Były wójt Teresina, Szymon Z., już po raz trzeci mógł usłyszeć, że w sprawie mieszkańca gminy Kazimierza Z., męża opozycyjnej wobec siebie radnej, zawinił. Sąd Okręgowy w Płocku w całości odrzucił jego apelację, tym samym wyrok skazujący Szymona Z. za niedopełnienie obowiązków służbowych na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz grzywnę w wysokości 1000 złotych stał się prawomocny.
Sprawa ma już dobre 3 lata. Sochaczewska prokuratura oskarżyła Szymona Z. o to, że będąc wójtem gminy Teresin uchylał się od decyzji administracyjnej w sprawie wydania bądź nie wydania zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sklepie Kazimierza Z. - męża opozycyjnej wobec wójta radnej gminy Teresin, tj. o czyn z art. 231 § 1 k. k. Sąd Rejonowy podzielił te zarzuty i w styczniu 2006 r. wydał wyrok, w którym skazał byłego wójta na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i zapłatę grzywny tytułem odszkodowania dla pokrzywdzonego Kazimierza Z. w wysokości 1000 złotych, oraz oczywiście zwrot kosztów sądowych w wysokości 370 złotych.
Ten sam wyrok Szymon Z., który cały czas nie przyznawał się do winy, usłyszał po raz drugi wiosną br. Taki był finał złożonej przez niego apelacji. Sąd Okręgowy w Płocku wprawdzie dopatrzył się konieczności uzupełnienia materiału dowodowego i cofnął sprawę celem ponownego rozpatrzenia do Sochaczewa, ale tu w marcu br. tak zarzut, jak karę podtrzymano. Szymon Z. zdecydował się na ponowną apelację, jednak Sąd Okręgowy w Płocku 26. września br. w całości ją odrzucił. Przypomnijmy, że w tej sprawie toczy się jednocześnie jeszcze jeden proces. Kazimierz Z. uważa, że działania byłego wójta naraziły go na poważne straty finansowe i stara się o odszkodowanie w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych przed Sądem Rejonowym w Sochaczewie. Tym razem jednak oskarżona jest niejako gmina Teresin, a nie prywatnie sam Szymon Z., który w tej sprawie reprezentował urząd.
M. Figut
Przypomnijmy, że prokurator, oskarżając byłego wójta o uchylenie się od wydania decyzji w sprawie zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sklepie Kazimierza Z., twierdził, iż Szymon Z. nadużył swoich kompetencji i dopuścił się niedopełnienia przepisów prawa, przez co poszkodowany nie mógł być pewien swojego życia zawodowego i osobistego. W dużej mierze na takie postępowanie Szymona Z. wpływał, zdaniem prokuratora, fakt, iż Kazimierz Z. jest mężem radnej, która w tym czasie znalazła się w otwartej opozycji wobec wójta.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze