bo ma najwięcej obiektów do utrzymania i ZGM, który boryka się z problemem narastającego zadłużenia mieszkańców domów komunalnych". A jak wydatki na administrację? Wkrótce się okaże. Jaki jest największy budżetowy wydatek?
Od lat ten sam. Oświata – na jej utrzymanie wydamy w przyszłym roku 41 451 144 zł. To prawie o trzy miliony więcej niż rok temu. W tej kwocie jest 1,5 mln przewidziane na budowę sali przy SP 4. Jestem dumny, że Sochaczew nie musi zamykać szkół, zwalniać nauczycieli, ma pieniądze na wypłaty nagród, stypendiów, remonty i inwestycje - mówi burmistrz. Aha, i to są zapewne efekty utworzenia ZEASu?
Panie Burmistrzu! Patrzę w przeszłość samorządu miejskiego i jestem dumny z jego dorobku. Cieszę się, że miasto nie będzie musiało rezygnować z niczego, co wypracowało nasze miasto przez 20 lat istnienia samorządu.
zauważyliście że na forum toczy się regularna wymiana ognia między Burmistrzem a Starostą-jak jeden napisze że coś załatwił natychmiast salwa jak z katiuszy że drugi załatwił więcej?na razie w postach pod kropkami 3:2 dla Burmistrza
Typowa propaganda . Wywiad jak mogę zorientować po stylu robiony przez nadwornego propagandzistę dworu Osieckiego . Samego wywiadu nie chce mi się komentować , bo bzdur nie warto wałkować.
Przepraszam, ale część tekstu zrobiła się wbrew mojej woli niebieska, mieszając moje myśli z cytowanymi burmistrzowskimi (niebieskimi). Ponieważ nie mogę już tego skorygować, zamieszczam poniżej prawidłową wersję:
Przykład? " Pierwszy z brzegu to prowadzenie Urzędu Stanu Cywilnego, zadania z zakresu obrony cywilnej czy prowadzenia ewidencji ludności. Zlecone nam przez wojewodę, czyli administrację rządową. Koszty jakie musimy ponieść to blisko 900 000 zł zł. A dotacja jaką dostajemy na ten cel to niecałe 300 tys". Takie małe dotacje Sochaczew dostaje od dawna i nie przeszkadzało to przeznaczać w poprzednich kadencjach ok. 30% budżetu na inwestycje. Teraz miasto przeznaczy 11,7%, to ewidentny dowód, że obecna ekipa traktuje budżet miejski konsumpcyjnie! Potwierdzają to słowa burmistrza: " Ten budżet ma zapewnić mieszkańcom komfort. Chcę by nie odczuli, że jest kryzys. Oczywiście w wymiarze, który zależy od władz samorządowych".
Dużo niekonsekwencji w tej wypowiedzi. " K r yzys staje się faktem, a Sochaczew nie jest zieloną wyspą, choć wciąż udaje nam się utrzymać nasz statek na kursie i omijać lodowe góry. Dochody miasta nie spadają, ale wydatki niestety, rosną szybciej". Dochody miasta nie tylko nie spadają, a rosną o kilka milionów w porównaniu z rokiem 2012! Ale za to wydatki rosną o wiele szybciej i to wcale nie z powodu narzucanych przez rząd nowych zadań. Przykład? " Pierwszy z brzegu to prowadzenie Urzędu Stanu Cywilnego, zadania z zakresu obrony cywilnej czy prowadzenia ewidencji ludności. Zlecone nam przez wojewodę, czyli administrację rządową. Koszty jakie musimy ponieść to blisko 900 000 zł zł. A dotacja jaką dostajemy na ten cel to niecałe 300 tys". Takie małe dotacje Sochaczew dostaje od dawna i nie przeszkadzało to przeznaczać w poprzednich kadencjach ok. 30% budżetu na inwestycje. Teraz miasto przeznaczy 11,7%, to ewidentny dowód, że obecna ekipa traktuje budżet miejski konsumpcyjnie! Potwierdzają to słowa burmistrza: " Ten budżet ma zapewnić mieszkańcom komfort. Chcę by nie odczuli, że jest kryzys. Oczywiście w wymiarze, który zależy od władz samorządowych". Dlatego tak mało zostaje na inwestycje." Ale jeśli chcemy realizować inwestycje, to musimy znaleźć na nie finansowanie. W naszych domach też tak jest. Moglibyśmy odkładać kilka lat i dopiero wówczas zacząć budowę sali przy SP 4, albo wziąć kredyt i budować od razu " mówi burmistrz. Czy miasto zaciągnie kredyt na tę inwestycję? Okazało się, że nie. " Miasto weźmie kredyt w wysokości 5 800 335 zł, z tego 4 943 177 złotych pójdzie na obsługę naszego zadłużenia" . Na pytanie czy miasto będzie zaciskać pasa? burmistrz odpowiedział: " Wszędzie gdzie się da. Nasze wydatki rosną, ale wiele jednostek zwiększy je tylko o poziom inflacji. Tak naprawdę większą dotację dostanie zaledwie kilka jednostek – ZKM, bo koszty paliwa rosną dramatycznie, MOSiR bo ma najwięcej obiektów do utrzymania i ZGM, który boryka się z problemem narastającego zadłużenia mieszkańców domów komunalnych". A jak wydatki na administrację? Wkrótce się okaże. Jaki jest największy budżetowy wydatek?
Od lat ten sam. Oświata – na jej utrzymanie wydamy w przyszłym roku 41 451 144 zł. To prawie o trzy miliony więcej niż rok temu. W tej kwocie jest 1,5 mln przewidziane na budowę sali przy SP 4. Jestem dumny, że Sochaczew nie musi zamykać szkół, zwalniać nauczycieli, ma pieniądze na wypłaty nagród, stypendiów, remonty i inwestycje - mówi burmistrz. Aha, i to są zapewne efekty utworzenia ZEASu?
Panie Burmistrzu! Patrzę w przeszłość samorządu miejskiego i jestem dumny z jego dorobku. Cieszę się, że miasto nie będzie musiało rezygnować z niczego, co wypracowało nasze miasto przez 20 lat istnienia samorządu.
zauważyliście że na forum toczy się regularna wymiana ognia między Burmistrzem a Starostą-jak jeden napisze że coś załatwił natychmiast salwa jak z katiuszy że drugi załatwił więcej?na razie w postach pod kropkami 3:2 dla Burmistrza